Jump to content
Sign in to follow this  
Patryk_wro

Duchy na Wykopkach

Recommended Posts

W duchy jak najbardziej wierzę a w UFO nie za bardzo, nie daleko mojej miejscowości w lesie zginęło kilku żołnierzy (na wojnie)byli to spadochroniarze, dzisiaj nawet w dzień jak idzie się do tego lasu czuc coś co cie odpycha od tego miejsca,masz uczucie jak by cię ktoś śledził.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sudajew ty z Panek ? :D Tych niedaleko Częstochowy? Moja babcia tam mieszkała i z opowieści mojej babci wynika właśnie to że tam niezła jadka była. Ruscy spalili dom mojej babci i omal nie rostrzelali całej rodziny. Chodziłeś z wykrywką po okolicy? Jak będę tam u rodziny to mam zamiar troche pochodzić chodź raz już byłem i same śmieci wyszły i skarbu też nie znalazłem pod pewnym krzyżem w lesie xD xD ale jednym miejscu chyba coś było bo kożenie tak dziwnie rosły jakby coś oplatały pewnie i coś było ale dawno odkopane.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dziadek wtedy nic nie wąchał,nie palił, oraz nie pił. Po prostu takie cuda się zdarzają, ja jeszcze okazji takich cudów zobaczyć nie miałem i nie chce, ale wierze ze takie cuda się dzieją:)

PozdrO

Share this post


Link to post
Share on other sites
OK. No to powiem tak z własnej autopsji: duchami lepiej się nie interesować wtedy bedzie się lepiej spało. Wiekszość różnych oznak bytów jest do wyjaśnienia różnymi metodami, niekiedy właśnie dosłownie szkiełkiem i okiem. Zainteresowanie ludzi tą sfera zawsze było duże, jednak trzeba pamiętać, iż są różne odmiany duchów. Niektóre są naprawdę okropne, dlatego lepiej nie szukać doznań. Dobra rada wujka Dobra rada" :)))

Share this post


Link to post
Share on other sites
Słyszałem jeszcze o zjawie żołnierza na koniu, który galopuje przez drogę, nie wiem czy to nie było właśnie w tej Siestrzeni, ale na 100% nie powiem, ale scenariusz podobny- cmentarz pod drogą.

PozdrO

PS. Jeżeli ktoś z kolegów słyszał taką legendę, to proszę o sprostowanie, nie pamiętam, jaka to była miejscowość, ale jw. napisałem scenariusz podobny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
sorki za podwójny post, tak jak mówi Kolega Wujekblacha, lepiej się tym nie interesować, bo to różnie może byc, ale temat ciekawy.

PozdrO

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hhhhmmmm, ja w swoim życiu spotkałem tylko jednego ducha a jest to tak zwany „Poltergeist”. Zaczął mnie niepokoić w momencie w którym poznałem swoją zonę i od tamtego czasu nawiedza mnie regularnie nie miłosiernie dręcząc. Co gorsza ma cholernie zły wpływ na moją żonę, a jak wlezie do mieszkania to tak cały tydzień potrafi krążyć po pokojach i ni cholery żadne egzorcyzmy nie pomagają. Duch ten jest tak okropnie przerażający, już sam widok potrafi przyprawić o gęsią skórkę i zmrożenie krwi w żyłach. Na szczęście w towarzystwie tego ducha przybywa inny bardzo przyjazny i sympatyczny z którym można choć częściowo umilić sobie złe nawiedzenie zachlewając pałę i wzajemnie pocieszając się który to z nas ma gorzej :))))

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja tam mam taki system działania, jak mnie duch nachodzi, otwieram jedno oko i mówię DUCHU DUCHU s.....laj bo ja o 5-rano do roboty wstaje, zawsze działa !!!!
GW

Share this post


Link to post
Share on other sites
1000WATT A może to teściowa chce abyś jej podżyrował" pożyczkę w banku!!!!!
Pozdrawiam
GW

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam Mati$, tak jestem rodowitym Pankowiakiem:) Pogadamy ale na GG niewiem czy wiadomość doszła, więc wolę jeszcze Ci jeszcze raz napisać nr gg 11476961

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hehehe, dobry sposób na ducha Kolego 41pp;)
Ponawiam pytanie czy ktoś nie słyszał o takich cudach???

...zjawie żołnierza na koniu, który galopuje przez drogę, nie wiem czy to nie było właśnie w tej Siestrzeni, ale na 100% nie powiem, ale scenariusz podobny- cmentarz pod drogą."

PozdrO

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czemu to takie ważne dla Ciebie Maniek?
Jeśli to prawdziwa historia, to powodem może być coś co trzyma nieszczęśnika na tym świecie- jakieś niespełnione obietnice, marzenia, tęsknota, silna więź emocjonalna a być może silny patriotyzm lub nawet chęć zemsty. Przyjść z tamtego świata na ten jest rzeczą niemożliwą, aczkolwiek w pewnych sytuacjach jak widzimy można zaobserwować zjawiska" nadprzyrodzone. Z reguły w takich przypadkach wystarcza postawienie przydrożnego krzyża. Raczej tyle w tym temacie ;)
Czy należy się bać? Myślę, że szansa zetknięcia się z czymś takim jest raz w życiu, więc jeśli tego jeszcze nie spotkałeś, to szansa taka istnieje :)))

Share this post


Link to post
Share on other sites
Powiem chłopaki tak:śmiechy echy-wesoła zabawa,niedosmiechu jest tylko jak faktycznie jeden z drugim To"coś zobaczą.Jakieś 15 lat temu też strugałem ważniaka,a potem darłem z lasu że ho ho.Uwieżcie 3 dni tam leżała porzucona przezemnie wykrywka,i dopiero wtedy poniom wruciłem.A wcześniej cwany byłem,ale szybko mi to cwaniactwo odleciało.Uwieżcie czy nie ,śmiejcie się czy nie-ale cos w tym jest.Tyle.pozdro.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wracając do tamtych zdjęć ludzki umysł jest tak skonstruowany
że wszędzie dopatruje się ludzkich twarzy dajmy na to np:twarz Marsie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja to wiem kolego feld, ale trzeba bardzo spokojnie podchodzić do tematu. Jeśli możesz (i chcesz) to opowiedz swoją historię. Pewnie zakłóciłeś czyjś spokój...albo...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pewnie, że jest, i nikt się nie śmieje, bo każdy by wycinał z lasu jak tylko, a o tą zjawę pytam bo chciałbym się upewnić, czy to było w tej Siestrzeni, czy gdzieś indziej.

PozdrO

Share this post


Link to post
Share on other sites
Takie dziwy ludzie w wielu rejonach kraju opowiadają. Nawet w Było nie minęło" było coś o Powstańcach styczniowych i majorze który sam konnicą rzucił się na pędzący oddział Kozaków i zginął cięty szaszką :(
Być może od czasu do czasu ponownie pędzi na koniu i jakiś wybraniec kiedyś to zobaczy ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co tu opowiadać?Było mineło,ale w naturze poszukiwacza leży to ,że wałęsamy sie poleśnych ostepach,niejednokrotnie w miejscach gdzie nawet ptaki już przestały zaglądać,gdzie w burzliwych czasach,kturych nie brakuje u nas,zdarzały się rżeczy okrutne i tragiczne.Dlatego niejeden z nas juz wiele widział,lub jest na dobrej drodze by TO" zobaczyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W każdej bajce jest trochę prawdy.Znam taki las gdzie nigdy nie śpiewają ptaki.Długo po wojnie jakakolwiek próba wjechania konnym wozem do tego lasu kończyła się paniczną ucieczką konia.Otóż w tym lesie Niemcy zakopywali jeńców z pobliskiego obozu pracy.Według naocznego świadka odbywało się to tak:
dwóch jeńców niosło na noszach swego zmarłego kolegę,
towarzyszyło im z reguły dwóch żołnierzy Wehrmachtu - nie zawsze narodowości niemieckiej.Jeńcy kopali groby - dla kolegi
i dla siebie.Na rozkaz żołnierzy rozbierali się i zostali zastrzeleni.Żołnierze mniej lub bardziej starannie zasypywali
zwłoki i wracali niosąc nosze i ubrania jeńców.Gdy przychodził transport jeńców,dokonywano selekcji.Podobno czasem nawet 50%
transportu trafiało od razu do lasu...

Share this post


Link to post
Share on other sites
A widzicie?Głupi koń .Poco do lasu jezdził?nielepiej było w szopie u gospodarza?Teraz skubany psychotropy na nerwicę wcina.

Share this post


Link to post
Share on other sites
dziadek był umierający/ostatecznie zmarł. Pojechaliśmy rodziną na wieś słysząc o jego złym stanie i spaliśmy u cioci. Po zgonie dziadka, mojemu tacie w nocy u tejże cioci po przebudzeniu się, że tak powiem objawił" - ale taka to manifestacja obecności tylko była.... lub też przyśniło mu się to - takie nałożenie snu i tamtego świata... ale nie wiem do końca - tata nie chce o tym mówić :) coś udaje, że nie pamięta... drażliwy na to...

a z wykopkami to ma tyle wspólnego, że dziadkowego świnobijskiego bagnetu z wroną w oryginalnej pochwie do dzisiaj się rodzina nie potrafi doszukać :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
niekołuj,niekołuj-taki jeden wielki pisarz z gdanska tez mówił że armię niemiecką to tylko na defiladzie widział.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  



×
×
  • Create New...

Important Information