Jedburgh_Ops Napisano wczoraj o 20:16 Napisano wczoraj o 20:16 3 godziny temu, MarekA napisał: Jak by się ktoś pytał to osoba z tego zdjęcia od 4 lat klnie się w podcastach, że jest żarliwym pacyfistą, a już szczególnie robi to w podcastach z Anną Marią Dyner.
Jedburgh_Ops Napisano 13 godzin temu Napisano 13 godzin temu „Łucznik” odpowiada na zarzuty Przemysława Czarnka. „Wprowadza opinię publiczną w błąd”
M81 Napisano 5 godzin temu Napisano 5 godzin temu Rzeczywiście, wprowadza w błąd. Zdolności produkcyjne to 80 tys. karabinów rocznie, zamówienia na najbliższe lata to 23 tys. grotów.
MarekA Napisano 4 godziny temu Napisano 4 godziny temu 2 minuty temu, M81 napisał: Rzeczywiście, wprowadza w błąd. Zdolności produkcyjne to 80 tys. karabinów rocznie, zamówienia na najbliższe lata to 23 tys. grotów. Podziękuj Nawrockiemu
Erih Napisano 2 godziny temu Autor Napisano 2 godziny temu W dniu 20.04.2026 o 21:53, Jedburgh_Ops napisał: Jest inaczej niż piszesz. Świat rozstał się z bezjelcowymi bagnetami „typu gwóźdź” już podczas II wojny, a w każdym razie cywilizowana część tego świata. Nie ma od ponad 80 lat bagnetów, które nie mogą służyć jak noże wojskowe i do takich celów, jak noże, czyli do tego wszystkiego, do czego faktycznie noże wojskowe służą włącznie z walką wręcz. Nawet te najbardziej krytykowane przez władze wojskowe i państwowe karabinki, jak G36, FAMAS, czy SA80 (synonimy nieudanych konstrukcji) mają normalne bagnety z jelcami. A u nas wszystko musi stać na głowie. Ergonomiczne dno, jak wspomniane noże wz.92/98 i bagnet do Grota bez jelca. W tym pierwszym przypadku trwa na dodatek bezczelne wmawianie w mediach fachowych, że te noże są wzorowane na nożach M3. Projektanci tych noży w życiu nie trzymali w dłoniach M3 któregokolwiek z producentów tych noży. Bagnety wyłącznie kłujące odeszły w zapomnienie poza Rosją (myślę tu o poważnych graczach) już pod koniec XIX wieku. W momencie przezbrojenia żołnierzy w broń samopowtarzalną walka na broń białą straciła zupełnie sens, stała się absolutnie incydentalna. Więc bagnety albo zredukowano do zupełnie symbolicznego "szpikulca", albo starano się je zmienić w pełnoprawne noże bojowe lub też w noże obozowe. Tylko że nóż obozowy powinien być skonstruowany trochę inaczej niż typowy "mordulec". Próba połączenia tych dwóch funkcji średnio wychodzi.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się