Jump to content

Edmundo

Forum members
  • Content Count

    2796
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    11

Edmundo last won the day on May 16

Edmundo had the most liked content!

Community Reputation

93 Excellent

Recent Profile Visitors

1061 profile views
  1. Książkę "Karetki pogotowia Ratunkowego w PRL" polecam, ciekawe opisy autobusów sanitarnych (między innymi) oraz pojazdów prototypowych. Mankament to za mało o karetkach "wojennych" oraz zagranicznych użytkowanych w pierwszych latach po wojnie oraz w latach 50-tych. Co do jakości wydania, to I liga, szkoda tylko że miękka okładka ale to szczegół. Teraz troszkę info. Zabudowy sanitarne na UAZ 469 były montowane przez Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne we Wrocławiu. Nadwozia sanitarne N-243 i N-444 były zarówno na Lublinach 51 jak i na Gazach 63 (jak widać między innymi na powyższej fotogr
  2. Być może nadwozie N-212 nie było "jelczańskie", może produkowane w Kielcach, może w Nysie. Oznaczenie Jelcz 574Z było bardziej "komercyjne" to znaczy tylko dla "cywili" albo na eksport. Zabudowy N-117AUM były też na Star 660, być może montowano je pod koniec produkcji tychże wozów a produkcja trwała do 1983 r. Ciekawi mnie natomiast rozwinięcie skrótu AUM czyli co A-Autonomiczne, U-Uniwersalne, M-Modernizowane ? Coś mi świta że te zmodyfikowane N-444 były także montowane na "szosowych" Lublinach 51. Karetki leżą i czekają na poczcie, jak odbiorę przesyłkę to napiszę coś
  3. A na boku Lublina był wytłoczony napis "Lublin". Konia z rzędem temu kto rozpozna na tej mojej fotografii czy to Gaz-51 czy też Lublin choć moim zdaniem to Lublin z racji polskiej zabudowy.
  4. Ptasznik, a jacy to zmotoryzowani ułani byli w 1928 r. ? A kiedy zniknęły z hełmów wz. 15 ?
  5. A tu z mojego archiwum czyli motocykl M-72 a w tle dwa Gazy 51/Lubliny 51 z jeszcze inną zabudową (jedno okno) a że jednostka była czysto techniczna (i troszkę rolnicza) to zapewne to też pojazdy z zabudową techniczną. Co ciekawe na boku oznaczenie w postaci literki, niestety mało a nawet wcale nie czytelnej, być możliwe iż to "L w kwadracie" bo jednostka oprócz tego że była remontowa, rolnicza to i szkolna. I zagadka, cóż to za jednostka ? Dla ułatwienia dodam iż jedyna tego typu w całym ówczesnym WP. Fotografia z końca lat 50-tych.
  6. No tak a typowe wojskowe zabudowy "techniczne" typu 117 montowane także na Star 21 i Star 25 miały okna cztery. Czyli mamy już co najmniej trzy "udokumentowane" zabudowy techniczne na Star 20/21/25. Mus zamówić książkę o jelczańskich nadwoziach i pojazdach (aczkolwiek coś budowano także chyba w Kielcach no i później w Osinie), na razie zamówiłem pozycję "Karetki pogotowia ratunkowego PRL", z króciutkiego opisu wynika iż przedstawiono także sanitarne pojazdy specjalne w tym wojskowe oraz "wojenne" autobusy sanitarne. Kurcze, troszkę książek o motoryzacji w powojennej Polsce (i nie tylko) już je
  7. A jest coś w tym artykule o oryginałach które to przybyły do Polski na przykład z DRW czyli Wietnamu Północnego ?
  8. W "Pieczonych gołąbkach" okien pięć, bocznych drzwi brak i raczej to Star 20 "kanciak".
  9. Uzupełniam temat. Rogatywka polowa wz. 71 miała oficjalne oznaczenie "Czapka polowa wzór 0443", czy zmieniono oznaczenie w wersji produkowanej po 1984 r., tego nie wiem.
  10. Być może dowódca cały czas był myślami w Sielcach nad Oką
  11. Około 1988 r. czyli już pod koniec funkcjonowania tejże formacji widziałem na Dworcu Wschodnim junaka OC który zdejmując z głowy beret wyjął złożoną w cienki pasek gazetę. Być może chciał dla fasonu usztywnić beret albo miał za małą głowę a "wyfasował" za duży beret. Tak było, ze śmiechu aż wypiłem oranżadę.
  12. O to, to, to, te umownie zwane "wz. 71/84" (kurczę, nie mogę znaleźć czterocyfrowych nazw wzoru a miałem gdzieś to zanotowane) nie miały tego niby "ocieplacza" przypinanego na cztery małe guziczki, wywietrzników też nie miały a te "kartonowe" usztywnienia to była niezbyt przemyślana decyzja. Wcześniejsze rogatywki można było nieregulaminowo włożyć do bocznych kieszeni spodni albo pod naramiennik (trochę na siłę), te "wz. 71/84" po ostrym przepoceniu (a to była norma) lub deszczu traciły fason (one i tak nowe były jakby za wysokie), czego nie można powiedzieć o wz. 71 bo tam była właśnie po to
  13. Tak jak napisał ptasznik, to standard, tak miało być w rogatywkach umownie zwanych wzór 71 (dla części umundurowania polowego było stosowane czterocyfrowe oznaczenie wzoru/modelu ale nie mające nic wspólnego z rokiem wprowadzenia do produkcji). Późniejsze rogatywki produkowane po 1984 r. miały usztywnienie w postaci wszytego kartonu i przeważnie orła z białej gumy. Obydwa wzory były użytkowane do drugiej połowy lat 90-tych. W pewnej jednostce na Mazurach jeszcze w 1997 r. żołnierze zsw nosili te rogatywki wraz z nowymi mundurami wz. 93, co nijak nie pasowało (zielone berety były tylko do "wyjś
  14. Co do "Żubrów" w wersji cysterny lotniskowej to znalazłem info że wyprodukowano ich tylko niewiele ponad 20 sztuk, czy wszystkie trafiły do WP czy też była to ogólna liczba wszystkich egzemplarzy, tego nie wiem. Ptasznik, te nadwozie rozsuwane bez ścian bocznych, którego foty wrzuciłeś wcześniej (pisałem iż być może to improwizacja) to istotnie były seryjne autobusy sztabowe, najprawdopodobniej na Star 66/660 (oznaczenia nie znam). Ponadto było jeszcze "cudo" czyli moloch składany z czterech rozsuwanych kabin na Star 21 albo Star 25 plus "łączniki" pomiędzy dwoma parami stojących tyłem do
  15. Ale te fotografie to Gazy-51 (Lubliny 51) w wersji warsztatowej z nadwoziem N-212 (str. 275) i sanitarka z nadwoziem N-243 (str. 277) oraz właśnie wersja KO z nadbudową nad kabiną (str. 278). Sam nie wiem czy były typowe autobusy brygadowe czyli wczesne osinobusy czyli "Stonki" na tym nadwoziu, montowane na Lublinach 51. Mus chyba więc także zakupić książkę o jelczańskich produktach z lat 1952-1970.
×
×
  • Create New...

Important Information