Jump to content
ekiosk egazety next prenumerata

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Martian

Pozytywy PRL-u

Recommended Posts

Nie. Nie. Nie!
Widzę, że wszystkim przyda się przypomnienie, co jest tak naprawdę istotą upadku tego systemu. W tym celu posłużę się cytatem z klasyka: It's the economy, stupid".
Ten system się skończył, bo najzwyczajniej w świecie zbankrutował. I musiało się tak stać. Ekonomia ma swoje prawa stałe. Dokładnie tak samo jak fizyka. Gospodarka centralnie sterowana doprowadziła Polskę do ruiny. To jest fakt. Żaden szanujący się historyk, ani ekonomista tego nie zakwestionuje, bo tego nie da się obronić. I nie pomogą Wasze sentymenty i resentymenty, wspomnienia z wojska, czy podwórka. Cenzura, kultura, edukacja to tak naprawdę niuanse przy podstawowym błędzie poczęcia" tego systemu.
Jeśli dziś miliony Polaków po studiach harują po całej Europie na budowach, a Ci którzy zostali w Polsce dostają pensję, która wystarcza na bilety komunikacji miejskiej, to jest właśnie efekt" PRL.

I jeszcze jedno zadnie odnośnie gospodarki przed wojną. Mimo wielkiego kryzysu w latach 20-30 i totalnego rozbicia polskiej gospodarki po rozbiorach, Polska wypracowała rozwój ekonomiczny wyższy na przykład od ówczesnej Hiszpanii.

Pytanie do zwolenników" PRL, czemu dzisiaj Polacy zmywają naczynia w hiszpańskich restauracjach?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przede wszystkim nie mamy cenzury.
Pamiętaj, że ta instytucja skutecznie pętała swobodny rozwój
polskiej kultury."

Przyznaję, że mnie również chyba najbardziej irytowała właśnie cenzura. Ale wielu autorów z tamtych lat twierdzi, że jej obejście" wymagało dodatkowego wysiłku intelektualnego. Co w końcowym efekcie [przynajmniej czasem] pozytywnie wpływało na dzieło..

może tekst - będzie przesadny - ale...
w paru filmach - były sceny - kiedy jeden gościu drugiemu strzelał pod nogi" by tamten ańczył" ...
można by było dywagować - jak takie procedury wpływają na sprawność fizyczną....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Infamis napisał: Ten system się skończył, bo najzwyczajniej w świecie zbankrutował. I musiało się tak stać. Ekonomia ma swoje prawa stałe. Dokładnie tak samo jak fizyka. Gospodarka centralnie sterowana doprowadziła Polskę do ruiny. To jest fakt. Żaden szanujący się historyk, ani ekonomista tego nie zakwestionuje, bo tego nie da się obronić."

To uogólnienie [jak wszystkie uogólnienia] pewnie jest dobre dla gimnazjalistów, bo jest tylko tzw. półprawdą. Wystarczy przytoczyć przykłady Czechosłowacji, NRD, czy Węgier - gdzie żyło się [jak na tamten system] całkiem przyzwoicie. A kraje te nie dość, że nie zbankrutowały to jeszcze były na plusie w ramach nieboszczki RWPG. A i z ZSRR/Rosją byłoby obecnie zupełnie inaczej, gdyby nie poszła za Jelcyna polską drogą", a wybrała chiński model" przechodzenia do kapitalizmu.

A tak ogólnie, to miało być o pozytywach...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Balans, tak jak jestem ekonomistą z wykształcenia (nie po gimnazjum), a historykiem z zamiłowania, to za cholerę nie wiem, o jakim mitycznym plusie" NRD, czy Czechosłowacji piszesz. Żadne dane ekonomiczne tego nie potwierdzają.

Przykład ozwoju" gospodarki sterowanej przy pomocy ustaw i dekretów masz w Korei Północnej.

Chiny, to jest przykład patologii, gdzie człowiek pracuje za pożywienie i jeszcze każą mu za to dziękować i modlić się do twórców rewolucji. Polecam dokument: Chiny w kolorze blue".

Miało być o pozytywach, więc wpadłem na kolejne dwa:

1. Kilkudniowe mega kolejki przed sklepami, bo służyły integracji i poznawaniu nowych ludzi. Kwitło tam życie towarzyskie.

2. Częste przerwy w dostawach prądu, bo służyły powiększaniu przyrostu naturalnego. Dzięki temu jest nas więcej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Balans, tak jak jestem ekonomistą z wykształcenia (nie po gimnazjum), a historykiem z zamiłowania, to za cholerę nie wiem, o jakim mitycznym "plusie NRD, czy Czechosłowacji piszesz. Żadne dane ekonomiczne tego nie potwierdzają."

Mamy już dzień wigilijny, więc złośliwości sobie daruję.

O jakim rzekomo mitycznym plusie" pisałem? Ano o takim, że w wymianie handlowej w ramach RWPG, po stronie ma" mieli więcej niż po stronie winien". To właśnie dlatego na początku lat 90-tych Rosja spłacała, w ramach rozliczeń, te kraje dostawą nowoczesnego uzbrojenia [nie dotyczyło to z oczywistych względów NRD, bo tej już nie było].
A i poziom życia w tych krajach był [jak na tamten system oczywiście] do samego końca bardzo wysoki.

Piszesz: Chiny, to jest przykład patologii, gdzie człowiek pracuje za pożywienie i jeszcze każą mu za to dziękować i modlić się do twórców rewolucji."

Dziwisz się??? przecież tak obecnie wygląda globalny kapitalizm!!! Czyli większość pracuje za miskę zupy, nieliczna klasa średnia pracuje za godziwe pieniądze, a garstka ludzi zarabia na tym miliony.

Tyle, że według poważnych analityków, Chiny za 20 lat będą na świecie ekonomicznym supermocarstwem. A już dziś wielu ekonomistów twierdzi, że USA manipulując kursem dolara pozwala" Chinczykom spłacać sporą część swojego wewnętrznego zadłużenia...

P.S.
Gdyby nie bliskość Zachodu i możliwość podjęcia tam pracy przez parę milionów Polaków, to dzisiaj w naszym kraju też standardem byłaby praca za przysłowiowy talerz zupy, z obowiązkowym, codziennym zresztą, całowaniem pracodawcy w rękę...

Wesołych Świąt

balans

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przykład Czechosłowacji jest chybiony. Ten kraj przed wojną nazywany był Szwajcarią wschodu z powodu dobrobytu i osiągnięć gospodarczych.
Niemcy po wkroczeniu do Pragi, na pierwszej przepustce zamiast iść na dziwki albo sznapsa, jak wściekli latali po sklepach, bo takiego dobra na półkach u siebie nie mieli.
Czy w latach 1947-1989 był taki moment, w którym można było, silić się chociaż by na porównanie CzS do Szwajcarii?
Skoro nie przemawia, do Ciebie balans, przykład Koreii, to co powiesz na równoległy rozwój gospodarczy, społeczny i kulturalny RFN i NRD.
Pozytywy PRL - moje narodziny spowodowany złym zaopatrzeniem aptek. I nie chodzi o środki antykoncepcyjne ale o antybiotyki.
Moi Rodzice nie planowali, mając 2 córki, następnego potomstwa. Ale starsza 4-letnia córeczka zachorowała na dyfteryt. W szpitalu (marzec 1956, Gliwice) nie było penicyliny. Matka zdobyła specyfik na czarnym rynku", niestety za późno. Nieutuleni w żalu Staruszkowie odstawili
kondomy, irygatory itp. antykoncepcyjne cuda i już w sierpniu 56 spłodzili pustertala. Za co Im oraz socjalistycznemu dobrobytowi, niżej podpisany, jest dogłębnie wdzięczny.

Wesołych Świąt dla Wszystkich
ale najweselszych dla Balansa, bo on w naszych, postkomunistycznych już czasach, troszkę za smutny jest!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szanowny Panie Balans, ja również podaruję sobie personalne wycieczki i to nie tylko ze względu na Wigilię Bożego Narodzenia.

Przykład RWPG, który podałeś dowodzi, że w ogóle nie rozumiesz podstawowego błędu, jakim skażony był ten system. Ja tu widzę coś, co nazwałbym syndromem kata i ofiary. Ty i wszyscy Polacy, zostałeś cynicznie, brutalnie wykorzystany, a jednak próbujesz to wybielić i usprawiedliwić. Doszukujesz się pozytywnych stron, których nie ma.

Więc już najprościej jak umiem wyjaśniam, wszystkie kraje związane tym układem miały ogromny deficyt w handlu z Rosją, również te podane przez Ciebie. Cały ten twór był sterowany odgórnie, więc wiadomo dla kogo był korzystny. RWPG było właśnie jedną z form zniewolenia wolności gospodarczej. Każdy kraj miał odgórnie ustalone, co będzie produkował i za co będzie wymieniał. Dochodziło do sytuacji typu: my (Polacy) im wagony kolejowe, a oni (Rosja) nam walonki. To autentyk.

Poczytaj również trochę o rublach transferowych.

Co do Twojego pytania, czy się dziwię. Otóż nie dziwię się, tylko nie rozumiem o jakim globalnym kapitalizmie" piszesz.

Drapieżny kapitalizm", gdzie się pracuje za miskę zupy, występuje tylko i wyłącznie w krajach, gdzie ustrój państwa został kiedykolwiek skażony przez komunizm.

Inaczej mówiąc, ten problem dotyczy tylko krajów, gdzie sowieci maczali swoje brudne paluchy, czyli np. Chiny i cała Europa Środkowa i Wschodnia.
Rabunkowa gospodarka doprowadziła do tego, że teraz kraje z którymi byliśmy na równym poziomie rozwoju, musimy po prostu gonić, czyli nadrabiać i nadganiać to, co w normalnych krajach (nigdy nie skażonych komuną), jest normą.

Pojeździj trochę po Europie i świecie (ja jeżdżę) i zobacz, gdzie ludzie jak żyją, a może wtedy zrozumiesz, jaką krzywdę Tobie i Twojej Ojczyźnie wyrządzono.

Najbardziej jest mi przykro, gdy właśnie Polacy, tak bardzo dotknięci przez tamten system, próbują go wybielać. Zamiast przed całą Europą dawać świadectwo destrukcji, zbrodni, ohydy i zła komunizmu.
Wtedy nie należy się dziwić, że dzieją się takie rzeczy:
http://www.rp.pl/artykul/583607_Brunatny-gorszy-niz-czerwony-.html

Spokojnych Świąt,
infamis

Share this post


Link to post
Share on other sites
Infamis- z ciekawości.

Piszesz cały czas- Ty i wszyscy Polacy", Tobie i Twojej Ojczyźnie". Czy to oznacza, że Ty bezpaństwowiec jesteś?

Dwa- zamiana brunatnego na czerwony ( i odwrotnie ) przypomina dyskusję co lepsze- cholera czy dżuma. Widać to zwłaszcza na przykładzie państw Ameryki Śr. i Płd, gdzie w imię walki z lewicą paru ( para-brunatnych ) wojskowych uznało, że cel uświęca środki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szanowny Kolego Infamis [na forum się nie Panujemy"] - chciałeś o ekonomi to napisałem w tym duchu". A Ty zamiast się ustosunkować merytorycznie do tego co napisałem, wracasz do ideologi.

Ad 1. Ten wątek jest o Pozytywach PRL-u", a Ty piszesz, że takich nie było. No to po co zabierasz głos w tym wątku???

Ad 2. Kiedy ja rozumiem jakim błędem był skażony tamten system - ten błąd to brak konkurencji na rynku.

Ad 3. To nie prawda, że wszystkie kraje związane w ramach RWPG miały ogromny deficyt handlu z Rosją".
Gdyby tak było, to Rosja by ich nie spłacała w latach 90-tych dostawami broni [Czechy, Słowacja i Węgry].
No chyba, że tak dzisiaj uczą młodych ekonomistów...

Ad 4. To nie prawda, że drapieżny kapitalizm gdzie się pracuje za miskę zupy, to jest specjalność krajów tam gdzie sowieci maczali brudne paluchy". Poczytaj trochę o Ameryce Łacińskiej tak na początek...

Ad 5. Rabunkowa gospodarka doprowadziła do tego, że teraz kraje z którymi byliśmy na równym poziomie rozwoju, musimy po prostu gonić, czyli nadrabiać i nadganiać to, co w normalnych krajach (nigdy nie skażonych komuną), jest normą."

NIGDY nie byliśmy z tymi krajami na ównym poziomie rozwoju", bo te kraje opierały swój rozwój na bogatym mieszczaństwie i na przemyśle, a my na niewolniczej pracy chłopa pańszczyźnianego.

Ad 6. Najbardziej jest mi przykro, gdy właśnie Polacy, tak bardzo dotknięci przez tamten system, próbują go wybielać. Zamiast przed całą Europą dawać świadectwo destrukcji, zbrodni, ohydy i zła komunizmu."

Ale Cię poniosło...
Ja nie bronię PRL-u, bo ten się nie da obronić. Ja tylko chciałem zwrócić uwagę na to, że nie taką Wolną Polskę sobie dawno temu wymarzyłem.
To nie miała być Polska neoliberałów w wydaniu Sachsa-Balcerowicza z ich Brygadami Mariotta". Brzydzę się nie tylko komunizmem, ksenofobią i faszyzmem, ale również hasełkami w rodzaju: Aby powstał w Polsce kapitalizm, to pierwszy milion należy ukraść".
Czy też: Wartość fabryki nie wynosi tyle ile wynosi jej wartość księgowa, a nawet nie wynosi tyle jaka jest wartość gruntów na których stoi, ale tyle ile chce ktoś za nią dać"

najomi królika" przeważnie dawali za fabrykę symboliczną złotówkę. Maszyny sprzedawali, puste hale porzucali, a robotnikom pokazywali Gest Kozakiewicza".
Niewiele lepsi byli ci przyjaciele" z Zachodu, bo często kupowali fabryki po to tylko aby zlikwidować konkurencję [np. Elbląską Fabrykę Turbin Okrętowych].

Jeszcze raz Wesołych Świąt!

balans

Share this post


Link to post
Share on other sites
NIGDY nie byliśmy z tymi krajami na "równym poziomie rozwoju, bo te kraje opierały swój rozwój na bogatym mieszczaństwie i na przemyśle, a my na niewolniczej pracy chłopa pańszczyźnianego."


Balans, to że mieszczanie nie wypracowali swojego miejsca na sejmikach, nie oznaczało że Rzeczpospolita nie posiadała zamożnych mieszczan, bogatych kupców i dobrze rozwiniętego handlu.
Widocznie nie masz pojęcia o realiach i strukturze demokracji szlacheckiej, skoro twierdzisz że wszystko się opierało na wyzysku i niewoli chłopa pańszczyźnianego.

Zapominasz chyba o tym iż kraj był podzielony na królewszczyzny, własności prywatne, własności kościelne, i od statusu ziem jak i samego właściciela zależało w jakiej sytuacji znalazły się warstwy najniższe społeczeństwa.

W porównaniu z cywilizowanym" zachodem, to wbrew pozorom w RP panowała czystość (myto się, podgalano czuby, a nie tylko kąpano raz do roku w ubraniu i wylewano na siebie flakon perfum jak choćby we Francji), szacunek (za zabicie chłopa był sąd i nie było na to żadnych przyzwoleń aby traktować kmieci jako niewolników) [na zachodzie szlachcic potrafił np. rozciąć chłopu brzuch aby sobie zimą ogrzać stopy (podobno autentyk), a zabójstwa i brak szacunku były na porządku dziennym].
W pewnym okresie czasu, to nasza szlachta i możnowładztwo wiodło prym w Europie, i każdy mógł się od nas uczyć jak się kształcić, jak rządzić, wojować i gospodarować!

Nie wiem czy wiesz, ale kiedy Europe nawiedzały zarazy i głód, wszędzie zatrzymywały się na dłużej a w RP bywały tylko przejazdem, bo byliśmy krajem czystym i posiadaliśmy zasoby które umożliwiały przetrwanie ciężkich warunków, bo system królewszczyzn był tak skonstruowany aby armia nie miała problemów z zaopatrzeniem się, a pozostałe obszary kraju posiadały zapasy zboża i produktów niezbędnych aby przetrwać.

od powiedzmy czasów saskich, po początek XXw. niestety nasza infrastruktura z wielu przyczyn była nienowoczesna i w europie raczej prymu nie wiodła, ba była nawet lekko zacofana, ale bezpośredni wpływ na to miały czynniki różnorakie, często nie do obejścia, od nieudolnych rządów, przez wojny (w tym rabunkowy potop i jego późniejsze następstwa), po lata zaborów, kiedy to raczej za bardzo w rozwój Polski nikt nie inwestował.

Po odzyskaniu niepodległości, kraj potrafił wyjść z dołka i budowany był przemysł, mieliśmy silną walutę i wiele nowoczesnych pomysłów, dobrze zorganizowaną i silną armię (francuska była najliczniejsza w Europie i jakoś klasy nie pokazała, mimo tego iż Niemcy uważali ją za realne zagrożenie).
Jak ktoś jeździł autem to nie ruskim szmelcem czy fiatem, tylko amerykańskim, jak choćby ford, chevrolet czy nawet limuzyny buick'a.

Oczywiście jak już pisałem, na solidną krytykę zasługuje fakt, iż poza wojskowymi, bogatymi i arystokracją, mało kto mógł zrobić karierę i stać się elitą.

Dorównywaliśmy wielu krajom, które teraz próbują pisać historię w.g. własnego nosa, ba nawet w niektórych dziedzinach byliśmy krajem dużo silniejszym od potencjalnych konkurentów".
Problem polega na tym, że te kraje nie leżały na autostradzie" przez środek Europy, i nie zawsze były grabione, palone i deptane, bo jakoś większości udawało się zrobić przysłowiowy skok w bok", tylko my zawsze byliśmy pobojowiskiem.
Tak mieliśmy im dorównać?


Jeżeli ktoś w historii RP widzi tylko ucisk chłopa pańszczyźnianego, i brak bogatego mieszczaństwa, to bardzo mi przykro ale brakuje mu dobrej lektury.

W zachodniej europie ucisk był dużo gorszy, tylko teraz poprawność polityczna powoduje iż za wszelką cenę się o tym nie mówi.

Mnie też jak chodziłem do podstawówki, gimnazjum czy liceum uczono o tym że szlachta uciskała chłopów, że magnateria siała terror a tak w ogóle to wszystko opierało się na kulcie pracy..
To jest właśnie to co zostało po PRL'u w głowach niektórych profesorów i doktorów, doktryny z którymi nie chcą się pożegnać i drukuje się podręczniki z taką treścią.

Musimy uważać na to co czytamy, bo łatwo jest się zagalopować i zgubić trzeźwe myślenie.
Manipulacja była, jest i będzie, a socjotechniki idą mocno do przodu..

Zgodze się Balansie że też nie taką Wolną RP sobie wyobrażałem, bo to co się działo od `89r. czasem ciężko nazwać wolnością.
Najbardziej brzydze się złodziejstwem i handlowaniem wszystkim co polskie, w obce ręce.
Nie obchodzi mnie czy złodziej jest z centrum, prawicy czy lewicy, kiedy jest złodziejem.

ps. przyjaciele" z zachodu, działali tutaj zawsze, jako spekulanci, figuranci, albo robiąc masowy wykup wszystkiego co polskie, traktując później polskich robotników dużo gorzej niż było wcześniej.
Najlepszym przykładem jest choćby sprawa Górnego Śląska w II RP..

Zarówno łakomstwo czysto polityczne jak i ekonomiczne powodowało taką kolej rzeczy.


pozdro.

Share this post


Link to post
Share on other sites
To już nic lub niewiele ma wspólnego z tytułem wątku.

Zwłaszcza, gdy piszesz Dawidzie Jak ktoś jeździł autem to nie ruskim szmelcem czy fiatem". Po pierwsze primo Fiat był popularnym autem międzywojnia, po drugie primo w PRL akurat Fiat został wybrany na główną firmę motoryzacyjną ( co się czkawką odbiło ).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kol. 8total4, gdyby tak było jak to opisujesz, to nigdy by nie doszło zarówno do Potopu", a tym bardziej do rozbiorów. Polska, a raczej Rzeczpospolita Dwojga [Trojga?] Narodów byłaby dzisiaj mocarstwem większym niż Francja i Niemcy razem wzięte. Ale tak się nie stało i już nigdy się nie stanie...

Nie wszystko da się zgonić na złych sąsiadów i fatalne położenie geograficzne, acz zaraz po październiku 56 ukazało się w prasie ogłoszenie: zamienię mało używaną niepodległość na inne położenie geograficzne".

A co do tego, co miało miejsce w Polsce po 89 roku - to widzę że praktycznie jesteśmy zgodni.

Zdrowych i Wesołych Świąt

balans

Share this post


Link to post
Share on other sites
Yeti, chyba zapomniałeś o umowach przedwojennych, które zadecydowały o tym iż to właśnie fiaty trafiły na polski rynek po wojnie..
Mówiąc o markach, miałem na myśli to że wcale nie byliśmy zacofani i wbrew pozorom docierał tu postęp, a nie jak się to chce dziś na siłę pokazać, panował ciemnogród..

Nie wiem czy kiedyś porównywaliście np. WP `39 i US Army, zobaczcie ile miały wspólnego..
Na naszym doświadczeniu wojennym Amerykanie się bardzo wiele nauczyli.


ps. balans Potop gdybyś nie wiedział to była szwedzka wycieczka po polski chleb i pieniądze, bo poza silną armią panował tam często głód..
No do tego warto jeszcze dodać cieknącą ślinkę na objęcie polskiego tronu, bo to był jeden z większych zaszczytów jaki można było osiągnąć w Europie ówczesnej..


Rozbiory to problem mocno złożony, tak nam się Habsburgowie odpłacili za nadstawianie tyłka i obronę ich przed zalewem tureckim..
Rosja raczej nigdy niepodległości Polski nie uznawała, więc to mnie zbytnio nie dziwi, natomiast Prusy - jak zwykle łakomym kąskiem była ekspansja terytorialna..

Francja miała wcześniej rozwinięty przemysł, ale gdyby nie sto tysięcy rewolucji, przewrotów zamieszek, puczów i zmian ustrojów, nigdy by tam nic robotnicy nie wywalczyli dobrego, i byli by dalej wykorzystywani za marny grosz..

RON był dobrym tworem, ale jak widać w czasach obecnych, Litwini potrafią podziękować za ucywilizowanie ich, mówiąc że Batory był Wielkim Księciem Litewskim, a nie Królem RON.
Szlachta litewska miała takie same przywileje jak polska, a teraz hmm.. mówi się jaka to nie była wykorzystywana i uciskana.. tylko ciekawe przez kogo..
Polecam przeczytać sobie tekst źródłowy Unii Lubelskiej, tam bardzo ładnie jest naświetlone ile dobrego dla Litwy wnosiła Rzeczpospolita Obojga Narodów..



Bylismy między trzema mocarstwami i nie oszukujmy się - głównie to zaważyło o tym iż Polskę wielokrotnie rozdarto i rozkradziono.
Z sąsiadów poza Węgrami, Inflantami i do jakiegoś czasu Litwą raczej nie łączyły nas wspaniałomyślne relacje, a każdy tylko czaił się aby zadać cios..

W `39 przyszła wojna, której poziomu okrucieństwa mało kto się spodziewał i znów poza zgliszczami, rabunkiem i stratą setek tysięcy ludzi po polskiej stronie, nie było nic innego..

To miało spowodować że kraj będzie silny?
W nas Amerykanie kasy nie wpompowali tak jak w kraje po ich stronie wpływów, tak więc zaczęła się epoka, która trwała 50 lat a zostawiła na narodzie tak głębokie piętno, że jeszcze dłuuuugie lata się z tego nie pozbieramy.

Razem z nią wcale nie przyszły lata kiedy chłop przestał być uciskany, a robotnik został wyniesiony na wyżyny społeczne, poza tym że obracano aluminiową kasą i tonami bezwartościowych kwitów czy papierowych banknotów, a nawet jak ktoś był bogaty to mało co mógł kupić bo mało co było dostępne..

Pozytywem PRLu było na pewno to że wymusił on powstanie pewnych grup ludzi, które zaczęły tworzyć alternatywną muzykę, głównie Punkową, która zaczynała wymijać sprytnie ten system i w pewnym sensie z nim walczyła.

Wesołych :)
pozdro.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cóż, jednym z pozytywów (a może negatywów) PRL-u było odchowanie mnóstwa takich wielu wręcz w szklarniowych warunkach - w warunkach darmowych żłobków, przedszkoli, szkół podstawowych,średnich,okresów darmowych podręczników,opieki medycznej, sanatoriów, w warunkach nieodpłatnych studiów, względnej łatwości w znalezieniu pracy etc.

A potem acy" nie zauważają, że plując na ten znienawidzony ustrój" to plują na samych siebie, bo tak naprawdę (świadomie i nieświadomie) korzystali wtedy ile wlazło na koszt Państwa, czyli wszystkich. Skoro system był e" to może przyzwoitość nakazywałaby zwrócić te wszystkie koszty odchowu" w tamtym systemie ?

W sumie dobrze, że socjalizm padł - za wszystko powinno się jednak płacić w życiu i nic nie powinno być darmo. Jak obywatel chce mieć dobrze w życiu i wygodnie - powinno się go golić z lichwiarską precyzją.
Dopiero wtedy może wielu uświadomi sobie będące przedmiotem wątku pozytywy".
Mam nadzieję jednak, że nastąpi to na przysłowiowe rzy ćwierci do ......".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kol. 8total4, skoro maleńkie Prusy wybiły się na mocarstwo, to kto gigantycznej Rzeczpospolitej [prawie od Morza do Morza"] tego zabraniał?

--------------------------------------------------------------------------------------

Ale wracając do tematu wątku, za pozytyw uważam bezpłatne studia wyższe. I to zarówno te stacjonarne [dzienne"] jak i wieczorowe i zaoczne.

Dodatkowo na dziennych" można było zarobić kilka średnich krajowych w Żaczku". A tych, którzy studiowali na wieczorowych, zakłady pracy zwalniały godzinę wcześniej z pracy [za którą zresztą płacili]. A na zaocznych chyba [tu nie mam pewności] przysługiwał dodatkowy urlop.

Dziś za studia należy płacić, może to i dobrze?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz płatne są tylko zaoczne, a na dziennych dodatkowe specjalności, czasem kiedy studiuje się dwa kierunki jednocześnie stacjonarne - trzeba płacić za ten drugi..

balans, pamietaj o tym że Niemcy rozbite na mniejsze państewka, mimo wszystko potrafiły się zjednoczyć i prowadzić politykę mocarstwową..
Oczywiście przemysł tu też wiele warunkował.

ps. acer chyba zapominasz o tym do czego darmowość pewnych dziedzin za PRLu doprowadziła, oraz czyim kosztem zrobiono nacjonalizację wielu majątków, dóbr, itp itd.
Kapitał państwowy powinien być, ale agresywna nacjonalizacja wszystkiego, to przejaw gorszego uwłaszczania niż to, na które narzekano mówiąc o szlachcie wyzyskującej i ciemiężącej..

pozdro.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czyli dokładnie potwierdza się to co napisałem.
Dobrze było czerpać z tamtego systemu, jeść i pić na darmowych państwowych zakładowych koloniach a dziś pisać że było bardzo bardzo e". Hipokryzja.

czyim kosztem zrobiono nacjonalizację wielu majątków, dóbr, itp itd."

A czyim kosztem istniały te dobra i majątki ? Poza tym reformę rolną chciano wprowadzić już w połowie lat 20 - i Dekret PKWN nie był żadnym wynalazkiem. Doszło do czego i tak musiało dojść, może gdyby w latach 20 była większa konsekwencja, nie byłoby takiego szoku" dla warstw zamożnego ziemiaństwa w 1945 r.

Prawda jest taka, że tamten system w cieplarnianych warunkach odchował, wykarmił i wykształcił ludzi, którzy na niego mówiąc wprost szczają - a dokładnie szczają pod wiatr.

Dla mnie wszystko w tym temacie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie miałem okazji żyć w tamtym systemie, więc nie bardzo wiem w kogo celujesz tym darmowym najadaniem się"..

Nie mniej jednak nikt z mojej rodziny nigdy nie należał do Partii i nie poklaskiwał świetności tego systemu opartego na aluminiowych uśmiechniętych" 20-groszówkach..

Jeżeli nie zauważasz upadku pewnych wartości za PRL'u od ekonomii i gospodarki na dziecięcych koloniach kończąc, to widocznie Ci to nie przeszkadza..
Mnie natomiast wykazywanie regresywnych tendencji nie imponuje i nie mam zamiaru milczeć kiedy ktoś prawi jak to nie było miło i sielankowo w tamtych czasach..

pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Argumenty już padły. Każdy ma tu swoje zdanie w temacie. Ja mojego prywatnego nie zmienie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
argumenty padły, ale nie prowadzisz dyskusji która mogła by wyczerpać temat.
Na temat niektórych się próbowałem wypowiedzieć, ale na słowa krytyki odpowiadasz mocno wymijająco.
pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gruby Rycho o jakim to postępie naukowym w okresie II RP piszesz.
Żarty Ci się trzymają.
Jak chcesz to zeskanuję Ci parę papierów i zobaczysz jak wyglądał poziom nauczania za II RP.
Tylko mi nie pisz proszę o samolotach, karabinie ppanc czy czołgu bo to żadne rewelacje nie były,to były licencje zachodnie nie najnowsze,i trochę własnej myśli ale to mniejszość.
Słuchaj Człowieku dobry gdyby nie komuna to dzisiaj byśmy byli na poziomie republik bananowych Ameryki Środkowej.
Średnia by była 3-4 klasy szkoły powszechnej.
Mam rację czy nie.
Jak nie, to napisz i się pośmiejemy.
W końcu stycznia jadę do domu to zrobię parę fotek nowoczesnego sprzętu II RP,jakiego ? to słodka tajemnica.
Ty załatw tylko z Yeti aby nie kasował Wątku bo on mój nie jest./ha,ha,ha/
Ja mam stodołę pełną bo jak Wam pisałem jeśli coś leży i o jeść nie woła nie wyrzucam.
Nie sprzedaję też bo pieniędze mam./ha,ha,ha/

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jacek- Gruby Rycho o jakim to postępie naukowym w okresie II RP piszesz.
Żarty Ci się trzymają"... Błagam. Młodzi Użytkownicy czytają.

Rozumiem, że o lwowskiej szkole logiki i warszawskiej matematyki nie słyszałeś, o mikrobiologii, kierunkach politechnicznych, medycynie podobnie.
Obowiązkowa nauka dla dzieci od 7 do 17 lat czy bezpłatna edukacja jest dla Ciebie odkryciem.

Na koniec poczytaj o Grabskim i Kwiatkowskim.


PS A co to ma z PRL + wspólnego? Zwłaszcza, że braki Jacka dowodzą, że minusów w PRL było więcej niż nam się wydaje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.



×
×
  • Create New...

Important Information