Jump to content

szczepciu

Forum members
  • Content Count

    1785
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. A to mnie Kolega zaskoczył. Kurdę jak takie rzeczy można na śmietnik wyrzucać. Dzięki.
  2. Sąsiad ostatnio przytargał z punktu segregacji śmieci takie siodło. Wygląda dość staro a że końskie rzędy to nie moja bajka dlatego chciałem Was zapytać. Wojskowe, cywilne, z jakich lat???
  3. Raczej nie on kolego ammuratow, ale dzięki za pomoc. Pozdrawiam
  4. Witam Jakiś czas temu w okolicach Gdowa rolnicza orka wyrzuciła na powierzchnię taki oto nieśmiertelnik, tzw. drapany. Z jednej strony jest wydrapane: Stanek Józek Kat Na odwrocie: 1231 NT 1913 Nowy Targ W związku z tym mam do Was dwa pytania: - Czy można jakoś ustalić, w jakiej jednostce, formacji walczył nasz bohater? - No i najważniejsze - czy przeżył on wojnę?
  5. I ja się cieszę że w końcu są w całości. Dzięki kolego Hitmann.
  6. To i ja się dołączam z prośbą o przesłanie skanów.
  7. szczepciu

    Pilot

    Teslo jak zawsze na posterunku! Dzięki za nowe wiadomości. Nie przesadzajmy z tym talentem... Ale może kiedyś... A swoją drogą muszę Cię zapytać, czy masz na imię Arek? Pozdrawiam szczepciu
  8. szczepciu

    Pilot

    Wisienka, odbierz, proszę pocztę.
  9. Jeszcze stawia, ale myślę, że wkrótce zamieni na jakiś ładny, ciosany kamień. Zresztą wiesz jak to jest z tymi staruszkami...
  10. No to i ja coś dorzucę. Znalezione w pewnej miejscowości, w której utknął wyżej wymieniany pojazd, a nasi dzielni rolnicy rozebrali go do ostatniej śrubki. pozdrawiam szczepciu
  11. szczepciu

    Pilot

    Cześć, Teslo! Wszystkie informacje przez Ciebie umieszczone w ostatnim poście są dla mnie nowością. O żadnej z osób przez Ciebie wymienionych nic wcześniej nie wiedziałem. Myślę, że szefostwo" nie będzie miało nic przeciwko temu, abyś podał mi te adresy. Na pewno napiszę, jeśli je tylko udostępnisz. Wracając do naszego bohatera... Ostatnio rozmawiałem z ludźmi, którzy go jeszcze pamiętają. Wspominali o tym, jak Edek zaraził się lotnictwem. Gdzieś około 30 roku ubiegłego wieku na polach nieopodal jego domu wylądował awaryjnie aeroplan. Lotnik został z wielkimi honorami podjęty wystawnym obiadem przez dziedzica w pobliskim majątku. Wtedy na wsi była to wielka sensacja! Wszyscy się zbiegli, żeby zobaczyć to niezwykłe wydarzenie. Między nimi był nasz mały Edzio. Tak wielkie zrobiło to na nim wrażenie, że właśnie wtedy prawdopodobnie postanowił, iż zostanie pilotem. Jeden z moich rozmówców mówił także,że w realizacji jego marzeń finansowo wspierał go dziedzic. Jednak nie udało mi się ustalić, co kierowało właścicielem, który zdecydował się na wspomaganie biednego chłopaka ze wsi. Pozdrawiam szczepciu
×
×
  • Create New...

Important Information