Jump to content

Edmundo

Forum members
  • Posts

    2860
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    15

Edmundo last won the day on August 23

Edmundo had the most liked content!

Recent Profile Visitors

1201 profile views

Edmundo's Achievements

106

Reputation

  1. Zdjęcie istotnie niesamowite przynajmniej z dwóch powodów czyli, po pierwsze czym był ten TK-3 a po drugie czy to może "odwrotka" czyli lustrzane odbicie a to rzecz kiedyś "prawie" normalna a i teraz w dobie "cykania" fotek i filmików typu "selfie" smartfonami także powszechna. A i po trzecie to ta armatka wygląda na makietę, ale istotnie fota niesamowita.
  2. Ok, o to mi się rozchodziło ale mam malutkie wątpliwości co do malowania, czyli nie mam pewności a piszę teraz bez wglądu do dostępnej mi literatury ale czy "Błyskawica" nie wróciła do kraju z malowaniem kamuflażowym ?
  3. Formoza czy ostatnia fota "Błyskawicy" to już nie kilka lat po wojnie. Coś te lufy za "cinkie" jak na pierwotne 120 mm
  4. Kolego balans czy jesteś pewny tego iż było to pod koniec lat 60-tych ? Według oficjalnych danych pierwsze "wozy bojowe" MO (pomijam enerdowskie "polewaczki" IFA G-5) to były wycofane z WP wozy typu BRDM przejęte przez MO bodajże w 1973 r. (albo nieco później). Owszem MO otrzymała w ramach "bratniej pomocy" od NRD kilka BTR-152 ale to dopiero w 1982 r. Potem doszły jeszcze SKOT-y (chyba wypożyczone od WP, bo później MO ich już nie miała) oraz BTR-60PB (te były w służbie jeszcze całkiem niedawno). Ale nie neguję Twojej wypowiedzi, może i MO miała coś "bojowego" już w latach 60-tych, bo dlaczego i nie miała mieć. Istniały już wtedy oddziały ZOMO które miały swoje "doświadczenie bojowe" a transportery opancerzone były jak najbardziej przydatne w "walkach ulicznych".
  5. Gdzieś mi się "obiło o uszy" że od 1977 r., prototypy to chyba właśnie 1973 r. Równolegle produkowano jeszcze Stary 660, do 1983 r. ale gdzieś była także data zakończenia produkcji w 1981 r. A i przez pierwsze lata produkcji Starów 266 większość to były ciężarówki dla zastąpienia ciężarowych "skrzyniowych" Starów 66/600, Lublinów-51/GaZów-63 oraz ZiSów 151/ZiŁów-157. Kurde, jak bardzo przydałby się artykuł z Nowej Techniki Wojskowej sprzed mniej więcej 20 lat o samochodach ciężarowych w WP. Teoretycznie mam wszystkie roczniki NTW począwszy do 1991 r. (początkowo jeszcze jako Technika Wojskowa) do 2006 r. ale nie mam do nich praktycznego dostępu?
  6. Zasadniczo to ten numer nic Nam nie mówi. Tak do końca to nie wiadomo czy to tylko 277 czy była też czwarta cyfra, niewidoczna, za "załamaniem" wieży, a tak właśnie były malowane czterocyfrowe numery taktyczne na wieżach T-34-85 począwszy od lat 50-tych. W "necie" i nie tylko są fotki tak malowanych numerów. Natomiast dużo a nawet wszystko mówi Nam godło czyli orzeł malowany na wieży "zniesiony" około 1965 r. i zastąpiony szachownicą. A tego przestrzegano na "bank". Ponadto widoczny na tejże fotce T-34-85 to "goły" T-34-85 bez widocznych późniejszych modernizacji. I tyle. Ta fotografia na 99 % nie została wykonana w 1980 r. a dużo wcześniej, moim zdaniem to lata 50-te, może pierwsza połowa 60-tych. I tyle z mojej strony co do tejże fotografii. Pozdro
  7. Bardzo podobne i noszone nawet jeszcze na początku lat 90-tych, tylko że orzełki PKP były "złotego i srebrnego" koloru w zależności od służby PKP. Może i ten był kiedyś innej barwy.
  8. Oczywiście że tak, w 1919-1920 r. miałby 10-11 lat a to troszkę za mało chyba nawet jak na Orlęta Lwowskie czy Obrońców Płocka. Proszę też zwrócić uwagę na fakt iż odznaka mogła być rekwizytem atelier fotograficznego, co było powszechne w ówczesnych latach i o czym wielokrotnie pisałem na tymże forum przy okazji identyfikacji rożnych dodatków mundurowych na innych fotografiach z epoki. Po drugie widoczny format fotografii pozwala wysnuć wiosek iż została ona przycięta przez "artystę od monidła", żaden szanujący się fotograf nie "obciął" by do zdjęcia wyróżniającej żołnierza odznaki, bez względu czy należała do tegoż żołnierza czy też była wypożyczona tylko do tejże fotografii Pozdro
  9. Ok, tylko to w sumie nie świadczy o dacie wykonania tejże fotografii, takowe fotki przedstawiające "trud i znój żołnierskiego dnia powszedniego"? nie wiadomo kiedy, gdzie i przez kogo "zrobione" często wisiały na tablicach porozwieszanych na korytarzach poszczególnych pododdziałów lub w świetlicach. Pozdrawiam
  10. Myślę iż tylko wiarą (w cokolwiek) i jak nadarzyła się okazja to łykiem jakiegoś trunku.
  11. Przemo w Twoim pytaniu jest już zawarta odpowiedź. Zależy gdzie służyli Polacy, rozumiesz o co mi się rozchodzi.
  12. Jestem posiadaczem dwóch monideł z lat 60-tych na których są uwiecznione osoby z bliskiego mi otoczenia (w tym jedno na podstawie zdjęcia ślubnego a drugie jakoby na podstawie zdjęcia z wojska, co jest wierutną bzdurą), poza podobieństwem twarzy (i to też zniekształconym) cała reszta to fikcja i wizja "artysty", być możliwe iż wykonana w "pijackim widzie". Co do widocznego fragmentu sznura i odznaki to się zgadzam.
  13. A niby dlaczego miał nie używać starej nazwy jednostki, powodów na to jest tyle ile tylko przyjdzie nam do głowy?. Zwróć uwagę iż do czasów niemalże obecnych gros żołnierzy WP (z poboru oczywista) nie wiedziała w jakiej jednostce służy (tu rozchodzi mi się o pełną nazwę, Ci co byli "onegdaj" w wojsku wiedzą o co chodzi?) posługując się w korespondencji numerem JW, bo tylko to było dozwolone poza jednostkami WOP, gdzie nazwy były odtajnione. Zauważyłem iż zapanowała taka dziwna maniera uznawania wszystkiego za podróbkę, fals, "fake" czy jak to tam zwał. Owszem zdaję sobie sprawę iż rynek kolekcjonerski (bez względu na rodzaj "zbieractwa") jest zalewany różnymi podróbkami, falsyfikatami i kopiami, lepszymi czy też gorszymi, ale nie można do wszystkiego tak podchodzić. Ostatnio pewien "wybitny znawca od wszystkiego co stare" określił niemiecki kompas którego jestem posiadaczem (ten z malowanym "A", znający temat wiedzą o co chodzi) iż to "fals" i to współczesny chiński, tylko że tenże kompas jest w moim posiadaniu od grubo ponad 30 lat a dostałem go od mojego ś.p. Wuja który przywiózł go z Amerykańskiej Strefy Okupacyjnej Niemiec w 1947 r. gdzie służył w Polskich Kompaniach Wartowniczych. Od tejże samej osoby mam też "bitego" z cienkiej blachy orła (niby to wz. 19 ale coś jest nie tak z wizerunkiem, kiedyś wrzucałem foty do id tu na forum ale odzewu nie było), który to rzekomo też jest współczesnym wyrobem, tylko że mam go nawet dłużej niż wzmiankowany kompas, a rysunek orła jest nieco przetarty od wieloletniego noszenia w portfelu (na pamiątkę). A co do rzeczonej pocztówki, to nie widzę nic co wskazywałoby na falsyfikat, takowe pocztówki nie osiągają jakiś horrendalnych sum aby je podrabiać, bo i po co. Pozdrawiam
  14. Hipolit nie za bardzo ta fotka pasuje na 1980 r., zwróć uwagę na orła na wieży czołgu, orły zaprzestano malować około 1965 r. kiedy to wprowadzono "romboidalną" szachownicę jako godło wozów bojowych i było to skrupulatnie przestrzegane. Może to fotka z 1960 r. co byłoby bardziej prawdopodobne. Po drugie nie jest to T-34/85M (bez względu czy M1 czy też M2 bo od końca lat 60-tych nie stosowano tegoż wyróżnika w nazwie) a zwykły T-34/85 a tychże nie było już w WP w 1980 r. a na pewno nie w okolicach Żagania bo tam królowały T-55 i wchodziły na stan "nowej generacji" T-72.
×
×
  • Create New...

Important Information