Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 13,8k
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

  • bodziu000000

    3354

  • Jedburgh_Ops

    2086

  • karpik

    1985

  • MarekA

    1437

Napisano

"Dobre drony bezzałogowe w nocy zaatakowały rafinerię w Wołgogradzie, przypuszczalnie „ŁUKOIL-Wołgogradnieftierabótka”.

 

System satelitarny NASA zarejestrował liczne sygnatury cieplne na terenie obiektu. Gubernator regionu potwierdził wyciek i pożar produktów naftowych, zapewniając, że nie ma ofiar.

 

Rafineria była już wcześniej wielokrotnie celem ataków dronów."

IMG_20250814_080135_091.jpg

Napisano
14 godzin temu, Cronos napisał:

Na szczęście udało mu się wywinąć od tego cyrku i wcisnął zastępcę :)

zaczyna wyraźnie widać , dlaczego wygrał ten a nie inny kandydat i jakie interesy ma reprezentować PL

Napisano
22 minuty temu, Cypis napisał:

zaczyna wyraźnie widać , dlaczego wygrał ten a nie inny kandydat i jakie interesy ma reprezentować PL

Coś czuję ( ale naprawdę bardzo chcę się mylić) że od 16.08 będzie mógł przejąć cały kontakt z Pomarańczowym :)

Napisano (edytowane)
45 minut temu, Cypis napisał:

zaczyna wyraźnie widać , dlaczego wygrał ten a nie inny kandydat i jakie interesy ma reprezentować PL

Jeżeli ktoś jest zdziwiony to chyba przespał ostatnie 15 lat. Patrzycie tylko na słowa, a nie na czyny? Trump, orban, fico i paru pomniejszych to sojusznicy putina w czynie i słowie. Są to przypadkiem jedyni sprzymierzeńcy partii piss, która dzielnie czynem dążyła "do Budapesztu" ale biedna, słowem nie może poprzeć, bo słupki się rozjadą*.

 

*Do czasu. Jeszcze parę lat tępej, populistycznej propagandy polskiej prawicy i Polacy sami otworzą im drogę do neooligarchii na wzór ruski słowacki, węgierski i czerpiącego teraz z najlepszych wzorców putinowskich, USA .

Edytowane przez karpik
Napisano
7 minut temu, karpik napisał:

Jeżeli ktoś jest zdziwiony to chyba przespał ostatnie 15 lat. Patrzycie tylko na słowa, a nie na czyny? Trump, orban, fico i paru pomniejszych to sojusznicy putina w czynie i słowie. Są to przypadkiem jedyni sprzymierzeńcy partii piss, która dzielnie czynem dążyła "do Budapesztu" ale biedna, słowem nie może poprzeć, bo słupki się rozjadą*.

 

*Do czasu. Jeszcze parę lat tępej, populistycznej propagandy polskiej prawicy i Polacy sami otworzą im drogę do neooligarchii na wzór ruski słowacki, węgierski i czerpiącego teraz z najlepszych wzorców putinowskich, USA .

ciekawe ilu naszych będzie musiało pojechać na tereny strefy buforowej i ilu tam zostanie , bo pierwszy kibic Lechii tak zarządzi .

Napisano
9 minut temu, Cypis napisał:

ciekawe ilu naszych będzie musiało pojechać na tereny strefy buforowej i ilu tam zostanie , bo pierwszy kibic Lechii tak zarządzi .

Nawet jeżeli byłaby jakaś misja stabilizacyjna (w co nie wierzę) to nie będzie tam Polaków. Nie zgodzi się na to putin - czyt. trump.

Napisano
1 godzinę temu, Cypis napisał:

ciekawe ilu naszych będzie musiało pojechać na tereny strefy buforowej i ilu tam zostanie , bo pierwszy kibic Lechii tak zarządzi .

Przy nieskrywanej nienawiści Nawrockiego wobec Ukrainy to chyba raczej WP nie wyśle do takiej strefy, tak mi się wydaje.

Napisano

"Rosyjscy najeźdźcy stracili Su-30SM, który wykonywał zadanie na południowy wschód od wyspy Węży, — Marynarka Wojenna Sił Zbrojnych Ukrainy

 

Obecnie okupanci prowadzą operację poszukiwawczo-ratunkową. 

Według dostępnych informacji na powierzchni morza znaleziono szczątki samolotu. Pilota na razie nie odnaleziono."

IMG_20250814_172441_211.jpg

Napisano (edytowane)

Tylko cytuję. Nie ze wszystkim się zgadzam...

"Czy spotkanie na Alasce będzie historyczne i jak nazwą je potem historycy – teraz nikt nie wie

 

Spotkają się dwie osoby, które naprawdę mają wpływ na przyszłość i posiadają ogromną władzę.

 

Jednym z nich jest Donald Trump – prezydent USA, wciąż największego demokratycznego państwa świata – gwaranta stabilności i wolności.

 

Drugim jest Władimir Putin – „prezydent” Rosji – największego kraju świata, który jest zbrodniarzem wojennym i terrorystą, prowadzącym obecnie przestępczą wojnę na Ukrainie, dążącym do przetasowania świata i światowego przywództwa.

 

Putin wie, że jest u władzy dożywotnio. Nigdzie się nie spieszy. Jego celem jest wyjście z międzynarodowej izolacji – co w praktyce już osiągnął: odbędzie osobiste spotkanie z prezydentem USA na terytorium USA. Putin częściowo już uzyskał to, czego chciał. Następne, czego potrzebuje: ograniczyć lub całkowicie znieść pomoc USA dla Ukrainy. I zmniejszyć lub znieść sankcje.

 

Myślę, że Putin zacznie spotkanie od długiej rozmowy o „historii”. To jego sposób: dużo mówić, mało decydować i męczyć rozmówcę. A potem najprawdopodobniej coś zaproponuje: wspólne projekty na Arktyce, wspólne wydobycie metali ziem rzadkich, kolejne spotkanie, utworzenie grupy roboczej ds. Ukrainy, „powietrzne zawieszenie broni”, aby stworzyć wrażenie, że poszedł na ustępstwa i coś osiągnięto, ale w rzeczywistości nie będzie postępu.

 

Bezpośrednio po Alasce, 31 sierpnia, Putin pojedzie na szczyt Szanghajskiej Organizacji Współpracy w Tianjin. A potem, 3 września, weźmie udział w paradzie w Pekinie z okazji 80. rocznicy zwycięstwa nad Japonią.

 

Rosja i Chiny mają wspólny cel – odebrać USA status światowego hegemona raz na zawsze. To właśnie z tym celem Putin jedzie na Alaskę, a potem dalej – do Azji. Zaproponuje podział świata na trzech. I tutaj prezydent Trump powinien się zastanowić, czy będzie w stanie powstrzymać Rosję i Chiny w przyszłości przed chęcią zdobycia jeszcze więcej.

 

W rzeczywistości, jeśli interesy UE będą ignorowane, ta gra będzie przegrana. USA potrzebują sojuszników. A silna Unia Europejska jest historycznym, wiarygodnym i silnym partnerem.

 

UE z kolei powinna podjąć realne i zdecydowane kroki przeciwko Rosji, która stanowi realne zagrożenie: zatrzymać tankowce z „czarnych” list „cieniowej” floty Rosji i wykorzystać zamrożone aktywa Banku Centralnego Rosji do wzmocnienia obrony Ukrainy.

 

„Dyplomacja” Putina i jego cel na Alasce są przewidywalne: „oszukać” prezydenta USA i przeciągać czas.

 

Dlatego główne pytanie brzmi: czy mu się to uda?

 

Prezydent Trump naprawdę może uczynić to spotkanie nieprzewidywalnym."

Edytowane przez karpik
Napisano
10 godzin temu, karpik napisał:

Nawet jeżeli byłaby jakaś misja stabilizacyjna (w co nie wierzę) to nie będzie tam Polaków. Nie zgodzi się na to putin - czyt. trump.

żebyś się nie zdziwił , jaki plan ma pomarańczowy i w tej sprawie fiutin nie będzie miał nic do powiedzenia , dla niego nawet lepiej np. w sprawie prowokacji na granicy strefy buforowej , przecież będą krzyczeć , że Polacy tak nienawidzą ruskich , że to oni zaczęli strzelać . Znajdą kolejnego czeczka lub tego co teraz płynął do rosji na materacu.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Komentowanie zawartości tej strony możliwe jest po zalogowaniu



Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie