Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Traper7

Śladami mjr Łupaszki

Recommended Posts

Kilka słów o filmie ( i troche fotek ) :


http://www.tgrh.org/index1.php?akcja=wiecej&art=51

Stopczyk TGRH

Share this post


Link to post
Share on other sites
Misio3, nie dałem rady obejrzec a bardzo mi na tym zależy. Macie może nagrany ten film???

Share this post


Link to post
Share on other sites
Skopiować nie można - rozumisz - prawa autorskie. Myślę, że niedługo pojawi się w sprzedaży. Skontaktuj się ze mna na prywatna wiadomość" - http://www.tgrh.org/forum/profile.php?mode=viewprofile&u=12 . Da Ci znać, jak coś będę wiedział.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Brak słów, a tak chciałoby się tyle napisać.
Drodzy państwo, osobiście cieszę się, że powstają tego rodzaju produkcje – kameralne i profesjonalne i aby jak najwięcej.
Tego rodzaju widowiska plenerowe czy telewizyjno/teatralne najbardziej będą przekonywać do ludzkiej wyobraźni. Szczególnie okresu tak zapomnianego jak podziemie antykomunistyczne.

Chylę czoła za wkład i przygotowanie TGRH. Wasza konsekwentność dała się odczuć. Tylko brać z was przykład. Wam się udało i udowodniliście, że nie jesteście tylko ”zgrają przebierańców”. Jeszcze raz gratuluję.

Pozdrawiam
Kuczor - W.G.H.Szaniec"

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przeglądając teraz zdjęcia ze spektaklu przypomniałem sobie, co przykuło moją uwagę.
Zarazem mam pytanie do twórców lub kolegów którzy brali udział w spektaklu. Dlaczego wybrano taką aktorkę, a nie inną bardziej podobną do faktycznej „INKI”?
Ile trwał plan zdjęciowy, oraz montaż?
Jeżeli coś wiecie to napiszcie, zarazem przepraszam za moje pytania - to takie moje zboczenie zawodowe.;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mogę Ci przytoczyć to co zapamiętałem z któregoś przedpremierowego wywiadu w TV z Natalia Koryncka-Gruz - gdzie zadano podobne pytanie. Odpowiedziała, że szukali i owszem były kandydatki - ale najleprza charakterem tożsamym z rolą, okazała się Karolina Kominek.

Co do planów zdjęciowych - trochę napisane jest na naszej stronie ( link j/w ). Chcemy napisać szerszą relację z odczuć naszych statystów – uczestników ale to za jakiś czas.

Przykładowa scena nieudanej zasadzki w lesie – trwała cały dzień – a Willys Adama z Oliwy przejechał na „tym” zakręcie dobre kilka przysłowiowych kilometrów - tam i na zad. Podobnie ciężarówka Andrzeja Frankowskiego z Poznania na następny dzień !. Nie wspomnę przywiezienie – rozwiezienie wszystkich ludzi, załadunek i rozładunek, podłączenia, sprawdzenia a jeść też trzeba :o) itp..... .Scena egzekucji odbyła się około 21:00 – jak już było ciemno na dworze a ćwiczyliśmy już od 11:00. Co niekórzy mieli pierwszy raz pepeszę w rękach a wyszło równo przy jedynie dwóch ujęciach z amunicją !. I wiele innych ciekawostek :o) !.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Yasioo- najpierw piszesz, że Zaleszany spalił Łupaszko, a kilka postów dalej, że Bury. Jest to symptomatyczne, bo po dziś dzień przypisuje się Łupaszce zbrodnie popełnione przez innych, w tym przez Armię Czerwoną, KBW, milicję i zwykłych bandziorów. Swego czasu zainteresowałem się zbrodniami, które przypisuje się Łupaszce na terenie Borów Tucholskich. Słynna była zwłaszcza sprawa wymordowania całej rodziny w Krakówku koło Drzycimia, którą komunistyczna propaganda zaliczyła na konto Łupaszki. Popytałem miejscowych i okazało się, że zbrodni dokonali żołnierze Armii Czerwonej. Podobnie było w wielu innych przypadkach, dlatego zalecałbym ostrożność w oskarżaniu Majora, tym bardziej, że Łupaszko bezwzględnie karał swoich żołnierzy, którzy naruszali regulamin. Znany jest mi z Borów Tucholskich jeden przypadek wykonania kary śmierci na jednym z partyzantów, chyba za rabunek, jeśli mnie pamięć nie myli. W mojej wsi oddział Majora wymierzył sprawiedliwość dwóm samozwańczym milicjantom" (byli tacy, którzy po wejściu sowietów założyli biało-czerwone opaski, wyciągnęli ze strychów mausery i wysługiwali się bolszewickim okupantom), a kara polegała na publicznym spuszczeniu manta delikwentom. Przy okazji wp*** dostał jeszcze wioskowy złodziejaszek i kłusownik, na którego donieśli łupaszkowcom mieszkańcy mojej wsi. Akcja akowców po dziś dzień jest wspominana tutaj z podziwem i aprobatą przez ludzi, którzy te wydarzenia pamiętają. Łupaszko nie mordował niewinnych ludzi, dokonywał jedynie egzekucji na pachołkach sowieckich, przy czym działał zawsze po zasięgnięciu informacji wśród miejscowej ludności. Krajewski i Łabuszewski cytują w swej pracy raporty UB z Borów Tucholskich (są one dostępne w Archiwum Państwowym w Bydgoszczy), w których ubecy narzekają, że anda Łupaszki" jest nieuchwytna, gdyż korzysta z pomocy miejscowej ludności, która jednocześnie jest wrogo nastawiona do milicji i UB. Piszą też o problemach z pozyskaniem informatorów. Czy gdyby oddziały Łupaszki znęcały się nad ludnością tubylczą, to cieszyłyby się takim poparciem? I to na Pomorzu, gdzie z reguły niechętnie odnoszono się do kresowiaków! Pozdrav.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam!
Niestety ruska propaganda do dziś ma gdzie niegdzie swoje korzenie, znam babkę która uczy polskiego i upiera się że Łupaszka to był morderca i dopuszczał się samych haniebnych czynów, co prawda wytaczałem przeciwko jej zarzutom ciężkie działa i chyba za to miałem 3 z polaka na maturalnym ;)
PozdrO
tomekk

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam wszytskich , chciałbym dodać ciekawy wątek do tematu ,mimo iż nie mam obszernej wiedzy na temat Łupaszki chciałbym pochwalić sie pewny znaleziskiem . Wiele lat temu zainteresowałem sie poszukiwaniami za pomocą wykrywacza metalu ( miałem może 10 lat - obecnie 24 ) historia ta miała miejsce kilka lat temu na ulicy której mieszkam - przyjechali robotnicy z cieżkim sprzętem i ponad rok czasu kopali , demolowali i kładli nową nawierzchnie na odcinku 700 metrów ulicy , gdy nawiązałem kontakt z panami majstrami w celu odkupienia czego kolwiek co wywleka z ziemi - ujżałem szerokie uśmiechy pod bujnymi wąsami ( kilka dni wczesniej znalazłem skrzynke aluminiową od mg ktora niestety była strasznie pognieciona ) jednak po kilku dniach wracajac ze sklepu usłyszałem wołąnia w moim kierunku jak sie okazało majstry wąsate wykopały dwa mausery i tak stałem sie szcześliwym posiadaczem jednego z nich mimo strasznej korozji byłem bardzo podekscytowany hmmm najciekawsze w tej histori jest to ze po kilku latach rozpoczołem szukania informacji na temat ulicy na ktróej mieszkam i na ktorej znalezione zostały wymienione wyrzej mausery i znalazłem taką to oto informację ..... Do wiosny 1946 r. tworzono punkty kontaktowe, magazyny broni, szpitale polowe. Magazyny broni były m.in. w PGR Zielenice koło Sztumu, Złotowie koło Malborka, Raszynie, Płaskorzu, Dobrawie, Łubiankach i Smolnikach (powiat Tuchola), Wejherowie, Gdańsku (Kościuszki 99/1, na Stogach przy Jodłowej 49/1). i tak trafiłem na ulice - zgadza się mieszkam na ulicy Jodłowej a dwa mausery ktore zostały znalezione wykopane zostały przy wymienionym wyżej adresie 49 mimo iż historia ta może być nie wiem jak to nazwać małociekawa dla mnie ułożenie tego w całość było fantastyczne pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czy spotkał się któryś z kolegów z informacjami o człowieku o pseudonimie łoty Jasio" ? Dowodził zbrojną grupą na białostoczyźnie, działał w rejonie Janów, Korycin, Czarna Wieś. Według jednego z informatorów jego oddział mógł być związany z Łupaszką.

Share this post


Link to post
Share on other sites
@ Niwol,Zgadzam sie z Toa w 100% co do Burego!
Bywam często w tych stronach gdzie Bury,Łupaszko chadzali.
Cały ten rejon był w czasie pierwszego sovieta jak i drugiego sovieta prosoviecki.
W Milejczycach był obóz przejsciowy dla Polaków zeslanych na sybir,strażnikami i dowódcami byli żydzi i białorusini .
Zreszta to czy oni sa białoruskiego pochodzenia bym polemizował,nazwiska jakie tu wystepuja sa raczej ukraińskie,a i język nie ma wiele wspólnego z białoruskim,ba prawie wcale.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Interesowałem się losami ciała Mercedesa, szukając w zeszłym roku na terenie dzisiejszego Łańska śladów leśniczówki i miejscowości Jełguń. Ale te nie istnieją, zresztą dojazd pomimo Polski podobno demokratycznej jest nadal utrudniony (znak zakazu wjazdu jednostronny,a z drugiej strony nie ma żadnej drogi dojazdowej). O ironio losu ta sama droga prowadzi także do zgliszczy domku myśliwskiego Gierka.
Wracając do tematu, ciało Mercedesa zostało oddane Warmiakom na kolonii Wymój przez oddział Tygrysa w celu pochowania w nocy na cmentarzu w Stawigudzie. Opisuje to Edward Cyfus w swojej książce A życie toczy się dalej" (dotyczy tomu opisującego wojenne i tuż powojenne losy Warmiaków). Dziadek autora, ze strachu powiadomił posterunek MO w Stawigudzie. Ubecy z Olsztyna nie mieli pojęcia czyje to ciało. Przez 3 dni przesłuchiwano i trzymano 2 Warmiaków w piwnicy wraz z rozkładającymi się szczątkami. Potem je zabrano, dokąd - wie tylko ubecja.
Autor książki stwierdza, że w zemście za powiadomienie MO, dziadkowi spalono stodołę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kilka lat temu również jeździłem po Warmii śladem tego rajdu Lufy w trakcie którego ranny został Mercedes. Udało nam się odnaleźć dom w którym Lufa zostawił rodzinie Porbadników ciało Mercedesa. Jeszcze 3 lata temu w Gietrzwałdzie żył milicjant z posterunku w Stawigudzie, tym samym w którym była przetrzymywana trumna z ciałem Mercedesa a także pechowi gospodarze. Zgodnie z relacjami świadków ten człowiek również brał udział w aresztowaniu Porbadników, jednak nie chciał rozmawiać o tamtych latach, twierdząc, że nie pamięta... Pewne jest tylko, że po aresztowanych i zwłoki partyzanta przyjechało UB z Olsztyna, więc ciało prawdopodobnie zawieziono do Olsztyna. Mimo długich poszukiwań, nie odnaleźliśmy również miejsca potyczki Lufy z obławą MO i UB, stojący pomnik poległych utrwalaczy przy drodze Jedwabno-Wielbark nie jest posadowiony w miejscu potyczki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A swoją drogą, to ciekawe, czy naprawdę wszystkie akta Zutylizowano.
Czy już nic nie da się zrobić.
Czy sumienie tych Tajnos Agentos, WYKAŃCZAJĄCYCH ongiś Naszych Prawdziwych niezaprzedajnych Patriotów; nie zmusi Ich do odtajnienia tamtych garbatych czasów ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
witam wszystkich rozmawialem ostatnio z moja rodzina i ciotka mi opowiedziala ciekawa historie ze zima nie pamieta dokladnie ktorego roku ktos z nowosad przyprowadzil neznanych ludzi do domu mojego dziadka ktory znajdowal sie na kol.Chojewo i poprosil o jedzenie i nocleg ale dziadek i jego brat odmowili noclegu gdyz sami mieszkali w bardzo malym domku z rodzinami czyli po jednej izdebce na rodzine.Powiedziala mi ze juz dokladnie nie pamieta czy nocowali czy nie,ale wie napewno ze brat dziadka Jgnacy bo byl starszy poprowadzil ich od Koszewa[dodam ze dziadek Janek to rocznik 1905 a brat Ignacy 1901 juz dawno nie zyja]mowila ze jak poszli to zona Ignacego plakala ze juz nie wroci,ale wrocil i pwiedzial ze to uciekiniezy z Wilenszczyzny i szukaja dla nich kwater jak sie pozniej okazalo tym panem z Nowosad byl pan Maslowski a w Koszewie dokladnie na kol.Koszewa w Zarosli bo tak to miejscowi nazywaja byli to panstwo Zalewscy i panstwo Sarnaccy tam wlasnie trafili chlopcy z Wilenszczyzny a pozniej do pana Kiersnowskiego z Kiersnowa i kilku do Pac.Szkoda ze juz nie ma dokladnie kogo zapytac o tamte sprawy bo juz prawie wszyscy nie zyja pan Kiersnowski zmarl w lutym tego roku.pozdrowionka

Share this post


Link to post
Share on other sites

W dniu 12.08.2012 w kol. Koszewo tzw. Zarośle został odsłonięty i poświęcony pomnik Pamięci Żołnierzy 5 Brygady Wileńskiej maj. Łupaszki i rodzinie Zalewskich u których to maj. Łupaszka i Leon Lech Beynar ps. Nowina i wielu innych członków oddziału z 5 BW jak i również wielu innych członków podziemia niepodległościowego znalazło schronienie i dach nad głową . Ludzie mieszkający w tych okolicach jako jedni z pierwszych udzielili schronienia i umożliwili nawiązanie kontaktów z miejscową siatką AK ,podziękowanie za pomoc i ofiarność wyrazili pracownicy i dyrektor Białostockiego IPN , ks. Roman Wodyński brat st. sierż. Antoniego Wodyńskiego ps. Odyniec , Wójt Gminy Brańsk Pan Krzysztof Jaworowski , goście przybyli na tą uroczystość i miejscowa ludność .
Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co powiecie o tym ?
http://niezlomni.com/szkol-trafi-skandaliczna-ksiazka-o-ince-kradnacej-wodke-weselu-dzieci-dowiedza-sie-ze-nigdy-powiedziala-powiedzcie-babci-ze-zachowalam-sie-trzeba/

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information