Jump to content

takafura

Forum members
  • Posts

    1935
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by takafura

  1. Jak na radzie w mojej 30-letniejkarierze zawodowej szkody od suszy były incydentalne i statystycznie pomijalne. Mam na myśli oczywiście swoje podwórko czyli te 2000 ha lasów które morduję i wylesiam dzień w dzień ? Jednak jest to zasługa specyfiki siedlisk jakie występują 90 % piachy a reszta tereny podmokłe. Więc samej suszy nigdy się nie bałem - sosna jest mega odporna, a olszyny i brzozy zawsze sobie na tej torfiastej glebie radziły. Coś nowego mnie przeraziło. Nowy gatunek jemioły tak porastający całe sosnowe wierzchołki że osłabione suszą duże drzewa zamierają. Na południu jest nadleśnictwo które planowo z przecinek i zrębów pozyskiwało rocznie 100 000 kubików. Musieli zostawić planowe zręby bo prawie 70 000 kubików to cięcia sanitarne zamierających sosen. U mnie (wielkopolska) mam też całe hektary lasów z jemiołą. Tych najstarszych i najcenniejszych - Balans będzie pewien że to spisek...
  2. To dość obiecujący kierunek drążenia bo nie udało mi się uzyskać jasnej i precyzyjnej wskazówki. Czyli to co pisałem poprzednio może być po części nadinterpretacją. Może zwróć się oficjalnie z zapytaniem na rzeczniczki LP ? Ładna laska i bardzo się stara ? Ps. Chciałem pomóc ale sprawa wygląda na trochę zagmatwaną od strony prawnej. a jak dojdzie do rozwiązań siłowych i np. odmowy przyjęcia mandatu czyli sprawa w sądzie warto by mieć jakąś opinie prawną sporządzoną przez biegłego lub wyrok sądu z uzasadnieniem w podobnej sprawie.
  3. Człowiek - guma z Ciebie. Ty o braku 200 letnich lasów, ja o obowiązujących zasadach prawnych w lasach gospodarczych czyli o wieku rębności. Tak to działa w całej Europie. Oświeć mnie. Skoro rabujemy, ba, mordujemy drzewa jak to ujęli działacze opisani w okopress to dlaczego 100 % drewna z Lasów Państwowych ma certyfikaty ? Taki np. PEFC potwierdza że: gospodarka leśna w Lasach Państwowych prowadzona jest zgodnie z zasadami: zachowania trwałości lasów, zrównoważonego rozwoju i ochrony przyrody. Zaklinasz rzeczywistość, podpierasz się ideologią zamiast faktami. Nie bardzo. Jestem leśnikiem w drugim pokoleniu czyli 70 lat tradycji. Sporo się dzięki temu nauczyłem i cały czas się uczę. Nie jest łatwo dostać się na wydział leśny ( kilkanaście chętnych na jedno miejsce), trudno dotrwać do końca a mimo tego 80 % średniej i młodej kadry w LP ma wyższe wykształcenie. To o torpedowaniu nowych parków i rezerwatów to totalna bzdura. Nie mas pojęcia jaka jest tu rola samorządów i powielasz banialuki aby dowalić - na oślep jak zwykle. Ps. Masz blade pojecie o funkcjonowaniu leśnictwa, wszystko co piszesz to trochę poziom Wikipedii.
  4. Ciekawa logika na usprawiedliwienie chamstwa. Ktoś na Ciebie napluł to plujesz na innych. Na forumowym zlocie strach będzie do Was podejść bliżej niż 5 metrów O co Ci chodzi z tym prowadzącym ? Masz jakieś doświadczenia ze takie przemyślenia ujawniasz ?
  5. Tak, leśnicy wymyślili sobie kornika, opieńkę, suszę - zresztą to wszystko co tak uparcie ignorujesz z niewiedzy czy raczej ze złej woli masz w poście powyżej. Jak nie rozumiesz jakie znaczenie ma genotyp czy co to są grunty porolne i jakie to ma znaczenie to pytaj... No tak - niby pytasz. Dlaczego w lasach gospodarczych z ustalonym wiekiem rębności dla sosny na 100 lat nie przybywa drzewostanów 110 i 200 letnich ? Bo są systematycznie i stopniowo wycinane. Rolnik na swojej uprawie ma cykl produkcyjny jednoroczny, my w uproszczeniu - 100 lub 140 lat.
  6. Nie wszystko, tylko używanie mimochodem zwrotów " w jednym zdaniu że Niemcy "atakują" Polskę zaś Rosja tylko "wchodzi" na gotowe ( nie atakuje)". Ps. W każdym poście jak ktoś ma trochę inne zdanie to musisz rozpocząć go od pislamistów, wyznawców ideologi, oszołomów ? Czujesz się dzięki temu lepszy, mądrzejszy ?
  7. Nie mam dobrych wieści. Mam info od pracownika straży leśnej i wygląda w praktyce to tak że pod biwakowanie w lesie kwalifikuje się: - wiadomo ze namiot i ognisko.. - spanie w samym śpiworze, - przebywanie pod rozpięta płachtą biwakową ( hamak, śpiwór) - tak samo będzie traktowane rozstawienie takiego pół-namiotu przez wędkarza, - a nawet piknik na kocu ( na to sam nie wpadłem)... Kiepsko, prawda ? Ps. jedyna dobra wiadomość w tym temacie to to, że szanse na mandat za biwakowanie ( ale bez ogniska, śmieci, wycinania drzewek na konstrukcję szałasu itp.) są obecnie duuużo mniejsze niż kiedyś.
  8. Jedno nie przeczy drugiemu. Prowadzi się na tych trzech nadleśnictwach w sąsiedztwie Parku Narodowego prawie normalna gospodarkę. Pisze prawie bo 30 % ich powierzchni to różne formy ochrony przyrody - rezerwaty ścisłe i częściowe, użytki ekologiczne, strefy ochronne wokół gniazd chronionych ptaków. Wiec nie muszę się decydować - po prosu próbowano jakiś czas walczyć z kornikiem wycinając opanowane przez niego drzewa ( Ciebie ciągle to dziwi ale to klasyka - uczą tego w pierwszej klasie Techniku Leśnego ) oraz prowadząc normalna gospodarkę leśna zgodną z zatwierdzonymi planami. Tradycyjnie już opisujesz maleńki fragmencik bardzo złożonego zjawiska. I nie przypadkiem tylko ten który pasuje do Twojej tezy. Pomijasz wiele faktów aby na siłę wciskać leśnikom dziecko w brzuch pt. rabunkowa gospodarka w Beskidach. Przyczyny zamierania lasów górskich na przykładzie Beskidów - cytuję: wprowadzenie monokultur świerkowych w miejsce naturalnej buczyny karpackiej, wprowadzenie obcych genotypów świerka, nieprzystosowanych do miejscowych warunków glebowo-siedliskowych, powtórne wprowadzenie lasu na tereny okresowo wykorzystywane rolniczo, nieuwzględnianie strefowości pionowej przy doborze materiału do odnowień, powszechna obecność epifitozy opieńki ( czyli epidemia groźnego grzyba) wieloletnie szkodliwe oddziaływanie emisji przemysłowych, skutkujące zmianą chemizmu gleb oraz ich biologiczną degradacją, duży udział lasów prywatnych o obniżonym reżimie sanitarnym, okresowo narastająca liczebność populacji owadów folio-kambiofagicznych ( czyli zjadających igły i żerujących pod korą drzew) fragmentacja kompleksów leśnych sprzyjająca powstawaniu szkód wiatrołomowych, ustępowanie świerka z terenu Polski południowej w wyniku ocieplania się klimatu, silna redukcja aparatu asymilacyjnego większości świerczyn regla dolnego i środkowego Beskidów (zamiast pięcioletniego garnituru igieł występuje na ogół jedno-, najwyżej dwuletni), nazbyt wysoki średni wiek drzewostanów" Ps. Te cięcia które nazywasz "rabunkowymi" w przypadku Beskidów są jednak cięciami sanitarnymi.
  9. Nie ukrywam że ja także liczę na pomoc w zrozumieniu w/w postu. Czym objawia się ów "kundlizm" ? W "oszczekiwaniu" jak ratlerek wrażych opinii ? A może coś od siebie, tak konkretnie ?
  10. Tak, Pakt Ribbentrop-Mołotow nie miał żadnego związku z decyzją o ataku Niemiec na Polskę 1 września 1939 roku. Szczególnie te zapisy o nieagresji. Ps. Może to moja nadwrażliwość ale jak czytam w jednym zdaniu że Niemcy "atakują" Polskę zaś Rosja tylko "wchodzi" na gotowe ( nie atakuje) to mi ponownie śmierdzi nowomową sputnika. ale to tylko subiektywne wrażenie. Zabrakło zdania o ochronie ludności rosyjskojęzycznej w granicach II RP . Ps. Polecam zmienić pigułki ?
  11. Tak, na "papierze" i realu wszystko się zgadza. Proste porównanie: średnia zasobność naszych lasów w 2015 roku wyniosła 269,0 m3/ha co w porównaniu do średniej europejskiej 163 m3/ha jest niezłym parametrem. Zapas drewna ogółem w Polsce to 2,5 mld kubików i cały czas sie zwiększa mimo wycinki 40 mln m3 rocznie. Dramatyczna sytuacja np. w Beskidach to nie wynik gospodarki rabunkowej ale klęska ekologiczna i zamieranie całych drzewostanów. Zapoczątkowali to Habsburgowie w XIX w. sadząc monokultury świerkowe w miejsce buka i to świerka "obcego" którego genotyp nie pasował do tego klimatu. Potem doszły emisje przemysłowe (kwaśne deszcze), grzyb opieńka, wiatrołomy, częste susze no i kornik... Co do Białowieży i wycinki dębów. Leśnicy nic nie wycinają na terenie Parku Narodowego. Trzy nadleśnictwa w sąsiedztwie parku prowadzą normalną gospodarkę leśną zgodnie z zatwierdzonymi planami urządzania lasu. Czyli jak jakiś fragment lasu osiąga wiek rębności to się go na raty wycina i sadzi nowy las.
  12. Dostałem od syna książkę "Nauka o klimacie" ale ilość i złożoność podanych tam faktów i teorii mnie przerosła, zrobię kiedyś drugie podejście. W technikum i na studiach uczyłem się o naturalnych granicach występowania drzew - zależy on od klimatu i jakości gleby. Czyli także od opadów. Ale odwrócenie problemu pt. czy lasy w jakim stopniu "ściągają" opady to dla mnie nowość. Na pewno nad lasem powietrze mniej się nagrzewa ale czy to ma aż tak istotny wpływ na chmury deszczowe ? Niektóre krople deszczu powstają nawet na 10 km nad ziemią...
  13. Węgiel w drewnie przeznaczonym na konstrukcje uwalnia się dziesiątki lat wraz z powolną korozją biologiczną i chemiczną drewna. Więc tu masz rację. To co powoduje uwalnianie węgla do atmosfery to rozkład biomasy pozostałej na zrębie - ściółka, liście, gałęzie.
  14. Topola i olsza szara - wiek rębności 40 lat. Olsza czarna ale z odrośli - 60 lat. Ale to marginalne sprawy, liczone w promilach ? Zrąb zupełny to armagedon - zostawiamy ok. 5 % starych drzew, reszta drewna jest wywożona, gałęzie dosłownie zmielone. W skali mojego leśnictwa dotyczy to ok. 0,5 % powierzchni ogółem -tyle zrębów wycinamy średnio co roku. Ale mamy z tych najstarszych, najgrubszych i najładniejszych drzew prawie 80 % przychodów.
  15. Świetny zarobek... na sadzonkach ? Liczyliśmy kiedyś na plantacje topoli, na papierze się wszystko zgadzało, ale w praktyce nie szło tego drewna dobrze sprzedać. Z oxytree jest chyba podobnie. Dodatkowo roślina ta potrzebuje bardzo dużo wody i koszmarnie wyjaławia glebę.
  16. Powtórzę - ja pisałem w odpowiedzi na zarzut "rabunkowości" że: a) powierzchnia lasów w Polsce rośnie od zawsze, b) zasobność czyli ilość kubików na ha także się zwiększa, Balans odniósł się do innych parametrów - przyrodniczych, estetycznych których nie porównywałem bo faktycznie są nieporównywalne gdy zestawimy stary las z młodym. Choć są też pozytywy w tych młodych nasadzeniach: dużo bardziej złożony skład gatunkowy ( lepiej dostosowany do gleby i wilgotności). Ja mam sporo monokultur sosnowych i te domieszki dębów, buków, świerków cieszą oko "już" po 10-30 latach.
  17. Zapytam u źródła czyli Strażnika Leśnego gdzie jest granica od której zaczyna się biwakowanie. Nocleg w hamaku prawie na pewno pod to podpada. Upewnię się na 100 % i potwierdzę. Intuicja mnie nie zawiodła i jak przypuszczałem Balans otworzy mi oczy na wiele spraw ? Po pierwsze - masz jakiś problem że w pierwszym zdaniu od razu atakujesz i pomawiasz ? Napisz, postaramy się Ci pomóc. Po drugie: w moim stwierdzeniu "każdy wycięty skrawek jest po roku lub maksymalnie perfekcyjnie obsadzony. Więc lasów powierzchniowo nie ubywa" odnosiłem się wyłącznie jednej z fundamentalnych zasad gospodarki leśnej czyli "trwałości utrzymania lasu". Co wytniemy natychmiast obsadzamy. I nic więcej nie przyrównywałem bo tych parametrów jest kilkadziesiąt. Ps. I ma prośbę na przyszłość - komentuj to co napisałem a nie dyskutuj sam ze sobą. Nie zrównałem starego lasu z młodym nasadzeniem, sadzonek na razie uschło o dziwo ok. 5 %. Dlatego sadzimy ich sporo na hektar - nawet 10 000 sztuk.
  18. Zawsze, ale to zawsze jak zaczynamy przecinkę to spotykam się z rozpaczą znajomych grzybiarzy. Oni też za leśnikami nie przepadają - nie pozwalamy jeździć i parkować w lesie, zwracamy uwagę za psy luzem i papieroska w ręce, a po przecince ruszona ściółka szybciej przesycha, grzyby się przenoszą w nowe miejsca ?
  19. Każdy barak z demoludów miał specjalizację - komputery to nie miała być nasza działka. A historia ODRY fascynująca.
  20. Jak coś po pocięciu przez pilarza lub harwester zostaje w lesie to znaczy że nie dało się tego sprzedać. Albo z powodu jakości ( drewno cienkie, krzywe, z hubą) albo z dużej pracochłonności (ekonomia). Dodatkowo dochodzi ekologia - zostawiamy trochę np. martwych drzew bo wg przyrodników lasy mamy za sterylne. Nie wiem jak z ochroną stanowiska cietrzewia. U mnie ( wielkopolska) stosuje się strefową ochronę gniazd ptaków chronionych - zero działań w promieniu 100-200 metrów przez cały rok i 500 metrów w okresie lęgowym ( marzec - sierpień). Ps. Cietrzew ma okresową ochronę miejsc rozrodu ( luty-sierpień) promień 500m. Po tym terminie można tam prowadzić normalne prace leśne. Tyle prawo. czy to za mała ochrona - nie wiem.
  21. Mnie przeraża jak ludzie mało wiedzą o gospodarce leśnej i z jakim "znawstwem" sie o tym wypowiadają powielając bajki z mchu i paproci. Mit nr 1: gospodarka rabunkowa Każdy wycięty skrawek jest po roku lub maksymalnie perfekcyjnie obsadzony. Więc lasów powierzchniowo nie ubywa. Co roku drzewa przyrastają na grubość dzięki czemu zasobność w kubiki drewna się zwiększa, obecnie tniemy 65 % rocznego przyrostu, reszta się akumuluje. To tak jakbyś wydawał 65 % swoich dochodów resztę pozostawiając na koncie. Ps. Można napisać ze tniemy intensywnie, za mocno, za dużo - jest to sprawa uznaniowa. Ale na pewno nie jest to gospodarka rabunkowa. Mit nr 2: tak wyznaczamy drogi aby wyciąć jak najwięcej drzew Bzdura. Drogi wyznaczamy tak aby spełniamy normy i były bezpieczne dla 50-tonowych zestawów z drewnem i ciężkich wozów bojowych PSP. Plan określający ile można wyciąć drewna w ciągu 10 lat to tzw. operat urządzania lasu i jest to dokument ŚWIĘTY. W tym roku mogę wyciąć 10 % masy zaplanowanej w operacie, mogę tez 8 lub 14 % - fakt. Ale co bym nie robił w kolejnych latach to na koniec operatu wszystko musi się zgadzać z 10-letnim planem. jak w jakim miejscu wytnę więcej to w drugim zostawię po przekroczę operat a nie ma takiej opcji nie licząc klęsk żywiołowych.
  22. Wzmianka w jakimkolwiek temacie o lesie czy korporacji LP budzi zaskakująco sporo emocji pozwoliłem sobie na założenie osobnego tematu aby nie rozwadniać ciekawych wątków dygresjami. Pisząc w odpowiedzi na ironiczny komentarz -że "w paletach mieliśmy faktycznie jeszcze niedawno drugie miejsce na świecie. Lepiej jest z meblami - Polska jest 6 największym producentem i 3 eksporterem mebli na świecie" napisałem o tym co faktycznie ma miejsce już teraz a nie że kiedyś tam będzie. To spora różnica w sile argumentów, prawda ?
  23. Czy ja coś już wspominałem Ci o trochę nieaktualnych podręcznikach ? Co do zbijania kawałków drewna - w paletach mieliśmy faktycznie jeszcze niedawno drugie miejsce na świecie. Lepiej jest z meblami - Polska jest 6 największym producentem i 3 eksporterem mebli na świecie. A z pozyskanych prawie 40 m3 drewna tylko kilka mln jedzie surowe do Niemiec, ponad 90 % jest przerabiane w Polsce na płyty, meble, okna, palety. Więc nie ma się czego wstydzić?
  24. Dzięki za cierpliwe i łopatologiczne wyrażenie swoich opinii. Porządkuję sobie w ten sposób rzeczy oczywiste oraz widzę obszar sporny i mocno kontrowersyjny..
×
×
  • Create New...

Important Information