Skocz do zawartości

Hubal: Rozkazy takowe mam w dupie


Korowiow

Rekomendowane odpowiedzi

Te legendarne słowa majora Hubala odcyfrowano w nieznanych zapiskach jego oddziału, które Gazeta Wyborcza" publikuje dziś po raz pierwszy. To najcenniejsza pamiątka po Oddziale Wydzielonym Wojska Polskiego majora Henryka Dobrzańskiego, który jako jedyny mimo klęski wrześniowej od końca września 1939 r. do 30 kwietnia 1940 r. walczył z Niemcami jako regularna armia.

Pierwsze kartki dziennika nie noszą daty, ale zestawiając je z historią oddziału, można stwierdzić, że zapiski pochodzą z 13 marca 1940 r. Do kwatery we wsi Gałki przybywa tego dnia płk Leopold Okulicki. W 1945 r. będzie generałem i ostatnim dowódcą Armii Krajowej. Teraz nosi pseudonim Miller i dowodzi łódzkim okręgiem ZWZ. Przywozi rozkazy będące ciosem dla Hubala, który właśnie powiększa oddział. Wracają żołnierze, na czas zimy wysłani do domów, napływają ochotnicy ożywieni nadzieją wiosennej ofensywy aliantów, o której wtedy tak dużo mówiło się w Polsce.

W dzienniku czytamy: pułkownik i Komendant Tajnej Organizacji na Okręg Łódź twierdził, jakoby przywiózł rozkazy gen. Sikorskiego [wódz naczelny i premier rządu w Londynie], aby oddział zdemobilizować", a ludzi przekazać do oboty konspiracyjnej".

Co na to Hubal? Oświadczył, że osobiście rozkazu nie wykona i nie rozbroi się, lecz jeszcze raz podkreślił, że zarówno oficerowie, jak podoficerowie i szeregowcy dostaną wolną rękę".

Z wcześniej napisanych strzępów zdań można odcyfrować: aporty poranne wykazały stan oddziału 250 ludzi". Według innych danych do przybycia Okulickiego Hubal miał pod dowództwem 320 żołnierzy podzielonych na pododdziały kawalerii, piechoty, tabory.

Nie wiadomo ile dziennik miał pierwotnie kart - do dzisiaj zachowało się 48 stron z zapiskami od 13 marca do 8 kwietnia 1940 roku. Tego dnia Hubal osobiście przekazał dokument współpracującemu z oddziałem kapitanowi Józefowi Wyrwie. Oddział ścigany był wtedy przez kilkutysięczny niemiecki korpus ekspedycyjny, rozwścieczony klęskami, jakie Polacy zadali im w ostatnich dniach. Hubal próbował przebić się w Góry Świętokrzyskie. Oddział poniósł znaczne straty w ludziach i sprzęcie. Trzy tygodnie później obława dopadła go pod Anielinem, gdzie major poległ w walce.

Dziennik odtwarza m.in. dwa dramatyczne momenty z tego okresu. Pierwszy - 13 marca 1940 roku, gdy władze konspiracyjne nakazują Hubalowi rozwiązać oddział, drugi z 6 marca, gdy za niewykonanie tego rozkazu grożą mu już sądem. Zapiski są w tym miejscu bardzo emocjonalne, z dużym prawdopodobieństwem można uznać, że adiutant starał się dokładnie zapisać pełne gniewu i goryczy słowa dowódcy ozkazy takowe mam w dupie".

Ocalałe kartki są w bardzo złym stanie. W 2007 r. dziennik trafił do krakowskiego Muzeum Armii Krajowej, przekazany przez syna kapitana Wyrwy. Był tak nieczytelny, że zdecydowano się powierzyć go ekspertom Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Głównej Policji. Sfotografowany m.in. w podczerwieni, jest już łatwiejszy do odcyfrowania.

Gdy 26 września Muzeum zostanie otwarte po kilkuletnim remoncie, Dziennik Oddziału Hubala" będzie jednym z ważniejszych eksponatów, a to co udało się z niego odczytać, zostanie opublikowane w książce.


http://wyborcza.pl/1,118283,10304233,Hubal__Rozkazy_takowe_mam_w_dupie.html

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 118
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi
@Gebhardt,piszesz o ,,prawowitej władzy,, czyli miał być posłuszny rozkazom tych którzy wykazali się w bohaterskiej obronie ojczyzny,spieprzając czym prędzej z kraju do ,,sojusznika,,który patrzył jak Polska kona i kompletnie nic nie zrobił w tej sprawie mimo to że deklarował pomoc. Ta ,,prawowita władza,, winna zakończyć żywot przed plutonem egzekucyjnym. Banda tchórzy a nie władza a ich rozkazy sam miałbym w zadku.Hubal wiedział co robi.
Pzdr.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Karabin masz rację, przy okazji myślisz że co zrobi obecna klasa polityczna jak się sprawa wysypie? Niejaki pan Rostowski już się wygadał.
Co do żołnierzy to ich obowiązek jest wykonywać rozkazy, wszystkie rozkazy a nie tylko wybrane, w przypadku Hubala sprawa jest bardziej skomplikowana. Jak już zauważył kolega karabin, rządu juz w kraju nie było, rozkazy pochodziły od jakiejś grupy przebywającej na emigracji. Hubal miał prawo odmówić wykonania bo nie miał pewności ze rozkazy wydało prawowite dowództwo, zwłaszcza rozkaz kapitulacji mógł być mocno podejrzany. Ktoś bardziej krewki mógł potraktować wysłannika jak dywersanta współpracującego z najeźdźcą i rozstrzelać, w tamtej sytuacji trudno było by mieć to za złe.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

ządu juz w kraju nie było, rozkazy pochodziły od jakiejś grupy przebywającej na emigracji. Hubal miał prawo odmówić wykonania bo nie miał pewności ze rozkazy wydało prawowite dowództwo, zwłaszcza rozkaz kapitulacji mógł być mocno podejrzany. Ktoś bardziej krewki mógł potraktować wysłannika jak dywersanta współpracującego z najeźdźcą i rozstrzelać, w tamtej sytuacji trudno było by mieć to za złe"

Litości...
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Martian cieszę się,że otwarcie poprosiłeś o wyjaśnienie,wszak ćwierć zdolności pojmowania nie ma się co wstydzić,takie rzeczy się zdarzają i są akceptowalne w społeczeństwie do pewnego stopnia.
Wiec rozchodzi mi się o wypowiedz kol steell i prawdopodobność takiej hipotezy w obliczu znanych faktów kontaktów Hubala z ZWZ.

Czy teraz dostane odpowiedz,czy kolejne zdawkowe złote myśli?
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie