Jump to content
Sign in to follow this  
aaaa.gggg

Brygada Swietokrzyska NSZ-1945r.

Recommended Posts

Wycofali sie z niemcami do czechoslowacji potem dalej na zachód i znależli się w amerykańskiej strefie okupacyjnej.Na ruską interwencje zostali w maju 45 rozbrojeni przemundurowani w amerykańskie mundury i przekształceni w oddziały wartownicze.Do kraju nikt (podobno) nie odważył sie wrócić.Wiadomo dlaczego.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czyli jak to bylo?Wspolpracowali z Niemcami?Ja slyszalem z niepotwierdzonych zrodel o spotkaniu TOMA z oslawionym hauptsturmfuhrerem SS Fuchsem.Jak bylo naprawde...?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam!!!

Ludzie o co tu chodzi??? Jaka brygada świętokrzyska wysofujaca sie z niemcami??? Duzo wiem ale na ten temat to nawet slówko nie słyszałem!!!
Prosze o odpowiedz.

Z powazaniem vonadamski

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ładnie tak: najpierw wycofują się w niewątpliwym porozumieniu z Niemcami, a jak wojna się kończy, atakują Niemców i zostają uznani przez Amerykanów za sojuszników ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Strasznie ta nasza historia poplątana...
Nie rozumiem, jak prawie tysiąc uzbrojonych facetów może sobie przejść przez pół Polski i Czechosłowacji ot tak sobie, i nic? W dodatku wysyłają patrole do Polski drogą lotniczą z okupowanej Czechosłowacjii... ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
A jak sobie wyobrażasz taki przemarsz bez zgody niemców?Ot tak sobie chłopaki zrobili pielgrzymkę do Wuja Sama?I niemcy mimo że bici w dup nie reagowali?pokaż mi armię która będzie tolerować obce siły na swoim zapleczu.Przykład ruscy i AK.A przykład współpracy ruscy i AL.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam!!!

Wiedzialem o pulku ktory chcial sie przebic do wa-wy w czasie powstania ale o czyms takim nie. Ciekawa sprawa. Dla mnie to mimo wszystko troszke smierdzi zdrada i zabawa w ciuciubabke z niemieckim okupantem.

Z powazaniem vonadamski

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie pułk tylko odział partyzancki por Góry-Doliny (Adolf Pilch)zreszta cichociemny.Po rozbrojeniu batalionu stołpeckiego(I/78 pp AK) 1 grudnia 1943 przez ruską partyzantkę z okrązenia wyrwał się jego dowódca (por Góra) z 30 ludżmi.Wycofał sie z oddziałem na tereny kontrolowane przez niemców i zaproponował im zawieszenie broni.niemcy chcieli ich użyc do walki z ruskimi wiec nie tylko pomogli odtworzyć oddział ale też dali broń.Góra powiadomił o tym fakcie komendanta okręgu Nowogródzkiego ppłk borsuka a ten kazał wydobyc od niemców max broni i amunicji.Góra odbudował oddział do ok 400 ludzi i walczył z ruską partyzantka.Na interwencję Wodza Naczelnego gen Sosnkowskiego ppłk Borsuk został usuniety a Okreg Nowogródzki został podokregiem Okręgu Wileńskiego.Latem 44 gdy ruszyła ofensywa radziecka Góra nie mając kontaktu z dowództwem postanowił isc na zachód w strone Warszawy.W końcu lipca dotarł w rejon Nowego Dworó Mazowieckiego itam podając się za jednostkę walczaca po stronie niemieckiej przeszedł przez most i do Kampinosu.jego oddział liczył wtedy 900 ludzi 600 koni 12 cekaemów na taczankach 6 możdzierzy tabor 200 wozów kilka kuchni polowych.Góra z Kampinosu za posrednictwem ppłk Szymona komendanta rejonu AK Kampinos nawiązał łącznośc z KG AK która za współprace z niemcami zrobiła nad nim sąd.Po dochodzeniu zawieszono wykonanie kary(był skazany na rozwałke)i dano szansę na rechabilitację.Góra zmienił pseudonim na Dolina i bił niemców w Kampinosie i na Żoliborzy a nastepnie poszedł w Kieleckie gdzie w składzie 25 pp AK dosłużył sie stopnia Kpt i VM.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bleee... Mi tam to i tak pachnie zdradą. Jeśli ktoś wymordowałby mi bliskich to NIGDY nie zaprzestałbym z nim walki a tym bardziej nie skorzystałbym z jego jakiejkolwiek pomocy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sprawa Brygady Świętokrzyskiej znana jest od dawna i była dość głośna, tyle, że za czasów PRL była wykorzystywana w sposób jednoznaczny (kolaboracja z Niemcami doskonale wpisywała się do mordowania komunistów i ALowców). Ostatnio NSZ jako organizacja została raczej tak jakby uznana za bohaterów walki o niepodległość (w przeciwieństwie do totalnie potępionego AL) i niektórzy negują np. zabijanie Żydów przez tą organizację, a i podnoszą się głosy chwalące umiejętność pójścia Brygady Św. na ozsądny kompromis" z Niemcami. Cóż, narodowcy są obecnie silni w Polsce, a być może będą rządzić... Jak naprawdę powinno się spojrzeć na tę kwestię, bez propagandy obu stron - nie wiem... Wiadomo tylko, że ówczesne losy Polski i Polaków były dość pogmatwane i zmuszały do różnych wyborów, w zależności gdzie był człowiek uwikłany.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak patrzeć na sprawe brygady Świętokrzyskiej?
moim skromnym zdaniem tylko w jeden sposób.
Od 1 IX 1939 Polska i Wojsko Polskie było w stanie wojny z niemcami-fakt niezaprzeczalny.
Kto walczył z niemcami obojętnie czerwony czy biały był patriotą.
Kto współpracował z niemcami był kolaborantem.
państwo Podziemne dla kolaborantów miało tylko jedno rozwiązanie-kula w łeb.
Istniał zakaz wszelkiej współpracy czy to politycznej czy wojskowej a nawet towarzyskiej z okupantem i ludzie którzy na to szli byli surowo karani.
Większosc NSZ podporzadkowała sie AK.KG AK wydała rozkaz że po scaleniu każda forma współpracy z niepodporządkowanymi oddziałami NSZ będzie traktowana jako zdrada.
AK wykonała wiele wyroków na NSZ-owcach kolaborujących z niemcamiBrygada miała na swym koncie również starcia z oddziałami nie tylko AL i BCH ale tez z AK.
No i najciekawsze pytanie dlaczego po wojnie Brygada Świetokrzyska nie została wchłonięta przez PSZ na zachodzie tylko przekształcona przez AMERYKANÓW w polskie kompanie wartownicze?
Moim skromnym zdaniem nikt z ludzi którzy przez 6 lat tłukli się z niemcami nie chciał mieć nic wspólnego ze zdrajcami.
pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam!!!

Jaca nie mam teraz tej ksiazki ale w powiecie Opatowskim ( gdzie sie wychowalem) zyl jeszcze dwa lata temu czlowiek ktory napisal ksiazke U podnóża gór świętokrzyskich" Pisał głównie o AK. I byly tam opisane walki w 44 w sierpniu w skladzie pulku AK. Nie mam przy sobie tej ksiazki wiec nie pamietam dokladnego numeru. Nie chodzilo mi o pulk NSZ.

Z powazaniem vonadamski

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z kieleckiego o ile wiem(zaznaczam to jest moja wiedza)szedł Kielecki korpus AK (ok 6000 ludzi)na pomoc Powstaniu ale znad Pilicy cofneli sie i zgrupowanie zostało rozwiazane.Zaznaczam że to moja wiedza i wiem ze żaden oddział z kieleckiego nie doszedł.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fakt, na pewnym szczeblu doszło do jakiejś cichej umowy pomiędzy dowództwem Brygady a szwabami, pewnie rok wcześniej nie mogłoby do tego dojść, ale w tym okresie nic już nie było białe i czarne, Niemcy zmienili stosunek do odziałów Polskich które miały na koncie walki z sowietami. Miało to miejsce np na Wileńszczyżnie i Wołyniu, w pewnym momencie bez potrzeby nasze oddziały nie były atakowane, być może Niemcy liczyli na otwarty konflikt pomiedzy nami a sowietami. Wycofanie Brygady było tego najjaskrawszym przykładem, ale w trakcie wycofywania wielokrotnie dochodziło do walk z Niemcami jak np 14 stycznia w Pogwizdowie gdzie toczono kilkugodzinny bój z dwoma batalionami ss. Wielokrotnie dochodziło do sytuacji w której Brygada musiała omijać zagradzające jej drogę odziałły niemieckie. Ja bym tego nie nazwał porozumieniem z Niemcami. Być może było to wykorzystanie nadarzającej sie okazji do uratowania prawie tysiąca żołnierzy przed sowietami. Częściowo spotkało sie to z potępieniem ze strony naszych władz emigracyjnych. Sami oceńcie co jest w tym przypadku słuszniejsze. Gdyby zostali w Polsce zostali by niechybnie zniszczeni, dzięki marszowi na zachós uratowano blisko tysiąc osób. NSZ od początku przyjęło teorie dwóch wrogów (słusznie!) i jako takie było zaciekle zwalczane przez komunistów.Jestem pełen podziwu dla ich walki z komunistami,chociaż ja nigdy bym nie szukał porozumienia ze szwabami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teoria dwóch wrogów najdobitniej sprawdziła się 20 września 1944 r we wsi Caców gdzie brygada znalazła sie w parę godzin po opuszczeniu wsi przez2 DP AK. Niemcy ją zaatakowali ale po wysłaniu przez Bochuna łaczników niemcy ograniczyli się do sporadycznego ostrzału.fakt brygada poniosła straty(1 zabity 3 rannych).reszta sie uratowała.
A zresztą po tym co wyczyniali nie mieli innego wyjścia jak spierd.... na zachód.
pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
I jeszcze jezeli to była tylko cicha umowa to jest dla mnie dziwne ze az na morawy dotarli bez wiekszych przeszkód.cicha umowa to by była gdyby obowiązywała na jakiś czas(np my bijemy akowców w miejscowosci X a wy nie interweniujecie).Niemcy nie zmienili stosunku do oddziałów polskich które walczyły z sowietami tylko na gwałt szukali takich stworów które jeszcze chciały ginąć za rzesze.Co do potępienia przez władze emigracyjne to nie było ono częsciowe.częsciowe potepienie wystąpiło w sprawie por Góry-doliny.tam była szansa na rechabilitację.i nikt się nie czepiał szeregowych żołnieży tylko oficerów.A tu było potępienie w czambuł wszystkiego co z brygadą związane.Myśle ze Bochuna można nazwac polskim Własowem i nie należy szukac dla jego postepowania jakichkolwiek okoliczności łagodzących.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
bjar twoje strony i powinieneś wiedzieć dam ci przykład 8 IX 44pod wsią Rząbiec we włoszczowskim rozbili oddział AL i grupę ruskich(nota bene zbiegłych własowców) z których 73 ruskich rozwalili od razu a nastepnego dnia 4 Alowców do piachu reszta do NSZ.myślę ze wystarczy. szeżej masz w ksiazce Partyzantka na kieleczczyżnie B Hillebranta.
pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jaca: chyba mało wiesz o NSZ, źle sie wyrażasz o ich zwalczaniu AL i sowietów, a ja uważam że Polskie Podziemie zbyt mało zdecydowanie zabrało się za likwidację tych ostatnich, to właśnie z AL rekrutowała się późniejszy UB, a sowieci na naszych terenach? ich oddziały zwiadowcze tak naprawdę nie zajmowały się wywiadem przeciwko Niemcom tylko przeciwko naszemu podziemiu, dzieki nim właśnie SMIERSZ tak łatwo rozbijała miejscową konspirację po wkroczeniu sowietów.Porozmawiaj z kimś kto mieszkał na terenach gdzie działała sowiecka partyzantka.Ja miałem taką mozliwość i czytałem wiele relacji. Nie musimy się we wszystkim zgadzać, ale porównywanie płk.Bohuna do Własowa to już przegina! Ciekawe z jakiej literatury czerpiesz swoją wiedze? Czytałeś rzetelne publikacje o NSZ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Na moim terenie NSZ zachowywała się przyzwoicie ,często podejmowali akcje przeciw Niemcom razem z AK. A z tonu kolegi Jacy wynika ,że chyba wychował (?) się na komunistycznej propagandzie ,według której NSZ,AK i inne były organizacjami polskich faszystów" wspieranych przez kapitalistów" ,lub nie czytał niczego obiektywnego. Z opowiadań starszych ludzi z okolicznych wiosek wiem ,że NSZ nie różniła się w swoich czynach np. od AK. Za to AL w drugą stronę - powszechnie kradli u nas krowy i sprzedawali je (wymieniali za bimber) w innych okolicach :)

bjar_1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  



×
×
  • Create New...

Important Information