Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

aro75

Autoliza

Recommended Posts

Tak po autolizie, która robiona była trzy razy i dodatkowo zmywak druciany i mleczko do zlewów. Trzeba jeszcze delikatnie poprawić szczotką stalową.

pozdro!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozwole dolozyc swoje trzy grosze do tego wontku. Wczoraj poraz pierwszy dokonalem czyszczenia za pomoca autolizy i przyznam ze efekt jest mega zadowalajacy.
XII wieczny gwozdz przed czyszczeniem umyty jedynie mydlem i szczotka do paznokci

Share this post


Link to post
Share on other sites

po ok.16 godzinach moczenia w 15% roztworze i przeszczotkowaniu i umyciu pod bierzaca woda

Share this post


Link to post
Share on other sites

i po autolizie i konserwacji woskiem ze wzgledu na delikatnosc przedmiotu bylo bez druciaka

Share this post


Link to post
Share on other sites
moim zdaniem grot zdecydowanie nie jest doczyszczony, gołym okiem widać rdzę jak to tak zostawisz będzie korodował dalej

pozdro!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Podstawowa sprawa-za mało drutu aluminiowego.Przy takim owinięciu nic z tego nie będzie. Musi być ciaśniej -prawie jeden koło drugiego

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mam propozycje nie do odrzucenia, czy znalazł by się któś, kto podejmie się oczyszczenia paru fantów, bo mnie nie wychodzi..? Obojętnie, elektroliza, autoliza. No i odpowiednia konserwacja do tego..
Oczywiście nie za nic ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
ataka co jest trudnego w :
a)owinięciu przedmiotu drutem ameliniowym
b)włożeniu go do pojemnika
c)nasypaniu kreta do rur
d)zalaniu ciepłą wodą
e)odczekaniu kilku godzin
f)oczyszczeniu fanta szczotką drucianą i ew powtórzenie od pnktu a.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Próbowałem wczoraj autolizy z cynkiem. Pociąłem blachę cynkowa na paski, owinąłem przedmiot, styk z metalem był, roztwór 15% NaOH i............... nic.
Zero reakcji i działania.
Nastawiłem dziś w aluminium i aż miło jak rdza odpada.
Dodam, że blacha cynkowa praktycznie czysta, bo topi sie w piecu bardzo ładnie.
Więc to raczej lipa z tym cynkiem... Pozdrawiam i szczęśliwego Nowego 2015.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak masz kruchy przedmiot, to zamiast drutem owin folia alumiowa - nie dosc ze plastyczna to mozesz latwo kontrolowac proces.

Share this post


Link to post
Share on other sites

witam wszystkich serdecznie , wiem , że temat stary , ale ja nowy , więc ponawiam .

Share this post


Link to post
Share on other sites

szkoda , że nie zrobiłem zdjęcia przed , moczyło się około 16 godzin razem z przecinakiem

Share this post


Link to post
Share on other sites
ps.tylko w tym przypadku spytam z ciekawości , co to za kołatka , klamka do drzwi ? ( przepraszam )

Share this post


Link to post
Share on other sites

roztwór starałem się otrzymac 15% , czas 16 godzin ( niestety ograniczony , mogę powtórzyc po 12 godzinach dopiero ) . przecinaczek coś się nie doczyścił dokładnie ze rdzy . nie wiem , czy coś źle zrobiłem ? woda ciepła , nawet dosyc ciepła jak wkładałem przedmioty ? czy poprostu za bardzo pokryty był jeden z nich ? i na ile go teraz dac do roztworu ? spróbuję na 3 , 4 godzinki ) szczotka ręczna , mała , ale nie wydoliłem , dokonałem zakupu szczoteczki na wiertakę taką zwykłą domową ( a miałem nie inwestowac ani grosza , a to widzę dopiero się zaczyna , niedobrze ) , ale nie wszędzie dojdzie ta szczotka na wiertarce , ani ta ręczna , więc pewnie inny typ jest potrzebny .

Share this post


Link to post
Share on other sites

skusiłem się na tę metodę , bo najwygodniejsza dla mnie i tylko dla tego , że szkoda mi tych podków ( potem pewnie zaczną się pytania o nie ) . ( przecinak i kołatka ? były próbą , sprawdzeniem siebie i bezpieczeństwa tego co robię ) teraz właśnie kwestie bezpieczeństwa , bo to jest dla mnie najważniejsze . wiadomo wychodzi 15% roztwór ługu w zasadzie , 3% już zaczerwienia skórę , nawet delikatnie zaszczypie , więc okulary , rękawice , maseczka , bo powiem szczerze , że cuchnie wręcz ta zachodząca reakcja ( komicznie w tym wyglądałem , he,he - hałbica do szlifowania i skórzane rękawice spawarskie do łokci ) , przedmioty wyciągałem i wkładałem drutem , wszystko w wiaderku na dwóch cegłówkach i jakiejś płycie pilśniowej . teraz kolejne pytanie , wytwarza sie chcąc nie chcąc wodór - to jest dla mnie ważne bardzo ( jestem panikarzem trochę , dla tego też nie tykam między innymi militarki ) - na ile on w tym przypadku jest niebezpieczny ? roztworu jest 2,8 litra , jedyny wywietrznik to okno dachowe małe , które jest 2,5 metra nad . palę papierosy , jakbym się zapomnial i wszedł z fajką w trakcie tej reakci , czy lecę wysoko i patrzę z góry , czy nic się nie dzieję , pech chce , że 3 metry nad w dzień trwają prace na dachu , remont kominów , dla tego w dzień wszystko wylewam i czekam do wieczora . czy nie przesadzam . dzięki za cierpiliwośc i poroszę naprawdę o parę wskazówek . ps.na razie bida , więc nie inwestuję już w nic przez parę dni , natrę oliwką na tydzień , dwa , a potem was popytam co dalej . pozdrawiam i obfitości .

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information