Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

"Siły specjalne Ukrainy zbombardowały rosyjskie „Iskandery”, z których wrogowie planowali wystrzelić rakiety na Ukrainę

 

Jedna wyrzutnia została zniszczona w pobliżu wsi Wysznew w okupowanym Krymie. 

 

Pojazd został już wycofany z miejsca dyslokacji do obszaru startowego i był zamaskowany w pasie leśnym. Był wyposażony w rakiety i obsługiwał go załoga. 

 

Kilka dronów SSO skutecznie uderzyło na cel, odnotowano wtórną detonację amunicji. 

 

Odkryto i zbombardowano również magazyn wyrzutni „Iskander” w wiosce Kurortne na Krymie.

 

Siły specjalne Ukrainy skutecznie uderzyły na miejsce dyslokacji pojazdów. Kilka dronów natychmiast dotarło do celu."

Napisano

Siły obronne Ukrainy stopniowo posuwają się naprzód na południu – poinformował głównodowodzący Sił Zbrojnych Ukrainy Syrski.

Trwają również walki o wyzwolenie miejscowości w tym rejonie. Głównodowodzący nie podał ich nazw i zaznaczył, że dla powodzenia operacji istotna jest dyskrecja informacyjna.

Napisano

takie ruskie przemyślenia z dzisiaj

„Między godziną 11:00 a 21:00 rosyjskie siły obrony powietrznej zniszczyły 280 ukraińskich bezzałogowych statków powietrznych.
Takie zmasowane ataki nie są już rzadkością. Co ciekawe, wróg instaluje na swoich dronach dalekiego zasięgu zagraniczne moduły z zagranicznymi kartami SIM, które doskonale działają w Rosji, podczas gdy sami Rosjanie nie mają internetu.
Rezultatem jest paradoks: zagraniczna karta SIM, na przykład amerykańska, doskonale sprawdza się w dostępie do internetu przez sieć komórkową, podczas gdy rosyjskie... no cóż, wiecie.
Przeprowadzili nawet test: wzięli amerykańską kartę SIM z zestrzelonego ukraińskiego FP-2, włożyli ją do telefonu z dostępem do internetu i o dziwo: wszystkie zakazane portale społecznościowe działają bez problemu”.

 

Napisano
3 godziny temu, Cypis napisał:

Siły obronne Ukrainy stopniowo posuwają się naprzód na południu – poinformował głównodowodzący Sił Zbrojnych Ukrainy Syrski.

Trwają również walki o wyzwolenie miejscowości w tym rejonie. Głównodowodzący nie podał ich nazw i zaznaczył, że dla powodzenia operacji istotna jest dyskrecja informacyjna.

Tak coś czułem, w końcu wiadomości z frontu (lądówka, nie dronowanie) praktycznie nie ma od jakichś 2 tyg.

Napisano

od ruskich

"Drony kamikaze Sił Zbrojnych Ukrainy, wyposażone w Starlink, nadal stanowią kluczowe zagrożenie na froncie. Tym razem, oprócz systemów obrony powietrznej, wróg zaczął aktywnie atakować okręty Floty Czarnomorskiej i Straży Przybrzeżnej ukrywające się w zatokach. Sądząc po opublikowanych nagraniach, celami dronów były: ▪️dwa okręty patrolowe projektu 22460 Okhotnik; ▪️holownik morski projektu 1496M1; ▪️prawdopodobnie okręt gaśniczy projektu 16640; ▪️transportowiec i jednostka desantowa BK-16 projektu 02510. Ataki przeprowadzono również na radar S-500 i śmigłowiec Ka-27, ale trafienia nie były od razu widoczne, a drony najprawdopodobniej spadły w pobliżu. Oczywiście, zatopienie nawet stosunkowo dużego statku takim dronem jest niemożliwe, ale może on spowodować poważne uszkodzenia, jeśli trafi w wrażliwe moduły, zmuszając jednostkę do długotrwałych napraw. Wraz z rozpoczęciem przez Stany Zjednoczone rozmieszczania dronów kamikaze LUCAS, podobnych do „szahidów”, również wyposażonych w Starlink, zagrożenie ze strony tych praktycznie niezniszczalnych dronów dla walki elektronicznej będzie rosło z każdym rokiem. A jeśli Pentagon i Elon Musk zdecydują się zezwolić na działanie Starlinku nad Rosją, drony z terminalami będą latać głębiej w głąb kraju, nie tylko wzdłuż granicy i linii frontu. "

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie