Jump to content

Drezno 1945 oczyma pilota dyw. 300


Recommended Posts

Kol. Martian, to był żart z mojej strony. A tak całkiem poważnie, to już wielokrotnie na tym Forum twierdziłem, że świat nie jest czarno- biały" - świat to różne odcienie szarości". I tak, jak nieprawdziwa jest propaganda komunistów, że w czasie okupacji niemieckiej cały naród walczył z okupantem i pomagał żydom", tak z drugiej strony ja również nie zgadzam się z poglądami, że powinniśmy się nieustannie samobiczować i wszystkich dookoła przepraszać. Bo to już krok od tego aby z ofiary stać się katem, a na to zgody być nie może bo to byłoby głęboko niesprawiedliwe. Gdzieś powinna być granica z obu stron, granica która nie powinna być przekraczana! Tylko gdzie?
Link to post
Share on other sites
Przypomniała mi się scena z filmu Jak rozpętałem drugą wojnę światową", jak to Włosi dzielnie bronili urdello". Ale coś jest na rzeczy, bo kiedyś czytałem gdzieś jakiś fragment wspomnień żołnierza Wehrmachtu z pod Leningradu. Żołnierza który z sentymentem wspominał tamte czasy, bo był młody, zdrowy i co tydzień podstawiali im burdel...
Link to post
Share on other sites
A tak już całkiem poważnie, nasza wyższa kadra dowódcza nie popisała się jakimś wybitnym talentem dowódczym w czasie wojny. Zarówno we wrześniu 39, jak i w Norwegii czy we Francji w 40 roku. A i w 44 we Włoszech czy Normandii popełniali zbyt wiele błędów, za które płacili krwią na polu walki nasi żołnierze. Zbyt łatwo niektórym przychodziło szafowanie ludzkim życiem, tak było też w okupowanym kraju.
Kiedyś u schyłku życia pewien były żołnierz AK powiedział mi siedząc w wygodnym fotelu wydawali samobójcze rozkazy młodym ludziom, a ci wychowani w duchu patriotyzmu bez wahania je wykonywali"...
Link to post
Share on other sites
jak wygląda miasto po nalocie brytyjskim mieli przekonać się nie Niemcy ale zdobywający te obszary Rosjanie (zniszczony Hamburg czy Kolonię to Rosjanie mogli sobie co najwyżej pooglądać z Deutsche Wochenschau). Po drugie Drezno zgodnie z ustaleniami wielkiej trójcy miało leżeć w strefie rosyjskiej - to dlaczego miało być nietknięte, gotowe do poniesienia wysiłku wojennego na rzecz rozszerzenia komunizmu na resztę Europy.
Link to post
Share on other sites
Zachowanie części kadry dowódczej WP zarówno we wrześniu 1939 r. i w 1940 r. nie był wcale taką tajemnicą dla uważnych czytelników wspomnień żołnierzy z lat wojny na froncie zachodnim.
Chyba słyszeliście określenie leśne dziadki"?
Link to post
Share on other sites
Nie chcę, broń Panie Boże, aby ktoś odebrał moją wypowiedź jako próbę obrony Niemców, bo wielokrotnie tu na Forum potępiałem ich zbrodnie a nawet spierałem się ostro z ich sympatykami - runatnymi siusiumajtkami" [a było takich paru].
Ja tylko chciałem zauważyć, że zarówno Wrocław jak i Warszawa zostały zniszczone w wyniku walki, a nie w wyniku dywanowego nalotu na praktycznie nie bronione miasto, acz konsekwencje były podobne. Ale jak to już było powiedziane wcześniej - sami sobie byli winni, bo kto sieje wiatr...
Link to post
Share on other sites
Kol. Balans, Jeśli chodzi o zniszczenie Warszawy to bodajże w największym stopniu miało miejsce już po walce,zrealizowane z rozmysłem przez Niemców po upadku powstania; dziękuje za miłe słowa w wątku polsko-amerykańskiej pantery".
Pozdrawiam
Link to post
Share on other sites
Kol. Greg1 masz oczywiście rację, bo Niemcy planowo i z rozmysłem dokonali największych zniszczeń już po upadku powstania. Tyle tylko, że było to pokłosie" tegoż powstania właśnie. Po prostu psychopata z wąsikiem znalazł doskonały pretekst aby całkowicie unicestwić niepokorne miasto. Gdybyśmy mu wtedy nie dali pretekstu to by Warszawa przetrwała, a i historia pewnie by się potoczyła trochę inaczej. Tyle tylko, że to już temat na zupełnie inny wątek...

Pozdrawiam
Link to post
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.



×
×
  • Create New...

Important Information