Jump to content
  • 0

odwrocony pocisk- mosin


woytas

Question

  • Answers 52
  • Created
  • Last Reply

Recommended Posts

Ta druga strona" bardziej realna. Na przyfrontowym magazynie amo chyba już z 50 takich odwrotek znalazłem... wszystkie puste A na dodatek jeszcze jedną jako obsadę ołówka z całkowicie zachowanym ołówkiem i jedną jako pędzel- (do golenia, czyszczenia???) z końskim włosiem.
Link to comment
Share on other sites

Oto jak wyglądają pociski dum-dum z epoki (gazeta niemiecka z 1914 r). Akurat nie mosiny a lebele, ale ilustrują zasadę.
W przekładanie pocisków w celu ich użycia do strzelania raczej trudno mi uwierzyć, gdyż może to mieć bardzo nieprzyjemne konsekwencje dla strzelca.

Link to comment
Share on other sites

Mój ojciec mając po sześć- dziesięć lat wraz ze swymi rówieśnikami dokonywał różnych eksperymentów na amunicji strzeleckiej z II WŚ. W repertuarze było podpalanie wysypanego prochu, pocieranie pociskami fosforowymi o beton, strzelanie ze skrętasa" (zamek do MG 34) na wpół wypełnionymi prochem nabojami z pociskami nierzadko umieszczonymi dupą strony". Nie wspomnę o kładzeniu amunicji na torach, czy innych.
POzdrawiam
Link to comment
Share on other sites

Żadne nieśmiertelniki ani inne bzdury typy dum-dum :)w miejscu znalezienia leżało około 15 rozcalonych(spłonki nie zbite i brak ładunku miotającego) naboi,pociski leżały w pobliżu i tylko w tych dwóch znudzony sołdat wcisnął je z powrotem w łuskę zamiast cisnąć za siebie...
Wszystko wskazuje że proch był używany do rozniecania ognia,a wyciąganie pocisku na tzw chama:) i deformacja szyjki łuski wyklucza potem użycie tego do czegokolwiek.
Pozdro.
Link to comment
Share on other sites

joo
też trafiłem na ruskich pozycjach amerykańca browninga o,5cala.
spłonka cała,MM brak,pocisk ppanc wciśnięty(ale nie odwrotnie tylko normalnie)
Myslę że to co powiedział Vis jest stanem faktycznym,proch na podpałkę kulka wciśnięta z nudów.
Link to comment
Share on other sites

Pogrzebałem trochę w temacie i ...

Po pojawieniu się na polach bitewnych I wojny światowej brytyjskich czołgów, rozpoczął się wyścig zbrojeń pomiędzy pancerzem a metodami jego penetracji. Pierwszą, improwizowaną odpowiedzią niemiecką na problem niszczenia czołgów przez piechotę był tzw. "odwrócony nabój, wystrzeliwany z normalnych karabinów piechoty. Był to zwykły, używany wtedy nabój typu 7,92 x 57 mm Mauser z nieco powiększonym ładunkiem prochowym i pociskiem obróconym o 180°, co dawało mu nieco większą możliwość przebicia pancerza"
http://pl.wikipedia.org/wiki/Karabin_przeciwpancerny


I strona 98 i 99...
http://books.google.pl/books?id=22r5OIJQjhMC&pg=PA99&lpg=PA99&dq=odwrucony+pocisk%27&source=bl&ots=6KSh6EaWNZ&sig=mddVn7KqTPXvivkFb6VMOdvBMmM&hl=pl&ei=TaTOS7GbH4-SOLSz8LIP&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=8&ved=0CBkQ6AEwBzgK#v=onepage&q&f=false
Link to comment
Share on other sites

Więc jeśli odwrócony pocisk sprawdzał się przy strzelaniu do tarcz okopowych itp,to równie dobrze można było zastosować go jako dum-dum...
Nie wiem jak użycie tego wyglądało od carskiej strony ale w większości znajdowane odwrócone" naboje od mosina pozbawione ładunku miotającego i ze zdeformowaną szyjką łuski z pewnością nie mogły do tego służyć.
Link to comment
Share on other sites

Witam. Z tego co pamiętam kule dum-dum" to angielski wynalazek z okresu wojen z Zulusami. Anglicy tłumaczyli ich użycie tym, że wojownik trafiony nawet kilkukrotnie zwykłymi pociskami biegł dalej. Po takim nie miał prawa. Bardzo szybko zakazano jednak ich użycia.
W okresie I WŚ używano amunicji tępo zakończonej. Była ona produkowana fabrycznie a nie robiona samodzielnie. Przychylam się do zdania że próba strzelania z takiej odwrotki to delikatnie mówiąc głupota. Na skanie amunicja do Berthier'a. Nie wiem czy poza Francuzami ktoś takich używał i do czego były przeznaczone.

Link to comment
Share on other sites

Panowie z tego co się orientuję to ten drugi z prawej to nie dum-dum tylko nabój szkolny. Francuzi celowo nacinali pociski w nabojach szkolnych, my na przykład robimy przetłoczenia na łuskach amunicji szkolnej. Co do tego zdjęcia to czytałem gdzieś, chyba w Archeologii Wojskowej" że niemiaszki zdobyły przecież cały arsenał francuzów i ich system znakowania amunicji szkolnej wykorzystali propagandowo jako dum-dum. Co do pocisków wkładanych odwrotnie to koledzy trafili na Helu pas z pełnymi ładownicami z ammo niemiecką i w nich jedna łudka była właśnie taka jak w temacie. Chłopaki zdziwili się niepomiernie widząc takie cudo, a skoro była w ładownicy i załudkowana to jak na mój gust chyba nie do rozpalania ognia.
Link to comment
Share on other sites

No i co z tego, ja jakoś sobie nie moge wyobrazić doświadczonego żołnierza, który świadomie robi taką głupotę i poważnie ryzykuje uczynienie siebie ślepcem i lewusem za jednym zamachem.

Poza tym na jaką cholerę było przekładać amunicję do walki jak w arsenale była cała mnogość amunicji specjalnej - ekrazytowej, fosforowej, przeciwpancernej systemu mausera.

Wg mnie to jeszcze jeden przykład kawałów żołnierskich i tyle, bo z punktu widzenia praktyki to zupełny nonsens i absurd.
Twierdzicie, że jak znaleźliście to nic tylko tak strzelali.

To niech jeden z drugim tak sobie strzeli - może jak zostanie po jednym oku i dwa palce mniej to się przekonacie.
Link to comment
Share on other sites

Można :)

Spotykałem często takie rzeczy

Dum-dum ? wg mnie to bardziej legendy.

Kombinacja rodzaju nieśmiertelnika, proch z pocisków często służył do rozpalania ognisk, a pocisk z łuską stawał się szczelnym opakowaniem. Czasami pełnym a czasami ot taką żołnierską zabawką i kawałem.
Link to comment
Share on other sites

Czasu to niektórym nie brakowało. Mogliby sobie ładować takimi całe magazynki, tylko czy by się nie bali, że któryś niefortunnie złożony rozłupie giwerę?
Faktem jest, że sporo się takich spotyka.
Link to comment
Share on other sites

Mnie się trafiły trzy rodzaje - nabój wciśnięty do łuski; odwrócony pocisk wciśnięty do łuski; pocisk częściowo wciśnięty do łuski. Myślę, że to chyba jakaś żołnierska twórczość spowodowana okopowymi nudami".

Pozdrowienia

Szczepciu
Link to comment
Share on other sites

Dum dum to nie legendy. Takie naboje profesjonalnie zrobione we frontowych warsztatach można znaleźć w miejscach rozbrajania się carskich kawalerzystów. Im służyły do dobijania rannych koni. Co do użycia dum dum w walce to nie wiem czy były używane, pomyśleć co by było jakby wróg schwytał takiego strzelca używającego pocisków dum dum i chyba to przemawiało za ich nieużywaniem, tak jak pruskich bagnetów z piłą.
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...

Important Information