Jump to content

Warszawa nielegalna rozbiórka zabytkowej parowozowni.


Recommended Posts

Nie moje miasto ale mnie oburzył materiał w teleekspressie:

http://www.tvnwarszawa.pl/-1,1598792,0,,rozbiorka_zabytkowej_parowozowni_wstrzymana,wiadomosc.html

Ciężki sprzęt wjechał we wtorek wieczorem na teren starej parowozowni na Pradze. Zniszczono prawie połowę jednego z najstarszych budynków kolejowych w stolicy. - To skandal! - oburza się Ewa Nekanda-Trepka stołeczny konserwator zabytków. Dzięki szybkiej interwencji ostatnia część przedwojennego kompleksu nie została zburzona. Informację o rozbiórce otrzymaliśmy na platformę Kontakt TVN24.

Policja wstrzymała prace koparek. Jednak sytuacja nadal jest skomplikowana. - W środę chcemy utrzymać zgodę na wstrzymanie rozbiórki, a za dwa miesiące wpisać parowozownię do rejestru zabytków - mówi na antenie TVN Warszawa Barbara Jezierska, wojewódzki konserwator zabytków. - Skierujemy sprawę do prokuratury - zapowiada.

Niespodziewana wiadomość

O sprawie dowiedzieliśmy się dzięki mailowi na platformę Kontakt TVN24. - Właśnie w chwili, gdy piszę tego maila przez koparkę jest rozwalana zabytkowa parowozownia położona pomiędzy Solidarności a Wileńską. A liczy sobie dużo więcej jak 100 lat – zaalarmował nas pan Stanisław.

- Połowa budynku to w tej chwili ruina - relacjonowała kilkadziesiąt minut później dla tvnwarszawa.pl z miejsca rozbiórki Jezierska - Udało nam się zatrzymać prace. Boimy się jednak, że jak opuścimy teren, prace ruszą znowu i do rana z parowozowni zostanie tylko gruz. - dodała zaniepokojona.

- Właściciel powinien mieć świadomość, że narusza prawo - mówiła Nekanda-Trepka - Policja musi wstrzymać prace przynajmniej do środy rano, żebyśmy mogli podjąć działania całkowitego wstrzymania prac - dodała.

Prawdziwa perełka

Praska parowozownia jest jednym z najstarszych budynków kolejowych w Warszawie. Pochodzi z lat 60. XIX wieku. Jej konstrukcja z nitowanych blachownic to prawdziwy unikat.

O tym, że parowozownia może przestać istnieć pisaliśmy na początku kwietnia. Wtedy miłośnicy zabytków alarmowali o wycince drzew. - To znak, że wkrótce mogą tu wjechać buldożery - przekonywał Janusz Sujecki z Zespołu Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy.

Wcześniej o uratowanie zniszczonej hali przy Wileńskiej 14 walczyli społecznicy i mieszkańcy Pragi. Na wieść, że obiekt jest zagrożony, wojewódzki konserwator zabytków wszczął procedurę wpisywania do rejestru całego zespołu dawnej parowozowni Warszawa-Wileńska. To miało ją uratować.

Kolejne próba rozbiórki

Parowozownia jest położona między al. Solidarności, ul. Rzeszotarskiej i ul. Wileńską. Zbudowano ją w połowie XIX wieku i do dziś pozostaje jednym z najcenniejszych przykładów architektury kolejowej.

- To jedna z niewielu zachowanych rosyjskich parowozowni. Takie prostokątne obiekty powstawały na ziemiach polskich w początkowych latach budowy kolei - tłumaczy Sujecki. Zwraca uwagę na niezwykłą budowę słupów podtrzymujących budynek.

Parowozownia przestała działać tuż po II Wojnie Światowej. Przez wiele lat funkcjonowała jako magazyn dla PKP. Później była wynajmowana prywatnym firmom. Nieremontowany budynek coraz bardziej popadał w ruinę i w końcu najemcy zrezygnowali z korzystania z parowozowni. W końcu PKP sprzedały teren parowozowni prywatnemu inwestorowi.
Link to comment
Share on other sites

Karygodne,ta sprawa podchodzi pod prokuraturę i Sąd,swoją drogą ciekawe kto jest tym inwestorem co kazał wyburzyć tą parowozownię,ale jaki cwany kazał wyburzyć zanim parowozownia zostanie wpisana do rejestru zabytków,i to w godzinach popołudniowych po godzinach pracy,coby konserwator zabytków się nie dowiedział i nie zdążył zareagować,na szczęście się nie udało,a ten inwestor teraz będzie miał kłopoty.
Link to comment
Share on other sites

Kurdę, jakie to typowe. Jak się zbytek powoli obraca w ruinę to nawet do rejestru nawet nie jest wpisany a jak ruinę zaczyna się rozwalać to oburzenie, straszenie prokuraturą i sądem.
A co będzie dalej? Ano sprawa ucichnie a ruina się całkiem rozleci.
Link to comment
Share on other sites

Zapraszam do stolycy zDolnego Śląska- część Browarów Mieszczańskich jest ś.p. Najpiękniej ( wg mnie ) zdobiona hala na terenie Kogeneracji ( dawny ZEC ) zburzona lub zostanie lada moment, sporo willi z przełomu XIX/XX wieku zburzono,...

Ale będziemy mieli najwyższy biurowiec.
Link to comment
Share on other sites

modernizacji fabryki Norblina"
od kiedy to k... zabytki się modernizuje? Nowomowa jakaś?
To może w ramach modernizacji na Wawelu niech wyburzą pare ścian i zastąpią szkłem, a do tego bedzie można zrobić pare knajp. Wieże kościła Mariackiego też by można jakkimiś biurowcami zastąpić.
A chłopaki z Poznania niech Stuga na gaz przerobią i alufelgi niech mu dodadzą
Link to comment
Share on other sites

  • 3 years later...
Sąd umorzył sprawę wyburzenia parowozowni

Stołeczny sąd umorzył sprawę Wojciecha R., oskarżonego w sprawie zburzenia XIX-wiecznej parowozowni na warszawskiej Pradze. Powodem było uznanie przez sąd, że budynek nie był wpisany na listę zabytków oraz było zezwolenie prezydenta miasta na rozbiórkę.

Czwartkowe postanowienie Sądu Rejonowego Warszawa-Praga Północ jest nieprawomocne. Prokuratura może się od niego odwołać. Oskarżyła ona R., bo w czasie wyburzania trwała procedura wpisywania obiektu do rejestru zabytków. - Dla sądu najważniejsze było to, że obiekt nie został
wpisany na listę zabytków, a oskarżony działał na podstawie zezwolenia prezydenta na rozbiórkę - powiedział PAP rzecznik Sądu Okręgowego Warszawa-Praga sędzia Marcin Łochowski.

Obiekt nie był zabytkiem

XIX-wieczna parowozownia przy ul. Wileńskiej w Warszawie została zburzona w lipcu 2010 r. na polecenie dewelopera. Obrona oskarżonego kierownika rozbiórki Wojciecha R. złożyła wniosek o umorzenie procesu już na jego wstępie.

Jak twierdziła obrona, rozbiórka mogła dojść do skutku, bo budynek nie był wówczas zabytkiem - zatem do złamania ustawy o ochronie zabytków przez R. nie doszło. Odmiennego zdania był prokurator, który podkreślał, że w tamtym czasie trwała już procedura wpisania parowozowni do rejestru zabytków, co było wystarczającą podstawą do wstrzymania prac rozbiórkowych i nie zmienia tego argumentacja, że decyzje nadzoru budowlanego takie jak nakaz wstrzymania prac zostały potem uchylone przez sąd administracyjny z powodu błędów formalnych przy ich doręczaniu deweloperowi. Należy patrzeć, z jakim zamiarem działał oskarżony - a wiedział o trwającej procedurze wpisania do rejestru zabytków i mimo to robót nie przerwano - przekonywał oskarżyciel.

Unikatowa konstrukcja

Parowozownia była jednym z najstarszych obiektów architektury stołecznego węzła kolejowego. Wzniesiony w latach 1860-62, miał unikatową konstrukcję słupów, które podtrzymywały parowozownię - były one łączone za pomocą stalowych nitów. W Polsce zachowały się tylko dwa takie obramowania.

Rozbiórkę zleciła firma deweloperska z Wielkopolski, która wcześniej kupiła obiekt od PKP. Miesiąc przed wyburzeniem wojewódzka konserwator zabytków Barbara Jezierska rozpoczęła procedurę wpisu zabytku do rejestru. Mimo protestów samej konserwator, mieszkańców i obrońców zabytków koparki zrównały z ziemię większą część budynku.

PAP//ec


http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,sad-umorzyl-sprawe-wyburzenia-parowozowni,54701.html
Link to comment
Share on other sites

Hmm ciekawe czy wyrok utrzyma się w 2. instancji. Na ile się orientuję (tylko nie wiem czy wynika to z ustawy o ochronie zabytków czy rozporządzeń do niej) jeśli obiekt ma wszczętą procedurę wpisania do rejestru zabytków, to z automatu traktuje się go tak, jakby już był wpisany i podlega takiej samej ochronie jak zabytki już wpisane do rejestru. Z tego punktu widzenia doszło tu jednak do naruszenia prawa. Bo wszak WKZ wszczął procedurę wpisania parowozowni do rejestru zabytków na ileś tam tygodni przed rozbiórką.
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information