Jump to content

Benigsen

Forum members
  • Content Count

    260
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral
  1. Też znalazłem trochę tarczek,głównie na czako,ale takiej jak twoja jeszcze nie znalazłem,to dopiero zagadka!
  2. Macie tu trochę linków,może znajdziecie: http://www.mont-saint-jean.com http://www.grosser-generalstab.de/sturm/sturm2.html http://web2.airmail.net/napoleon/index.html http://www.grosser-generalstab.de/tafeln/knoetel.html http://www.wtj.com/games/republique/uniforms/glossary.htm http://www.antiquesatoz.com/napoleon/index.htm http://www.1789-1815.com/patience.htm#Patience5 http://www.napoleonguide.com/uniforms_russcav.htm http://www.napoleon-series.org/military/c_organization.html http://www.geocities.com/Pentagon/Barracks/3050/cframe.html http://www.museum.ru/museum/1812/Army/index.html To za dużo na jednego człowieka,więc pomóżmy.Mnie już też łeb boli.
  3. Czyli mamy sprzeczności,Trooper85 napisał cytat:anim ktoś zacznie się grzebać w mule, proponuje zastanowić się, jak daleko w głąb zalewu mógłby wjechać czołg, lub inny pojazd opancerzony. Nawet po bardzo grubym lodzie. Na długość kadłuba? Jedyny możliwy przypadek na odnalezienie czegoś ciężkiego, to pojazd porzucony na brzegu, który z czasem się zapadł (jak Hetzer z Helu)".Natomiast bandolero napisał cytat:Lód był w 1945 roku bardzo gruby, ciężki sprzęt mógł śmiało przejeżdżać przez akweny i oczywiście robił to."Przyjmuje że to mało prawdopodobne,żeby niemiecka dywizja pancerna leżała na dnie Zalewu,ale możliwe,pozostaje kwestia poszukiwań,pojedynczy człowiek ,a nawet mała grupa ludzi nie jest w stanie przeprowadzić takich poszukiwań ze względu na koszty i specjalistyczny sprzęt,a także brak doświadczenia(chodzi mi o poszukiwaczy amatorów),takie poszukiwania powinni przeprowadzić poszukiwacze specjaliści(zawodowcy)np:ta grupa która poszukiwała ORPOrzeł"na morzu Północnym.Mogli by się zainteresować tym tematem.
  4. To znaczy że to mało prawdopodobne,żeby niemiecka dywizja pancerna leżała na dnie Zalewu,nawet zdziesiątkowana,ale czy niemożliwe?,ciekawi mnie jaka gruba była pokrywa lodowa w zimę 1945r?i czy można było na nią wjechać ciężkim sprzętem i ilu tonowym?,bo rzeczywiście jakoś nie mogę sobie wyobrazić pojedynczego czołgu nawet lekkiego na zamarzniętym Zalewie,a co dopiero całej dywizji(nawet zdziesiątkowanej).Ze względu na ten muł chyba się nigdy nie dowiemy co skrywa Zalew Wiślany.
  5. To oczywiste że dywizja pancerna nie składa się tylko z czołgów,ale i z innych pojazdów(nazwijmy to ogólnie)pancernych i nie tylko.Co do tego która dywizja pancerna miała by to być to nie mam pojęcia,nie natrafiłem na żadne relacje,tylko na tą wzmiankę,gdybym wiedział nie zakładał bym wątku,możliwe że była to dywizja utworzona z innych rozbitych jednostek pancernych,tak przypuszczam.
  6. Jeżeli jest tam ogromna ilość mułu,znaczy to,że nurkowanie nic nie da,bo jeżeli te czołgi są na dnie to zapadły się w muł,pozostaje jedynie elektroniczne wykrywanie sonarem,sonarem bocznym,choć nie mam pojęcia czy sonarem dałoby się wykryć te czołgi w mule,podobno sonar pokazuje kształt przedmiotu i można ocenić czy to czołg czy coś innego zalega w mule,może ktoś kto pracował z sonarem się wypowie.Magnetometru też można użyć,ale nie ma pewności czy to ,co się znajdzie to akurat czołg.Czyli dywizja pancerna spoczywająca na dnie Zalewu to nadal nierozwikłana zagadka.I nierozwikłaną chyba długo pozostanie.
  7. Do lefa:W każdej opowieści jest ziarnko prawdy. Do payron:Może i nie było ciężkiego sprzętu,ale kto wie czy na pewno?Dogłębne zbadanie Zalewu Wiślanego by to wyjaśniło,ale na pewno koszta przeprowadzenia takiej operacji byłyby astronomiczne. Pozdrawiam.
  8. W książce pod tytułem Warmia i Mazury"autorstwa Eugeniusza Paukszty wydawnictwaŚląsk"Katowice 1970 w rozdziale Rumieńce warmińskiej ziemi"na stronach 85-86 natknąłem się na taką oto informację cytat:Jakże inaczej,dramatycznie i rozpaczliwie,przedstawia się relacja o losach pancernej dywizji niemieckiej,odkrytej krótko po wojnie na piaszczystym dnie Zalewu.W czas mroźnej zimy pierwszych miesięcy roku,który znaczy się datą wyzwolenia,ofensywne uderzenie radzieckie wepchnęło siły hitlerowskie we fromborski kocioł.Sygnały z Berlina wieściły ciągle zapowiedż cudu,nakazywały przetrwanie.We Fromborku dom po domu obracał się w perzynę ,mróz słabł od rozszalałych jęzorów ognia i kłębów dymu.Miasto przechodziło z rąk do rąk,ataki odpierane były rozpaczliwym zrywem samoobronnym"nadludzi,szalało wszystko w kanonadzie artyleryjskiej,w warkocie motorów,świstach katiusz i dudnieniu kolubryn.Odwrotu nie było,już nie docierały do nikogo mistyczne zapowiedzi Fuhrera.Statki na Zalewie zamarzły w lodowej okowie.Ofensywa trwała,nabierała na sile,brakło już ruin,z których można było kierować obroną.To było przed nowiem,gdy zdziesiątkowana pancerna jednostka powzięła ryzykowne postanowienie ucieczki przez lody Zalewu.Poszli w mróz i w mrok,aż w jakiś czas potem,zahaczając o kolosy zatopionych czołgów,sieci polskich rybaków odkryły tajemnicę Zalewu" i tylko tyle znalazłem na ten temat,dlatego też proszę o wypowiedzi tych wszystkich,którzy wiedzą cokolwiek na ten temat,a w szczególności co się stało z tymi czołgami,czy zostały wydobyte z dna Zalewu Wiślanego?,czy może nadal spoczywają na dnie.Co to za dywizja pancerna?Pozdrawiam i proszę o wypowiedzi.
  9. Pomnik Czarnego Huzara" w Heilsbergu ,obecnie nie istnieje.
  10. Wycinek mapy Mestischblatt 1:25000 1889-1932.Bitwa pod Heilsbergiem 10 czerwca 1807,wzgórze 85,0 Alte Schanze(stary szaniec),na szczycie wzgórza widoczny symbol pomnika (denkmal),obecnie pomnik nie istnieje,obecnie teren wojskowy,zakaz wstępu!.
×
×
  • Create New...

Important Information