Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano
32 minuty temu, sebek1974 napisał:

Jak to się pięknie układa w całość...

Za historyczne zbrodnie na polskich cywilach w latach 1943-1945 niemieccy okupanci ponoszą znaczną wspólodpowiedzialność polityczną i administracyjną mimo samych czyników dokonali ukraińscy nacjonaliści.

Wydarzenia te są klasyfikowane jako rzeż wołynska i czystki etniczne na Wołyniu. W latach 1943-1945 z rąk odziałów Ukrainskej Powstanczej Armi (UPA) oraz części lokalnej ludności zgineło szacunkowo do 100000 polskich cywilów.

Niemiecka współodpowiedzialność i rola historyczna opierają się na następujących kluczowych aspektach:

Zwiezchnictwo i obowiązek ochrony. W czasie masowych mordów regiony Wołynia i Galicji Wschodnej znajdowały się pod bezpośrednią niemicką okupacją jako część Komisariatu Rzeszy Ukraina. Niemiecka administracja posiadała pełną władzę suwerenną i ponośiła odpowiedzialność w świetle prawa międzynarodowego za bezpieczeństwo zamieszkującej tam ludności cywilnej.

Świadome pozwolenie:

Analizy historyczne wskazują, że niemieckie organy bezpieczeństwa, w tym Wehrmacht i SS, mimo wiedzy o eskalacji przemocy celowo nie podejmowali interwencji. Mordy wpisały się w narodowosocjalistyczną strategię skłócania różnych grup eticznych na okupowanych terenach wschodnich (zasada ,,dziel i rządż), co miało na cel osłabienie zbiorowego oporu wobec okupanta.

Kolaboracja i radykalizacja:

Wielu działaczy ukrainskiego ruchu nacjonalistycznego wcześniej współdziałało z siłami niemieckimi. Część bojowników UPA i lokalnych milicjantów przeszło szkolenie w niemieckich formacjach policji pomocniczej, gdzie brali bezpośredni udział w brutalnych zbrodniach niemieckich, zwaszca w Holokauście ludności żydowskej. Metody systematycznej eksterminacji, które się tam nauczyli, zostały następnie obrócone przeciwko ludności polskiej.

Destabilizacja rejonu:

Bez względna niemiecka polityka eksploatacji gospodarczej, deportacje na roboty przymusowe oraz zniszczenie struktur państwowych w okupowanej Polsce i na Ukraine stworzły próznię władzy. Warunki te umożliwiłe ekstremistycznym ugrupowaniom, takim jak UPA, nieskrępowane działanie i przeprowadzenie czystek etnicznych.

W ogólnej ocenie historycznej to ukraińscy nacjonaliści z UPA były bezpośrednimi sprawcami i inicjatorami tej zbrodni. Jednak niemiecka władza okupacyjna stworzyła warunki umożliwiające te okruczęstwa, czerpiała korzyści polityczne z wewńetrzych konfliktów między swoimi przeciwnikami i świadomie odmówiła bezbronnej ludności jakiejkolwiek ochrony.

Ale psychoprawak łykajacy ruską propagandę, w tym przypadku nie widzi tej współodpowiedzialności Niemieckiej, bo "ważniejsza" jest wina Ukraińca. Natomiast, w przypadku np Radziwiłowa, Jedwabne, gdzie współodpowiedzialność Niemiecka jest wręcz identyczna, wina już jest zupełnie inaczej spostrzegana...

Napisano

Tak, ta jedna decyzja, która okazała się puntem zwrotnym ze strony Ukrainy.

Zamiast deeskalować to pewne słowa wypowiada do Ursuli wiedząc, że to kolejny gwóźdź do trumny relacji Ukraina-Polska.

I po co?

Dla kilku marnych % dla polityki wewnętrznej? 

Uważam, że i tak nie przyniesie mu to poparcia ale on (Zełenski) chyba uważa inaczej. 

Napisano

Podczas ekshumacji w Woli Ostrowieckiej i Ostrówkach na Wołyniu wydobyto szczątki 49 ofiar rzezi wołyńskiej — poinformował we wtorek zastępca prezesa IPN Karol Polejowski. Dodał, że na 30 sierpnia na pobliskim cmentarzu planowana jest uroczystość pogrzebowa. Krewni ofiar z tamtych terenów są proszeni o kontakt z IPN-em.

https://wiadomosci.onet.pl/swiat/ekshumacje-na-wolyniu-wydobyto-szczatki-49-osob-znana-jest-data-pogrzebu/ykptjce

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Napisano
5 minut temu, Cronos napisał:

- Ich bohater. Niech stawiają.

Tak, co nie oznacza, że jako naród doświadczony przez nich ludobójstwem nie możemy mieć własnego zdania na ten temat.

Napisano
6 minut temu, bjar_1 napisał:

Tak, co nie oznacza, że jako naród doświadczony przez nich ludobójstwem nie możemy mieć własnego zdania na ten temat.

Oczywiście że możemy, nawet musimy. Ale sorry, nie zakażemy. Nie potrafimy u siebie zrobić porządku z własnymi "bohaterami".

  • Tak trzymać 1
Napisano
18 godzin temu, bjar_1 napisał:

No patrz. A co się jakiegoś Ukra pytam o Banderę, to żaden nie wie kto to był.

Dokładnie, kolega z pracy z Ukrainy też stwierdził, że dopiero po przyjeździe do Polski dowiedział się o Banderze. To ja też się pytam gdzie te 74%?

 

  • Tak trzymać 1
Napisano (edytowane)
19 godzin temu, bjar_1 napisał:

No patrz. A co się jakiegoś Ukra pytam o Banderę, to żaden nie wie kto to był.

30 minut temu, pawel_breslau napisał:

Dokładnie, kolega z pracy z Ukrainy też stwierdził, że dopiero po przyjeździe do Polski dowiedział się o Banderze. To ja też się pytam gdzie te 74%?

A myślicie, że ta niemiecka „miła pani” z tego mojego poniższego postu to kiedykolwiek (na 99 proc. mająca radio w domu) słyszała kiedykolwiek o Hitlerze, NSDAP i „innych takich”...?

A w życiu „nie słyszała”. Prędzej by o UFOszczakach słyszała.

I to jest to samo „case study”.

Edytowane przez Jedburgh_Ops
Napisano
2 godziny temu, Jedburgh_Ops napisał:

A myślicie, że ta niemiecka „miła pani” z tego mojego poniższego postu to kiedykolwiek (na 99 proc. mająca radio w domu) słyszała kiedykolwiek o Hitlerze, NSDAP i „innych takich”...?

A w życiu „nie słyszała”. Prędzej by o UFOszczakach słyszała.

I to jest to samo „case study”.

Nie, to nie jest ten sam przypadek. Do 1991 roku na Ukrainie o Banderze mało kto słyszał. A jeżeli wśród bliskich (wyłącznie szeptem i w największym zaufaniu) ktoś wspomniał, to raczej o tym że "jego" UPA walczyła po wojnie z "komuchami". O rzezi Wołynia zaś nie wspominano wcale. Byli Poliaki ale sobie poszli. A że nie wszyscy...

Po 1991 zmieniło się o tyle że o Banderze i reszcie (powoli i z oporami) zaczęto mówić otwarcie, ale cały czas właśnie w kontekście walk z "komuchami" przy okazji nadmieniając co najwyżej że "prowadził politykę niezależności" od Polski i Rosji. Może na zachodniej Ukrainie była nieco większa świadomość, ale nadal niewielka.

Dlatego nasze podejście dla większości Ukraińców jest co najmniej dziwne.

Napisano
2 godziny temu, Erih napisał:

Nie, to nie jest ten sam przypadek. Do 1991 roku na Ukrainie o Banderze mało kto słyszał.

Myślę , że później też. A jeżeli nawet ,to w innym kontekście . Kiedyś wspominałem tutaj , jak na Zakarpaciu ( rejon Użhoroda) pewien Ukrainiec zastanawiał się , w który samochód na polskich tablicach rzucić butelkę z benzyną po nazwaniu Go przez polskiego Janusza "banderowcem" co było niezłą obrazą.  Co lepsze , kilka lat temu (6? ) dostałem od zaprzyjaźnionego Ukraińca pamiątkową monetę wybitą na pamiątkę hołodomora , o którym wiedziałem więcej niż On ( dopiero się o nim dowiedział !!!)

 

ps. My naprawdę byliśmy najweselszym barakiem w obozie Moskwy ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie