Jump to content
les05

Tony złota w sztabach, obrazy Caravaggia, Rembrandta, Rubensa - wszystko do wzięcia

Recommended Posts

Na bank już poszła tam ekspedycja od Morawieckiego, kasy mamy full, ale nigdy jej za wiele.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zamek w Roztoce zabiera głos ws. rzekomego skarbu. Chodzi o 28 ton złota ukrytego przez nazistów

"Deklarujemy pełną gotowość do współpracy z odpowiednimi organami administracji publicznej" - poinformował w oświadczeniu Zarząd Fundacji Zamek Roztoka - Ocalić od zapomnienia. To reakcja na medialne doniesienia o tym, że na terenie posiadłości może znajdować się 28 ton złota ukrytych przez Niemców w trakcie II wojny światowej.

Sprawa ma związek z tzw. "Dziennikami Wojennymi", których autorem w czasie II wojny światowej miał być współpracownik Günthera Grundmanna. Grundmann był niemieckim historykiem sztuki, który stworzył tzw. listę Grundmanna - zaszyfrowany spis dóbr kultury na Dolnym Śląsku.

Treść dzienników analizuje od kilku lat Fundacja Polsko-Niemiecka "Śląski Pomost". - Rękopis mówi o ostatnich miesiącach wojny, o efektach pracy SS związanych z chowaniem skarbów, depozytów, kosztowności przed nacierającym frontem rosyjskim - mówił w rozmowie z NTV prezes fundacji Roman Furmaniak.

Jak dodał, rękopis mówi m.in. o zrabowanym złocie, wrocławskich depozytach, a także o rzeczach, które przywieziono z innych miejsc w Europie (np. z Czech, Belgii i Francji). Prezes "Śląskiego Pomostu" ujawnił w NTV jedną z lokalizacji - miałby nią być Pałac w Roztoce w woj. dolnośląskim.

- Pałac Roztoka w wyniku wydarzeń wojennych znalazł się w rękach SS. (...) Posiadłość została zagospodarowana na schowanie 28 ton złota

- przekonywał Roman Furmaniak. Tym skarbem miałyby być "biżuteria, monety i sztaby".

- Nie mówię, że definitywnie, że to na pewno tam spoczywa, mówię, że na pewno było to tam schowane, tak wynika z materiałów - podkreślił. Prezes fundacji dodał, że o sprawie informował już polski rząd, jest też w kontakcie z właścicielami pałacu.

- Nie zamierzamy robić nic niezgodnego z prawem - zaznaczył.

W tzw. "Dziennikach Wojennych" napisano, że skarb miał zostać ukryty w "głębokiej studni", która następnie została "wysadzona, zasypana i wyrównana".

"Deklarujemy pełną gotowość do współpracy"

Do wypowiedzi Romana Furmaniaka odniósł się Zarząd Fundacji Zamek Roztoka - Ocalić od zapomnienia. Właściciele pałacu potwierdzili, że działacze "Śląskiego Pomostu" kontaktował się już z nimi kilkukrotnie.

Nie przekazali jednak żadnych możliwych do zweryfikowania informacji na temat miejsca ukrycia skarbu ani szczegółów ewentualnej akcji wydobywczej. Z całą stanowczością podkreślamy, że nie będziemy podejmować żadnych kroków prawnych i faktycznych, które mogłyby stać w sprzeczności z obowiązującymi w tym zakresie regulacjami prawnymi. Jednocześnie deklarujemy pełną gotowość do współpracy z odpowiednimi organami administracji publicznej

- czytamy w oświadczeniu.

https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,25990594,zamek-w-roztoce-zabiera-glos-ws-rzekomego-skarbu-chodzi-o.html#s=BoxOpLink

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak w studni to złoto pewnie się rozpuściło;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.




×
×
  • Create New...

Important Information