Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano
22 godziny temu, Jedburgh_Ops napisał:

Zawsze miałem zero szacunku dla trepów, ale teraz to już jest bariera dźwięku przekroczona.

Medyk pola walki kpt. Damian Duda: „W Wojsku Polskim trwa dyskusja, czy wolno dać żołnierzowi więcej niż jedną opaskę uciskową”.

Przedwczoraj nasz wybitny droniarz walczący kilka lat na Ukrainie Sebastian Kuczyński powiedział, że czołg na Ukrainie to sprzęt jednorazowego użytku. Czołgi droniarze niszczą zespołowo. Na jeden czołg rzuca się 3-4 droniarzy i niszczą go do skutku i tak działają droniarze zarówno ruscy, jak i ukraińscy. A my nakupowaliśmy setki czołgów defiladowych, które w razie „W” wykonają pół kursu - na front i już bez powrotu.

Napisano (edytowane)
15 minut temu, Jedburgh_Ops napisał:

A my nakupowaliśmy setki czołgów defiladowych, które w razie „W” wykonają pół kursu - na front i już bez powrotu.

zapomniałeś dodać i 3 duże OP .

 

Jak to mówią co bardziej rozgarnięci generałowie (oczywiście w stanie spoczynku) i wojskowi , kupiliśmy sprzęt , który dostaniemy w ciagu najbliższych 5-6 lat , a który odpowiada warunkom wojny sprzed lat 10 .

Czyli w 2030 roku będziemy mieli sprzęt odpowiadający wojnie z lat 2010-2015.

Dodatkowo nikt nie mówi społeczeństwu , że wydamy setki milardów na sprzęt , którego utrzymanie będzie kosztowało dwa razy tyle ile wydamy na ten sprzęt. 

Ale ładnie prezentuje się na defiladach i paradach morskich.

Edytowane przez Cypis
Napisano
16 minut temu, Cypis napisał:

zapomniałeś dodać i 3 duże OP .

 

Jak to mówią co bardziej rozgarnięci generałowie (oczywiście w stanie spoczynku) i wojskowi , kupiliśmy sprzęt , który dostaniemy w ciagu najbliższych 5-6 lat , a który odpowiada warunkom wojny sprzed lat 10 .

Czyli w 2030 roku będziemy mieli sprzęt odpowiadający wojnie z lat 2010-2015.

Dodatkowo nikt nie mówi społeczeństwu , że wydamy setki milardów na sprzęt , którego utrzymanie będzie kosztowało dwa razy tyle ile wydamy na ten sprzęt. 

Ale ładnie prezentuje się na defiladach i paradach morskich.

Bo tego chcą Kowalscy i Nowaki. Tak było za PRL 1 maja i ma być dalej.

Napisano
4 minuty temu, Cronos napisał:

Bo tego chcą Kowalscy i Nowaki. Tak było za PRL 1 maja i ma być dalej.

ale Kowalscy i Nowaki chcą też rządów koalicji , konfy (likwidacja podatków i wydatków państwa ) + PiSd (większe wydatki socjalne ) , + oba obozy chcą zwiększenia programów , oni i ich rodziny na jak najwyżej płatnych stanowiskach państwowych tzw. rodzina na swoim . + bezkarnie będzie można kraść w IKEI.

Napisano
13 minut temu, Cypis napisał:

zapomniałeś dodać i 3 duże OP.

Zapomniałem również dodać na pewno rewelacyjnej tureckiej amunicji do cudownych działek we wspaniałych FA-50. Mam nadzieję, że sygnaliści z wojska dadzą znać, jak ta amunicja strzela.

Unikatowa, najwybitniejsza, high-tech'owa turecka zbrojeniówka właśnie odnotowuje epokowy sukces:

Miała być cenna amunicja dla NATO i Ukrainy. W zamian Amerykanom wyszła katastrofa za pół miliarda

Wybrane cytaty:

Roboty regularnie paliły się, czasem wyrywały spod kontroli. Mało rzeczy działało tak, jak powinno, a ciężki młot stał się rutynowym narzędziem do "napraw".

Skala defektów miała być taka, że wielu pracowników na linii produkcyjnej dosłownie usypiało z nudów, bo do ich stanowisk praktycznie nic nie docierało po odrzuceniu felernych półproduktów na wcześniejszych etapach.

Biznesmen przekonał Pentagon, żeby zaryzykować i nie budować nowej fabryki przy wykorzystaniu klasycznej technologii produkcji grubych metalowych korpusów pocisków artyleryjskich. Takiej, która jest wykorzystywana choćby w fabryce General Dynamics w Scranton, która od dekad była ich głównym producentem w USA. W zamian zaproponował kupienie całej linii produkcyjnej od tureckiej firmy Repkon, wykorzystującą nowe technologie i daleko posuniętą automatyzację.

Znacznie więcej sprawiały tureckie maszyny. Najbardziej zapadły w pamięć robotników roboty przemysłowe, które manipulowały obrabianymi korpusami pocisków pomiędzy maszynami je formującymi. Miały nieustannie mocno ciec, a łatwopalny płyn hydrauliczny regularnie zapalał się, powodując pożary, które ciągle trzeba było gasić. Roboty miały też regularnie wymykać się spod kontroli i na przykład demolować stojące obok obrabiarki, przewracać korpusy pocisków czy uderzać w ogrodzenia ochronne.

Jedna z kluczowych maszyn do formowania pocisków miała nieustannie się zacinać, więc standardową praktyką miało stać się uderzanie w nią ciężkim młotem, który został stałym wyposażeniem robotników. Lista problemów miała ciągnąć się prawie bez końca. Gubiące się automatyczne wózki dostawcze, niezamykające się bramy bezpieczeństwa, pękające rury, części w opinii pracowników wykonane z niespełniającej wymogów chińskiej stali.

 

Odradzam czytanie tego artykułu podczas jedzenia i picia.

Z kultury technicznej zbrojeniówki tego państwa mamy amunicję do działek FA-50, które niby mają zwalczać ruskie ŚNP.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie