Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

JoncaA

Nowe zdjęcia wz.34

Recommended Posts

Stary wątek:
http://www.odkrywca-online.com/pokaz_watek.php?id=89662

Wyszlo na to, ze dzisiaj jestem porządkowym - ale doprawdy stary wątek już mnie niecierpliwił.

Na dobry początek skan - malo widac, ale zdjęcie urokliwe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zdjęcia tego wozu były kilka razy, ale nazwa miejscowości chyba dotąd nie padła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

wiem ze troche nie na temat ale pozwalam sobie zmieścić ponownie fotke która juz gościła na forum gdyż w związku z nią mam pytanie czy wiadomo jak faktycznie było malowane wnętrze samochodów panc? Literatura wskazuje że był to w całości kolor piaskowoszary natomiast ta fotka wskazuje że taki kolor występował jedynie w górnej części pojazdu podczas gdy dolna była szara albo czarna? Więc jak to było?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Proszę, ile to ciekawych rzeczy można jeszcze wypatrzeć na zdjęciach Jaegera. Nigdy nie zwróciłem na to uwagi. Trzeba by jeszcze przejrzeć inne zdjęcia otwartych wz. 29, ale to już jutro...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Analizowałem fotki pod tym względem. Wydaje się, że tylko jeden (dokładnie jeden) wz. 29 był pomalowany w ten sposób.

Jeszcze jedno jego zdjęcie jest w książce Pojazdy w Wojsku Polskim 1918-1939" na stronie 240, podpisane jako Biedrusko 1938. Powiększona kopia tego zdjęcia wisi na Fortach koło TK-3.

Ciekawostka, prawda?

Pozdrawiam
Krzysiek

Share this post


Link to post
Share on other sites
zgadza się że w pojazdy w wp 1939" (nie pamietam w tej chwili dokładnie tytułu) opisane jest malowanie wnętrza sanitarek wg układu jak wyżej wspomniał marek jaszczołt ale z tego opisu wynika ze były to kolory ciemno szary i szary a na fotce jak byk jest kolor piaskowy, tak więc kwestia pozostaje chyba nadal otwarta: czy w ten sposób były malowane wszystkie samochody pancerne, czy tylko wz 29 albo tylko ten egzemplarz(no i z czego by to wynikało, ze tylko ten)
pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie muszą to być fotki kolorowe. Zwróć uwagę na wszystkie inne zdjęcia na których widać otwarte drzwi. Wszędzie są w jednym kolorze. W dodatku raczej zgodnie z regulaminem.

Pozdrawiam
Krzysiek

Share this post


Link to post
Share on other sites
no tak, ale skoro są w jednym kolorze to odpada wówczas sprawa wersja opisana wcześniej o malowaniu dwubarwnym tak jak sanitarki. No i jak tłumaczyć to piaskowo szare malowanie na kol. fotce???

Share this post


Link to post
Share on other sites
przejrzałem dostępne fotki, ale tych z otwartymi drzwiami jest malusio (przynajmniej tych z których można by coś wywnioskować, czyli z nie z wypalonym wnętrzem, odpowiednie jakościowo itp.)i chyba trudno jednoznacznie ocenić jak były malowane. może zależy to od wersji??

Share this post


Link to post
Share on other sites
o matko, jakiej wersji?
wz.29 były w jednej wersji w 11 egzemplarzach wliczając prototyp - całkiem możliwe, że na zdjęciu Jagera - bo to jego zdjęcie to w kolorze - jest własnie prototyp. Badź co bądź, przez pewien czas był w gesti Policji, a potem służył jako pojazd szkolny w Modlinie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
oczywiście że wz 29 był w jednejwerji. Moja wina - użyłem skrótu myślowego (chodziło mi o wz 34, bo przy okazji także fotki tego typu sobie przejrzałem) wnioski jak wyżej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
bez jakichkolwiek złośliwości - kolego radett rozróżnianie wz.34 na wersje tez nie jest poprawne ( ale nie napisałem, że błedne).

ów pogląd pokutuje od śp. Magnuskiego, który dokonal go jako pierwszy. W tej chwili wiadomo, że nie był to podział poprawny - bo:
1. były trzy rodzeje nadwozia - ale nie można ich rozróznić po tym, gdyż pojazdy np: tzw. pancerzem skośny miały trzy typy mostów i trzy typy silników. Poza tym rozróżniano pojazd z nadwoziem skońsnym i jednym oknem kierowcy, ale już teraz wiadomo iż były pojazdy z pancerzem skośnym, dwoma oknami i jarzmem kardanowym.
2. Tak samo - rozróznianie po typie silnika jak tez rozróznianie po typie mostu tylnego tez prowadzi do nikąd, bo we trzech typach nadwozia wystepowały trzy typy silnikow i trzy typy mostów.
3. Wszystko to dlatego, że nadwozia karosowano, a nastepnie modernizowano w warsztatach garnizonowych , w zalezności od posiadanych lub dostarczonych części.

teraz ktoś musiałby wykonac giagntyczna pracę i przekopać się dokładnie - myśmy to zrobili pobierznie - przez archiwa z opisaniem każdego pojazdu typu wz.34. a Chetnych nie widzę. Dlatego piszę , że wyróżnianie wersji jest jeno li tylko niepoprawne , a nie stwierdzam, że błędne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
OK. Akagi :)
Wiem o tym i jak już zaznaczyłem był to skrót myślowy i zarazem uproszczenie, bo wracając do głównego wątku mojej wypowiedzi: mamy sytuację że na jednej kolorowej fotce wz-29 wnętrze jest 2 kolorowe, natomiast pozostałe fotki czarnobiałe (zarówno wz-29 jak i wz-34) nie dają podstaw do wnioskowania że inne pojazdy też miały 2 barwy wewnątrz. Dlatego wyraziłem hipotezę że np. może było to uzależnione od rodzaju nadwozia (w uproszczeniu - wersji)albo czegos innego??
Zasugerowałeś że na kolorowej fotce jest egzemplarz szkolny. Z mojej wiedzy wynika, że obecnie (powojenne)ośrodki szkoleniowe charakteryzują się m.in. tym, że tam w pierwszej kolejności wprowadza się i rygorystyczniej (niż w jednostkach liniowych)wymaga się przestrzegania przepisów, wytycznych itp. (co jest chyba zrozumiałe bo wynika to z faktu przygotowywania kadr dla całej armii. dlatego tam wszystko teoretycznie powinno być wzór-konspekt"). Myslę że i w IIRP podobnie było. W związku z tym nie za bardzo pasowało by takie ieregulaminowe" malowanie egzemplarza pojazdu na którym szkoli sie kadry, prawda?. Chyba żeby przyjąć że przepisy odnośnie malowania wnętrz rozróżniały kilka rodzajów malowań, lub to nie jest egzemplarz szkolny.
Tak nawiasem widziałem tu na forum także kolorową fotkę naszej tankietki w podobnym ujęciu (co wz-29)i z rozwiniętym czerwonym proporcem sygnalizacyjnym (czy jak go tam zwał. Wydaje mi się że obie te fotki zostały zrobione w tym samym czasie i miejscu ale mogę się mylić. (przy okazji - czy ktoś widział resztę fotek z tej samej kliszy??)

Chodziło mi w sumie o poruszenie tego tematu który uważam jest dość interesujący i wart jakiegoś konstruktywnego podsumowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
no co jest forumowicze ?
brak wiedzy w temacie malowania czy brak zainteresownaia tym tematem???

Share this post


Link to post
Share on other sites
No coz, mam nadzieje ze sie nie obrazicie ale nie bardzo rozumie problem.

Regulaminowe malowanie pojazdow pancernych jest znane - o ile sie nie myle, podaje to chociazby Tarczynski (Pojazdy WP)

A realia sa takie ze ze 100 i 1 najrozniejszych powodow w praktyce wychodzilo inaczej. Od prozaicznych (nie wystarczylo farby, pobrudzilo sie, ktos zbyt energicznie polerowal, ktos uzyl nieodpowiedniego plynu do czyszczenia etc etc etc.) do taktycznych (podczas wojny na pustyni w BA pierwsza czynnoscia po otrzymaniu fabrycznie nowiutkiego pojazdu pancernego bylo staranne zdrapanie farby z wewnatrz bo jak wyrznal w pojazd pocisk to drzazgi farby lataly wewnatrz jak schrapnel). Wiec jezeli sie nie zna okolicznosci z relacji czy raportu to i tak niewiele pewnego mozna wywnioskowac z jednego zdjecia jednego pojazdu!

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information