Jump to content

Bzura 2007 nadchodzi


Recommended Posts

  • Replies 154
  • Created
  • Last Reply
Według moich obserwacji podstawowym detalem, który odróżnia rekonstruktorów od żołnierzy na zdjęciach, nie są wcale czyste twarze, czy pozapinane guziki, ale... fryzury.

I wcale nie chodzi o to, czy włosy są długie czy nie, po prostu obecna moda strzyżenia (z pozostawieniem baków) jest całkiem inna niż to co było przed wojną. Wtedy praktycznie takich fryzur się nie spotykało.

Baki ścinano (i podgalano) na wysokość uszu, spójrzcie na zdjęcia.

To samo dotyczy długości włosów (podgolenia) z tyłu.

Pozdrawiam
Krzysiek
Link to comment
Share on other sites

Hm...Ważne,żeby nie przesadzić w drugą stronę - bo wyjdziemy jak jankesi (rozpięte kołnierze, luźne podpinki hełmów i.t.p.) Częśc żołnierzy na pewno znajdowała czas i chęci (lub dbali o to dowódcy) do dbania o higienę osobistą i wygląd munduru - przykładem jednostki GO Śląsk".
Link to comment
Share on other sites

...staliśmy długo obok milczących szeregów jakiegoś pułku...to 73 pułk piechoty...tylko Ślązacy zdolni są do zachowania takiej dyscypliny. Rzeczywiście wyrównane i nieruchome kompanie robiły takie wrażenie, jakby czekały na swoją kolej na defiladzie. Hełmy połyskiwały wilgocią księżycowego światła równiutko, jeden przy drugim, pasy tornistrów leżały gładko na obciągniętych płaszczach, karabiny ustawione na "spocznij, przy nodze, pochylały się w jednakowym kątem...".
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
Witam.
Czy Bzura 2007 bedzie sie odbywac tam gdzie rok temu?
W innym temacie panowie poruszyli temat roku 44. Jestem za.
Według mnie w sobotę rano(10-13) zrobić próbę Bzury na sucho by chociaż w 80%wiedzieć jak to przebiega. Około 18 inscenizacja roku 44(np Brytyjczycy w okrążeniu ratowanii przez amerykanów.)
W niedziele rok 39. Najlepiej by zakończyła się impreza ok 18.00 by niektórzy mogli wrócić.
W nocy z Soboty na Niedziele można by zrobic nocna zabawę np. atak na most.
Fajnie jak by reklama tej imprezy pojawiła się nie tylko w najbliższej okolicy ale i np w Warszawie. Sa samochody z przeczepkami-reklamami. Wystarczy,że się przejedzie po głownych ulicach miast.
Można wydawać grochówkę(zamiast kiełbasy) z chelbem(taki okrągły jakie sa spotykane wsiach ) lub razowym.
Dobrze jakby publika była tylko po jednej stronie by mozna było robic klimatyczne zdjęcia. Domki które stoją podczas inscenizacji dobrze jakby nie stały w rządku.

To było kilka moich pomysłów.
Link to comment
Share on other sites

Witam.

Zgadzam się z poprzednimi postami. Najwazniejsza jest NATURALNOŚĆ (tylko nie porzesadnie), a z tym pojęciem wiąże się jednocześnie DOŚWIADCZENIE w rekonstrukcji. Nie wystarczy sie ładnie ubrać w pełne oporządzenie i pokazać widzom, ile to sprzętu sie kupiło i jak ładnie w nim sie wygląda...
Przede wszystkim w rekonstrukcji są potrzebne choćby minimalne zdolności aktorskie i zaznajomienie się z realiami panującymi podczas wydarzeń, które odtwarzamy. Wg. mnie bardzo ważnym elementem są okresowe szkolenia poszczególnych grup we własnym zakresie, t.j. spotkania i manewry pod okiem osoby, której wojsko nie jest obce. Ćwiczenia typu padnij, powstań", bieg zakosami, czołganie, musztra itp. W przypadku strony niemieckiej jednym z ważniejszych punktów jest także nauka dialogów (kilka zwrotów miesiecznie powtórzyć, to nie jest duzo).
Na Bzurze zdarzyło mi się być już razy kilka zarówno w roli obserwatora jak i rekonstruktora. Podczas każdej z tych imprez od razu zauważyć mozna, kto tak naprawdę przykłada się do rekonstrukcji i z pełnym zaangażowaniem na polu walki stara się jak najbardziej urzeczywistnić każdy z poszczególnych etapów scenariusza, a kto przyjeżdża tylko po to, żeby sie pokazać innym w mundurze i swoim wyglancowanym" sprzęcie.
Dlatego najważniejsze jest zaangażowanie i wczucie się w klimat pola walki.
O nieśmiertelności itp. już nie będę wspominał, bo temat był już wałkowany.

Jeszcze trochę czasu zostało, dlatego wykorzystajmy ten czas i szkolmy swoje grupy, spotykajmy się jak najczęściej i szlifujmy żołnierski wizerunek.

W większości rekonstrukcji, na jakich byłem brakuje tej duszy". Proszę autorów scenariusza Bzury 2007 o zadbanie o wszelkie szczegóły, bo dobrze napisany scenariusz z jak największą ilością faktów to połowa dobrej i realnej rekonstrukcji.

Pozdrawiam.

P.S.

Swoją drogą, jako przedstawiciel strony niemieckiej, chciałbym kiedyś poczuć ciarki na plecach na widok biegnącej z impetem, w okrzykach i tumanach kurzu piechoty polskiej. Te usmiechy i radosc na ich twarzach, to jeszcze nie to :)
Link to comment
Share on other sites

okejos: nie mówię że nie masz racji ale razi mnie twój subiektywizm... obejrzałem z uwagą twój film... zgadzam się że nalezy wyeliminować takich kolesi jak ten z bagnetem... ale jak wszyscy wiedzą nawet w czasie wojny byli dobrzy niemcy i źli niemcy :> nie moge wyjść z podziwu ze pokazujesz tylko dobrych iemców" i złych polaków" ;]szczególnie jeśli chodzi o nieśmiertelność ... to po prostu śmiech na sali...
trochę samokrytycyzmu...
Link to comment
Share on other sites

Tylko że ci nieśmiertelni znani z filmów okejosa to najczęściej nie rekonstruktorzy WP ale jacyś ludzie z łapanki poubierani w sorty z hero ktorym się w główkach przewraca...na szczęście na tegorocznej bzury tych czaków norrisów ma nie być... ; )
Link to comment
Share on other sites

Szacunek Okejos za znakomity fimik. Każdy rekonstruktor (bez niedomówień: z każdej strony) powinien wyciągnąć z tego co zobaczył wnioski, a nie czepiać się Ciebie. Warto może założyc nowy wątek na tym Forum poświęcony tej sprawie. A facet z bagnetem powinien mieć dożywotni zakaz uczestnictwa w takich imprezach.
Link to comment
Share on other sites

z całym szacynkie, filmi zrobil nasz grupowy operator NIX..
dzieki teutonic za chłodne podejscie do tematy. sytuacje dotyczą ijednej i drugiej strony. tak jak napisałeś. zdajemy sobie sprawe ze po polu plątałosie masa ludzi nie zwiazanych z reko..
i w tym miejscu skrytozercom parówkowym mówimy - NIE!!!
Link to comment
Share on other sites

zapalmy fajke pokoju.... i wspólnie działajmy dla wspólnego dobra... a najbardziej do wspólnego dobra przyczynimy się pracą u podstaw.. zacznijmy od siebie a jeśli każdy z nas będzie w porządku.. wtedy wszyscy będą w porzadku wszyscy będą szcześliwi i będzie się nam żyło lżej i weselej :)
Link to comment
Share on other sites

hehehe, dobry filmik Okejos! Niektore scenki mnie na prawde rozbawily.

A tak nawiasem mowiac, to ten koles mial moj bagnet i na mnie wyladowywal w furii swoja nienawisc ;) Szczerze to myslalem, ze to troche lagodniej wygladalo. Filmik jednak mowi sam za siebie.

Taka uwaga na przyszlosc. Do szturmu i walki na bagnety prosze strone polska o dobor bardziej odpowiedzialnej ekipy.

Pozdrawiam
klOki
Link to comment
Share on other sites

A ja mogę się założyć, że ludzie z tego filmiku będą i w tym roku - już się zmawiają i formują pewną drużynę. Wesprą ich zapewne licealiści z pewnego polskiego miasta nad Wisłą (bynajmniej nie Warszawy :D) - może i pełni entuzjazmu, ale słabo wyszkoleni w natarciu i kiepsko dowodzeni co widać na filmiku Okejosa.

Do puli zakładu wrzucam moją żabkę do bagnetu :P
Link to comment
Share on other sites

Dobór ekipy nie ma większego znaczenia. W 2005 ugadaliśmy (Cytadela) z Pomeranią wszystkie elementy ataku (a przede wszystkim zakaz zakładania bagnetów) mimo to w naszym pasie działań pojawiły się jakieś dziwne typy śmigające między nami ze sterczącymi niczym kosy bagnetami ... Tak naprawde do dzisiaj nie wiem co to były za dekle...
Link to comment
Share on other sites

To wyeliminujcie przypadkowych urystów" nie może być tak, że ktoś tylko dlatego, że bardzo chce biega z kosą" po polu. Wiadomo jakie grupy biorą udział wcześniej, d-cy grup maja deklaracje kto uczestniczy, to jak może być anonimowy" Rambo na polu bitwy?
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...

Important Information