Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano
5 godzin temu, Jedburgh_Ops napisał:

Szkoda, że elektorat PiS nic nie wie o niemieckich Sidewinderach.

Oni są przekonani że wszystkie są USAmańskie 😋

Napisano (edytowane)

Amunicja do działek pojawiła się już w ubiegłym roku.

Sidewindery się nie produkują.

I przypominam, że to podobno samolot sportowy😂

Edytowane przez M81
Napisano
W dniu 7.01.2026 o 08:09, MarekA napisał:

"Gdyby jednak zaliczyć je jako pełnoprawne samoloty bojowe, to razem z F-16 będziemy mieć 96 maszyn. Do tej liczby dodać można także zamówione w 2020 roku 32 sztuki F-35A. Pierwsze egzemplarze już zostały nam przekazane, choć na razie są one używane do szkolenia naszych pilotów na terenie USA. Razem z samolotami F-35 oraz FA-50, będziemy mieć 8 eskadr. Nadal brakuje więc jeszcze 32 myśliwców (czyli dwóch eskadr)."

https://forsal.pl/kraj/bezpieczenstwo/artykuly/9767000,polska-zakupi-nowe-mysliwce-poszukujemy-mysliwych-ktorzy-zdominuja-r.html

Program Armia 2012 z 1997 r. zakładał zakup 160 samolotów dla 10 eskadr lotnictwa taktycznego.

Napisano (edytowane)

Mój błąd: Nie "produkują się", ale "są produkowane, względnie będą wyprodukowane". Przepraszam moją nauczycielkę od j. polskiego za użycie czasownika w niewłaściwej stronie.

Dla chcących wiedzieć więcej niż ordynarne pisowskie, generowane celowo i potem bezmyślnie powielane kłamstwa, nieco szczegółów:

https://dziennikzbrojny.pl/aktualnosci/news,1,12154,aktualnosci-z-polski,sidewinder-dozbroi-polskie-fa-50gf

"(...) transakcja (tym razem na zakup) obejmuje 24 pociski AIM-9, ale w wersji „L/I-1”, oraz sześć szkolnych CATM-9L/I-1. Wartość umowy określono na 8,5 mln Euro netto (36 mln PLN). Przekazanie pocisków przewidziane jest na lata 2027-2028, co wynika także z potrzeby ich kompleksowej renowacji. 
(...)
 Wskazana przez Agencję Uzbrojenia wersja „L/I-1” to najbardziej rozwinięty Sidewinder wytwarzany w Niemczech przez Bodenseewerk Gerätetechnik (obecnie Diehl BGT Defence, łącznie wyprodukowano tam ponad 35 tysięcy rakiet tego typu w różnych wersjach, począwszy od AIM-9B na początku lat 60.). „L/I-1” wykorzystuje rozwiązania znane z wersji „M” („L/I”), ale dodatkowo został poprawiony pod kątem zabezpieczenia przed zakłóceniami głowicy IR. Obecnie Diehl Retrofit Missile Systeme Gmbh zajmuje się obsługą pocisków AIM-9L. Biorąc więc pod uwagę, że wskazana odmiana dla polskich FA-50GF pochodzić ma z niemieckiej produkcji, tutaj należy upatrywać wykonawcy technicznego zlecenia."


M.

Edytowane przez beaviso
Napisano

Wielka szkoda, że „Dziennik Zbrojny” nie ma rasowych dziennikarzy od tematyki wojskowej w sensie praktycznym. Artykułów o uroczystościach z udziałem wiceministra i ministra ON można pisać bez liku, tylko czy to jest dziennikarstwo wojskowe?

Oczywiście dobrze, że cokolwiek napisali, natomiast to są żadne informacje [to rzecz jasna uwaga nie do Ciebie], bo to są informacje jak dla „Pulsu Biznesu”, albo dla kolumny ekonomicznej w „Rzeczpospolitej”.

O czym te informacje mówią?

O niczym.

Ponieważ przy polskiej przestrzeni powietrznej latają (na razie) tylko Iły-20 i Iły-22 oraz Tu-95 to autor tego tekstu powinien:

a) udać się do polskich specjalistów i zapytać, jakie są temperatury gazów wylotowych w silnikach tych samolotów, bo ta wiedza w Polsce jest;

b) z wiedzą na temat tych temperatur udać się do firmy Diehl, powiedzieć jej, że polski Air Policing to odganianie od polskiej granicy ruskich samolotów wspomnianych typów, które to typy generują taką to a taką temperaturę gazów wylotowych z ich silników, a wtedy zapytać Niemców, czy AIM-9L/I-1 Made in Diehl naprowadza się na takie temperatury? Odmowa odpowiedzi też byłaby odpowiedzią;

c) z efektem rozmów wyszczególnionych w punktach a) i b) udać się do MON i zapytać, co praktycznie ma oznaczać Air Policing samolotami FA-50GF? Po co one mają latać z takim a nie innym uzbrojeniem? PiSowska urzędniczka MON Glapiak (ta od kradzieży z MON zegarka) jasno stwierdziła, że do Air Policingu wystarczy aparat fotograficzny u lotnika w drugiej kabinie FA-50GF i nic więcej. A więc do obecnego MON jest pytanie, czy FA-50GF uzbrojony w niemieckie AIM-9L/I-1 wznosi ten samolot na inny poziom niż fotografowanie powietrznych intruzów, czy nie wznosi?

Wtedy ten artykuł byłby rzeczywiście o czymś. A tak jest prawie o niczym. I w roku 2028 (6 lat po podpisaniu przez błaszczaka umowy na FA-50GF!) znowu trzeba będzie czekać na zniekształcony głos i zasłoniętą twarz oficera SP (jak obecnie), który powie prawdę, czy FA-50GF do czegokolwiek się nadaje.

Napisano
Godzinę temu, beaviso napisał:

Mój błąd: Nie

Nie graj w szachy z gołębiem....

Kilka dni temu zacytowałem gen. Nowaka, wypowiedzi z grudnia 2025, gdzie pada odnośnie FA-50:

"w naszej koncepcji mają bardziej funkcje szkolną"- to a propos 12 szt pierwszej partii

"Prowadzimy kompleksowe prace koncepcyjne. Jakie uzbrojenie zintegrować na PL, a co na GF"

"Podsumowując, chcemy, żeby FA-50PL był maksymalnie elastycznym, wielozadaniowym samolotem, ale niskokosztowym."

Co zapewne oznacza, że po kilku latach od podpisania umowy, nikt nie ma zielonego pojęcia po co, co dalej i w którą stronę.

Napisano (edytowane)

Nie gram. Szanuję innych, którzy to potencjalnie czytają i mogą zechcieć poznać więcej szczegółów, żeby wyrobić sobie własne zdanie w tej mgle dezinformacji.

Na temat wypowiedzi gen. Nowaka trudno mi już cokolwiek skomentować... Aprobata kontraktu na FA-50 i dwie spektakularne katastrofy - za jego kadencji jako Inspektora Sił Powietrznych. Można być dobrym pilotem, dobrym człowiekiem, ale służbowo odpowiada się za decyzje swoje i za organizację pracy podwładnych i jej rezultaty. A tymczasem - myk - kolejny awansik funkcyjny - tym razem za obecnego rządu.

M.

Edytowane przez beaviso

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie