Jump to content

szczepciu

Forum members
  • Posts

    1790
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szczepciu

  1. Ok bjar mój błąd kasujemy słowo magazyn zostawiamy zdobyczny sprzęt.
  2. Takie koło zostało ściągnięte z wozu przygotowanego do wyjazdu na złom. Pan który mi je podarował twierdzi że jego ojciec odkręcił je od armaty porzuconej przez uciekających Niemców w styczniu 1945r. I tutaj do Was pytanie? Co germańcy wyciągnęli z magazynów sprzętu zdobycznego haubicę polową wz. 1938 czy może było to działo pułkowe wz. 1927/39 a może jeszcze coś innego?
  3. Panowie jestem pod wrażeniem. Pozdrawiam szczepciu
  4. Barbapapa Świętokrzyskie.Dzięki Tyr za podpowiedź, aczkolwiek podobnego nie mogę znaleźć.
  5. Może Wam się uda. Sprawdziłem już - pruskie, austriackie, francuskie, carskie i ni cholery nie mogę dopasować. Ostatnia nadzieja w Was. Pozdrawiam
  6. A to mnie Kolega zaskoczył. Kurdę jak takie rzeczy można na śmietnik wyrzucać. Dzięki.
  7. Sąsiad ostatnio przytargał z punktu segregacji śmieci takie siodło. Wygląda dość staro a że końskie rzędy to nie moja bajka dlatego chciałem Was zapytać. Wojskowe, cywilne, z jakich lat???
  8. Raczej nie on kolego ammuratow, ale dzięki za pomoc. Pozdrawiam
  9. Witam Jakiś czas temu w okolicach Gdowa rolnicza orka wyrzuciła na powierzchnię taki oto nieśmiertelnik, tzw. drapany. Z jednej strony jest wydrapane: Stanek Józek Kat Na odwrocie: 1231 NT 1913 Nowy Targ W związku z tym mam do Was dwa pytania: - Czy można jakoś ustalić, w jakiej jednostce, formacji walczył nasz bohater? - No i najważniejsze - czy przeżył on wojnę?
  10. I ja się cieszę że w końcu są w całości. Dzięki kolego Hitmann.
  11. To i ja się dołączam z prośbą o przesłanie skanów.
  12. Teslo jak zawsze na posterunku! Dzięki za nowe wiadomości. Nie przesadzajmy z tym talentem... Ale może kiedyś... A swoją drogą muszę Cię zapytać, czy masz na imię Arek? Pozdrawiam szczepciu
  13. Wisienka, odbierz, proszę pocztę.
  14. Cześć, Teslo! Wszystkie informacje przez Ciebie umieszczone w ostatnim poście są dla mnie nowością. O żadnej z osób przez Ciebie wymienionych nic wcześniej nie wiedziałem. Myślę, że szefostwo" nie będzie miało nic przeciwko temu, abyś podał mi te adresy. Na pewno napiszę, jeśli je tylko udostępnisz. Wracając do naszego bohatera... Ostatnio rozmawiałem z ludźmi, którzy go jeszcze pamiętają. Wspominali o tym, jak Edek zaraził się lotnictwem. Gdzieś około 30 roku ubiegłego wieku na polach nieopodal jego domu wylądował awaryjnie aeroplan. Lotnik został z wielkimi honorami podjęty wystawnym obiadem przez dziedzica w pobliskim majątku. Wtedy na wsi była to wielka sensacja! Wszyscy się zbiegli, żeby zobaczyć to niezwykłe wydarzenie. Między nimi był nasz mały Edzio. Tak wielkie zrobiło to na nim wrażenie, że właśnie wtedy prawdopodobnie postanowił, iż zostanie pilotem. Jeden z moich rozmówców mówił także,że w realizacji jego marzeń finansowo wspierał go dziedzic. Jednak nie udało mi się ustalić, co kierowało właścicielem, który zdecydował się na wspomaganie biednego chłopaka ze wsi. Pozdrawiam szczepciu
  15. Dziękuję, Kolego Teslo, że po tak długiej przerwie pamiętasz jeszcze o tej historii. A ja już myślałem, że w tej sprawie nie da się nic więcej wycisnąć. Pozdrawiam szczepciu
  16. Lameryt, co Ty znowu wyniuchałeś? Z RSO też tak niewinnie się Twój wątek zaczynał... Czyżby taki pojaździk był na tapecie? Pozdrowienia szczepciu
  17. No to cóż pozostaje? Zapraszam i trzeba to zweryfikować w terenie! Podaj tylko dzień i godzinę, a ja na pewno znajdę wolną chwilę. szczepciu
  18. Piters! Czyżbyś miał na myśli te 6 łusek wystrzelonych przez naszego bohatera gdzieś tam pod Pcimiem? Zawsze i o każdej porze! Rzuć tylko hasło! Pozdrawiam szczepciu
  19. Tylko ta jedna mi do nich nie pasuje, bo jest z roku 1916, a w tym roku w tej okolicy żadnych walk już nie było. Pozdrawiam szczepciu
  20. Dzisiaj w ramach spaceru z rozbrykanym psem pojechałem jeszcze raz w tamto miejsce. Chodząc po obrzeżach lasu na wzgórzu znalazłem prawdopodobnie świadków tamtych wydarzeń.
  21. Do Pitersa! Witam, Piotrze! W broszurze, którą dostałem od miejscowego badacza historii (uwiecznił w niej wszystkie znane mu miejsca pamięci narodowej w naszej okolicy), w jednym z rozdziałów znalazłem zapis: W Podolanach i na polach Wólki Zręczyckiej oddziały KOP stoczyły walkę z oddziałami niemieckimi. W walce poległo w Podolanach 6 żołnierzy, na Wólce 5 żołnierzy WP zmarło z ran - zostali pochowani na miejscu, a po wojnie ekshumowano ich ciała na cmentarz wojskowy do Dobczyc pod Jałowcową Górą. Polegli w Podolanach wg notatki dowódcy batalionu mjr. W. Kuferskiego (niepełne dane) to: kpr. Bojarski, st.strz. Belce, st.strz. Kołodziej, st. strz. Zimnal, szer. Jelonka, szer. Jędliński - wszyscy z 2 pp KOP. Nie są znane miejsca ich pochówku. Prawdopodobnie zostali pochowani w lesie na Szczołbie w Zagórzanach"
  22. Do Lameryta Sam się zastanawiałem, skąd się wzięło to pięć a nie pięćset. Jak wiesz, nasi chłopcy podeszli nocą od strony lasu. Nikt ich nie widział. Gdy zaczęła się walka, ludzie nie patrzyli, kto strzela i skąd, ale się pochowali albo w piwnicach, albo w okolicznym lesie. Po wszystkim nasze wojsko szybko i sprawnie opuściło miejsce walki, pozostawiając swoich martwych lub rannych kolegów. Okoliczni mieszkańcy, wychodząc ze swoich kryjówek, nie widzieli nikogo tylko ich, więc stąd się przyjęło, że walkę stoczył 5 czy 6 osobowy oddział. Nigdy też podczas moich wędrówek w tamtym terenie i rozmów z mieszkańcami pamiętającymi wojnę, nie trafiłem na kogoś, kto widziałby samą walkę - albo opowiadają o wkroczeniu do wsi Niemców, albo już o tym, co się działo po samej potyczce. Do Pitersa Piotrze, a może te wszystkie nieścisłości związane są z tym, że w tym terenie są 2 miejscowości o podobnych nazwach - Zręczyce i Wólka Zręczycka? Pozdrawiam szczepciu
×
×
  • Create New...

Important Information