Jump to content

Haubica 122mm M 30, z długą lufą.


ptasznik
 Share

Recommended Posts

Godzinę temu, hipolit-O4 napisał:

Mieli także skota z nagłośnieniem.

Jak mieli działać w warunkach bojowych to na pewno musiał być "wóz bojowy" zwłaszcza w terenie zurbanizowanym tudzież na "atomowym polu walki"?. Ale faktycznie to była chyba najmniej znana i najmniej liczna wersja bazowego SKOT-a czyli "wóz propagandowy". Ciekawym jako to było oficjalnie nazywane czyli kołowy transporter opancerzony SKOT....i dalej co, "tylko wóz propagandowy" ?

Godzinę temu, hipolit-O4 napisał:

JW2766 miała zatruwać wrogom dusze i umysły.

Ciekawe jak na to reagowałby ówczesny wróg.

Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, Edmundo napisał:

Jak mieli działać w warunkach bojowych to na pewno musiał być "wóz bojowy" zwłaszcza w terenie zurbanizowanym tudzież na "atomowym polu walki"?. Ale faktycznie to była chyba najmniej znana i najmniej liczna wersja bazowego SKOT-a czyli "wóz propagandowy". Ciekawym jako to było oficjalnie nazywane czyli kołowy transporter opancerzony SKOT....i dalej co, "tylko wóz propagandowy" ?

Ciekawe jak na to reagowałby ówczesny wróg.

Jak w grudniu 81 rozrzucali na wrocławskich ulicach "własciwe"ulotki i wzywali przez głośniki do rozejścia się to ludzie pytali czy umieją mówić po polsku.

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, hipolit-O4 napisał:

Były także Skoty wozy dowodzenia ze sprzętem radiowym i zestawem anten.

R-2 z KPWT w wieżyczce i nieuzbrojony R-3 bez wieżyczki.

To rzecz powszechnie znana, opisana i rozpisana a mi się rozchodzi o nazwę SKOT-a w wersji "wozu propagandowego", czyli oficjalne oznaczenie tejże wersji o ile oczywiście takowe było poza nazwą "wóz propagandowy" a na "chłopski rozum" to ile ich mogło powstać, kilka sztuk, nie więcej. Co do SKOT-ów w wersjach dowodzenia to polecam bardzo dobry artykuł p.t. "Wozy dowodzenia SKOT-R" opublikowany w "Poligonie" Nr 2/2018, w tymże numerze także "Czołgi T-34 w Wojsku Polskim. Lata 1945-1989". Polecam.

Edited by Edmundo
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, hipolit-O4 napisał:

Jak w grudniu 81 rozrzucali na wrocławskich ulicach "własciwe"ulotki i wzywali przez głośniki do rozejścia się to ludzie pytali czy umieją mówić po polsku.

I właśnie w kontekście tego użyłem sformułowania "w terenie zurbanizowanym"?. Ale na poważnie, to tych SKOT-ów mogło powstać tylko kilka sztuk bo i po cóż więcej. Ciekawe czy były odpowiedniki takowych w innych armiach.

Link to comment
Share on other sites

To ''coś '' na tarczy, to taki daszek zakrywający otwór. W wersji /85 zabudowano w tym miejscu światła i przeciągnięto przez niego kable, ale myli się ten kto myśli, że już w 1938, bo i w haubicach wz.38 to występuje, przewidywano taką możliwość. Pierwotnie przez ten otwór była przeciągnięta linka. Linka ta łączyła siedzącego najbliżej końca ''paki'' artylerzystę z dźwignią hamulca ręcznego haubicy.

Jak w armacie 105 mm wz. 29.

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Edmundo napisał:

Jak mieli działać w warunkach bojowych to na pewno musiał być "wóz bojowy" zwłaszcza w terenie zurbanizowanym tudzież na "atomowym polu walki"?. Ale faktycznie to była chyba najmniej znana i najmniej liczna wersja bazowego SKOT-a czyli "wóz propagandowy". Ciekawym jako to było oficjalnie nazywane czyli kołowy transporter opancerzony SKOT....i dalej co, "tylko wóz propagandowy" ?

SKOT GZP - wóz rozgłośnia elektroakustyczna. Zespół czterech dla efektu kwadrofonii. Ile takich zespołów ?

J Kajetanowicz, Wozy bojowe świata, nr 4/2018, transporter opancerzony SKOT.

Edited by ptasznik
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, ptasznik napisał:

SKOT GZP - wóz rozgłośnia elektroakustyczna.

SKOT GZP- to co to za skrót (oczywiście w odniesieniu do tego transportera), czyżby GZP od Główny Zarząd Polityczny ?

Edited by Edmundo
Link to comment
Share on other sites

Co do wersji SKOT-a to jedną z ciekawszych było kilka/kilkanaście (nie mam przed nosem literatury) egzemplarzy w wersji 2A z dwoma ppk 9M14 "Malutka" po bokach wieży a te zdaje się nie były "zintegrowane" z wieżą (w przeciwieństwie do ppk na wieży BWP) i strzelanie możliwe było tylko za pomocą pulpitu wynośnego połączonego kablem z ppk. Ale kto był w takim razie operatorem tychże ppk, strzelec broni pokładowej (zapewne tak) czyli wkm KPWT 14,5 mm czy też któryś z żołnierzy "desantu" (mniej prawdopodobne) specjalizowany jako "operator" ppk. 

A co do organizacji pododdziałów zmechu to ciekawostka, w pierwszych latach po wprowadzeniu SKOT-ów trzy drużyny każdego plutonu przewożone były przez dwa transportery (pierwotnie bez wieży z KPWT), miejsca było dosyć, tylko organizacyjnie to nie za bardzo się spinało.Ale była także chyba struktura organizacyjna plutonu zmechu który to składał się z dwóch drużyn. Pogmatwane to niesamowicie.

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Edmundo napisał:

Ale była także chyba struktura organizacyjna plutonu zmechu który to składał się z dwóch drużyn.

Początkowo plutony miały dwie drużyny, potem wprowadzono system trójkowy.

4 godziny temu, Edmundo napisał:

SKOT GZP- to co to za skrót (oczywiście w odniesieniu do tego transportera), czyżby GZP od Główny Zarząd Polityczny ?

Ja tego nie wymyśliłem.

Link to comment
Share on other sites

W Suwałkach są dwie, wz.43 i wz.43/85.

W Krakowie były dwie wz.43/85.  Nie wiem jakie stare zdjęcie. Na datowanym 2011 jest jedna, w 2018 też była jedna. Tam widać jakoś często zmieniały miejsce.

Edited by ptasznik
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, ptasznik napisał:

Początkowo plutony miały dwie drużyny, potem wprowadzono system trójkowy.

Bo był to etat pokojowy, na czas "W"  miały mieć trzy drużyny a transportery nadal dwa.

 

7 godzin temu, ptasznik napisał:

Ja tego nie wymyśliłem.

Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, ptasznik napisał:

Ja tego nie wymyśliłem.

Nawet tak nie pomyślałem ale skrót GZP (oczywiście w odniesieniu do tego wozu) to tylko Główny Zarząd Polityczny. "Swoją drogą" jeszcze parę lat temu widziałem "propagandową" Nysę z urządzeniem nagłaśniającym, były i zapewne nadal są w użytku także Tarpany Honkery "rozgłośnie". Gdzieś widziałem także zdjęcia UAZ-a 452 (czyli mikrobusa) z głośnikami ale czy był użytkowany w Polsce, tego to nie wiem.

 

4 godziny temu, ptasznik napisał:

A tu Węgierka. Muzeum w Kecel. Gumy od Ikarusa ?

 

A jednak nie tylko WP modernizowało sprzęt art. A jak węgierska to może gumy od ciężarowego Csepela, powiedzmy modelu D-566. Samochody marki Csepel są szerzej nie znane w Polsce a onegdaj jeździły po polskich drogach, co ciekawe Węgrzy montowali na niektórych modelach kabiny od polskich Jelczy i Starów, tak że wizualnie są bardzo podobne do samochodów rodzimego przemysłu motoryzacyjnego.

Edited by Edmundo
Link to comment
Share on other sites

A i jeszcze jedno co do organizacji plutonów zmechu, bodajże do końca użytkowania pływających transporterów gąsienicowych TOPAS w 7 DD a następnie 7 BOW kompania składała się z 7 wozów dla trzech plutonów (a więc w plutonie dwa wozy dla trzech drużyn, miejsca było dosyć) plus wóz dowódcy kompanii i chyba dwa TOPAS-y dla plutonu moździerzy 82 mm (ale to do sprawdzenia).

Link to comment
Share on other sites

A wracając do tematu armat i haubic to polecam "świeży" artykuł p.t. "Rosja: Armata ppanc. przeciw płonącemu szybowi naftowemu" opublikowany w dniu 8 czerwca 2020 r. na stronie konflikty.pl.

Bardzo ciekawy dla "Nas" (czyli czytających ten wątek) jest ostatni akapit tegoż artykułu zresztą z malutkim błędem (można to liczyć w milimetrach ?), kto go wychwyci ?

Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, Edmundo napisał:

Węgrzy montowali na niektórych modelach kabiny od polskich Jelczy i Starów,

Może w ramach ''zapłaty'' za mosty Raba do Jelcza ?

A co do Węgierki, to jakoś nie widać by dodali światła. Nasi górą !

3 godziny temu, Edmundo napisał:

Armata ppanc. przeciw płonącemu szybowi naftowemu"

Pierwsza myśl był taka, że to żadna nowość, że Karlino.  A różnica 2,6 mm in + ?

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, ptasznik napisał:

A różnica 2,6 mm in + ?

I o to Panie chodziło. A najbliżej do Karlina to chyba mieli z Kołobrzegu gdzie stacjonował 4 Pułk Artylerii z 8 DZmech. a "tomój"? to mieli haubice 152 mm i haubice 122 mm a także armaty 85 mm (w 98 dappanc.).

Godzinę temu, ptasznik napisał:

Może w ramach ''zapłaty'' za mosty Raba do Jelcza ?

Może, przeca w RWPG była wzajemna (interesowna jak najbardziej) pomoc i współpraca gospodarcza pomiędzy państwami.

Edited by Edmundo
Link to comment
Share on other sites

O jakie maleństwo !

15 godzin temu, Edmundo napisał:

skrót GZP (oczywiście w odniesieniu do tego wozu) to tylko Główny Zarząd Polityczny.

W znalezionym w necie spisie numerów jednostek JW 2766 figuruje jako Grupa Zabezpieczenia Propagandy Specjalnej, ale z książeczki wynika, że mieli się zajmować Pozoracją dźwiękową pola walki, w czasie ćwiczeń. Może ta Propaganda Specjalna, to tak naprawdę Pozoracja Specjalna ?

Pamiętacie jak Gustlik przy pomocy kotła kuchni polowej odstawił batalion i skłonił ''szkopów'' do poddania się ?

15 godzin temu, Edmundo napisał:

jeszcze parę lat temu widziałem "propagandową" Nysę z urządzeniem nagłaśniającym

Była w jednostce. Hymn, Warszawianka, inne podobne, a na poligonie jako kinobus. W Kołobrzegu stoi taka w muzeum.

W dniu 10.06.2020 o 19:02, Edmundo napisał:

Co do wersji SKOT-a to jedną z ciekawszych było kilka/kilkanaście (nie mam przed nosem literatury) egzemplarzy w wersji 2A z dwoma ppk 9M14 "Malutka" po bokach wieży a te zdaje się nie były "zintegrowane" z wieżą (w przeciwieństwie do ppk na wieży BWP) i strzelanie możliwe było tylko za pomocą pulpitu wynośnego połączonego kablem z ppk. Ale kto był w takim razie operatorem tychże ppk, strzelec broni pokładowej (zapewne tak) czyli wkm KPWT 14,5 mm czy też któryś z żołnierzy "desantu" (mniej prawdopodobne) specjalizowany jako "operator" ppk. 

SKOT - 2 AM. Wóz wsparcia z dwoma PPK Malutka i granatnikiem SPG-9. PPK zintegrowane, odpalane przez strzelca broni pokładowej. 28 sztuk.

SKOT ART.  Transporter z dwoma obsługami wynośnych PPK Malutka (potem Fagot) i granatnika SPG-9. Trzy sztuki w kompanii wsparcia batalionu piechoty zmotoryzowanej, w plutonie ppanc. tejże.

SKOT ART. też jako wóz wsparcia ogniowego z moździerzem 120 mm na holu. W kompanii wsparcia batalionu piechoty zmotoryzowanej, w plutonie moździerzy tejże. Nie wiem ile tam tych moździerzy było.

8 godzin temu, Edmundo napisał:

4 Pułk Artylerii z 8 DZmech. a "tomój"? to mieli haubice 152 mm i haubice 122 mm a także armaty 85 mm (w 98 dappanc.).

To znacz ???

Edited by ptasznik
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information