-
Zawartość
11 993 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
33
Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops
-
F-35B istnieją i latają, jak by się ktoś pytał. Są wprawdzie jeszcze droższe niż F-35A, ale co to dla pana Błaszczaka, przecież on płaci jak rublami transferowymi, jego to nie obchodzi. A co miałyby robić? Wszystko w stu procentach na wzór RAFG. Małe leśne bazy z drogami kołowania z siatki metalowej, bazy ochraniane przez coś na wzór RAF Regiment i oczywiście bazy nie utworzone w godzinie W, ale na lata przed nią. Utworzone powoli, cicho, spokojnie, nie do odróżnienia nawet dla satelitów zwiadowczych od dużych akcji wycinkowo-pielęgnacyjnych lasów. Od czasu RAFG technika poszła do przodu, więc teraz jeszcze tylko trzeba by dołożyć ogłupiacze dla termowizji i podczerwieni w takich małych leśnych bazach dla 4-6 samolotów. I to - jeśli w ogóle - byłby choć minimalny sens zakupu jakichkolwiek samolotów z rodziny F-35. RAFG był tak pewny swego, jeśli chodzi o te leśne minibazy dla Harrierów GR Mk 3, że mimo tak drakońskiej cenzury, jak w czasach zimnej wojny, paru reporterom pozwolił je sfotografować, bo tak wielka była pewność, że ruscy i tak nie dojdą, gdzie te minibazy są w RFN. A tych minibaz było wiele, cała sieć. Kołowało się między drzewami i pod siatkami maskującymi. RAF Regiment miał tylko twardościomierze gruntu i pilnował, żeby wszystko było okay pod tym względem i nawet grunt nie był specjalnie wyrównywany, żeby wszystko wyglądało z powietrza naturalnie. Zważywszy, jakie F-35B ma podwozie on też by to spokojnie wytrzymał.
-
Tak to będzie wyglądało, jak poniżej. W pierwszych dwóch-trzech kwadransach W Kalibry - lub ich następcy - zrobią dokładnie to samo. DOL-e już nie istnieją; piloci SPRP wyszkoleni na DOL-ach też już nie istnieją. I F-35A SPRP umrą śmiercią naturalną w swoich bazach przy akompaniamencie prymitywnej dumy Błaszczaka. Żeby to chociaż były F-35B to przynajmniej mogłyby działać po partyzancku jak niegdysiejsze RAFG z Harrierami, gdy RFN była państwem frontowym w czasach UW. No ale to będą F-35A z ich zdolnością - w razie W - przetrwania kilkudziesięciu minut. Gratulacje za umysłowość panie Błaszczak.
-
A mówiłem jak komu dobremu dokładnie to samo, tylko obrazkowo, to kazał zdjęcia w kuwecie wywoływać, czy cuś...
-
Znając polską wynalazczość (vide: fotele K-36DM) to zapewne Skala zrobi na tym biznes. Ponieważ farba stealth zawiera m.in. sproszkowany grafit, to polskie misie kupią szare nitro, a od Skali wkłady do ołówków automatycznych, utrą je na papierze ściernym, wsypią do nitro i jak znalazł będzie na zaprawki do polskich F-35A.
-
?
-
Polscy wojskowi już się na ten temat wypowiedzieli. Będzie nam wolno co najwyżej odśnieżyć płytę wokół F-35A.
-
Lotnicze ciekawostki
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na bodziu000000 → Marynarka, Lotnictwo i okolice
Czasy są takie, że dziś, jako „lotniczą ciekawostkę” należałoby wrzucić jakiś filmik, jak to się podróżowało samolotem komunikacyjnym 30, 40, 50 lat temu. To dopiero byłaby ciekawostka, a może i sensacja. Że dziś lata ostatni plebs to już nie sensacja. Kiedyś człowiek do samolotu komunikacyjnego ubierał się jak do kościoła, na pokładzie była absolutna cisza, żadnych buraczanych braw po lądowaniu itp. W czasie lotu też żaden napruty lumpenproletariat nie przechadzał się między fotelami, ale przechadzały się między nimi tylko śliczne, niezestresowane (od strofowania pijanego bydła, jak dziś) stewardeski. -
Ciekawe, czy będzie załogowy? Amerykańscy naukowcy branży aerospace mówią: „Ostatni pilot wojskowy już się urodził”.
-
Katastrofy i wypadki lotnicze
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na macvsog → Marynarka, Lotnictwo i okolice
Na podlinkowanym wcześniej forum jest kolejna seria zdjęć z korkociągu tego Jaka-52. Jest superprecyzyjna. Widać, że zgodnie z zasadami sztuki (tej podstawowej do wychodzenia z korkociągu) pilot wychyla ster kierunku tak, aby zatrzymać rotację, ale to nie działa. Jednocześnie ma wychylony w górę ster wysokości, aby (jak pisałem wcześniej) dać sterowi kierunku większą szansę na zadziałanie (technika dla wrednych samolotów nie tak prosto wychodzących z korka), ale to też nie działa. Ale widać dlaczego - ster wysokości jest wychylony w górę za delikatnie, a powinien być wychylony prawie maksymalnie, aby: po pierwsze, zminimalizować tzw. obszar zacieniony steru kierunku; po drugie, wygenerować wir powietrza korzystny do skuteczniejszego zadziałania steru kierunku. Ale takie rzeczy się nie dzieją. -
I wszystko jasne. Równie dobrze mógłby mówić psychiatra Klich.
-
PS W przeciwieństwie do... litościwie przemilczę forumowicza... nie kupuję żadnego medialnego kitu na temat F-35A. Byłem na polskiej prezentacji F-35A z udziałem Steve Overa – dyrektora ds. rozwoju międzynarodowego programu F-35 i pilota doświadczalnego F-35 Billiego Flynna. I podczas dyskusji na temat tego samolotu. Ciekawy event i dający duuużo do myślenia.
-
Jeśli w tych F-35A będą tak lądowali, jak w tym roku w Leeuwarden to faktycznie będzie siekierka na kijek.
-
Nie tylko Ty się zastanawiasz. Po 1 - F-35A w bazach stacjonarnych (bo one innych nie wytrzymują) pójdą pod nóż Kalibrów w pierwszej godzinie konfliktu zbrojnego; Po 2 - tatuś daje zabawki tylko grzecznym dzieciom, o czym przekonali się piloci izraelscy w trakcie ataku na irański reaktor atomowy Osirak. Wobec dzieci niegrzecznych tatuś włącza pstryczek-elektryczek i nagle zabawki nie działają; Po 3 - pomni powyższego faktu nr 2 Izraelczycy jak już coś biorą od tatusia to patroszą to z tatusiowej awioniki i wstawiają swoją na skalę maksymalną, żeby tatuś nie miał na czym uruchomić pstryczka-elektryczka i zneutralizować samolotów; Po 4 - serwilistyczne, czołobitne dzieci znad Wisły tylko raz kiedyś dawno wpadły na pomysł, aby pod względem awioniki zjednoczyć siły z braćmi w wierze, żeby niedobry tatuś nie uruchamiał pstryczka-elektryczka, ale idea upadła. A teraz będziemy mieli F-35A przeznaczone tylko dla grzecznych dzieci, bo jak tatusiowi coś się nie spodoba, to zadziała telemetria i nawet rozruch silnika nie pierdnie, aby tylko nadwiślańskie dzieci były grzeczne dla tatusia.
-
To do mojej żony? Pytam, bo ona jest kociarą. Jam ci tylko prosty psiarz (bezkuwetowy). F-35A dla Polski to poroniony pomysł. Co innego F-35B, ale nie chce mi się o tym pisać, bo ręce opadają. Niech sobie pisowskie świry kupują zabawki za nieswoje pieniądze - zapłacimy za to wszyscy, tylko będzie za późno.
-
-
-
-
http://www.superstacja.tv/program/rozmowa-dnia-gen-stanislaw-koziej-plk-krzysztof-przepiorka,6872713/
-
Sylwetki żołnierzy II Korpusu- zdjęcia.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na formoza58 → Wojny Światowe
Też miałem w maluśkich czarnych skrzyneczkach „renomowanej firmy”, której USB podobno się nie utleniają i nie zaprzestają kontaktowania. Po czym zaprzestały. To usłyszałem od „fachowca”, że „no kto kupuje dyski zewnętrzne tej firmy, dam panu takiej firmy, że nigdy w życiu styki się nie utlenią”. Kolejna „renomowana firma” za spore pln i utlenienie tak samo szybkie, jak we wszystkich „renomowanych firmach”. I tak to leci. -
Tiaaa, chyba za US$ z naszej działki na Pacyfiku http://www.national-geographic.pl/aktualnosci/polska-dzialka-na-dnie-pacyfiku
-
Katastrofy i wypadki lotnicze
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na macvsog → Marynarka, Lotnictwo i okolice
Pilot tego nieszczęsnego Jaka miał nalot 800 h. Mało to nie jest, ale jak na pilota akrobacyjnego i pokazowego to jakaś rewelacja też nie jest. Tym bardziej, że Jak-52 nie jest jakimś superwdzięcznym samolotem do wyprowadzania z korkociągu, a już szczególnie w kontekście po prostu szalonej ilości zwitek korka, czego nie wolno. Tego chyba nikt nie zrozumie, chyba że sekcja zwłok pilota wykaże, iż doznał np. udaru. Na podlinkowanym przeze mnie powyżej forum wypadkowości lotniczej ukazało się dziś bardzo dobre jakościowo zdjęcie tego Jaka – jak pisze jego autor – „kilka sekund przed tragedią”. Z układu lotek wynikałoby, że Jak jest już w korkociągu lewoskrętnym, czyli tuż nad ziemią (wcześniej robił co najmniej dziewięć zwitek prawoskrętnych). Dla komisji powypadkowej ciekawe w tym zdjęciu będzie położenie steru wysokości. Dla przytłaczającej większości samolotów jest to wychylenie błędne (w górę). Przy wyprowadzaniu z korka trzeba oddać drążek trochę od siebie, żeby wyjść z pozakrytycznych kątów natarcia, a tutaj mamy drążek na siebie. Ale z drugiej strony dobrze byłoby, aby aerodynamicy Jakowlewa na ten temat też się wypowiedzieli (tylko czy zechcą przy „świetnych inaczej” relacjach Polski z Rosją?), ponieważ jest mała grupa samolotów akrobacyjnych, którym w korkociągu „trzeba dać szansę” na zadziałanie steru kierunku (bo on też odpowiada za wyprowadzenie z korka) i wtedy rzeczywiście trzeba wychylić ster wysokości w górę (czyli trochę wbrew regułom), bo rośnie wtedy efektywność steru kierunku. Tylko że na to wszystko potrzebny jest czas, a tego czasu pilot w Płocku już nie miał. Poniżej zdjęcie z ostatniej fazy spadania. Ster wysokości ciągle wychylony w górę, ale lotki w neutrum i ster kierunku chyba też w neutrum, a tak się nie da wyjść z korkociągu. -
Sylwetki żołnierzy II Korpusu- zdjęcia.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na formoza58 → Wojny Światowe
Tak zamierzam robić Właśnie dlatego tak pilnuję tego wątku. Miałem zasoby takich fajnych zdjęć z US szpejem na Polakach, ale jak to z rzeczami w komputerze bywa sfajczyły się. O ile pamiętam to chyba Polacy i ogólnie commowealhowcy używali też amerykańskich ładownic pistoletowych do .45, bo one do BHP też pasowały. -
Sylwetki żołnierzy II Korpusu- zdjęcia.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na formoza58 → Wojny Światowe
Te dotychczasowe przejrzałem drobiazgowo, ale nic nie znalazłem. Widziałem jednak zdjęcia naszych z II Korpusu z masą amerykańskiego szpeju - manierki, łopatki M1910, chyba noże M3, jeśli dobrze pamiętam, wykrywacze min itp. -
Sylwetki żołnierzy II Korpusu- zdjęcia.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na formoza58 → Wojny Światowe
Gdybyś tak upolował zdjęcia Polaków z jakimiś elementami amerykańskiego oporządzenia i/lub wyposażenia to byłbym wdzięczny. Takie rzeczy miały miejsce, tylko nikt już nie wie, skąd się to brało - czy z grabieży amerykańskich rannych lub zabitych, czy z „machniom”. Ale pewnie brało się to ze wszystkiego, co wymieniłem. -
Wieże spadochronowe w okresie międzywojnia.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na formoza58 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
I tylko kumple śmieją się do rozpuku, i tylko starosłowiańskie ёбаный się rozlega, a te biedne zwłoki wiuwają po całym landszafcie. Wieże to kiedyś nie był głupi pomysł.
