Skocz do zawartości

Jedburgh_Ops

Użytkownik forum.
  • Zawartość

    14 087
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops

  1. Najlepszy przykład z ostatnich godzin: Na pytanie mediów: Do czego Amerykanom Bagram? Trump odpowiedział: Bo jest o godzinę lotu od miejsca, gdzie Chiny produkują broń jądrową. A teraz co kto wymyśli to jego, co to niby ma oznaczać: Trump chce amerykańskiej obecności w afgańskim Bagram, bo: a) Trump chce Bagram dla dywizjonów F-15EX, które mają zaatakować chiński przemysł nuklearny? b) Trump chce Bagram dla Boeingów Cargo, bo będzie handlował z Chinami materiałami i urządzeniami dla przemysłu nuklearnego? c) Była w domu sprzeczka i Trump w złości chlapnął coś bez sensu? d) Jak zawsze i od lat jest niezrównoważony i nie wie, co wygaduje? PAP zamiast się zamknąć to brnie. Niech PAP - jak taki jest przerażony swoją depeszą - zinterpretuje to, po co temu pomarańczowemu idiocie baza lotnicza Bagram w Afganistanie?
  2. Poznałem przekaz tego mózgowca. Na pytanie: Do czego Amerykanom Bagram? Świr odpowiedział: Bo jest o godzinę lotu od miejsca, gdzie Chiny produkują broń jądrową. A co miał na myśli to już niech każdy sobie sam wymyśli.
  3. Znaczy co - że będzie (kolejne) wejście z drzwiami do Bagram? Nie lepiej po przyjacielsku? Przecież świr ma już takich przyjaciół, jak Putin i Kim Dzong Un, to co to dla niego mieć przyjaciela Hibatullaha Achundzada?
  4. Ja też coraz mniej rozumiem z tego wszystkiego. Chyba, że to aktor/kabareciarz/inny artysta w jakiejś stylizacji scenicznej i tylko dorabiał sobie na tej stacji benzynowej, bo dostałem też informację, że krótko na niej pracował.
  5. Czyli pomarańczowy ma nowego przyjaciela - to Hibatullah Achundzada. Całkiem miły pan.
  6. Obóz koncentracyjny dla przeciwników politycznych MAGA?
  7. Właśnie dostałem nowe informacje o tej fotografii, bo jest grupa osób, która też ją rozgryza, tylko w zakresie raczej nieco innych spraw, niż my. Przyznam, że dla mnie, jako warszawiaka informacje zaskakujące. Za początek szalejącego stalinizmu w Polsce przyjmuje się rok 1947, czyli rok wykonania omawianej fotografii. Wiem, jak stalinizm wyglądał w Warszawie i to z własnego domu, głównie od ojca nim dotkniętego. Pytanie byłoby takie, czy wybrzeże traktowano jakoś inaczej, łagodniej, mniej opresyjnie? Czego się dowiedziałem? Nie ma związku między panem ze zdjęcia a samochodem. Nie jest to szofer, ale pracownik stacji benzynowej. Jest to wuj pani, która zrobiła to zdjęcie. I tutaj wracam do ewentualnych „stalinowsko subtelnych” różnic między Polską centralną a wybrzeżem w okresie stalinizmu, czyli różnic w traktowaniu tych regionów. Czy możliwe, że takie różnice były? Postać ze zdjęcia wprawdzie nie jest w żadnym mundurze aliantów zachodnich, niemniej dobrze w Polsce wiedziano, jak – z grubsza – te mundury wyglądały, jaki to był styl. Na przykład kurtki w takim stylu, w jakim ma ją pan na zdjęciu UBecja nazywała (nie wiedzieć czemu) „kanadyjką”*. I też wiem to nie „skądś”, ale bezpośrednio od wyjątkowo plugawego, wrednego SBeka, z którym w podstawówce mieliśmy lekcje PO. UBecja tych kurtek nienawidziła, a zarówno wraz z kombatantami PSZ, jak i z UNRRA trochę tego do Polski przybyło. Pan „benzyniarz” (jak się w PRL mawiało) ze zdjęcia nie ma kurtki Commonwealthu ani US Army, ale styl jest wyraźny i to jest to, czego UBecja nienawidziła. Jakoś sobie nie wyobrażam, żeby w omawianych latach tak chodzić po Warszawie, jak ubrany jest mężczyzna ze zdjęcia. Podam przykład. W PLL „Lot” zaraz po wojnie utworzono biuro konstrukcyjne. Funkcjonowało dokładnie w okresie stalinizmu. Inżynierowie byli tam zmuszani do projektowania części zamiennych do ruskich samolotów, głównie do Li-2. Pracował tam też mój ojciec. Dyscyplinarnie wyleciał z tego biura razem z dwoma innymi inżynierami. Jeden z nich za to, że na akademii śmiał się w niewłaściwym momencie, drugi wyleciał za ciągłe chodzenie w wojskowej koszuli z UNRRA, czyli albo w brytyjskiej, albo w amerykańskiej. Jak dla mnie wygląd postaci z omawianego zdjęcia jest po prostu rękawicą rzuconą UBecji i proszeniem się o tarapaty. Ale może się mylę? Czy wiadomo coś, że CPN miała swoje ubiory służbowe i że to jest dokładnie to, w co ubrany jest mężczyzna ze zdjęcia? * Być może dlatego prymitywy UBeckie nazywały te kurtki „kanadyjkami”, że w ramach nienawiści do kombatantów PSZ, czyli także do maczkowców, UBecja wiedziała chociaż jedną konkretną rzecz, że polska 1. DPanc podlegała kanadyjskiej 1. Armii i całą wojnę walczyła w jej strukturze. A że była to kurtka całego wojskowego Commonwealthu od Australii, przez Indie i Wielką Brytanię, aż po Kanadę to już UBecji nie obchodziło.
  8. I dlatego ten prymityw w kampanii prezydenckiej 55 razy - jak dokładnie policzyli amerykańscy dziennikarze - zapowiadał, że zakończy wojnę na Ukrainie w ciągu 24 godzin. Tam wojny po prostu nie ma, a tylko latają jakieś popsute drony, które nikomu nie szkodzą.
  9. Donald Trump o Polsce. „Mówiłem, że pomogę, ale po wojnie” Prezydent USA Donald Trump odmówił oceny, czy rosyjskie drony wtargnęły w polską przestrzeń powietrzną celowo. Podczas czwartkowego wywiadu z Fox News Trump powiedział, że USA oferują Polsce pomoc wywiadowczą, lecz nie zadeklarował wysłania dodatkowych sił powietrznych. — Kiedy mówiłem, że pomogę Polsce, to chodziło mi o to, że po wojnie — oznajmił. A co na to największy polski - i świeżo zapoznany - „przyjaciel” tego osobnika? Jak tam się czujemy? Deszcz pada, czy może pluje się w twarz „przyjacielowi”?
  10. Ten od tego, któremu Macierewicz szykował bunkier w Cytadeli Warszawskiej, gdyby demonstracja kobiet za bardzo zbliżyła się do niego. I to nie jest dowcip.
  11. Bo to jest dokładnie ten elektorat.
  12. 14,8 + 8,9 + 23,3 = 47% 40% ludu krainy nadwiślańskiej nie rozumie nic; nic do niego nie dociera; nie rozumie umowy, rozkładu jazdy pociągu, instrukcji obsługi latarki. Nic. Kompletnie nic. Przypadek?
  13. To byłby ten ostatni, o którym mówił Tusk.
  14. Zależy od sprawności łapanki. Bo jak PL weźmie przykład z Ukrainy to wypłynie stąd wielka rzeka tej kategorii wiekowej.
  15. Zalegają Polakom z informacją, skąd wytrzasnęli 21 latadeł w nalocie z 9/10 września. Chyba że znowu czegoś mózgowcy nie zrozumieli.
  16. Z zainteresowaniem obserwuję, jak by „to” wyglądało w moim kręgu rodzinnym i przyjacielskim. Widzę, że chyba podobnie. Dzieci - eksport typu daleki zachód UE lub USA. Kategoria 20+/30+ różnie, ale z przewagą eksportu. Starszaki też różnie, ale raczej bliżej pozostania w PL. Ja zostaję, chyba że coś by mnie zmusiło do radykalnej zmiany decyzji.
  17. Dawid Kamizela dokonał brutalnego dla aparatu państwa come backu do źródeł informowania o nalocie. Od samego początku było mówione, że wleciały drony i niezidentyfikowany pocisk. Potem pocisk radykalnie wyrżnięto z tych informacji i zostały tylko dziadowskie drony ze „sklejki i styropianu”. Narzucony właścicielom domu w Wyrykach zakaz fotografowania i filmowania tego, co wylądowało na podłodze domu jest ciekawy. Państwo i tak zresztą nie wyglądają na takich, którzy mają profile na fejsie czy iksie. Za to młodziaki w chwilę po walnięciu czegoś w ich dom zaraz by to ogłosili i pokazali w społecznościówkach co to było, a wojsko mogłoby im wtedy - i całej infosferze - skoczyć na snopowiązałkę. Ale wyszło, co wyszło i jest inaczej.
  18. W starych filmach brytyjskich i amerykańskich, albo i w nowych filmach, ale mówiących o latach 30./40. takie reflektory to szperacze w samochodach służb, najczęściej porządku publicznego. Reflektory zamocowane na przegubach kulowych i poruszane ręką albo kierowcy, albo kierowcy i pasażera na przednim siedzeniu w przypadku zainstalowania dwóch takich reflektorów. Co jeszcze silniej sugerowałoby, że postać ze zdjęcia to szofer, a samochód jest VIPowski i z produkcji dla służb państwowych.
  19. Późno, bo późno, ale nareszcie. Baty dla pediatry za brak wyobraźni sytuacyjnej.
  20. Minister Sprawiedliwości powiedział dziś, że efekty śledztwa w sprawie budynku w Wyrykach będą ujawnione opinii publicznej tylko wtedy, jeśli będzie można to zrobić ze względu na bezpieczeństwo państwa, bo FR bacznie obserwuje i analizuje to, co jest mówione po nalocie z 9/10 września, także to, co oświadcza prokuratura.
  21. Polacy kupują mieszkania w Hiszpanii. „Mówią wprost, że się obawiają Rosji”
  22. Tak zachowaliby się Polacy w przypadku ataku Rosji. Wyniki wskazują jasno Instytut Badań Pollster przeprowadził sondaż na zlecenie "Super Expressu", w którym zapytał Polaków, czy uciekliby z kraju w przypadku ataku Rosji. 70 proc. ankietowanych deklaruje pozostanie w Polsce w razie rosyjskiej agresji, z kolei 30 proc. planuje wyjazd.
  23. Konwulsyjne ruchy pod publikę. Trzy lata temu powinno się to odbyć. Brak wyobraźni i głupota zarówno PiS, jak i obecnego pediatry. Szef MON w Kijowie. Ogłosił podpisanie ważnego porozumienia Podpiszemy z ukraińskim resortem obrony porozumienie o współpracy dotyczące m.in. zdobywania umiejętności w zakresie operowania dronami — powiedział w czwartek wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podczas wizyty w Kijowie. A wystarczyłoby nie traktować jak wrogów publicznych takich ludzi, jak Damian Duda oraz najbardziej doświadczonych polskich droniarzy walczących na Ukrainie - Sebastiana Kuczyńskiego, Borysa Romanko i Tomasza Darmolińskiego, jak również Macieja Babińskiego - speca IT, specjalisty dronów FPV i członka Grupy Dronożerców. W mediach oni są - jako wykładowców w MON ich nie ma. Idealna powtórka z „legionowej kliki” za Sanacji i z miernot dowodzących wojskiem oraz zarządzających jego rozwojem. Tylko w razie „W” Zaleszczyki 2.0 współcześnie będą w Portugalii.
  24. Mam dwóch dobrych kolegów (historyków i rekonstruktorów historycznych), którzy opracowują i robią kostiumy do wielu światowych wysokobudżetowych filmów wojennych typu Allied, Fury, Zapomniana bitwa, Dunkierka, Catch-22 i wielu innych, a ponieważ tamta moda lat 30. i 40. oraz galanteria i dodatki epoki Art Déco to też jedna z moich pasji to się zawsze wymieniamy informacjami, doświadczeniami czy materiałami na takie tematy. Pewne sprawy, klimaty są na zdjęciach z tamtych czasów wyczuwalne.
  25. Miałem o tym pisać, ale już trochę mi się nie chce. Od początku, od 10 września, państwo polskie kłamie, kręci i wije się w zeznaniach, a właścicielom domu w Wyrykach wręczono do podpisania kwitek z pogróżkami prawnymi, że pod karą taką to a taką dla bezpieczeństwa narodowego nie wolno im opowiadać, a tym bardziej fotografować i filmować tego, co przez dach wpadło do ich domu. Czy to przypadek, że na filmikach z wnętrza uszkodzonego domu nie ma kadrów w dół ukazujących to coś na podłodze, co wykonało otwór w stropie? Nie przypadek. Matkę boską na ścianie możesz tam w filmiku obejrzeć, ale nie złom, który przebił strop. Wyparował po przebiciu stropu? Nie, błyskawicznie został przez wojo zabrany, a właścicielom nałożono kaganiec. Piloci z ekipy z 9/10 września jacy byli, tacy byli, z ich kompletnym brakiem doświadczenia takiego, jak u pilotów ef-szesnastek ukraińskich, ale mimo wszystko Gerberę od Shaheda odróżniliby i na radarach i wzrokowo. Dlatego prawdę mówi Twoje radyjko, a nie MON i media, gdzie nie istnieje temat Shahedów - wszyscy tylko informują o Gerberach i pokazują tylko je. A właścicieli domu w Wyrykach odwiedziło z nieba albo coś, co kompromituje system, albo coś, co jest niewygodne dla systemu, albo coś, co jest bardzo ważne dla wywiadu technicznego.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie