Jump to content

K2 – kolejna oferta dla Polski


les05
 Share

Recommended Posts

http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=29818

Według The Korea Times, polskie MON w pierwszej połowie 2020 rozpocznie przetarg na wspólny z zagranicznym dostawcą rozwój i produkcję czołgów podstawowych. Gazeta informuje, że chodzi o wytworzenie z udziałem polskiego przemysłu, w dwóch etapach, poczynając od 2023, 800 wozów. Program miałby być wart, wraz z kosztami prac rozwojowych, równowartość 9 mld USD.

Południowokoreańskie media powołują się na źródła w przedsiębiorstwie Hyundai Rotem należącym do Hyundai Motor Group. Oferuje ono Polsce wspólną budowę czołgów na bazie konstrukcji K2 Black Panther. Z wykorzystaniem jego technologii powstaje też turecki czołg podstawowy Altay

Polskie MON od kilku lat – wśród wielu innych nierealizowanych programów przemysłowych – informuje o planie budowie czołgu podstawowego nowej generacji Wilk. Formalnie jego wstępną fazę rozpoczęto w 2017. Nowe czołgi miałyby zastąpić używane obecnie wozy T-72M i PT-91 Twardy.

Podczas MSPO 2018 poznańskie HCP (Hipolit Cegielski Poznań) wspólnie z Hyundai Rotem zaprezentowało model czołgu nazwanego K2 PL Wolf – spolonizowanego i dostosowanego do wymagań lokalnego pola walki (MSPO 2018: współpraca Hyundai Rotem i HCP). Jego przedstawiciel, Zbigniew Sługocki mówił wówczas o trwających już od kilku miesięcy rozmowach z innymi przedsiębiorstwami o współpracy w wytwarzaniu nowego wozu. Poznańskie zakłady ofertę skierowały do ponad 60 podmiotów, w tym przedsiębiorstw należących do PGZ i WB Group. Zainteresowanie współpracą miało wyrazić ponad połowa z nich. Rozmowy trwają, ale nikt ze strony polskiej nie chce oficjalnie informować o ich zaawansowaniu.

Polskie MON zamawia już inne produkty wykorzystujące technologie południowokoreańskie. Hanwha od 2014 dostarcza podwozia do montowanych w HSW samobieżnych haubic Krab. Ta konstrukcja pochodzi z haubic 155-мм/52 К9 Thunder. Oferta Hyundai Rotem nie ma nic wspólnego z tą współpracą i zasadniczo dotyczy innej grupy przedsiębiorstw w Polsce.

 

Link to comment
Share on other sites

  • 7 months later...

K2 PL WILK W KIELCACH

Południowokoreański koncern Hyundai Rotem przedstawił na MSPO 2020 propozycję czołgu podstawowego K2 PL dla polskiego wojska w ramach programu „Wilk”. Koncepcję dostosowano do wymagań Ministerstwo Obrony Narodowej i Wojska Polskiego, proponując kilka zmian w porównaniu z wersją bazową. Model w skali 1:7 zaprezentowano obok modelu czołgu w oryginalnej wersji K2 Heuk-Pyo (czarna pantera).

K2 PL, podobnie jak wersja bazowa, ma trzyosobową załogę i uzbrojenie podstawowe w postaci koreańskiej armaty kalibru 120 milimetrów z lufą o długości 55 kalibrów, obsługiwaną przez automat ładowania z zapasem czterdziestu pocisków. Jako uzbrojenie pomocnicze zastosowany zostanie współosiowy karabin maszynowy kalibru 7,62 milimetra i zdalnie sterowany karabin maszynowy kalibru 12,7 milimetra.

Napędzany będzie dieslowskim silnikiem o mocy 1500 koni mechanicznych. Południowokoreańskie wozy początkowo produkowano z niemieckim silnikiem MT 833, a później zaczęto stosować lokalnie opracowany silnik wysokoprężny Doosan Infracore DV27K o mocy 1500 koni mechanicznych, a także nowy układ przeniesienia mocy i automatyczną skrzynię biegów niemieckiego przedsiębiorstwa Renk. Sprawiło to liczne problemy przedsiębiorstwu, ale w ubiegłym roku starano się przekazać, że zostały one przezwyciężone. Przyszły polski czołg z Azji miałby poruszać się z prędkością 65 kilometrów na godzinę po drogach utwardzonych i 50 kilometrów na godzinę w terenie

Kadłub jest nieco wydłużony (o jedno koło), co ma przełożyć się na poprawę ergonomii i komfortu załogi. W takim przypadku należy liczyć się ze wzrostem masy. Na ten czynnik wpłynie również – widoczne na modelu – silniejsze opancerzenie wieży i kadłuba. Pancerz kompozytowy ma być uzupełniony pancerzem reaktywnym ERA. Ma to wyeliminować słabe opancerzenie boków znane z Czarnej Pantery.

Czołg miałby możliwość automatycznego wykrywania i śledzenia celów, pracy w trybie hunter-killer, a system kierowania ogniem zapewniłby zwalczania śmigłowców. Hyundai Rotem zapowiada wyposażenie czołgu w system identyfikacji swój-obcy i aktywny system ochrony pojazdu soft-kill lub opcjonalnie hard-kill.

W ramach programu „Wilk” co najmniej 500 nowych czołgów podstawowych ma pozwolić na przezbrojenie i rezygnację z T-72 i PT-91. Hyundai Rotem zapewnia o gotowości do szerokiej współpracy z polskim przemysłem zbrojeniowym, w tym produkcję czołgów w Polsce i użycie komponentów od polskich producentów. Wilk jest jednym z priorytetów Planu Modernizacji Technicznej do 2035 roku.

http://www.konflikty.pl/aktualnosci/wiadomosci/mspo-k2-pl-wilk-w-kielcach/

Link to comment
Share on other sites

Na tą chwilę to tylko fakt medialny. Ten czołg jest specyficzny. Żołnierze już go oglądali na miejscu i nie było szału.  E sroduk mało miejsca , opancerzenie mizerne. Poza przedem. Boki wieży i kadłuba w zasadzie papierowe. Dodanie dodatkowego pancerza typu nera  tylko trochę to poprawi. Inna wada to  dodatkowy magazyn amunicji  w przodzie kadłuba co w parze z jego cienkimi bokami nie brzmi dobrze. I nie mówcie , że przecież mamy erawe i będzie dobrze. Erawa ma swoje najlepsze lata dawno za sobą. Ogolenie pod względem ochrony wygląda to na standard naszego zmodernizowanego leoparda . Te n zaprezentowany model to tylko model niczego bo żadnych szczegółowych planów tego czołgu nie ma. Zaś opowiesci o 800 sztukach za 9 mld to już totalne bajki nawet w czasach przed pandemią. 

 

Link to comment
Share on other sites

Mieszkamy w Europie, jesteśmy członkiem UE, a więc i sprzęt powinniśmy kupować w Europie. Tak właśnie postępują Węgrzy i na tym wygrywają również swoje cele polityczne. Sami w projektowaniu własnych tego typu wozów nie mamy żadnego doświadczenia, a egzotyczne kombinacje w rodzaju Kraba wychodzą nam "średnio" udanie.

Dla nas optymalny czołg podstawowy to Leo A7, a przy zakupie kilkuset sztuk oczywiście montaż u nas w kraju i do tego nowoczesna amunicja na licencji. Ale to by było zbyt proste...

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, balans napisał:

Mieszkamy w Europie, jesteśmy członkiem UE, a więc i sprzęt powinniśmy kupować w Europie.

Argument trochę śmieszny jest. Choć też uważam, że K2 to nie dla nas. Leo jest ładny ale odkąd Turcy użyli go w Syrii, to czar prysł. Kolejna wersja też jest fajna dopóki nie znajdzie się na prawdziwym polu walki. 

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, les05 napisał:

Argument trochę śmieszny jest. Choć też uważam, że K2 to nie dla nas. Leo jest ładny ale odkąd Turcy użyli go w Syrii, to czar prysł. Kolejna wersja też jest fajna dopóki nie znajdzie się na prawdziwym polu walki. 

Nie wiem co jest śmiesznego w tym, że mieszkamy w Europie i jesteśmy członkiem UE?

W interesie Europy jest stworzyć taki system gospodarczy, aby w Globalnym świecie UE była gospodarczo równorzędnym partnerem dla USA, Chin, czy innych wschodzących gospodarek. A w interesie Polski jest aby to się udało, bo Amerykanie ani nam nie zapewnią dotacji w ramach funduszu spójności, ani nie zapewnią Polakom miejsc pracy, ani nie przeniosą do nas swoich montowni, ani nie nastawią się na import naszych towarów. Co najwyżej złupią nas przy zakupie ich broni, o S.447 już nie wspominając, a od tego ostatniego nie uciekniemy.

Link to comment
Share on other sites

10 minut temu, balans napisał:

Nie wiem co jest śmiesznego w tym, że mieszkamy w Europie i jesteśmy członkiem UE?

W interesie Europy jest stworzyć taki system gospodarczy, aby w Globalnym świecie UE była gospodarczo równorzędnym partnerem dla USA, Chin, czy innych wschodzących gospodarek. A w interesie Polski jest aby to się udało, bo Amerykanie ani nam nie zapewnią dotacji w ramach funduszu spójności, ani nie zapewnią Polakom miejsc pracy, ani nie przeniosą do nas swoich montowni, ani nie nastawią się na import naszych towarów. Co najwyżej złupią nas przy zakupie ich broni, o S.447 już nie wspominając, a od tego ostatniego nie uciekniemy.

W interesie Polski jest dbać o swój rozwój gospodarczy, bezpieczeństwo i dobrobyt swoich obywateli. Dziś jest nam po drodze z UE ale nic nie trwa wiecznie i jaka konfiguracja jest nam pisana w przyszłości trudno zgadnąć. Ale z gospodarki, bezpieczeństwa i dobrobytu najważniejsze jest to drugie - bezpieczeństwo a tego nam UE nie może zapewnić a właściwie nie jest w stanie. Dlatego tak ważny jest sojusz z USA. A 447, to Twoja obsesja, bo sprawa nie ma przełożenia na realne stosunki z Ameryką. 

Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, les05 napisał:

Abrams jest najlepszy.

Tak myślałem, że chodzi Ci o Abramsa he he. Owszem są tacy, którzy wpadli na "genialny" pomysł, aby zakupić ten czołg, korzystając z tego, że na pustyni Amerykanie maja setki tych pojazdów starszych wersji. Należy tylko wykombinować kilka miliardów dolarów na zakup, no i na ich remont i modernizację w amerykańskich zakładach [w końcu wspieramy miliardami $ amerykański przemysł od kilku lat]. No i kolejne miliardy należy wydać na całą logistykę związaną z zupełnie nowym typem czołgów, wtedy już piątym w naszych SZ zresztą. Ale są dwa problemy - pierwszy to ten, że nasze mosty i wiadukty nie są przystosowane nośnością do tak ciężkich czołgów, a drugi to ten, że Abramsy są kosmicznie drogie w eksploatacji.

P.S.

Amerykanie nic nam nie gwarantują, bo obecnie nikt nie ma interesu, aby nas atakować. A zresztą nigdy nie zaryzykują wyparowania w termojądrowym błysku, najważniejszych swoich miast dla jakiejś Warszawy.

A odnośnie jak poważnie Amerykanie traktują S.447, to się właśnie kilka dni temu przekonał na własnej skórze prezydent Serbii...

 

Link to comment
Share on other sites

Balans

Wiadomo, Abramsy są ciężkie ale mimo tego działają na naszych poligonach, przyjechały po naszych drogach, mostach i wiaduktach, dały radę.

Tak, są drogie w eksploatacji i z tym należałoby coś zrobić. Kilka państw ma Abramsy w swoich armiach, więc ....

2 godziny temu, balans napisał:

Amerykanie nic nam nie gwarantują, bo obecnie nikt nie ma interesu, aby nas atakować.

Nie zbroimy się, by bronić się dziś tylko by być gotowym na różne scenariusze, które przygotowała dla nas przyszłość. 

Był czas, kiedy nikt nie chciał umierać za Gdańsk, można mieć nadzieję, że różni tacy wyciągnęli wnioski z lekcji.

Wojny jądrowej nikt nie zaryzykuje z wiadomych względów.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 12.09.2020 o 08:52, balans napisał:

Mieszkamy w Europie, jesteśmy członkiem UE, a więc i sprzęt powinniśmy kupować w Europie. Tak właśnie postępują Węgrzy i na tym wygrywają również swoje cele polityczne. Sami w projektowaniu własnych tego typu wozów nie mamy żadnego doświadczenia, a egzotyczne kombinacje w rodzaju Kraba wychodzą nam "średnio" udanie.

Dla nas optymalny czołg podstawowy to Leo A7, a przy zakupie kilkuset sztuk oczywiście montaż u nas w kraju i do tego nowoczesna amunicja na licencji. Ale to by było zbyt proste...

balans ... system masakra 

 

Moskit- nie klnij... Bo albo Bozia Ci język urwie, albo DEET...

Link to comment
Share on other sites

Barbapapa

Doświadczenia ukraińskie mówią co innego. Kiedyś podawałem jakie wnioski wyciągnęli Ukraińcy z konfliktu o Donbas. Nie samoloty, śmigłowce, bwp, transportery tylko właśnie czołgi i artyleria samobieżna zwłaszcza 152mm sprawdziły się w walkach.

Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, Czlowieksniegu napisał:

Ale przecież, skoro Leo krytykujesz, zapewne znasz czołgi, które się przed wymienionymi wybronią...

Bo Leo nie wybroniły się a przecież z nie walczyły z jakimiś elitarnymi jednostkami. Kołchoźnicy i traktorzyści im to zrobili.

Link to comment
Share on other sites

Abrams jest czołgiem na pustynie, bo na ETDW jest zbyt ciężki, a do tego jest cholernie paliwożerny. A przy tym wszystkim nasze biznesy z USA wyglądają tak, że my płacimy z góry miliardy dolarów i czekamy latami na pierwsze dostawy sprzętu, który jak w przypadku Patriotów, jest dopiero w fazie opracowania, czyli finansujemy im prace badawcze.

Do tego Amerykanie nigdy nie udostępniają nam żadnych nowoczesnych technologii [oprócz malowania i spawania], a i z wywiązaniem się z offsetu mają problemy, chodź ten offset jest symboliczny, jak w przypadku Patriotów, a często nie ma go wcale, bo kupujemy z półki.

Kraje dużo bogatsze od nas, jak kupują zabawki dla wojskowych, to zawsze podkreślają ile to nowych miejsc pracy tak przy okazji przybędzie u nich i jakie nowe technologie posiądzie ich przemysł. U nas jest odwrotnie, ale nie od dziś wiadomo, że Polska to być dziwna kraj...

Link to comment
Share on other sites

23 minuty temu, balans napisał:

Abrams jest czołgiem na pustynie, bo na ETDW jest zbyt ciężki, a do tego jest cholernie paliwożerny. A przy tym wszystkim nasze biznesy z USA wyglądają tak, że my płacimy z góry miliardy dolarów i czekamy latami na pierwsze dostawy sprzętu, który jak w przypadku Patriotów, jest dopiero w fazie opracowania, czyli finansujemy im prace badawcze.

Do tego Amerykanie nigdy nie udostępniają nam żadnych nowoczesnych technologii [oprócz malowania i spawania], a i z wywiązaniem się z offsetu mają problemy, chodź ten offset jest symboliczny, jak w przypadku Patriotów, a często nie ma go wcale, bo kupujemy z półki.

Kraje dużo bogatsze od nas, jak kupują zabawki dla wojskowych, to zawsze podkreślają ile to nowych miejsc pracy tak przy okazji przybędzie u nich i jakie nowe technologie posiądzie ich przemysł. U nas jest odwrotnie, ale nie od dziś wiadomo, że Polska to być dziwna kraj...

Zamiast głupawej uwagi, może wskaż gdzie napisałem nieprawdę?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information