Jump to content

Haubica 122mm M 30, z długą lufą.


ptasznik
 Share

Recommended Posts

2 minuty temu, Edmundo napisał:

To na pewno. Ale "ktoś" musiał także zasilać "Ruchomy Zespół Operacyjny" czy też ogólnie mówiąc szpital polowy, jeden z tych Starów z "RZO" holował jakiegoś tam PAD-a. No i czym był przewożony personel medyczny ? Bo wątpię aby "panów doktorów" czy też zmobilizowany średni personel medyczny pakowali na Stara choćby nawet w wersji "Osinobusa" ?. A co do ofert AMW, to owszem bywają albo już bywały właśnie takowe Stary ale "mnie się rozchodziło" czy jeszcze gdzieś stoją na "ZN-ach". Kurcze dałbym sobie uciąć "filtra z papierosa" że widziałem także warsztat jakiegoś tam typu na tym rozsuwanym nadwoziu 250, no chyba że coś mi się po latach pokręciło i to nie był warsztat tylko inny "cyrk"?.

Szpital polowy widziałem tylko raz w pierwszych dniach roku 1980 w czasie mobilizacji po lądowaniu wosk ZSRR w Afganistanie.Szpital był w lesie pod Wołowem i składał się z namiotów zasilanych z agegatów PAD-30.Zmobilizowany personel(lekarze,pielęgniartki itp)przywiozły czerwone miejskie autobusy z wrocławskiego MPK.

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, hipolit-O4 napisał:

Zmobilizowany personel(lekarze,pielęgniartki itp)przywiozły czerwone miejskie autobusy z wrocławskiego MPK.

O to to, mniej więcej o to mi się rozchodziło. Oczywiście to co widziałeś to były tylko ćwiczenia ale jakoś na "W" transport personelu musiał być rozwiązany i też myślę o autobusach, czy to etatowych wojskowych czy też pochodzących z "rekwizycji". Ale tak poza dyskusją, to żona mojego kolegi, z wykształcenia pielęgniarka, posiada stopień kaprala (rezerwy oczywista) "nabyty" gdzieś po jakimś tam szkoleniu, ale mąż niestety ale "we wojsku" to nie był?

Edited by Edmundo
Link to comment
Share on other sites

Ogólnie to temat "zabezpieczenia medycznego" jednostek liniowych WP z lat minionych jest nie znany, a ciekawy (no tak, zaczęliśmy od haubicy 122 mm, poprzez różne inne "cuda", gdzie nas doprowadzi ta dysputa ?  Hahaha). Ale można i "tutaj" lekko usystematyzować temat sanitarek w WP ("LWP", choć staram się nie używać tejże nazwy) a troszkę tego było, począwszy od ZiSów-5 i innych wozów zachodnich z "Lend Leasu". Może coś "ogarnę", na razie idę załatwić ważniejsze "urzędowe" sprawy?

Edited by Edmundo
Link to comment
Share on other sites

23 minuty temu, ptasznik napisał:

Jak to działało ?

W tej skrzynce było zwykłe webasto na olej napędowy.Ten kominek był do odprowadzania spalin.Drugi kanał z ciepłym powietrzem był wprowadzony do wnętrza sztabówki.

Webasto to urządzenie które rozpylony olej z wymuszonym nadmuchem powietrza spalało w komorze z podwójnymi ścianlami.Zapłon był przy pomocy świecy.Wentylator wtłaczał z przestrzeni między zewnętrznymi ściankami komory spalania a drugim płaszczem urządzenia rozgrzane powietrze do pojazdu czy namiotu.

Link to comment
Share on other sites

Na parterze budynku koszarowego ''mojego'' dywizjonu była izba chorych, przed dyżurką, a w zasadzie na placu apelowym zawsze stała dyżurna sanitarka. Pułk miał Nyskę khaki, któreś z samodzielnych dywizjonów białą lub żółtą Nyskę i UAZa 469 khaki.

Centralnym punktem polowej izby chorych był Star 66/660 N-117 (może chirurg), dookoła namioty z czerwonymi krzyżami. Namioty były inne niż te zwykłe ''łukowe''. Chyba było nawet brezentowe  połączenie między Starem i namiotami. Do transportu tego wszystkiego musieli mieć jakieś ciężarówki, nie koniecznie terenowe, a kierowca sam jechać nie może. Musi być dysponent i nie wiem czy sanitariusz to nie za niska funkcja, może same doktory ?

6 godzin temu, Edmundo napisał:

jakoś na "W" transport personelu musiał być rozwiązany i też myślę o autobusach, czy to etatowych wojskowych czy też pochodzących z "rekwizycji".

Jednostka miała ''wycieczkowego'' Jelcza 080, ale czy tym wozili doktorów ?

Jak jest potrzeba to nawet generałów wozili na pace 266, sam widziałem, dwie paki wyższej szarży podczas ćwiczeń obserwowanych. A tymczasem drużyna topo jako ''wspomaganie'' baterii w UAZie.

Link to comment
Share on other sites

23 godziny temu, hipolit-O4 napisał:

W tej skrzynce było zwykłe webasto na olej napędowy.

Dzięki za opis. Różnie o tym mówią, że wodę podgrzewało, albo powietrze, albo że grzało spalinami.

Oryginały firmy Webasto raczej to nie były, tylko nazywane tak potocznie ?

Edited by ptasznik
Link to comment
Share on other sites

10 minut temu, ptasznik napisał:

Dzięki za opis. Różnie o tym mówio, że wodę podgrzewało, albo powietrze, albo że grzało spalinami.

Oryginały firmy Webasto raczej to nie były, tylko nazywane tak potocznie ?

Była także naza"sirocco".Produkcja była solidna fabryczna ,To w AS-25 było produkcji NRD lub czechosłowackie.Do ogrzewania AS-250 i namotów były inne,przenośne,te nazywano "sirocco" jak mnie pamięć nie myli.Jelcze miały podobne urządzenie grzewcze ale na benzynę(kierowcy pobierali do nich benzynę ekstrakcyjną)Za kabiną był wlew do małego zbiorniczka(2l?)

Edited by hipolit-O4
literówka
Link to comment
Share on other sites

Faktycznie klasycznych ciężarowych Jelczów to w ówczesnym WP chyba za dużo nie było (w porównaniu do Starów czy ciężarówek prod. radzieckiej), na pewno Jelcze 315/316 były w zaopatrzeniu, być może w szkolnych pułkach samochodowych plus cysterny w tym lotniskowe. Wcześniej w wojsku były także "Żubry" (zapewne nie wiele). Oczywista w wojsku były także Jelcze "Ogórki". Kojarzy mi się że w którymś z numerów "Nowej Techniki Wojskowej" z końca lat 90-tych był artykuł o samochodach ciężarowych prod. polskiej w WP, włącznie z ilością wyprodukowanych egzemplarzy (na pewno było tam o Starach), niestety, nie mam dostępu do numerów "NTW" z tamtych lat a pamięć bywa zawodna.

Co do typowych sanitarek w WP to w latach 1943-1990 użytkowano między innymi: Gaz-55, Dodge WC-54, IFA Granit, Skoda 1101, Renault R 2060, Lublin 51 (z nadwoziem N-243), Gaz-63 (z nadwoziem N-243), Star 25 (z nadwoziem 117), Nysa N 59-S, Nysa 501-S, Nysa 521-S, Nysa 522-S, Uaz 452, UAZ 469, Warszawa 223-K (zapewne także i wcześniejsze wersje), Fiat 125p/FSO 1500.  Pozostaje pytanie czy były typowe sanitarki wielonoszowe (nie wozy specjalistyczne jak n.p. Ruchomy Zespół Operacyjny) na bazie Stara 66/660. Do przewozu rannych, porażonych i poszkodowanych w warunkach "W" miano wykorzystywać także autobusy i "osinobusy" (o czym już pisaliśmy) oraz zwykłe ciężarówki oznaczone znakiem Czerwonego Krzyża. Koledzy dodajcie coś jeszcze bo temat ciekawy, jak wszystkie inne w tym wątku wielowątkowym?

Edited by Edmundo
Link to comment
Share on other sites

Uzupełniam poprzedni wpis. Były także w użytku sanitarki Gaz-63 (terenowa wersja Gaza-51 czyli "naszego" Lublina 51) z nadwoziem N-444 (zmodernizowane nadwozie N-243). Oryginalne radzieckie sanitarki na bazie Gaz-63 miały oznaczenie AS-3, czy były użytkowane w WP, tego nie wiem.

Edited by Edmundo
Link to comment
Share on other sites

W dniu 30.05.2021 o 05:40, Edmundo napisał:

Kojarzy mi się że w którymś z numerów "Nowej Techniki Wojskowej" z końca lat 90-tych był artykuł o samochodach ciężarowych prod. polskiej w WP, włącznie z ilością wyprodukowanych egzemplarzy (na pewno było tam o Starach), niestety, nie mam dostępu do numerów "NTW" z tamtych lat a pamięć bywa zawodna.

Niestety nie mam spisu treści.

 

W dniu 30.05.2021 o 05:40, Edmundo napisał:

Oczywista w wojsku były także Jelcze "Ogórki"

Niestety w księdze autorstwa T. Szczerbickiego jest o autobusach ledwie kilka zdań. Są dwa zdjęcia ''ogórka''.

 

W dniu 30.05.2021 o 05:40, Edmundo napisał:

Wcześniej w wojsku były także "Żubry" (zapewne nie wiele).

Tamże o ,,Żubrach'' ani słowa, ale że ''Jelcze'' to i owszem. Że liczne, wykorzystywane do zadań transportowych po asfalcie.

W dniu 29.05.2021 o 18:40, hipolit-O4 napisał:

Była także naza"sirocco".Produkcja była solidna fabryczna ,To w AS-25 było produkcji NRD lub czechosłowackie.Do ogrzewania AS-250 i namotów były inne,przenośne,te nazywano "sirocco" jak mnie pamięć nie myli.

Takie coś ? DDR.

sirocco.jpg

sirocco2.jpg

Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, ptasznik napisał:

Niestety w księdze autorstwa T. Szczerbickiego jest o autobusach ledwie kilka zdań. Są dwa zdjęcia ''ogórka''.

Księgi Pana Szczerbickiego owszem posiadam (nawet 4 plus 1 mniejsza), są jakie są, to bardziej albumy niż "skarbnica wiedzy". Jelczem 315 albo 316 "we wojsku" jeździł mój kumpel ale to był już rok 1995-1996 (oczywista Jelcz był troszkę starszy). "Żubry" były w WP właśnie w wersji cysterny (czyżby lotniskowej ?), gdzieś była fotografia takowego pojazdu ale zapewne nie było ich wiele, patrząc na ogólną ilość wyprodukowanych egzemplarzy tego wozu.

A wracając do autobusów sztabowych w WP to początkowo były jeszcze nieliczne radzieckie Gaz-03-30 i Gaz-193, potem "AS-y" na bazie Lublina-51 lub Gaz-63 (z nadwoziami typu 243 lub typu 444, takimi jak sanitarki), następnie AS-2 (z nadwoziem typu 117, na Star 21/25 i Star 66/660), AS-25 (kurcze już sam nie wiem czy był takowy, Hipolit pisał że był, ale..w sumie nigdzie nie znalazłem takowego oznaczenia) i AS-250 (z rozkładanym nadwoziem typu 250) na Star 660 i Star 266. Zapewne w nielicznych egzemplarzach (może coś na Zis-151/Ził-157) albo improwizowane były jeszcze inne pojazdy, być może na bazie "linowych" autobusów lub przyczep, tak jak ta w 1 pa i 22 pa.

Edited by Edmundo
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Edmundo napisał:

"Żubry" były w WP właśnie w wersji cysterny (czyżby lotniskowej ?), gdzieś była fotografia takowego pojazdu ale zapewne nie było ich wiele, patrząc na ogólną ilość wyprodukowanych egzemplarzy tego wozu.

To pewne ? Pisze o nim ''Żubr'', czy na takiego wygląda ? Pierwsze ''Jelcze'' 315/316 miały kabiny właściwie od poprzednika, trochę przemodelowane.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 28.05.2021 o 12:08, Edmundo napisał:

O to to, mniej więcej o to mi się rozchodziło. Oczywiście to co widziałeś to były tylko ćwiczenia ale jakoś na "W" transport personelu musiał być rozwiązany i też myślę o autobusach, czy to etatowych wojskowych czy też pochodzących z "rekwizycji". Ale tak poza dyskusją, to żona mojego kolegi, z wykształcenia pielęgniarka, posiada stopień kaprala (rezerwy oczywista) "nabyty" gdzieś po jakimś tam szkoleniu, ale mąż niestety ale "we wojsku" to nie był?

To nie były ćwiczenia.Była to alarmowa sytuacja i początek mobilizacji.Coś podobnego do interwencji w Czechosłowacji w 1968r.

Kobiecy personel medyczny szkolenie wojskowe przechodził w JW-2836 w Strzegomiu(1979r)Panie były zakwaterowane w kilku namiotach za halą sportową.Myśle że w innych jednostkach także były organizowane takie szkolenia.

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, ptasznik napisał:

To pewne ? Pisze o nim ''Żubr'', czy na takiego wygląda ? Pierwsze ''Jelcze'' 315/316 miały kabiny właściwie od poprzednika, trochę przemodelowane.

W JW-1279 Jelcz 317 ciągnik siodłowy holował naczepę z kontenerem w której była jednostka centralna EMC.Może Odra-1304?

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Edmundo napisał:

Księgi Pana Szczerbickiego owszem posiadam (nawet 4 plus 1 mniejsza), są jakie są, to bardziej albumy niż "skarbnica wiedzy". Jelczem 315 albo 316 "we wojsku" jeździł mój kumpel ale to był już rok 1995-1996 (oczywista Jelcz był troszkę starszy). "Żubry" były w WP właśnie w wersji cysterny (czyżby lotniskowej ?), gdzieś była fotografia takowego pojazdu ale zapewne nie było ich wiele, patrząc na ogólną ilość wyprodukowanych egzemplarzy tego wozu.

A wracając do autobusów sztabowych w WP to początkowo były jeszcze nieliczne radzieckie Gaz-03-30 i Gaz-193, potem "AS-y" na bazie Lublina-51 lub Gaz-63 (z nadwoziami typu 243 lub typu 444, takimi jak sanitarki), następnie AS-2 (z nadwoziem typu 117, na Star 21/25 i Star 66/660), AS-25 (kurcze już sam nie wiem czy był takowy, Hipolit pisał że był, ale..w sumie nigdzie nie znalazłem takowego oznaczenia) i AS-250 (z rozkładanym nadwoziem typu 250) na Star 660 i Star 266. Zapewne w nielicznych egzemplarzach (może coś na Zis-151/Ził-157) albo improwizowane były jeszcze inne pojazdy, być może na bazie "linowych" autobusów lub przyczep, tak jak ta w 1 pa i 22 pa.

Może AS-25 była tylko nazwą potoczną w 6 pułku?Tak nazywaliśmy wszystkie wozy z tym nadwoziem w kolumnie(kwatery dowódcze,dyżurka oficera,magazyn map,magazyn srodków pozoracji)Jak samochód stanął na drodze to informowało się dowódcę kolumny jaki to samochód a on decydował czy może pozostać na trasie czy brać na hol?Warsztatowy wóz z tym nadwoziem był nazywany BSAM.Kasyna polowe były także z tym nadwoziem ale były nazywane"kasyno".Pochodziły one z jednostki na Poznańskiej.Wozy króre stanęły na trasie były ściągane na SD i naprawiane przez pluton remontowy.AS-250 nazywaliśmy "stodołą".Zwykły Star 660 z trudnością holował "stodołę" z przyczepą.Do holowania "stodoły"z przyczepą w miarę możliwości ściągało się Stara 200 ,244 lub 266.

Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, ptasznik napisał:

Niestety nie mam spisu treści.

 

Niestety w księdze autorstwa T. Szczerbickiego jest o autobusach ledwie kilka zdań. Są dwa zdjęcia ''ogórka''.

 

Tamże o ,,Żubrach'' ani słowa, ale że ''Jelcze'' to i owszem. Że liczne, wykorzystywane do zadań transportowych po asfalcie.

Takie coś ? DDR.

sirocco.jpg

sirocco2.jpg

Myślę że to urządzenie było w nadbudówce Stara.Może to samo tylko w blaszanych obudowach pomalowanych lakierem młotkowym było uzywane do ogrzewania "stodół"czy namotów?

Link to comment
Share on other sites

W dniu 28.05.2021 o 18:49, ptasznik napisał:

Na parterze budynku koszarowego ''mojego'' dywizjonu była izba chorych, przed dyżurką, a w zasadzie na placu apelowym zawsze stała dyżurna sanitarka. Pułk miał Nyskę khaki, któreś z samodzielnych dywizjonów białą lub żółtą Nyskę i UAZa 469 khaki.

Centralnym punktem polowej izby chorych był Star 66/660 N-117 (może chirurg), dookoła namioty z czerwonymi krzyżami. Namioty były inne niż te zwykłe ''łukowe''. Chyba było nawet brezentowe  połączenie między Starem i namiotami. Do transportu tego wszystkiego musieli mieć jakieś ciężarówki, nie koniecznie terenowe, a kierowca sam jechać nie może. Musi być dysponent i nie wiem czy sanitariusz to nie za niska funkcja, może same doktory ?

Jednostka miała ''wycieczkowego'' Jelcza 080, ale czy tym wozili doktorów ?

Jak jest potrzeba to nawet generałów wozili na pace 266, sam widziałem, dwie paki wyższej szarży podczas ćwiczeń obserwowanych. A tymczasem drużyna topo jako ''wspomaganie'' baterii w UAZie.

JW-1279 miała kilka autobusów turystycznych pomalowanych na oliwkowo.Obsługiwali je kierowcy Kompanii Transportowej.W tej kompani był kierowca dowódcy okręgu(Fiat 131 /2000 i Fiat 132) i kierowcy czarnych Wołg i oliwkowych Fiatów 125p.Osobówki były przeznaczone dla oficerów z Okręgu.Turystyczny autobus(Ikarus?)Woził często sportowców WKS Śląsk.Najczęściej piłkarzy.

Edited by hipolit-O4
literówka
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information