Jump to content
les05

Tiger na fotach

Recommended Posts

Dla człowieka radzieckiego aparat fotograficzny był cywilizacyjnie rzeczą z Księżyca" - powiedzmy... za to mieli szkopskich aparatów zdobycznych na pęczki. Każde większe pobojowisko w latach 1944 i 1945 było obfocone jeśli nie przez żołnierzy, to przez oddziały propagandowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale jaka była dla ruskich dostępność błon fotograficznych? Prawie żadna z wyjątkiem czołówek propagandowych.

Bo aparaty to nie wszystko. Przeciętny Iwan mógł sobie nagrabić niemieckich aparatów ile chciał, ale przewoźna kantyna z błonami fotograficznymi za nim nie jeździła.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A tak jeszcze na marginesie tego wątku.

Na sto procent dużo nieznanych zdjęć Tygrysów ma zespół osób współpracujących z wydawnictwem D-Day Publishing. Nie są to wprawdzie zdjęcia Tygrysów w trakcie walki z aliantami i nie są to zdjęcia zbierane dla samych Tygrysów, ale są. Raczej są to zdjęcia Tygrysów już unieruchomionych i są to scenki z żołnierzami alianckimi przy nich, ale zawsze to jakieś zdjęcia Tygrysów.

Jeśli ktoś pasjonuje się jakimiś szczegółami kamuflażu, czy też numerami taktycznymi Tygrysów to zawsze coś powinno się znaleźć. Prędzej lub później będzie książka tego wydawnictwa o walkach wokół Bastogne i wtedy coś nowego ze zdjęć Tygrysów może wypłynąć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tyle, że gdyby ktoś był twardy nie miętki, to by sprawdził, że w part. 17 są zdjęcia, które już były w part. 3 i 9, a później w 23 i 27...



PS Jest, na przykład, kilkanaście zestawów po 4 zdjęcia, które ktoś z Ukrainy sprzedaje. Zapewne większość pierwszy raz światło dzienne widzi :-)

A guzik- reprodukcje...


Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Czlowieksniegu 16:00 13-02-2018

Share this post


Link to post
Share on other sites
@ Czlowieksniegu 2018-02-13 15:50:24

Przecież nawet w tym momencie na E jest -set zdjęć z Tiger'em w roli głównej.
_____


Codziennie nie śledzę wszystkich światowych domów aukcyjnych, ale śledzę jeden kilka razy dziennie.

Nie ma takiego wyposażenia wojskowego z II wojny (może z wyjątkiem Enigmy), na którego temat nie ma szansy na nowe zdjęcia, tzn. wyciągnięte skądś i dotąd nieznane.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Oczywista oczywistość- sam ślinię się na pewien zestaw zdjęć, ale nie mogę przekonać właściciela nawet do użyczenia do zeskanowania.
A są tam obiekty", których zdjęcia istnieją, ale niekoniecznie np w takim ujęciu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak na marginesie dyskusji to co do Panter" to Francuzi nie wszystko wysłali do hut a około 50 egzemplarzy służyło w 503 Pułku Czołgów (503e Régiment de Chars de Combat)do lat pięćdziesiątych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli jesteście zainteresowani, to wrzucajcie swoje zdjęcia. Jest tu miejsce na moje i wasze ulubione foty Tigerów. Jak i te, które może pod względem technicznym nie prezentują się szczególnie olśniewająco, ale za to dokumentują ciekawe wydarzenia, znane i te mniej znane. Interesujące są również zdjęcia pokazujące Tygrysy w nietypowych sytuacjach, miejscach i pozycjach. Jest dużo ciekawych zdjęć z Tigerami w produkcji, transporcie, na różnych frontach w akcji i po za nią. Albo Tygrysy pokonane, zniszczone w osobliwy sposób, albo przez wyjątkowego przeciwnika. Oczywiście foty Tygrysów wykonane na terenie Polski, też są mile widziane. Liczy się nie ilość zdjęć ale ciekawość ujęcia i historia, którą opowiadają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tiger I nr 231 z s.Panzer-Abteilung 503 w przegranym starciu o chutor k. Rostowa n. Donem 11.02.1943 otrzymał ponad 250 trafień, a przejechał jeszcze 60km nim wyslali go do naprawy. Większość trafień pochodziła z rusznic ppanc ale były też z ZiS-3.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tiger I z s.PzAbt 424 zniszczony 16.01.1945 w Alei NMP w Częstochowie przez T-34 z 54 BPanc Gw, 7KPanc Gw

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tiger I w Berges koło Rouen, Shermany mógł pokonać bez problemów, ale rzeka (Seine) była nie do pokonania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeśli się fajczył to i szybko rdzewiał. W zasadzie jak przestał się palić to już był lekko zardzewiały.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.




×
×
  • Create New...

Important Information