Jump to content
ekiosk egazety next prenumerata

Dziadkus

Forum members
  • Content Count

    277
  • Joined

  • Last visited

    Never

Community Reputation

0 Neutral
  1. KIWI wygląda na radycyjna" brytyjską (australijska)
  2. to pewne - Gillette to jedna z firm, która miala oficjalne przedstawicielstwo na Polske - więc można jej produkty błokupic w sklepach 9a niekoniecznie sprowadzać z zagranicy)
  3. Hm.. to jest jakiś trop - przyznam,że wczesniej myslałem,że numery to kod wielkości puszek - może to faktycznie kod odcieni samejpasty
  4. własnie - reklamie która wkleiłem w tekście obok jasnej puszki jest mowa o pastach w róznych kolorach - ale rysunej pokazuje tylko jasną puszkę - moze po prostu jako przykład opakowania (zeby klienci potrafili rozpoznać ją w sklepie na półce/wystawie -a każdy mial się domyślic, że odpowiednie pasty sa w puszkach odpowiednich kolorów?) ??
  5. Czyli opis pasta do butów" dotyczy tylko białej (jasnej) puszki. Czy to potwierdza, że puszki były tylko jednokolorowe??? Jeżeli tak założymy (czy ten wniosek nie jest zbyt daleko posuniety??) wtedy dalej pozostaje nie rozwiązany problem rozróżniania kolorów - jakiś musiał być (bo, jak już pisałem wyżej, nie sądżę aby firma miala tylko jeden kolor pasty). Jedna możliwość to po prostu otwieranie puszki i sprawdzenie koloru , ale to dośc niepkraktyczne....jakies inne pomysły???
  6. ja ma wrażenie, ale głowy nie dam - ze na tej ulotce co ją wkleiłem opis pasta" dotyczy tylko białego pudełka - poniżej sa inne specyfiki - może ktoś da rade to odczytac albo posiada druk w wiekszej rozdzielczości. Twoja puszka wygląda na jasnobrązową. Pytanie tylko czy to oznaczenie koloru czy po prostu zmiana estetyki puszki poprzez zmiane jej koloru (albo moze po wojnie wprowadzono kolorowe opakowania??)
  7. znalazłem taka reklame w internecie - widac tam białą puszke a przy niej opis - niestety mam problemy z odczytaniem na 100% , ale wydaje mi się dotyczącym past w różnych kolorach. Pozostale dwie puszki to chyba inne środki nie typowe pasty". moze ktoś spróbuje a ma lpeszy wzrok ode mnie?Może ktoś spotkal puszki Dobrolin w innych kololar niż biały ??
  8. odświeżając wątek - w jaki sposób oznaczano kolory past do butów Dobrolin?? Wszystkie jakie widziałem (w tym jedna która posiadam) nie miały żadnego opisu słownego dotyczącego koloru - puszki były białe - czy to miało jakieś znaczenie - iala " puszka - bezbarwna pasta , czarna" - czarna pasta itp?? Czy tez było inaczej?? Mam na mysli rzeczasna okres II RP.
  9. odgrzewam" temat - trochę czasu minęło - moze i jakies łupy" się pojawiły w międzyczasie... Przy okazji - może ktoś dysponuje informacjami na temat przedwojennych zyletek?? (poza już podanymi w tym wątku) oraz przedwojennych scyzoryków?? W internecie żyletki są jakos pomijanie (w porównaniu z brzytwali i maszynkami)
  10. rozumiem :D. budowanie koszar trwa i wymaga opracowania planów, kupna terenu, zakupu materiałów + całe zaplecze logistyczne do budowy - mieszkania i środka dla wykonawców, transport materiałów) itp. Hulk da się załatwić - w dużym uproszczeniu - szybciej. Ma też jedna zaletę - nie zajmuje miejsca na lądzie. Problemem tylko było to,że polska marynarka nie posiadała, co zrozumiałe, starych niepotrzebnych okrętów odpowiedniej wielkości stąd zapewne zakup za granicą.
  11. wykorzystanie starych okrętów jako hulki czy magazyny, to powszechna rzecz. Wystarczy poszperać w książkach czy w internecie (monografie okrętów). Pamiętajmy też,że Francja była wówczas sojusznikiem Polski i ten kierunek zakupów był wręcz oczywisty. Co do zmiany nazwy - kiedyś czytałem (ale dawno i nie pamiętam gdzie - chyba w starym" magazynie MORZE")że zadecydowały względy polityczne czy Bałtyk" jest bardziej morski" niż Władysław IV") a chodziło o podkreślenie związków kraju (i jego morskich aspiracji) z morzem Bałtyckim.
  12. wiadomo - przedwojennych pudełek używano tez po wojnie, wiec zawartość może mieć niewiele wspólnego z datacją....
  13. Mój Dziadek do końca życia używał żyletki i ręcznej maszynki zamiast elektrycznej dlatego,że się przyzwyczaił (mimo, że elektryczną miał). Mój ojciec używa kremu do golenia zamiast gotowej pianki a aerozolu, bo się przyzwyczaił po prostu. Myślę,że założenie, iż podobnie mogło być przed wojną, nie będzie błędne (nie przeczę też, że mogły być osoby, dla których maszynka była zbyt droga - kwestia dotarcia do cen tego typu artykułów i ich porównanie z ówczesnymi zarobkami) . Spory wpływ na wybór maszynka czy brzytwa miało tez zapewne miejsce zamieszkania. W miastach gdzie był łatwiejszy dostęp do tego typu towarów, zapewne szybciej stawały się one czymś normalnym a nie luksusowym" (szczególnie w zachodnich rejonach Polski) . Zwłaszcza,że produkcja maszynek i żyletek w Europie była wówczas spora co potwierdza post w tym temacie
  14. Dzięki. Ja swego czasu próbowałem doszukać sie czegoś o paście do zębów i jedyne co udało mi się ustali, to informacja,że pasty w tubkach były już ogólnie dostępne przed I wojną światową (a sama pasta nawet w latach 50-tych XIX wieku) wiec obecność pasty w tornistrze rezerwisty w okresie międzywojennym to nic dziwnego. Jestem tez umówiony ze znajomym kolekcjonerem przedmiotów codziennego użytku" sprzed 1945r. na przejrzenie jego kolekcji - mam nadzieję że efekty da się zaprezentować na forum w postaci fotek
×
×
  • Create New...

Important Information