Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

wolfik1

Czas Honoru II

Recommended Posts

A żandarm taki młody miał wstążkę za I wojnę"
Bo jak jego matka w 1916 roku była w ciąży to ją francuski żołdak w brzuch kopnął i się jemu należy :-))))))))))))

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mnie podobają się wątki dotyczące wyszkolenia, było nie było Cichociemnych...
Jeden nie potrafi zastrzelić przestraszonego faceta i to na dystansie wyciągniętego krawata.
Drugi ma nawiązać łączność z Londynem, a nie zna alfabetu Morse'a
Salutowanie przez Zakościelnego, oficera Wehrmachtu w stylu am wystrzelimy rakietę" lub am, pod lasem Adolf posiał zioło".
Czego ich w tej Anglii nauczyli?

No ale to w końcu nie jest film o tym, jak likwidowano konfidentów, jak nawiązywano łączność z Londynem, czy jak powinno się prawidłowo oddawać honory w armii niemieckiej.

No i to ciągłe wzajemne straszenie się Niemców frontem wschodnim...w 1941 roku

KONSULTANT, GDZIE JEST KONSULTANT...???

Share this post


Link to post
Share on other sites
Po mojemu to było tak:
Wysłali zamówienie na niemieckie mundury do jakiejś firmy.I na przykład dla żandarma wstążka do EK z I wojny mogła by a że żandarm wykluczając podaną przez wolfika1 ewentualnosc krzyża nie mógł miec to szczegół. Akcja dzieje się w 1941, a wtedy front wschodni już istniał więc oficerowie jeden z drugim mogli miec wstęgi medalowe od takiego medalu, a że wiosną wojny z ruskimi jeszcze nie było to szczegół. Tak że nic dziwnego, że takie kwiatki" wychodzą.
Zdrowia życzę bo może się jeszcze przydac.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jednak nie wszyscy pchają sie do tego pseudo-filmiku.

cyt:
Niedawno o GRH Wiking upomniał się film. Zagrali w debiucie młodego toruńskiego reżysera. Do filmu podchodzą jednak z dystansem. - Naszym celem jest jak najwierniejsze pokazanie prawdy wojny. Niestety, filmowcy lubią koloryzować i wychodzi z tego niekiedy szopka. Dlatego dobrze się stało, że ostatecznie nie zagraliśmy w drugiej serii "Czasu honoru, choć początkowo były takie ustalenia - dodaje Piotr Kryn."

ze strony
http://bydgoszcz.naszemiasto.pl/wydarzenia/1055849.html

Share this post


Link to post
Share on other sites
ie zagraliśmy"...zabrzmiało jakby mieli conajmniej obsadzić 3 pierszoplanowe postacie...i pewnie mieliby im zarezerwować pokoje w Bristolu na czas zdjęć.
Z tego co widać to żołnierze niemieccy stanowią jedynie tło w tym serialu i w ogóle nie ma o czym gadać.A o graniu" to w ogóle...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Podejrzewam, że Pan Piotr Kryn mówiąc ie zagraliśmy" popełnił po prostu zwyczajny skrót myślowy. Znacznie ważniejsze jest zdanie Niestety, filmowcy lubią koloryzować i wychodzi z tego niekiedy szopka", obrazujące zdrowe podejście Rekonstruktora.
A decyzja o nie wzięciu udziału w tym arcydziele, jak udowodniono chociażby kilka razy w niniejszym wątku, jak najbardziej słuszna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dostając zaproszenie do udziału w filmie i prowadząc negocjacje dotyczące warunków nie wiesz czy będzie to film dobry czy zły. Oczywiście, można powiedzieć, NIE bo to zawsze jest najłatwiej, mówiąc TAK, trzeba liczyć się z tym, ze nie do końca masz wpływ na wiele spraw. Po za tym a by dostać zaproszenie do udziały w następnych produkcjach trzeba zdobyć doświadczenie, kontakty i po prostu być na miejscu a tego nie zrobisz jak od razu mówisz NIE. bo nie wiesz czy film będzie udany i koło się zamyka.
Po za tym a by negować film trzeba go oglądać a jak ktoś ogląda to podwyższa oglądalność a to jest najważniejsze dla producentów i tu koło również się zamyka :-)
W ostatnim czasie ukazały się dwie produkcje z naszym udziałem, które również były obecne na tym forum. Targówek 44 i Historia Kowalskich, przy nich nie pojawiały się negatywne komentarze co pozwala przypuszczać, że filmy zostały dobrze odebrane ale a by móc w nich zaistnieć nie mogliśmy powiedzieć NIE :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kol. Dyrman napisał:
Tylko o czym my mówimy? Bo ja o pasji Rekonstruktora, który zajmuje się odtwarzaniem postaci żołnierza danej formacji i która nie pozwala mu na wzięcie udziału w czymś co trąci dramatem na kilometr, a nie o kimś kto przebiera się w dowolne mundury (będąc świadomym ich ewentualnych braków), często nie związane z formacją którą odtwarza w swej GRH, po to aby zagrać w filmie. Dla mnie są to dwie różne formy aktywności."
Zgadzam się z nią całkowicie!!! Tu jest tzw. pies pogrzebany"!!! Tylko dyskusję w tej sprawie i jej podobnych proponowałbym przenieść do nowego wątku. Myślę, że byłaby to ciekawa wymiana zdań i opinii. Natomiast tu należałoby skupić się na sezonie II CH2" :-))) (sezon" od seznonu na misia" hahaha)

Share this post


Link to post
Share on other sites
OK. ale idąc tym tropem, nie powinniśmy brać udziału w filmie Pt. Popiełuszko bo mundury ZOMO są mi obce, czy mieliśmy nie uczestniczyć w najlepszej imprezie 2009 roku wg mnie oczywiście w Przemyślu Pt. A mury runa bo nie mam doświadczenia w pałowaniu ludzi ?
To są dwa różne spojrzenia, albo trzymam się ściśle określonej dziedziny i na tym się koncentruje albo rozwijam się i próbuje poznać inne tematy. My jako rekonstruktorzy na planie nie jesteśmy gwiazdami ale statystami i nikt tego nie ukrywa. No może statystami którzy umieją strzelać, umierać itd.
Po za tym jest jeszcze jedna strona o której już kiedyś pisałem,
My jako rekonstruktorzy poprzez znajomości w branży jesteśmy zatrudniani do innych produkcji, które będzie można niedługo zobaczyć lub już się ukazały.
Po drugie wiele trików stosowanych w filmie przenosimy na pole rekonstrukcji podnosząc tym jej jakość.
Po trzecie wyniesione doświadczenie stosujemy przy własnych skromnych produkcjach.
Po czwarte zarobione pieniądze pozwalają nam uzupełniać braki i kupować nowy sprzęt
Generalnie są ludzie którzy widzą tylko pół szklanki wody a są ludzie którzy widzą aż pół szklanki wody. Można brać udział lub nie, można oglądać lub nie, można krytykować lub nie. Wolny kraj i demokracja a ja zapraszam do oglądania kolejnych odcinków bo jeszcze wiele ciekawych kwiatków jest do odkrycia przez spostrzegawczych i znających temat :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ten wątek miał służyć do wyrażenia opinii na temat samego serialu a staje się sądem kapturowym nad biorącymi w nim udział członkami różnych grup mimo że tak naprawdę to nasz udział ogranicza się do kilku scen i to głównie strzelanych" bo statyści nie są w stanie tego zrobić bez strat w ludziach mimo ślepej amunicji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Do Kolegi Teutonic - bardzo dobry pomysł! I jeżeli Moderator byłby łaskaw to ja bardzo poproszę zgodnie z sugestią Kolegi o podzielenie wątku.

Do Kolegi leowawa - rozumiem Twój punkt widzenia i masz do niego w pełni prawo. Tak jak ja mam prawo do mojego punktu widzenia który jest taki, że albo ktoś wciela się w postaci militarne z różnych epok i bierze udział w filmach/rekonstrukcjach/spektaklach teatralnych itd i wówczas ja nie nazywam tego Rekonstrukcją. Skupiając się na jednym zagadnieniu możesz poświęcić lata na dążenie do doskonałości postaci (a czasami nawet po takim czasie się nie uda osiągnąć ideału) i mieć satysfakcję z tego, że zbliżasz się do maksymalnej zgodności z prawdą historyczną. Rozwijając się i poznając inne tematy" jak byłeś łaskaw napisać, stajesz się rekonstruktorem wszystkiego. Nikt rzecz jasna nie zabroni nikomu grać w mniej lub bardziej marnych produkcjach filmowych i teatralnych - wolny kraj i demokracja. Tyle, ze ja nie nazwę tego nigdy działalnością rekonstrukcyjną - sorry, moje prawo.

Do Kolegi Wolfik1 - Nie, to nie jest sąd kapturowy. Tyle, że jak napisałem powyżej, biorąc udział w publicznym wystąpieniu poddajesz się automatycznie ocenie widza/krytyka/eksperta/pochlebcy/etc.
P.S. pamiętaj o motocyklu:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pamiętam o motocyklu już nawet wygiąłem sobie ramę w związku z czym chodzę pochylony żeby dobrze przygotować się do tej roli :-)

A przy okazji, w temacie Historii Kowalskich nie ma żadnego komentarza ...czyżby było bezbłędnie ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wracając do tematu, z zapowiedzi jakie czytałem w jednym z magazytynów TV w najbliższym odcinku, powinien pojawić się zegar" !!!! Mało tego, będą chcieli tam zwinąć aszych konspiratorów" :-)))
A tymczasem znowu bedziemy mogli oglądać nasz najważniejszy i jedyny plan historyczny w Polsce czyli Twierdzę Modlin :-))) Miejsce to powinno mieć nazwę radycja filmowa" (to ukłon w kierunku Misia") :-)))

http://www.tvp.pl/seriale/obyczajowe/czas-honoru/dodatki/metody-rainera-scena-z-odc-21

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kolego Dorman najważniejsze to umieć dyskutować na bazie wymiany argumentów i z kulturą osobistą.
Uważam jednak, że mylisz się, kiedy piszesz, ze jak ktoś zakłada różne mundury to nie jest rekonstruktorem. Od pewnego czasu mamy sekcje LWP i dopiero jak ubrałem się w walonki, kufajkę, czapkę uszatkę zrozumiałem dlaczego Niemcy nie mogli wygrać wojny na wschodzie w dłuższej perspektywie. Samo używanie radzieckiej broni daje porównanie jak powinna wyglądać broń używana w trudnych warunkach przez długi czas. Kiedyś podczas rekonstrukcji w Tomaszowie Mazowieckim w skansenie Pilicy to był chyba 2006 rok, było minus 25 stopni, motory zapadły się w śniegu, w Luciku pękła gąsienica z zimna, armaty nie popchnęliśmy nawet dwóch metrów, lornetki zaparowały, MG rozgrzał się, roztopił śnieg w wodę która od razu zamarzła unieruchamiają karabin, a w M98k łuski przymarzały do komór i pazury nie mogły ich wyrwać. Zakładając ruski mundur , zrozumiałem na czy to polega. Niektórzy nazywają to archeologia użytkową ale że by to zrozumieć trzeba a nawet powinno się zakładać mundur strony przeciwnej.
Tak samo z występami teatralnymi i telewizyjnymi. Trzeba poznać a by zrozumieć, nie będę pisał o plusach występowania w telewizji które później przenosisz na pole rekonstrukcji bo to już robiłem parę postów wyżej. Ostatnio mieliśmy przyjemność grać w przedstawieniach teatralnych i plenerowych i mogliśmy zaobserwować jak profesjonalni aktorzy umiejętnie budują napięcie u widzów, to samo zastosowaliśmy podczas rekonstrukcji i efekt był bardzo dobry. Nie poznalibyśmy tego mówią NIE i nie występując. Znam grupy które uczęszczały do szkoły aktorskich w celu poznania takich teatralno/filmowych sztuczek i grupa ta jest jedna z najlepszych w swoim temacie. Lubimy z nimi występować bo są profesjonalistami. Dlatego nie zgadam się z Tobą i określeniem że nie jest to działalność rekonstruktorska.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytat <Kolega Wolfik1>: A przy okazji, w temacie Historii Kowalskich nie ma żadnego komentarza ...czyżby było bezbłędnie ?"

Niestety, nie zabieram głosu ponieważ nie dane było mi obejrzeć. Wyjazd służbowy.

Kolego leowawa - bardzo chętnie podejmę dyskusję, tyle że ogromna prośba: zaczekajmy aż Moderator podzieli watek, ok?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytat< Dyrman>
Cytat <Kolega leowawa): mówiąc TAK, trzeba liczyć się z tym, ze nie do końca masz wpływ na wiele spraw. Po za tym a by dostać zaproszenie do udziały w następnych produkcjach trzeba zdobyć doświadczenie, kontakty i po prostu być na miejscu a tego nie zrobisz jak od razu mówisz NIE. bo nie wiesz czy film będzie udany i koło się zamyka."
Tylko o czym my mówimy? Bo ja o pasji Rekonstruktora, który zajmuje się odtwarzaniem postaci żołnierza danej formacji i która nie pozwala mu na wzięcie udziału w czymś co trąci dramatem na kilometr, a nie o kimś kto przebiera się w dowolne mundury (będąc świadomym ich ewentualnych braków), często nie związane z formacją którą odtwarza w swej GRH, po to aby zagrać w filmie. Dla mnie są to dwie różne formy aktywności. Nie ukrywam, że bliższa jest mi pierwsza. Czym bowiem różni się druga od zwykłego statysty?

Dokładnie o to chodzi. Jednak niektórzy mają radochę że widzieli się 5 sek na trzecim planie i nieważne że na na szali była idea rekonstruktora. Parcie na szkło za wszelką cenę jest ważniejsze. Smutne to takie. Życie

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytat kolego Kopczyka
Dokładnie o to chodzi. Jednak niektórzy mają radochę że widzieli się 5 sek na trzecim planie i nieważne że na na szali była idea rekonstruktora. Parcie na szkło za wszelką cenę jest ważniejsze. Smutne to takie. Życie
Koniec cytatu
To jest opinia a nie fakt, więc nie jest to argument nadający się do rzeczowej dyskusji :-)
PS ktoś kiedyś napisał na tym forum,
Cytując
ze jego dziadek się w grobie przewraca,
koniec cytatu
Więc kolega poprosił o zdjęcie dziadka w grobie z piątku i niedzieli a byśmy mogli poznać kolegi argument :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
No nieźle nieźle

1. Okazało się że jednak frontu wschodniego jeszcze nie ma, jednak co drugi Niemiec W Warschau boi się wysłania na wschód (chyba do Wołomina bo dalej się nie da za bardzo:P).
2. Na drzwiach pokoju przesłuchań wisi plakat. Plakat z hasłem Komm ze us" z pancerniakiem z dywizji Herman Goering". Co ciekawe - plakat jak i sama jednostka pancerną powstały w 1943 roku ale co dto jest dla gości dostarczających rekwizyty na plan:D.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W każdym razie NASI czyli Prawdziwi Polacy powinni siadać przy stoliku koło zegara :) Jest to tak logiczne i oczywiste że tego nawet kelnerkom tłumaczyć nie trzeba :)

No i podobało mi się jak Wieczorkowski przytargał klamoty do knajpy żeby się kolegom pochwalic. Własnie dostał przesyłke.. chyba z allegro :)

Grupa Rainera" .. nie w zasadzie nie ma się do czego przyczepić :) :) :)

I tekst stulecia:
Wiem że masz kochankę, to mogę przelecieć twoją żonę?" - jakoś tak to było?

Share this post


Link to post
Share on other sites
no te klamoty w teczce to byl hit dobrze ze nieogladal tych coltow na ulicy jak szedl patrol

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information