Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano
37 minut temu, bodziu000000 napisał:

 

 

Trzeba mieć do niego szacunek. Jemu trzeba było zapłacić, żeby gadał to, co cała zjednoczona prawica mówiła i robiła za darmo (choć mam poważne wątpliwości), chcąc budować rosję bis na ziemiach polskich.

Napisano (edytowane)

Dominik Tarczyński ZAORAŁ
Dominik Tarczyński MASAKRUJE
Dominik Tarczyński NOKAUTUJE
...

Te wszystkie filmiki na YT, Twitterze czy TokToku z takimi tytułami - to nie wzięło się znikąd. Ewidentnie zostało rozkręcone. Antycovidowe, antyżydowskie, antyUSA (ale proTrumpowe). antyukraińskie itd. itp. Ludzie (znam takich) wymieniający się tymi filmami na FB, po kilka-kilkanaście razy dziennie, tkwiący w iście *sekciarskim* przekonaniu o swej wyjątkowej roli w obronie jedynej prawdy, którą znają tylko oni.

Nie mam doktoratu ani nawet magisterki z psychologii, ale wystarczyło mi siedem sekund spojrzenia na tę butną, chamską, wyrachowaną gębę, żeby wiedzieć że to indywiduum przenigdy nie stałoby się dla mnie autorytetem ani drogowskazem. Piękne wiadomości dzisiaj płyną, piękne.

M.

Edytowane przez beaviso
  • Super 1
Napisano (edytowane)
35 minut temu, Cypis napisał:

Ruskie fotele wyrzucane dają kopa 22-24g. Mało kto dochodzi po tym do zdrowia kwalifikującego przez komisję lekarską do latania. Dziki z tego samolotu może zostać np. wykładowcą taktyki.

BTW - jeśli dobrze liczę to już chyba dziewiąty samobój ruskiego lotnictwa. Dobrze im idzie, hokejowy wynik.

Edytowane przez Jedburgh_Ops
Napisano
3 hours ago, beaviso napisał:



Nie mam doktoratu ani nawet magisterki z psychologii, ale wystarczyło mi siedem sekund spojrzenia na tę butną, chamską, wyrachowaną gębę, żeby wiedzieć

Fachowo nazywa się to etykietowaniem i jest błędem poznawczym.😁

Napisano (edytowane)
55 minut temu, karpik napisał:

Spoko wodza.

Sama tylko PL ma - w razie „W” - jedne z najlepszych w NATO drony podwodne do skasowania NS do końca, bo on już i tak nadwerężony, już nie mówiąc o innych możliwościach skasowania tego przez Formozę, bo takie możliwości też są.

Nawet jeśli tam tam pracuje/pracowała jakaś ruska elektronika szpiegowska to teraz pracuje na mokro, czyli wcale, bo szykowana była do pracy w ośrodku gazowym.

Artykuł z gatunku histeriozy wojennej, jak te, jak to Polacy rzekomo uciekają z PL nad Zatokę Biskajską i masowo sprzedają swoje nieruchomości na wschód od Wisły.

Edytowane przez Jedburgh_Ops
Napisano (edytowane)

Obiecałem podzielić się swoimi przemyśleniami o zdarzeniu z 29.12.2023, kiedy to doszło do naruszenia przestrzeni na pd-wsch od Zamościa przez rakietę manewrującą. Oficjalnie zamknięto temat stwierdzeniem, że rakieta opuściła naszą przestrzeń. Osobiście sądzę, że nie ma na to dowodów (choć nie można wykluczyć i takiego scenariusza), a wręcz - wnosząc po niekonsekwentnej wypowiedzi - większe prawdopodobieństwo jest takie, że skończy się jak pod Zamościem, ale tym koło Bydgoszczy - i szczątki rakiety leżą sobie do teraz nieodnalezione w lesie.

Co wiemy z publikowanych wówczas informacji:
* Rakieta wleciała nad Polskę w rejonie Horodła (Naruszenie przestrzeni powietrznej RP nastąpiło o godz. 07:12 w rejonie miejscowości Horodło – przekazało Dowództwo Operacyjne.)
* Była widziana nad miejscowościami Sosnowa-Dębowa i Wożuczyn-Cukrownia (hmmm, to po sąsiedzku z moją wiejską miejscówką ;)
* Pierwsze doniesienia mówiły o tym, że po 3 minutach kontakt radarowy z rakietą urwał się
* Oficjalny komunikat gen. Klisza na zakończenie dnia brzmiał "Obiekt przebywał na terytorium Polski niecałe trzy minuty, (doszło do) około 40-kilometrowego naruszenia przestrzeni powietrznej. Na całym torze lotu była śledzona."

Co wiem z informacji i obserwacji na miejscu:
* Wkrótce po naruszeniu w rejonie Wożuczyna pracowały śmigłowce "latały nisko nad polami"
* Następnego dnia kilkuset żołnierzy WOT tyralierą pokonało pola od Sonsowej-Dębowej do okolicy Siemnic i Pukarzowa. Pola - a nie lasy znajdujące się kawałek dalej. 
* Teren nie jest płaski, ale cechuje się równoleżnikowym pofałdowaniem grzbiet-dolina, obserwacja nisko lecącego obiektu w takich warunkach może być niemożliwa nawet dla blisko położonego posterunku Backbone w Łabuniach

Fakty:
* Rakieta Ch-101, typowo stosowana przez Rosjan, porusza się ok. 250 m/s (od 220 do 270 m/s) - czyli w ciągu rzeczonych 3 minut mogła pokonać ok. 45 km 
* Z Horodła do Sosnowej-Dębowej jest, w linii prostej, 47 km, a po łuku nieco więcej 
* Z Sosnowej-Dębowej do granicy z Ukrainą jest kolejne 27-39 km, zależnie od kursu jaki mogła obrać rakieta manewrująca
* Przyjmując kurs będący wycinkiem koła, zgodnie z tym co pisze Jedburgh_Ops o możliwościach samosterowania takiej rakiety, prawdopodobna trajektoria lotu mogła wyglądać tak jak na załączonej na dole mapie. Wyszło 81 km po łuku, czyli zależnie od prędkości 220-270 m/s, to jest od 5 do ponad 6 minut nad Polską - a nie 3 minuty!
* Utrata kontaktu po 3 minutach pokrywa się z lokalizacją Sosnowej-Dębowej - stąd poszukiwania w tamtym rejonie i najbliższym sąsiedztwie zgodnym z kierunkiem wcześniej obserwowanego lotu.

Hipotezy:
* Rakieta leciała dalej i faktycznie opuściła Polskę, ale nieobserwowana i po ok. 6 minutach od wtargnięcia
* Albo jednak rakieta upadła w terenie trudnodostępnym (np. las Sojnica na południe od Wożuczyna - znam go trochę i gwarantuję, że mógłbym przejść obok niej nie wiedząc o tym, że tam leży).
* Utrata kontaktu w momencie gdy rakieta znajdowała się stosunkowo najbliżej radaru Backbone, i jego nieodzyskanie dalej, jest nieco dziwna, choć tutaj akurat pojawia się wspomniane przeze mnie pofałdowanie równoleżnikowe, ale tym niemniej kontakt utracono - a zatem mógł nastąpić upadek obiektu.
* Z diagramu lotów rakiet zaobserwowanych 22.03.2024 (w jednym z postów) można odczytać, że jedna z nich wykonała zawrót niemal kolisty, mijając wcześniej cel, przy czym koło miało średnicę ok. 70 km.
* Zakładając, że naruszyciel z 29.12.2023 miał za cel obrany np. Jaworów albo zachodnią część Lwowa, to z Polski musiałby wylecieć najpewniej w rejonie Hrebennego, to jest po nieco ponad 80 km lotu (5.5 minuty)
* Gdyby miał zaś zawrócić kołem o średnicy 70 km (a więc takim do jakiego była zdolna "najciaśniejsza" z rakiet pokazanych w dniu 22.03) to wówczas powinien - jeśli wleciał koło Horodła kursem ok. 270 st. - wylecieć tak, aby znaleźć się w rejonie Mostów Wielkich na Ukrainie lecąc kursem 90 st. Opuszczenie polskiej przestrzeni w okolicy Machnowa Nowego. Wówczas w najbardziej wysuniętym na zachód punkcie zwrotnym, rakieta znajdowałaby się z kursem 180 st. w rejonie... Sosnowej-Dębowej i Wożuczyna!

No to zaczekamy sobie na ciąg dalszy. Zważywszy rangę zagadnienia, może być z tego niezły polityczny dym (i słusznie) jeśli ta rakieta jednak wypłynie. Choć daleka Bydgoszcz i przemilczenie sprawy przez Błaszczaka to większy kaliber kłamstwa i zaniedbania, to tutaj jednak - moim zdaniem - na wyrost i dla uspokojenia z nadużyciem stwierdzono (a niech będzie -skłamano), że rakieta wyleciała. I tylko te 3 minuty nie trzymają się kupy w opublikowanym dla społeczeństwa komunikacie końcowym... A dopowiedzenie, że "na całym torze lotu była śledzona" nie mija się z prawdą, bo jeśli upadła, to tor lotu i śledzenie uległy przerwaniu...


M.

 

Clipboard02.jpg

Clipboard04.jpg

Clipboard03.jpg

Edytowane przez beaviso
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie