-
Zawartość
13 913 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
33
Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops
-
Osłona wylotu lufy aka "zapiaszczacz"
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Piotr J. Bochyński → Wojny Światowe
Kapturek ten ma opis, który jest prawdziwy tylko w niewielkiej części, dlatego jest mylący. Nie jest to ochrona tylko karabinków M1, ale całej broni małokalibrowej amerykańskich sił zbrojnych czasu II w.ś. (z wyjątkiem broni krótkiej rzecz jasna). Właśnie dlatego kapturek ma zatrzaski firmy United Carr w konfiguracji dość elastycznej - jeden zatrzask żeński i dwa męskie. Na historycznych fotografiach najczęściej kapturki te widać (jeśli w ogóle) na karabinach M1, ale właśnie po to są dwa zatrzaski męskie, aby można było dopasować kapturek i do obwodów karabinów, i do rkm-ów, choć także do karabinków, jak głosi opis. Tyle tylko, że te kapturki wyprodukowano za późno, a jeśli nałoży się na to tzw. Quartermaster Pipeline (czas dostawy na fronty ok. pół roku) to był z tym problem. Na światowe fronty dotarło ich niewiele. Podstawowym amerykańskim zabezpieczeniem wylotu lufy broni małokalibrowej było to, co widać poniżej. Był to „patent” żołnierski, który sprawdzał się idealnie zawsze i wszędzie. „Patent” chronił zarówno przed wodą, jak i zanieczyszczeniami gruntowymi np. w trakcie desantów z morza lub podczas forsowania rzek. Poniżej ów patent - paczka trzech prezerwatyw jednego z amerykańskich producentów tamtych czasów. Głównie prezerwatywy chroniły broń amerykańskiej piechoty podczas II wojny przed zamoczeniem i zapiaszczeniem wylotu lufy. Więcej o tym poniżej w moim kolejnym poście. -
Osłona wylotu lufy aka "zapiaszczacz"
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Piotr J. Bochyński → Wojny Światowe
Byłem kiedyś przed wiekami technologiem, który musiał mieć z takimi rzeczami do czynienia. Powyższe coś jest bardzo starym niemieckim wynalazkiem i to niekoniecznie związanym z kryzysem materiałowym w III Rzeszy. Po prostu kauczuk naturalny w niektórych zastosowaniach w technice nie sprawdza się z dwóch powodów: jest za miękki oraz nie może pracować w określonych typach materiałów smarujących i/lub w chłodziwach. A tymczasem w takich właśnie materiałach coś musi trzymać różne rzeczy w trakcie różnego rodzaju obróbek. I to coś musi być elastyczne, ale nie tak bardzo, jak kauczuk naturalny, a poza tym musi być odporne na chemikalia. Swego czasu musiałem współpracować z inżynierami, technologami i mechanikami niemieckiej (znaczy RFN-owskiej na długo przed zjednoczeniem Niemiec) firmy Peter Wolters. W ich maszynach ten wynalazek występuje i ma kluczowe znaczenie dla prawidłowości procesu technologicznego. Niemieckiego uczyłem się jako dziecko (bo rodzice kazali), tylko dwa lata (bo go nienawidziłem i nic w związku z tym nie wchodziło mi do głowy), zatem napiszę fonetycznie (prośba o powstrzymanie śmiechu), jak Niemcy z branży technicznej mówią na ten wynalazek - mówią „hard gumi”. -
Kosztowny żart, czyli cywilne Fordy dla wojska
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na balans → Pojazdy/Artyleria
Nooo, po naklejeniu syrenki to już inna rozmowa! Wszystko wysiada po naklejeniu syrenki. Można się równać z... -
Kosztowny żart, czyli cywilne Fordy dla wojska
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na balans → Pojazdy/Artyleria
Czy to się różni czymś od tego? To jest dokładnie ten kabaret, o jakim pisze w swoich analizach Fundacja Ad Arma znienawidzona przez MON. Rezerwiści na natowskich ćwiczeniach biegają we własnych cywilnych butach, niektórzy w adidasach, i w częściowym umundurowaniu, za to na ordynariat polowy rok w rok idzie 25 mln. 25 mln zł na baśnie, a dla rezerwistów są hełmy po zomowcach. -
Lotnicze ciekawostki
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na bodziu000000 → Marynarka, Lotnictwo i okolice
Nie wiem, o co chodzi, ale powyższy samolot nie ma tzw. mewich skrzydeł. -
Kosztowny żart, czyli cywilne Fordy dla wojska
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na balans → Pojazdy/Artyleria
Bo banda homo sovieticusów rządzi teraz Polską. PiS to jest dziedzictwo PRL pod każdym względem. Pieniądze w wojsku to abstrakcja, jak ruble transferowe. Gdybyś wiedział, ile w wojsku (lotnictwie) wyrzucono pieniędzy na system LUZES to byś nie uwierzył. I ile tych LUZESów eksplodowało, paliło się, nie działało. A i tak nikogo to nie obchodziło. -
Lotnicze ciekawostki
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na bodziu000000 → Marynarka, Lotnictwo i okolice
W pewnym sensie „dobrze”, że nastała II w.ś., bo ona ostatecznie wyrżnęła z umysłowości konstruktorów tzw. mewi kształt skrzydeł. -
Kosztowny żart, czyli cywilne Fordy dla wojska
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na balans → Pojazdy/Artyleria
Ale to i tak nie dociera pod dekiel co poniektórych. -
Kosztowny żart, czyli cywilne Fordy dla wojska
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na balans → Pojazdy/Artyleria
To są na pewno idealne samochody do jednego celu - do dowożenia pilotom i obsłudze technicznej jedzenia na DOL-e przez pierwsze i ostatnie 36 godziny wojny, bo dłużej ta impreza w Polsce nie potrwa, chyba żeby Luksemburg nas najechał. Zawsze było mi żal ludzi na DOL-ach, że nie za bardzo dba się o ich wyżywienie to teraz jak będą do DOL-i podjeżdżały takie błyszczące lakiery i chromy to ruscy być może ich nie zaatakują myśląc, że to samochody cywilne. -
Kosztowny żart, czyli cywilne Fordy dla wojska
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na balans → Pojazdy/Artyleria
A masz pojęcie, ile ordynariat polowy zgarnie kasy za poświęcenie każdego z tych Fordów z osobna? A wiesz jaka biba będzie za tę kasę? Za poświęcenie każdego Forda będzie koperta, więc będzie biba-krótki wieczorek z piątku na wtorek. -
Kosztowny żart, czyli cywilne Fordy dla wojska
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na balans → Pojazdy/Artyleria
Bardzo dobrze, że to pokazałeś na wymiernych parametrach, ponieważ do pisowskiej umysłowości z tego forum nic nie dociera. Wątpię, żeby do nich docierała choćby tabliczka mnożenia, ale z jednym wyjątkiem - wypłacania sobie premii i innych apanaży na zasadzie „wystarczy kraść”. -
Kosztowny żart, czyli cywilne Fordy dla wojska
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na balans → Pojazdy/Artyleria
Siły zbrojne Francji i Argentyny też te Fordy kupiły, tylko tam jest inne myślenie o takim samochodzie i to od razu widać. Nawet jeśli w tych państwach było „wziątku” (jak to mawiał Rywin) to przynajmniej żołnierz ma jakiś pojazd zaadaptowany dla wojska, a nie limuzynę offroadową. -
Kosztowny żart, czyli cywilne Fordy dla wojska
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na balans → Pojazdy/Artyleria
One powinny się nazywać Ford Polish Generals' WarExit (na Zaleszczyki, jak wspomniano wcześniej). Do niczego innego nie posłużą. Cytat z podlinkowania: Jak bardzo nowe samochody są dostosowane do wymagań wojska, widać na zdjęciach. Błyszczący lakier, liczne chromowane elementy nadwozia, welurowe dywaniki we wnętrzu. Tak naprawdę to zwykłe cywilne samochody, przy których zakupie liczyła się niska cena i szybki czas dostawy. Wymagania w przetargu prowadzonym przez 2. Regionalną Bazę Logistyczną były celowo minimalistyczne, ponieważ nadrzędnym celem było w ogóle coś wreszcie kupić. -
Kosztowny żart, czyli cywilne Fordy dla wojska
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na balans → Pojazdy/Artyleria
Nowe auta dla wojska. Internauci pękają ze śmiechu! -
Kosztowny żart, czyli cywilne Fordy dla wojska
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na balans → Pojazdy/Artyleria
Ze strony Ad Army warto sobie ściągnąć opracowanie pt. „Tabele kryzysowe” i tam cały kabaret widać obiektywnie, bo na liczbach, a liczby nie kłamią i są apolityczne. Jaka PRL była, taka była, i jaka tam była technika wojskowa, taka była, ale jak mnie (cywila) wcielili na 3 lata do Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych, to gdyby była „W” to zawsze gdzieś coś bym zdziałał mając jakąś tam wiedzę i doświadczenie z ITWL, a trzeba przyznać, że szkoła to była niezła i ciekawa. Dziś już nie ma takiego myślenia o zabezpieczaniu sobie dla wojska różnych speców, gdyby nastąpiła wyżynka tych podstawowych. Ale propaganda każdego MON z dowolnego rządu przebija przedwojennych „silnych, zwartych, gotowych”. -
Kosztowny żart, czyli cywilne Fordy dla wojska
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na balans → Pojazdy/Artyleria
Może wreszcie będzie komu i czym dowozić mundury dla wojaków? Ad Arma podała przykład jednostki, w której - żeby dostać mundur - to trzeba pojechać grubo ponad 200 km dalej i tam go wyfasować. Jak będzie „W” to rezerwiści tej jednostki będą walczyli całkowicie w cywilkach, bo już tak jest, to co dopiero, jak będzie „W” i nikt nie będzie miał głowy do takich spraw. No ale może Fordy teraz dowiozą na pakach choć trochę gaci i mundurów. -
Kosztowny żart, czyli cywilne Fordy dla wojska
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na balans → Pojazdy/Artyleria
Ależ oczywiście. Obecne WP doprowadzono do stanu kabaretu. Pułk w III Rzeszy od czasu alarmu „W” opuszczał koszary w 40 minut mając wszystko - od gaci, poprzez całą broń, wszystkie zapasy po logistykę systemową. Kompletnie wszystko. Od gwizdka za 40 minut całego pułku nie było w koszarach i jechał na wojnę. W PRL był parametr zwany „wyprowadzenie pułku spod uderzenia”. Sam miałem okazję to obserwować. Pułk LWP opuszczał swoją bazę stacjonarną w 1 godzinę mając ze sobą całe ukompletowanie na wojnę. Teraz „wyprowadzenie spod uderzenia” jednostki WP trwa 5 dni, a i tak stanu 100-procentowej kompletacji nie osiągnie, bo brakuje wszystkiego z amunicją na czele. A ponieważ ruscy będą w Warszawie w 2-3 dni, jak to obliczono naukowo, to nawet szkoda zachodu, żeby WP choćby tylko starało się wyjść z koszar na wojnę, bo szkoda zachodu. Lepiej cieszyć się ostatnie 2-3 dni żonami, narzeczonymi, rodzicami itp. Wystarczy obserwować analizy fundacji Ad Arma. Oni pracują wyłącznie na liczbach. Są całkowicie apolityczni, nie obchodzi ich kto rządzi, ale jak rządzi wojskiem i MONem. To są kompletne jaja. Przez ostatnie 30 lat doprowadzono WP do całkowitego upadku. Więc te Fordy to piękne wyposażenie ucieczkowe dla generalicji i pułkowników, aby nie musieć witać w Warszawie ruskiej defilady po 2-3 dniach od „W”. Ad Arma dobrze to ujęła, że Polskę należy zaatakować po godz. 16.00, a sukces gwarantowany, bo po 16.00 WP już nie pracuje. Jeśli Polskę zaatakuje się po 16.00 to defilada najeźdźcy w Warszawie będzie nawet szybciej niż po 2-3 dniach. -
Smoleńsk - rosyjskie kłamstwa
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na G1ml1 → Aktualności, newsy, wydarzenia
Ten, który dochodzi i nie może dojść będzie wstrząśnięty tą wiadomością. W ostatnią niedzielę jego nory broniło ponad 600 milicjantów i 83 radiowozy. W związku z powyższą wiadomością 13 XII 2021 przy jego norze stanie bateria Patriotów. -
To wszystko rzuca inne światło na historię Orlika ze Strzyżewic. A na początku wydawało się, że tego tematu prawie nie da się ruszyć. Dziś już wiem, ja przynajmniej, że da się ruszyć całkiem solidnie i sporo skorygować z dotychczasowych informacji i przypuszczeń na temat tego bardzo oryginalnego szybowca. Niezmiernie mi to pomaga również w pisaniu opracowania dla naszych dwóch kolegów, którzy prowadzą badanie historyczne nad tym strzyżewickim Orlikiem. On już teraz jest w innym świetle, tak samo, jak jego ówcześni budowniczowie. Bardzo dziękuję Sedco i Bodziu. ?
-
? A czy wiadomo, czy ten samolot „Strzelec” formalno-prawnie należał do Związku Strzeleckiego, czy to tylko był taki patriotyczny akt, że ZS go ufundował, ale prawnym operatorem samolotu był inny podmiot? Pośrednio więc pytanie - czy wiesz coś o tym, że ZS miał swoich własnych pilotów licencjonowanych czy to cywilnie, czy wojskowo?
-
Smoleńsk - rosyjskie kłamstwa
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na G1ml1 → Aktualności, newsy, wydarzenia
I dlatego milicja przegrywa obecnie 99,9% spraw sądowych z manifestantami. I dlatego milicji obecnie nie odpowiada się na żadne pytania. Kompletnie na żadne. Przy zatrzymaniu podaje się dowód osobisty i na tym koniec. Nie przyznawać się do niczego. Na każde pytanie odpowiadać - jak w niewoli na wojnie - numer peselu i nic więcej. Milicjant pyta, czy przyjmujemy mandat - odmawiamy i idziemy do sądu, gdzie z milicją wygramy i nic nie będziemy płacić. Milicjant pyta, dlaczego „łamiemy prawo” - a my mu pesel, jak jeniec swój numer identyfikacyjny. Milicjant pyta, po co w ogóle manifestujemy - a my pesel. Milicjant pyta dlaczego jesteśmy złym człowiekiem - a my pesel. Milicjant pyta o cokolwiek innego - a my mu pesel i ani ćwierci słowa więcej. Do niczego się nie przyznajemy. Pierwsze zdania wypowiadamy dopiero w sądzie oraz wypowiada je za nas nasz prawnik. Przećwiczone i działa idealnie. W Polsce dla manifestantów pracują pro bono setki prawników, z którymi policja przegrywa 99,9% spraw sądowych związanych z manifestacjami. W samej tylko stolicy takich prawników jest ponad 90. Nic nas to nie kosztuje, a milicja wychodzi z sądów spałowana i nic nas to nie kosztuje, bo to wszystko jest bezprawie, co robi obecnie milicja. -
Smoleńsk - rosyjskie kłamstwa
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na G1ml1 → Aktualności, newsy, wydarzenia
Rozczarowujące. Co taki cienki ten szpaler obrońców z główkami, jak pieczarki, jak to dziś nazwano? -
Smoleńsk - rosyjskie kłamstwa
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na G1ml1 → Aktualności, newsy, wydarzenia
Ten, który nie może dojść, nawet nie ma pojęcia, do jakiej farsy doprowadził to wszystko i że załatwił sobie i bratu wieczne pośmiewisko. Wczoraj obejrzałem dwugodzinne przedstawienie teatralne, w którym są odwołania do „miesięcznic” smoleńskich, tylko w krzywym zwierciadle. W spektaklu świetnej reżyserki są one nazwane „wskrzesiętnicami”. -
Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na les05 → Aktualności, newsy, wydarzenia
„Laluś”, bohater propagandy PiS, wydał Żyda i zabijał partyzantów żydowskich
