Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Yeti, sam fakt że zamiast brać procent od obrotu i cicho siedzieć, wierchuszka usiłuje coś z tym zrobić, to jest bardzo dobry prognostyk.

A weterani faktycznie będą dużo bardziej odporni na próby przekupstwa niż cywilni urzędnicy. Nie w 100%, ale zdecydowanie bardziej.

Napisano
13 minutes ago, MarekA napisał:

Masz rentę i pensje (powiedzmy).

 

13 minutes ago, MarekA napisał:

za perę hrywien

Mawia się, że nie ma ludzi nieprzekupnych - to tylko kwestia ceny. A właśnie gdzieś piszą, że przemytnik za miglanca od wojny bierze 4 tysiące USD. To roczna pensja w stepie szerokim, nie "parę hrywien".

Napisano
52 minuty temu, MarekA napisał:

Człowiek który poszedł walczyć narażając swoje życie i zdrowie? Człowiek który co prawda zachował życie ale ze zdrowiem gorzej, został kaleką. Taki człowiek na stanowisku postsowieckiego łapówkarza, będzie tak jak on, brał łapówki od tych którzy nie chcą walczyć? Chciałbym zobaczyć jak ktoś kto zdecydował się walczyć, walczył  i został kaleką bierze łapówkę od kogoś kto nie chce walczyć. Naiwny jesteś. Pomyśl. Przyjmijmy że nie jesteś ochotnikiem tylko zostałeś zmobilizowany. Walczyłeś, zostałeś ranny i nie jesteś zdolny do służby liniowej. Skierowano cię do "biurokracji". Masz rentę i pensje (powiedzmy). Ale tu nie o to chodzi. Jak myślisz; po wojennej traumie co będzie ważniejsze: trochę więcej kasy czy tępienie tych którzy unikają służby w wojsku tak jak ty? Zwykłe ludzkie słabości: ja walczyłem i zostałem kaleką: ty za perę hrywien chcesz się wymigać? Walić kasę, skończ tak jak ja. 

Gratuluje Ci wiary w człowieka ;) Być może kiedyś się dowiemy, że ta metoda okazała się nieskuteczna ( albo i nie wyjdzie to na światło dzienne) Każda wojna dostatecznie ryje beret, by nie spodziewać się jakichś nadmiernie pięknych postaw. Z resztą zobaczysz ( niestety) jakie tragiczne skutki wywrze za parę lat na weteranach ( po obu stronach)

Napisano
17 godzin temu, Czlowieksniegu napisał:

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nakazał zmiany we wszystkich komisjach poborowych. Dotychczasowi szefowie mają zostać zwolnieni, a ich miejsce zajmą wojenni weterani. Powodem jest masowa korupcja wśród ukraińskich szefów komisji poborowych.

[...]

O powyższym dyskutowaliśmy na Forum- ciekawe, czy Zelenski lub Jego doradcy czytali :-)

Pod niektórymi względami bantustan KwaZulu to ostoja demokracji, państwa prawa i „checks & balances” w porównaniu do Ukrainy. Korupcja na Ukrainie jest identyczna, jak w Rosji, bo to jest ten sam system mentalny. Korupcja na Ukrainie jest wprost niewyobrażalna nawet dla byłych demoludów. Korupcja tam rozpoczyna się od przedszkola (dosłownie), a kończy na oligarchach i wierchuszce politycznej oraz służb państwowych.

Sto procent, nie 99,9, ale sto, ukraińskich oligarchów jest prorosyjska, co i tak jest eufemizmem, bo to są goście biznesowo i politycznie związani wyłącznie z Rosją i tamtejszym systemem polityczno-mafijnym i korupcyjnym.

I tu nie chodzi o jakichś sztandarowych oligarchów z branży zbrojeniówki, przemysłu ciężkiego, czy wydobywczego. My, Polacy, nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak bardzo np. popieramy prorosyjskiego ukraińskiego oligarchę (branża słodyczy) Poroszenkę, czyli byłego prezydenta Ukrainy. Polskę zalały ukraińskie cukierki-galaretki z fabryk cukierniczych Poroszenki. Kupując je wspieramy antyukraińskie, prorosyjskie biznesy, a więc także wspieramy ruską wojnę przeciwko Ukrainie.

O czym tu zresztą mówić? Kto sfinansował kampanię prezydencką Zełenskiego i na czyim pasku on był? Sfinansował ją prorosyjski oligarcha Ihor Kołomojski. Cześć i chwała Zełenskiemu, że urwał się ze smyczy Kołomojskiego i przeforsował ustawę antyoligarchiczną. Dlaczego zatem w wojsku ukraińskim miałoby być inaczej? Mało jest doniesień, jak najlepsze zachodnie żołnierskie wyposażenie, oporządzenie, ubiory i broń rozchodzą się „po uważaniu”, albo w ogóle gdzieś przepadają? Przecież ludzie ukraińskiego wojska to nieodrodni synowie narodu wysysający z mlekiem matki system korupcyjny, jaki nie mieści się w głowie.

Polecam słuchanie podcastów na takie tematy mjr. wywiadu Roberta Chedy, analityczki PISM Anny Marii Dyner i ekonomisty dr. Artura Bartoszewicza. Tylko polecam przypiąć się czymś do krzesła podczas słuchania, żeby z niego nie spaść. A przecież ci ludzie to nie ukrainożercy, a jedynie badacze przez dekady takich spraw.

Miejmy szacunek (jeśli ktoś chce) dla walczącego narodu ukraińskiego, pomagajmy Ukraińcom (jeśli ktoś chce), ale też postrzegajmy realnie to, w czym oni tkwią, a z czego nie mogą się wyzwolić, bo walka z wszechogarniającą korupcją to jest odrębna wielka wojna wewnętrzna Ukrainy i to na pokolenia. Tak, jak oni (raczej nigdy) nie wejdą do NATO to tak samo nie wejdą do UE z taką korupcją, jaka tam panuje.

Napisano
34 minuty temu, Jedburgh_Ops napisał:

Pod niektórymi względami bantustan KwaZulu to ostoja demokracji, państwa prawa i „checks & balances” w porównaniu do Ukrainy. Korupcja na Ukrainie jest identyczna, jak w Rosji, bo to jest ten sam system mentalny. Korupcja na Ukrainie jest wprost niewyobrażalna nawet dla byłych demoludów. Korupcja tam rozpoczyna się od przedszkola (dosłownie), a kończy na oligarchach i wierchuszce politycznej oraz służb państwowych.

Sto procent, nie 99,9, ale sto, ukraińskich oligarchów jest prorosyjska, co i tak jest eufemizmem, bo to są goście biznesowo i politycznie związani wyłącznie z Rosją i tamtejszym systemem polityczno-mafijnym i korupcyjnym.

I tu nie chodzi o jakichś sztandarowych oligarchów z branży zbrojeniówki, przemysłu ciężkiego, czy wydobywczego. My, Polacy, nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak bardzo np. popieramy prorosyjskiego ukraińskiego oligarchę (branża słodyczy) Poroszenkę, czyli byłego prezydenta Ukrainy. Polskę zalały ukraińskie cukierki-galaretki z fabryk cukierniczych Poroszenki. Kupując je wspieramy antyukraińskie, prorosyjskie biznesy, a więc także wspieramy ruską wojnę przeciwko Ukrainie.

O czym tu zresztą mówić? Kto sfinansował kampanię prezydencką Zełenskiego i na czyim pasku on był? Sfinansował ją prorosyjski oligarcha Ihor Kołomojski. Cześć i chwała Zełenskiemu, że urwał się ze smyczy Kołomojskiego i przeforsował ustawę antyoligarchiczną. Dlaczego zatem w wojsku ukraińskim miałoby być inaczej? Mało jest doniesień, jak najlepsze zachodnie żołnierskie wyposażenie, oporządzenie, ubiory i broń rozchodzą się „po uważaniu”, albo w ogóle gdzieś przepadają? Przecież ludzie ukraińskiego wojska to nieodrodni synowie narodu wysysający z mlekiem matki system korupcyjny, jaki nie mieści się w głowie.

Polecam słuchanie podcastów na takie tematy mjr. wywiadu Roberta Chedy, analityczki PISM Anny Marii Dyner i ekonomisty dr. Artura Bartoszewicza. Tylko polecam przypiąć się czymś do krzesła podczas słuchania, żeby z niego nie spaść. A przecież ci ludzie to nie ukrainożercy, a jedynie badacze przez dekady takich spraw.

Miejmy szacunek (jeśli ktoś chce) dla walczącego narodu ukraińskiego, pomagajmy Ukraińcom (jeśli ktoś chce), ale też postrzegajmy realnie to, w czym oni tkwią, a z czego nie mogą się wyzwolić, bo walka z wszechogarniającą korupcją to jest odrębna wielka wojna wewnętrzna Ukrainy i to na pokolenia. Tak, jak oni (raczej nigdy) nie wejdą do NATO to tak samo nie wejdą do UE z taką korupcją, jaka tam panuje.

Paradoksalnie to UA ma jedyną w swoim rodzaju szansę na szybkie pozbycie się problemu korupcji jaką daje wojna, bomby i rakiety mogą zabijać nie tylko zwykłą cywilną ludność. Podobno  zwolnieni z pracy w komisjach poborowych jadą na front. 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie