Jump to content
Sign in to follow this  
aaaa.gggg

Brygada Swietokrzyska NSZ-1945r.

Recommended Posts

I o to chodzi.Powiedzcie dlaczego Polacy sami niedoceniają swojej historii,nie są dumni z tego że właśnie polska jako jedyny kraj walczyła przez cały okres wojny,a puźniej mają pretensje do zachodu" że się ich lekceważy.Zrównuje się Bora"z jakimiś chłoptasiami z NSZ co to nawet z ruskimi bali się walczyć i woleli czmychnąć.Mi bliżej jest do Niemców moi wójowie ,dziadek walczyli być może z Polakami ale ja tu się urodziłem i jestem dumny i wdzięczny że byli tacy ludzie jak Bor",nie brałem udziału w tych wydarzeniach i niemogę i niechcę oceniać decyzji tych ludzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Historia ma to do siebie że oceniają ją historycy a nie tacy zapaleńcy co my którym się wydaje ze juz zjedli wszystkie rozumy(oczywiście mam na myśli tylko i wyłacznie siebie a nie innych).Oni ocenili ten rozdział naszej historii jednoznacznie i negatywnie odnośnie BŚ.Ja mogę lub nie moge sie z tym zgadzać lecz muszę uznać to za pewnik.Na całe szczęscie oni zajmowali sie tym kilkadziesiat lat wcześniej i mieli na pewno lepszy dostep do materiałów archiwalnych i do świadków tamtych dni.za pewnik przyjmuje ze relacje ludzi którzy mieli styczność z BŚ w latach 50 czy 60 były bardziej wiarygodne niż badaczy którzy zajęli sie tym problemem po 89 roku.
I tyle.
Pozdrawiam a teraz bierzcie się co niektórzy za plucie na mnie

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bocian1 leze na glebie i kwicze. Nieslyszales zeby mieszkancy Warszawy mieli petensje do Powstancow? Przeczytaj jaki kolwiek opis opuszczania prze Powstancow Woli, schodzenia do kanalow na starowce pod koniec sierpnia albo pod koniec wrzresnia na Mokotowie.
Niebylo w cale tak rozowo i ludzie w przyplywie rozpaczy ostro jechali na powstancow...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gdyby tylko można było po wojnie pisać i wydawać obiektywne książki, pewnie nie kłócilibysmy się dzisiaj na tym forum kolego Jaca, ale sam wiesz jak to było do 89 roku. Propaganda komunistyczna uczyniła straszliwe spustoszenie w ludzkich umysłach. AStopień fałszowania historii osiągnał niespotykane rozmiary.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Być może kolego Traper być moze ale jednak współpracy z okupantem nawet jak Ty to okreslasz dla ratowania tego co się da nie popieram.Zobacz uczestnicy operacji Ostra Brama też mogli spier... razem z niemcami a jednak ramię w ramię z jak Ty to nazywasz okupantem sowieckim wyzwalali Wilno.i co im z tego przyszło?albo oddziały AK biorące udział w akcji Burza na lubelszczyżnie i podlasiu.myslisz ze to byli debile i tumany?Nie wiedzieli co sie działo na Wileńszczyznie i pod Lwowem?nie wiedzieli co z nimi zrobi Armia Czerwona?A jednak walczyli ramię w ramię z ruskimi a przeciw niemcom i nie próbowali spier... na zachód.zapłacili za to straszliwą cene ale nie stracili HONORU.Tak kolego HONORU.A ci którzy uniknęli tego losu szli na pomoc Warszawie jak w 39 tylu ich poprzedników.
I czy to jest też propaganda komunistyczna czy tylko straszliwe spusztoszenie w moim umyśle(na pewno chorym skoro nie mogę się z Toba zgodzic)?
I który z tych Twoich historyków zwrócił na to uwagę?może w/g nich Ci których wymieniłem to byli zdrajcy a dzielni chłopcy z BŚ reprezentowali to co w Polsce jest najlepsze?
mówisz że nie mozna było pisac?Gówno prawda nawet komuchy docenili powstanie,wyzwalanie lubelszczyzny i podlasia, pomoc jaką AK dawało Dywizji Kowpaka.tylko ze ci sami komuniści jakoś nie chcieli(pewnie przez swoja nienawisć i odgórne prikazy z Kremla)docenic chłopców z BŚ.
pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie mówię ze docenili AK.Mówię że docenili to co AK zrobiło w niektórych ze tak powiem epizodach wojennych.I co by nie mówic komuchy pozwoliły nakrecić np Akcję pod arsenałem a od 89 jakoś nie przypominam sobie żadnego filmu o AL.fakt 60 lat czekalismy na MPW ale za to policzmy ile pomników zniknęło po 89 roku ponieważ trzeba było zrobic pomnik dla innej formacji?Nie potępiam chęci uczczenia AK pomnikiem ale co np taki czołg w Gdańsku na Placu Rakowym komu przeszkadzał?Był tam od zawsze(odkąd pamietam).No i te madre polemiki mądrych głów w czasach nam współczesnych.Ci wszyscy madrzy histerycy(sami o sobie mówią ze sa historykami) krzyczacy że Czterej pancerni i pies przywieżli nam swoim czołgiem niewolę sowiecka(chyba chodziło im o Szarika bo on w obrozy potrafił przytargać pompe paliwowa do T-34 to by niewoli nie przytargał?)Że Kloss był świnia bo współpracował(a mi sie wydawało ze to Brunner był świnia).Te ciagłe zmiany nazw ulic(fakt Dzierżyński brzmiało by głupio ale co by nie mówic jego dwaj bracia byli w AK tak samo jak siostra Wasilewskiej).
Panowie w imię naprawy tamtych czasów popadamy w paranoje.szukamy nie tam gdzie trzeba.niedługo okaze sie że Miś Uszatek znikł z ekranów bo nie został pozytywnie zweryfikowany.Czesc i chwała Tym co walczyli o Wolną Polske obojętnie pod jakimi znakami a HAŃBA ZDRAJCOM.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Do jacy2003.Bez obrazy kolego, ale nie przesadzaj z tym docenianiem przez komuchów działań AK na lubelszczyźnie. Walkę mojego dziadka w szeregach AK właśnie na tym terenie czerwoni docenili" dwoma latami więzienia. Podobny los spotkał innego z moich krewnych.Pzdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A swoją drogą również wkurzają mnie działania pewnych oszołomów, którym przeszkadza czołg przy Alei Zwycięstwa. Jakby krew Polaków, którzy od wschodu wyzwalali Polskę była gorsza.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Była to zapewne forma wczasów klimatycznych czyli leczenie zimnem(już wtedy szeroko praktykowane, kórde jak to sie nazywa teraz? ww jakichs komorach teraz chyba leczą?)A serio to i tak miał szczęście ze tylko dwa i że wrócił bo wielu nie miało zdrowia i leczenie im nie pomogło.Zrozumcie koledzy o co mi chodzi.o to ze komuchy nie zaprzeczali wkładu AK w niektóre sprawy.A teraz z kolei wszystko co z AK nie związane jest feeee.Nawet chłopaki z LWP są fee a zapomina sie ze tam AK-owcy też byli i też ładną karte zapisali.A teraz oszołomy histerycy krzyczą ze chłopaki z LWP nic nie zrobili.I to mnie wkurza.I takie klocki jakie próbują uskuteczniac z BŚ.bochater za wszelką cene.Są dowody współpracy z niemcem?zróbmy z tego dowód na celowe działanie w obronie polskosci za wiedza i zgodą a nawet pod patronatem.I własnie tacy panowie pozują na jedynych sprawiedliwych w tym kraju na takich którzy mogą sądzic innych.których racje muszą być za wszelką cene na wierzchu.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zapomniałem napisac że tych ze wschodu się nie uwaza zapewne dlatego ze ich krew była zbyt czerwona.A powinna być błękitna.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Małe sprostowanie, w walce o Wilno chodziło o zajęcie miasta przed sowietami, takie były założenia akcji Burza" to że w końcu doszło do wspólnego zdobywania miasta jest zupełnie inną historią. A co do współpracy z sowietami amię w ramię" jak piszesz, to przypomnij sobie losy Brygady AK Kmicica stacjonującej nad jeziorem Narocz, czy losu innych oddziałow wileńskiej AK. Tam również były oddziały które musiały wycofywać sie na zachód przed sowietami tocząc walki ze wszystkimi. Świetnie jest to opisane w książce pana Olgierda Christy U Szczerbca i Łupaszki"

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zróbmy tak kolego Traper. poczytajmy razem

Zobacz uczestnicy operacji Ostra Brama też mogli spier... razem z niemcami a jednak ramię w ramię z jak Ty to nazywasz okupantem sowieckim wyzwalali Wilno.i co im z tego przyszło?albo oddziały AK biorące udział w akcji Burza na lubelszczyżnie i podlasiu.myslisz ze to byli debile i tumany?Nie wiedzieli co sie działo na Wileńszczyznie i pod Lwowem?nie wiedzieli co z nimi zrobi Armia Czerwona?A jednak walczyli ramię w ramię z ruskimi a przeciw niemcom i nie próbowali spier... na zachód.zapłacili za to straszliwą cene ale nie stracili HONORU.Tak kolego HONORU.A ci którzy uniknęli tego losu szli na pomoc Warszawie jak w 39 tylu ich poprzedników.

To było trochę wyzej juz wczesniej napisane.Nie doczytasz a pouczasz.Trochę więcej uwagi poświęc słowu pisanemu nie tylko przeze mnie a będzie dobrze.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Głównie do kolegi Jaca 2003- miałem nie zabierać głosu, ale poziom zajadłości w stosunku do żołnierzy NSZ jest już zbyt wysoki, podobnie jak twoje uwielbienie komuny i ludzi którzy jej się wysługiwali. Mój dziadek za działalność w szeregach AK, potem NSZ dostał w podzięce od mędrców ze wschodu 6 latek całkiem nieciekawego sanatorium. Mało tego był nawet w MO w 1945 roku, ale jak zobaczył czym się naogół zajmują funkcjonariusze, to poszedł do lasu" do NSZ. Jak to się skończyło to napisałem wyżej. I powiem tyle on nie stracił honoru, bo walczył z tym kto był wrogiem Polski, najpierw niemcy, a potem sowieci i rodzimi zdrajcy z PPR i UB. Naturalnie wielu było wspaniałych żołnierzy LWP, ale jeśli dla kogoś jest szczególnym zaszczytem że w latach 1944-1948 powiedzmy, w szczytowym okresie aktywności podziemia, szedł przeciw andom" i zwalczał niezwykle brudnymi metodami żołnierzy AK, WIN, NSZ, tych którzy poniesli najwięcej ofiar- to ja poprostu tego nie komentuje- i to nazywam zdradą. Wielu członków mojej rodziny służyło w LWP, i służba ta jest co najwyżej miłym koleżeńskim wspomnieniem, albo tematem żartów, nigdy powodem do szczególnej dumy. Zupełnie inaczej sprawa stoii z AL, a o GL już nie wspomnę , komunistyczna agentura, sformowana jako zbrojnę ramię partii, powołane w celu inwigilacji polskiego podziemia niepodległościowego, mordercy wielu żołnierzy Polski Podziemnej. W praktyce ich udział w walkach z niemcami był naprawdę niewielki ograniczony do samoobrony, gdyż ich zadania były poprostu inne. Stopień uzależnienia od komunistów, wszelkich szczebli jest oczywisty. Naprawdę nie ma się czym zachwycać, oddział GL zdenuncjował i wydał niemcom, członków oddziału AK następnie NSZ pod dowództwem ppor Tomasz Wójcika, członkowie tego oddziału 26 sierpnia 1943 zlikwidowali najwyższego rangą oficera niemieckiego zabitego przez polskie podziemie gen. Kurta Rennera, fajnie im komuniści za tą walkę podziękowali no nie. Większość osiągnięć GL w walce z niemcami, została po prostu przywłaszczona historycznie przez komunistycznych pisarzy od akcji AK. Zgadzam się z twierdzeniem że na poszczególnych terenach ludzie wstępowali do takiej organizacji jak aktualnie działą w terenie AK, czy naprzykład NSZ, to oczywiste, nikt w warunkach okupacji i działań wojennych nie podróżuje celem poszukiwania najwłaściwszej politycznie organizacji, prawdą jest także twierdzenie że dochodziło do potyczek oddziałów AK z NSZ, nie przeczę, ale nie było nigdy wojny między AK a podziemiem narodowym jak chciałoby to widzieć wielu z was i inni publicyści, były to utarczki o charakterze lokalnym. Zupełnie nie rozumiem, zarzutów w stosunku do kilku kolegów którzy wypowiedzieli się z sympatią o podziemiu narodowym- nie bądzcie bardziej świętsi od papierza, mnie też nazwiecie zdrajcą bo chodziłem do ludowej szkoły podstawowej, nota bene im bolka bieruta. I kolego nie obrażaj Trapera7 bo znam go osobiście, i jak mało kto bada on historię podziemia niepodleglościowego po wojnie, generalnie nie ma tygodnia aby nie był w terenie poszukując świadków tamtych wydarzeń, uczestniczył w ekshumacji żołnierzy sztabu WIN okręgu Białystok, więc sprawy te zna bardzo dobrze, i nie tylko z książek, dlatego w swoich wypowiedziach jest stanowczy, to zrozumiałe. I jeszcze jedno, komuniści nigdy nie uznali AK (przypomnij sobie ilu z nich zamordowali za ich walkę) i jej walki, oczywiście nagradzają ich medali itd, ale nawet kilka lat temu, na oficjalne obchody w stolicy nie zaproszono ŚZŻAK- bez komentarza. Przepraszam za ewentualne błędy w pisowni.
pozdro dla Trapera7

Share this post


Link to post
Share on other sites
Do kolegi Volksevagen Wojtek.

A gdzie w mojej wypowiedzi stwierdziłes uwielbienie dla GL czy AL a nienawisc do NSZ(z wyjątkiem chłopców z BŚ)?sam uogólniasz powody dla których Twój dziadek znalazł się w lesie po raz drugi ale w jakże odmiennych okolicznościach:

Mój dziadek za działalność w szeregach AK, potem NSZ dostał w podzięce od mędrców ze wschodu 6 latek całkiem nieciekawego sanatorium. Mało tego był nawet w MO w 1945 roku, ale jak zobaczył czym się naogół zajmują funkcjonariusze, to poszedł do lasu" do NSZ. Jak to się skończyło to napisałem wyżej. I powiem tyle on nie stracił honoru, bo walczył z tym kto był wrogiem Polski, najpierw niemcy, a potem sowieci i rodzimi zdrajcy z PPR i UB.

To chyba Twoja wypowiedż i tu mamy słowa na ogół zajmowali

ale jeśli dla kogoś jest szczególnym zaszczytem że w latach 1944-1948 powiedzmy, w szczytowym okresie aktywności podziemia, szedł przeciw andom" i zwalczał niezwykle brudnymi metodami żołnierzy AK, WIN, NSZ, tych którzy poniesli najwięcej ofiar- to ja poprostu tego nie komentuje- i to nazywam zdradą.

Tez tego nie skomentuję.Przypomne Ci tylko bo pewnie słyszałes od dziadka jak kończył taki żołnierz milicjant PPR-owiec czy UB-ek że o rusku nie wspomnę jak trafił do andytów".

Poza tym trzymaj sie faktów a nie własnych teorii bo głupio tak błyszczeć niewiedzą

Naprawdę nie ma się czym zachwycać, oddział GL zdenuncjował i wydał niemcom, członków oddziału AK następnie NSZ pod dowództwem ppor Tomasz Wójcika, członkowie tego oddziału 26 sierpnia 1943 zlikwidowali najwyższego rangą oficera niemieckiego zabitego przez polskie podziemie gen. Kurta Rennera, fajnie im komuniści za tą walkę podziękowali no nie.

moze to i komuniści ich wydali (w Woli Grójeckiej) a moze i nie nie wiem i nie będe nikogo wskazywał ale w twojej wypowiedzi zacytowanej przeze mnie znalazłem(pewnie znowu nie mam racji i tylko cię szkaluję posadzając o niewiedze) Cztery duuuuże błędy.
1 To NSZ podporzadkowało się AK a nie odwrotnie
2 ppor tomasz Wójcik - chyba chodzi ci o wachmistrza Tomasza Wójcika - Tarzana"3
3 własciwa data brzmi 7 L I P C A 1944 r
4 Nie oddział NSZ ale Zgrupowanie Nurta" Okręgu AK

I kolego nie obrażaj Trapera7 bo znam go osobiście, i jak mało kto bada on historię podziemia niepodleglościowego po wojnie, generalnie nie ma tygodnia aby nie był w terenie poszukując świadków tamtych wydarzeń, uczestniczył w ekshumacji żołnierzy sztabu WIN okręgu Białystok, więc sprawy te zna bardzo dobrze, i nie tylko z książek, dlatego w swoich wypowiedziach jest stanowczy, to zrozumiałe.

Głównie do kolegi Jaca 2003- miałem nie zabierać głosu, ale poziom zajadłości w stosunku do żołnierzy NSZ jest już zbyt wysoki, podobnie jak twoje uwielbienie komuny i ludzi którzy jej się wysługiwali

i kto tu kogo obraza?Jezeli kolega Traper(oby to nie była prawda)dysponuje równie rozległa wiedzą jak Ty (z Twojej wypowiedzi zrozumiałem alemam nadzieje ze sie myle ze swoją wiedze posiadłes własnie od niego)to broń nas Panie Boze przed nową wersja historii polski Podziemnej.
pozdrawiam i proponuje powtórkę materiału.
Na razie dwója z minusem
Poprawka jutro.

Share this post


Link to post
Share on other sites
do poprzedniego postu
sorki za literkę w nicku to raz a dwa to ja teraz nie doczytałem o co chodziło z datą podałem za to date zagłady oddziału Tarzana.Twoja jest własciwa.
jeszcze raz sory.
pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gwoli wyjaśnienia. Nie mówię o tych, którzy mordowali niewinnych. Morderców nie bronię. Jestem tylko stanowczo przeciwny uogólnianiu (WSZYSCY czerwoni są źli,a WSZYSCY z AK,WiN,NSZ itp są dobrzy)! Bo to gówno prawda! Charakter człowieka nie zależy od organizacji, do której należy!

Ps. Kloss i czterej pancerni (plus pies) są ok! IPN nie ma dowodów na ich antypolską działalność! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
I tu się kolego mike110 mylisz IPN posiada dowody na ich szkodliwa a wręcz wrogą działalność na szkodę Państwa Polskiego.Grigorij- pochodzi z gruzji a więc jest współplemieńcem Stalina .To wystarczy i nie trzeba szukać dalej.Tym bardziej że na końcu jest taka scena gdzie grozi lidce-warszawskiej dziewczynie z Pragi że ją wywiezie na wschód.
Olgierd-Ciekawe co tyle lat robił w Związku Sowieckim?Napewno był przeszkolony do wrogiej roboty.
Gustaw Jeleń-dezerter z wermahtu zamiast walczyć przeciwko sowietom i szukac mozliwości przedostania sie na Zachód kradnie niemiecki czołg i idzie kolaborowac z sowietami.
No i janek syn wrzesniowego oficera.musiał donosic(zresztą kto podpierdolił kucharza aby zajać jego miejsce?)bo inaczej nie byłby dowódcą czołgu(no Olgierd dobrze go wyszkolił w robocie politycznej że póżniej potrafił otumanić Czereśniaka do swoich zbrodniczych poglądów)i oficerem.
No i pies Szarik (po rusku kulka)nosił pompy paliwowe i meldunki(pod Gdańskiem to i od ruskich).Ciekawe tylko dlaczego realizatorzy tego filmu nie ujawniają prawdziwej tresci tych donosów)
I własnie IPN pracuje teraz nad rozszyfrowaniem prawdziwej tresci .
Co do klosa to od początku nie ukrywa ze przyszedł do ruskich aby się przeszkolić i pózniej dla nich robić przeciw własnemu Narodowi i sojusznikom z Zachodu.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Stary, wielu z tych, którzy szli przeciw "bandom nie miało wyjścia. Albo zabiją albo zginą. Siedzieć w domu i mędrkować każdy umie. Parę ładnych lat już służę Polsce nosząc mundur i wierz mi, że jeśli ktoś będzie do mnie strzelał to ja również odpowiem ogniem. Bez względu na jego przekonania polityczne. Bo wtedy to już nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Albo ja albo on." - też ciekawy sposób myślenia, analogiczny do Poznańskiego czerwca" -
Pod budynkiem UBP trwała wymiana strzałów między oblegającymi a załogą gmachu, padli pierwsi ranni i zabici. Przysłane na pomoc czołgi ze szkoły oficerskiej w Golęcinie nie zdołały odblokować gmachu UB. Po południu władze skierowały do miasta regularne jednostki wojskowe początkowo 19 Dywizję Pancerną, później jeszcze 10 D. Panc. oraz 4 i 5 Dyw. Piechoty. Łącznie skierowano do pacyfikacji miasta ponad 10.300 żołnierzy, ok. 400 czołgów, ponad 30 transporterów opancerzonych; całością dowodził wiceminister obrony narodowej gen. Stanisław Popławski. Siły te prowadziły walki uliczne z grupami cywilów, przeważnie młodymi wiekiem, uzbrojonymi tylko w 188 sztuk bron, w tym 1 rkm, oraz butelki z benzyną. Wymiana ognia trwała w różnych punktach miasta do godzin południowych 29 czerwca, a sporadycznie strzały padały do 30 czerwca. W toku walk i pacyfikacji miasta zginęły przynajmniej 63 osoby cywilne oraz 10 osób spośród żołnierzy i aparatu bezpieczeństwa, około 1.000 osób zostało rannych. Aresztowania uczestników rozpoczęły się już 28 czerwca, nasiliły się w dniach następnych, przy czym obchodzono się z nimi wyjątkowo brutalnie. Intensywne śledztwo połączone z biciem i maltretowaniem podejrzanych, prowadzone przez liczną grupę funkcjonariuszy z Warszawy, miało potwierdzić tezę władz, że sprawcami wydarzeń 28 czerwca byli prowokatorzy z opozycyjnych organizacji i obca agentura."
Przepraszam za odejscie od tematu ale moralność kalego jest porażająca - jak kali strzelać to jest dobrze jak strzelać do kalego to jest be

Share this post


Link to post
Share on other sites
A co do tych zżutów ze wschodu(no tych członków GL)to ja słyszałem od pewnych badaczy którzy uczestniczyli w odnalezieniu takiegoż spadochronu na lubelszczyznie że tych komunistów to zzucali w pęczkach po pięciu na jeden spadochron gdyż zapotrzebowanie było duże.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Polowanie na czarownice" rozpoczęło się bardzo dawno i dotyczyło również żołnierzy NSZ. Niestety jak widać trwa nadal

Share this post


Link to post
Share on other sites
Już odpowiadam, bo widzę, że się bardzo nie spodobało
Jaca 2003- co do mojego dziadka, to chyba napisałem wyraźnie, dlaczego poszedł do lasu z milicji, gdzie tam uogólnienie- nierozumiem, przecież milicja wówczas nie stała na straży porządku, a jeśli już do niejako przypadkiem, jej zadania w tamtym okresie także były inne, o ile wiem to chyba każda placówka Mo, posiadała spec doradcę NKWD czasem był to Polak, i instruował w celu wiadomym, to chyba oczywiste, nie wiem, co mam tu więcej wyjaśniać, dziadek mój po prostu nie chciał szpiegować swojej rodziny oraz kolegów, w dodatku do milicji nierzadko trafiał najgorszy element, zwykli złodzieje i bandyci celem uprawiania rabunku, który uchodził im płazem w zamian za współpracę z organami bezpieczeństwa, więc, po co mieć takich kolegów. Już dopiszę abyście się znów nie rzucili na mnie, że, w MO pracowało wielu porządnych ludzi-, zatem potwierdzam, w MO pracowało wielu porządnych ludzi. To raz, dalej na kolejny cytacik z mojego postu zwrócił uwagę, oprócz Jacy 2003, kolega mike110- napisałem, że.....

ale jeśli dla kogoś jest szczególnym zaszczytem, że w latach 1944-1948 powiedzmy, w szczytowym okresie aktywności podziemia, szedł przeciw andom" i zwalczał niezwykle brudnymi metodami żołnierzy AK, WIN, NSZ, tych, którzy ponieśli najwięcej ofiar- to ja poprostu tego nie komentuje- i to nazywam zdradą.


I tu podtrzymuję, chyba źle mnie zrozumieliście, podtrzymuję w całej rozciągłości- nie nazywam zdradą tego, że żołnierz LWP szedł przeciw „bandom” a jedynie nazywam haniebnym fakt, iż dla kogoś stanowi to szczególne wyróżnienie i zaszczyt-, bo to chyba można nazwać bandytyzmem. Zgadzam się z mike110, że owszem często nie wiedzieli, przeciw komu idą, i aby ocalić życie musieli walczyć, to oczywista racja. LWP jak i KBW było po prostu narzędziem walki w rękach komunistów z podziemiem. Choć znane są liczne przypadki, że żołnierze odmawiali walki z leśnymi, ponieważ wiedzieli, z kim przyszłoby im walczyć, często z ludźmi od siebie starszymi z pięknym wkładem w historię i doświadczeniem życiowym, a także to, o czym napisał kolega tbrk, chociaż to było dużo później, ale jak pokazuje przykład w każdych czasach, choć nie w każdych okolicznościach można być człowiekiem. I znów dopiszę, że owszem w LWP służyło wielu porządnych ludzi, podejrzewam, że, w KBW również, ale organizacja ta uczyniła taki bezmiar zła, że zapewne nigdy się niezrehabilituje i bardzo dobrze.
Aha, Jaca2003, jeszcze o tym biednym, bogu ducha winnym członku PPR albo, UB- to chyba oczywiste jak kończyli, nie rozumiem, nie sądzisz, że reprezentowali oni okupanta??? nie rozstrzeliwano każdego napotkanego na ulicy, wiejskiej drodze, jadącego na rowerze członka PPR, musiał on sobie na to oczywiście zasłużyć a już chyba ludzie najlepiej o tym wiedzieli-zgodzisz się ze mną. Inaczej rzecz miała się z członkami UB, organizacji zbrodniczej, chyba nie sądzisz, że legitymacja UB była w tamtym czasie dokumentem cudownie przedłużającym życie. Wywodu z IPN i czterema pancernymi niekomentuję, bo to po prostu czysta i bezczelna ironia. Wiedzy nie czerpię od Trapera, po prostu znam go i jego stopień zaangażowania w poznanie tamtych czasów, tutaj także mógłbyś przestać ironizować, nie wystawiaj mi żadnych ocen proszę. Twoja wiedza także mnie nie poraża, a ty ze swymi twierdzeniami o niby uznaniu walki AK to naprawdę tak przeskoczyłeś epokę, że hohoh, kto wie, może nasze dzieci, może, oby też bym się cieszył. O AL i GL nic dobrego tutaj nie napiszę, mike110 napisałeś, że zdarzało się, iż w jednej wsi walczyli żołnierze AK i AL., szczerze mówiąc nie wierzę, to jest takie rozmywanie problemu podobnie jak przy sprawie ustawy o przywróceniu uprawnień, pseudokombatantom, i modnie podnoszonemu wtedy argumentowi o jakichś mitycznych sprzątaczkach z UB, które wcześnie były łączniczkami w AK buahahaha. Ale nie wykluczam, że być może w jakiejś wiosce się tak zdarzyło, więc byłbym wdzięczny za jakiś konkretny przykładzik, najlepiej taki, który znajduje się w powszechnie dostępnej literaturze-dzięki przepraszam za błędy w pisowni
pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites
przecież milicja wówczas nie stała na straży porządku, a jeśli już do niejako przypadkiem, jej zadania w tamtym okresie także były inne, o ile wiem to chyba każda placówka Mo, posiadała spec doradcę NKWD czasem był to Polak, i instruował w celu wiadomym, to chyba oczywiste, nie wiem, co mam tu więcej wyjaśniać, dziadek mój po prostu nie chciał szpiegować swojej rodziny oraz kolegów, w dodatku do milicji nierzadko trafiał najgorszy element, zwykli złodzieje i bandyci celem uprawiania rabunku, który uchodził im płazem w zamian za współpracę z organami bezpieczeństwa, więc, po co mieć takich kolegów. Już dopiszę abyście się znów nie rzucili na mnie, że, w MO pracowało wielu porządnych ludzi-, zatem potwierdzam, w MO pracowało wielu porządnych ludzi.
Albo bandyci albo pożądni zdecyduj się bo raz piszesz tak a raz tak

Aha, Jaca2003, jeszcze o tym biednym, bogu ducha winnym członku PPR albo, UB- to chyba oczywiste jak kończyli, nie rozumiem, nie sądzisz, że reprezentowali oni okupanta???
To według ciebie było dobre

szedł przeciw andom" i zwalczał niezwykle brudnymi metodami żołnierzy AK, WIN, NSZ, tych którzy poniesli najwięcej ofiar- to ja poprostu tego nie komentuje- i to nazywam zdradą.
To jest złe
czyli co ci z lasu mogli strzelać a UB miało czekac na śmierc?
ciekawy pogląd
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jaca2003 i jak tu człowieku z tobą dyskutować, ja już 2 razy napisałem BARDZO WYRAZNIE jakie jest moje stanowisko, skoro piszesz posty, to czytać chyba też umiesz, ale mam wrażenie że czytasz tylko to co chcesz zobaczyć na monitorze, jeśli idzie o MO to przecież wyjaśniłem tam BARDZO WYRAZNIE, to ty zmuszasz mnie do generalizacji, ja napisałem jacy ludzie tam służyli i że środowisko było zróżnicowane, ze wskazaniem ujemnym, to był właśnie jeden z wyżej BARDZO WYRAZNIE nakreślonych powodów dla których min członek mojej rodiny zrezygnował ze zaszczytnej" służby w tej zaszczytnej organizacji" - a jak żal ci UB-ków, to wybacz, ale to ty masz problem ze sobą nie ja, nie zapominaj kto wtedy wówczas całe to gówno nakręcił, kto kogo ścigał i mordował, słowem kto zaczął bo chyba nie podziemie szanowny kolego. chciałbym zakończyć ten wątek, nie znam dobrze losów BŚ , więc podyskutujcie na ten temat, chętnie posłucham i poobserwuje
pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tbrk, rozwiń myśl co poznański czerwiec" ma wspólnego z moim postem i wytłumacz mi moją mentalność kalego"? Jak mnie ktoś atakuje to się bronię. To złe? Może ty lubisz być bity - ja nie.
Wiesz, że w grudniu 1970r. przybywający do Gdańska żołnierze byli przekonani, że będą tłumić niemieckie powstanie" (cyt.Polska. Historia 1943-2003" M.Korkuć,M.Lasota, J.Szarek) I tak było od 1944r. Myślisz, że milicjanci i żołnierze wiedzieli z kim walczą??? Może w nielicznych przypadkach. W pozostałych byli to hitlerowscy agenci i zdrajcy". A andy" zabijały przedstawicieli znienawidzonej władzy i katów narodu polskiego".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  



×
×
  • Create New...

Important Information