Jump to content

Czas Honoru II


wolfik1

Recommended Posts

Fachowcy filmowi uważają jak część rekonstruktorów że co w szafie to na chłopie" , dla mnie absurdem jest zabieranie na łapankę trwającą z dojazdem 2 godziny całego tego bajzlu może poza manierką.

Kto choć raz miał na sobie to AGD" wie doskonale jak z tym się siedzi ( się nie da siedzieć nawet na prostej ławce)
Ale może wygląda bardziej bojowo na ekranie ?
Link to comment
Share on other sites

  • Replies 277
  • Created
  • Last Reply
Rozumiem że kolega jest takim Rekoortodoksem że wogóle nie wychodzi z domu w swoim 100% idealnym stroju w każdym calu,łącznie z bielizną osobistą lekko brazową i lekko żółtawą w odpowiednich miejscach (oryginał spod Stalingradu po feldfeblu), przepina odznaki z munduru na pidżamę a rano odwrotnie i dopadwszy kompa jedzie wszystkim kogo zobaczy gdziekolwiek na ekranie a nie na polu bitwy" w trakcie pseudorekonstrukcji !

Kamera zapewne każdego źdierży zwłaszcza że prawie nikogo tam poza głównymi postaciami nie widać wyraźnie :-)))))))))
Link to comment
Share on other sites

Żyjemy w czasach gdzie pieniądz, rządzi i do czasu kiedy nie będzie zamówień od górnych znaczy państwowych, filmem rządzi jego oglądalność bo to najbardziej interesuje reklamodawców, którzy dają kasę a to przekłada się bezpośrednio na dalsza produkcje filmu lub jego zakończenie.
Dlatego w CH jest wątek miłosny dla gospodyń domowych, bo to one czyli zwykły Kowalski ogląda ten film. Jeżeli mięlibyśmy trzymać się naszej wiedzy i robić film z dużym naciskiem naprawdę historyczna to może fachowcy od historii i rekonstrukcji byli by zadowoleni ale niestety nas jest za mało i producenta interesuje zwykły obywatel a nie fachowiec od niemieckiego munduru.
Z powodu zaangażowanie w ten film słyszę dużo opinii na jego temat i w dużej większości są to opinie pozytywne, ludziom się ten serial podoba.
Sam mam dużo zastrzeżeń do niego że są ruskie gogle, że jest mg 42 zamiast 34, że na plakatach był współczesny samolot Herkules, że mówią Interpol kiedy jeszcze nie było Interpolu itd. itd. itd.
Jesteśmy tam tylko drobnym trybikiem i nie mamy wpływu na wiele spraw, szczególnie jeżeli wzrost profesjonalizmu jest, ściśle związany z wzrostem wydatków.
Sejm obcina telewizji abonament, dlatego telewizja która jest producentem obcina budżet a to się przekłada bezpośrednio na to co widzowie oglądają.
Co do udziału rekonstruktorów to uważam że wiedza, kontakty oraz doświadczenie zdobyte przy takich produkcjach są bezcenne.
Po pierwsze My jako rekonstruktorzy poprzez znajomości w branży jesteśmy zatrudniani do innych produkcji, które będzie można niedługo zobaczyć.
Po drugie wiele trików stosowanych w filmie przenosimy na pole rekonstrukcji podnosząc tym jej jakość.
Po trzecie wyniesione doświadczenie stosujemy przy własnych skromnych produkcjach.
Po czwarte zarobione pieniądze pozwalają nam uzupełniać braki i kupować nowy sprzęt.

Po za tym najgorzej to nic nie robić i narzekać a ja uważam że lepiej coś robić niż siedzieć i mówić że zrobię to lepiej ale nie mam się jak wykazać. Po za tym teraz jest gorszy film a za jakiś czas będzie film lepszy ale że by do tego doszło to trzeba przejść przez różne etapy współpracy z branżą filmowa.
PS po za kasą , filmem, strzelaniem i poznawaniem filmu od kuchni dla mnie najprzyjemniejszą rzeczą jest atmosfera oraz możliwość spędzenia czasu z ludźmi których lubię i szanuje.
Link to comment
Share on other sites

No pewien byłem, że Kolega Obserwator Niezależny w żartobliwe tony uderza, ale jak widzę ciśnienie się pojawiło, więc spieszę z odpowiedzią:
Z Regulaminu
# Forum służy wymianie informacji i doświadczeń.
# Każdy ma prawo zadać pytanie lub udzielić odpowiedzi zgodnie z zasadami Regulaminu niezależnie od stopnia zaawansowania.

Powyższe czynię, wyrażając swoją prywatna opinię na temat niniejszego wątku. Staram się przy tym nie schodzić na poziom bieliźniano - fekalny, ale cóż - o gustach się nie dyskutuje.

Nie wiem cóż zacz Rekoortodoks" bo i konsekwencji w wypowiedzi nie dostrzegam. Bo niby z jednej strony do tej przedziwnej istoty się mnie porównuje a z drugiej zarzuca, że mam pretensję o bycie gdziekolwiek na ekranie a nie na "polu bitwy w trakcie pseudorekonstrukcji !"

Więc miłośnikiem rekoko czy Rekoortodoksem" jestem? Hm?

Odpowiem od razu - ani jednym, ani drugim a tylko użytkownikiem niniejszego forum, który wyraża swoją opinię na temat wątku. To, ze jest ona odmienna od opinii kilku innych Użytkowników jest rzeczą naturalną i nie powinna budzić zdumienia.
Link to comment
Share on other sites

Kolega Obserwator nie ma ciśnienia bo jak sama nazwa wskazuje jest Niezależny i mu wisi czy ktoś gra w jakiejś szmirze czy nie.

Jeżeli ktokolwiek musiałby się wstydzić CH to na pewno nie rekonstruktorzy i statyści bo ci mają najmniej do powiedzenia ale aktorzy.

Na miejscu aktora wstydziłbym się udziału w tasiemcowej Plebanii, Klanie czy innej Miłości na M...

Jakoś z serii na serię przybywa znanych nazwisk i nie słyszałem żeby którykolwiek narzekał że gra w kaszanie.
Udział w CH dla aktora to ruch w górę na liście płac bo im więcej gra w popularnych filmidłach dla gawiedzi tym więcej propozycji dostanie później, to jasne jak słońce.

A aktorów z TV grających po chałturach nawet w takiej małej mieścinie jak moja widziałem i żal mi ich bo to trochę uwłaczające występować na promocji jakiejś zupki w proszku...

Niestety Szacowny Kolega Dyrman charakteryzuje się krytykanctwem wszystkiego na tym i innych wątkach.

Nieprzypadkowo to forum nazywane jest Prześmiewcą bo dochodzą tu do głosu najgorsze cechy naszych rodaków...zawiść i brak szacunku dla innych z bezgranicznym uwielbieniem własnej osoby i prawdy NAJMOJSZEJ.

Powtarzam zatem , zabierzcie chłopaka na jakieś zdjęcia bo niedoceniony się czuje a jak raz się pokaże to zmieni zdaniebo nie będzie mu wypadało we własne gniazdo...hi hi hi
Link to comment
Share on other sites

Ekhm....a ja jednak ciśnienie wyczuwam..:)

Kolega Dyrman krytykuje wtedy kiedy widzi, że ktoś uprawia pornografię intelektualną tudzież historyczną. Co więcej ma do swych wypowiedzi takie samo prawo jak Szacowny Kolega Obserwator Niezależny, któremu ponoć wisi czy ktoś gra w jakiejś szmirze czy nie" a jednocześnie usilnie Kolegę Dyrmana na plan wysyła:) Jakaś konsekwencja?

CH Kolega Dyrman ocenia z punktu widzenia historyka i politologa i zasadniczo niewiele obchodzi mnie lista płac" widoczna na początku i końcu każdego odcinka. Jak również to czy i gdzie aktorzy" promują zupy w proszku czy inne wiktuały.

Tyle wyjaśnień z mej strony. Lekki OT nam się zrobił.
Link to comment
Share on other sites

CH widocznie jest na tyle interesujący że nawet historyk i politolog w jednej osobie zaprząta sobie nim głowę i zajmuje czas niezwykle cenny jak mniemam, żeby co niedzielę obejrzeć kolejny odcinek...ja też oglądam i gęba mi się nie zamyka jak widzę te kiksy jeden po drugim.

Oczywiście że w serialu jest cała masa nieścisłości i historycznych i jak grzmią znawcy, mundurowo-sprzętowych ale ileś milionów to oglada i części się podoba a innym nie.Normalka

Zmieniam apel dotyczący Kol.Dyrmana, zaproponujcie jego kandydaturę do konsultacji historycznych przed i w trakcie zdjęć oraz na etapie montażu, będzie mógł się wykazać i zaspokoić ambicje.

Również korzystam z prawa do swobodnej wypowiedzi zgodnie z Regulaminem :-)
Link to comment
Share on other sites

Wszystko ładnie, pięknie a mnie naszła taka myśl skoro serial się jakoś kręci mimo swej kiszki i kaska jakoś się zarabia to może zaapelować do tych, którzy są odpowiedzialni za to, że tak nazwę dzieło" by zebrali fundusze i zrobili film kinowy przepełniony akcją a nie serialowym czasem Hormonu :D
Mniemam, że była by to niezła odskocznia od tego, co się dzieje na srebrnym ekranie naszego TV!!!!
Pozdrawiam Kurt
Link to comment
Share on other sites

Czyżby w dzisiejszym odcinku nie pojawił się motocyklista? Szok.

A bankowiec niezły wizjoner, boi się że za brak dokumentów wyślą go na front, tylko jaki? Bo teraz to co najwyżej mógłby wylądować na Krecie albo wykopać sobie okop na przełęczy Halfaya:). W domyśle pewnie miał być wschodni, którego jeszcze nie ma:).
Link to comment
Share on other sites

Nie ma to jak w okupowanej Warszawie o budowie radiostacji porozmawiać w knajpie przy stoliku przy kawie i ciasteczku :-)))) I to w jedynej w Warszawie podstawionej restauracji".
P.S. A propo zegara". Myślę, że ten zegar" wynagrodzi nam w nastepnych odcinkach ewentualny brak aszego" motocyklisty :-)))))
Link to comment
Share on other sites

Ja już nie wiem co o tym myśleć... motocyklisty nie było to serial stracił jakby sens. Fabuła zaczyna mi przypominać coraz bardziej Alo Alo" gdzie wszystkie tajne plany omawiano w Cafe Rene ... pojawił sie nawet ukryty G-M-W-M" czyli Gestapowski Mikrofon Wielkiej Mocy...
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...

Important Information