Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano
No tak, dobrze byłoby żeby choć 1% fotografii był opisany.
Przeglądnąłem posiadane fotografie oficerów 1.PL ale niestety fotografii por.Leonarda Komara nie znalazłem.
Czy można prosić o wstawienie tej jego fotografii z Ksiegi Ku czci"? Nie mam chwilowo do niej dostępu (pożyczyłem a pożyczajacy wyjechał).
Napisano

Ad.: Koloman (479 / 0) 2018-11-29 15:43:26

Proszę bardzo.
ppor. obs. Leonard Komar.

Źródło:
Fotokopia zdjęcia z Ku czci poległych lotników"

Pozdrawiam
W3SOKÓŁ

Napisano
Wielkie dzięki Kolego W3SOKÓL za fotografię.
A teraz warto byłoby wyjaśnić jak ppor.Komar trafił do polskiego lotnictwa i co robił podczas Wielkiej Wojny.
pozdrawiam
Napisano

Ad. W3SOKÓŁ 2018-11-24 00:03:36
Jakoś przeoczyłem ten wpis.
Bardzo ładna fotografia.
Ja mam skany kilkudziesięciu fotografii sierż.Kopy - wieksza część z nich jest sygnowana na odwrocie pieczątką, której wygląd zamieszczam.

Napisano

Bardzo interesująca fotografia: major Kazimierz Kubala w towarzystwie mjr. Jamesa Doolittle i porucznika J. Parkera z amerykańskiej eskadry lotniczej. Przyznam się, ze nie wiedziałem, że major Doolittle był w Polsce.
Z jakiej okazji?

Napisano
Zdjęcie jak sądzę można datować na lata 1928-1930 r. opierając się na życiorysie Kubali. Może odwiedził CWL w W-wie (Kubala - kierownik CWL) przy okazji pobytu w Polsce. Właśnie z jakiej to okazji był w Polsce, bo na pewno nie jako turysta. W tym czasie nie był w eskadrze bojowej lotnictwa USA, był pilotem testowym samolotów wojskowych i cywilnych.
Zagadka wizyty Dolittle'a czeka na rozwiązanie.
Napisano
Może w życiorysie Doolittla coś by było na ten temat. Może nie dokładnie wizyty w Polsce ale w ogóle w Europie.
Kolega Sedco Express ma rację; na pewno nie był w Polsce (Europie) jako turysta.
Ciekawe jeszcze na tle jakiego samolotu stoją? Byłby to Fiat CR-20?
Napisano
Raczej nie jest to Fiat CR-20 (zastrzał nad głową Dolittle'a w CR-20 dochodził do owiewki i te szycie)
Nie doszukałem się w życiorysach na różnych stronach info by odwiedził Europę. Jedyny polski" akcent to wręczenie mu w czasie II WŚ polskiej odznaki pilota.
Napisano
Witam szanownych Kolegów.

Wasz specjalny korespondent (W3 SOKÓŁ) donosi z lotniska w Warszawie.

W dniu 14 czerwca 1930 roku odwiedziła Warszawę w przelocie z Pragi amerykańska eskadra lotnicza składająca się z 4 aeroplanów Curtiss Wright – Raid. Samoloty pilotowali mjr. James W. Doolittle , mjr Melvin Hall, kpt. Józef Canon, por. J. Parker i jako pasażer Wiliam S. Gulding.
Lotnicy amerykańscy zostali powitani przez władze lotnictwa wojskowego i cywilnego.
15 czerwca (niedziela) lotnicy amerykańscy wykonali loty popisowe przez zgromadzoną na lotnisku cywilnym publicznością, demonstrując zalety swych samolotów.
Następnie lotnicy amerykańscy - w szczególny, lotniczy sposób - oddali hołd Nieznanemu Żołnierzowi. Eskadra samolotów przeleciała nad placem Marszałka Piłsudskiego. Jeden z pilotów eskadry, kpt. Canon zniżywszy samolot na 20 metrów zrzucił wieniec na grób Nieznanego Żołnierza. Wieniec spadł 15 metrów od grobu. Po chwili attache handlowy ambasady amerykańskiej i radca wojskowy podnieśli wieniec i złożyli na płycie grobu. Na trzech szarfach koloru biało – amarantowego widniał napis w języku polskim „Naszemu dzielnemu towarzyszowi polskiemu, Nieznanemu Żołnierzowi, chylimy skrzydła w głębokim hołdzie, jak i przed okrytym chwałą sztandarem waszej zwycięskiej armii”.
Wieczorem Aeroklub Polski wydał bankiet na cześć bawiących w Warszawie lotników amerykańskich.

Wytwórnia lotnicza Curtiss – Wright powstała 05.07.1929 roku z połączenia kilku firm i była największym przedsiębiorstwem lotniczym w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Zapewne rajd ten był formą promocji w Europie samolotów produkowanych przez tą firmę.

A co robił w tym czasie mjr. Kubala – został przeniesiony z 6 PL Lwów do Instytutu Badań Technicznych Lotnictwa. Ale było to przeniesienie związane raczej z większymi możliwościami leczenia w Warszawie urazów odniesionych w katastrofie na wyspie Graziosa niż samą służbą w Instytucie.

Pozdrowienia
W3SOKÓŁ
Napisano

Miałem dylemat; czy decydującym o zamieszczeniu fotografii miał być samolot czy pilot.
Wybrałem to drugie: Ignacy Gedgowd przy samolocie konstrukcji inż.Jerzego Drzewieckiego JD-2a.

Napisano

Bardzo dobrze, ze Kolega Sedco Express przypomniał starszego sierżanta Władysława Szulczewskiego. To znakomity lotnik.
Należał to tego pokolenia lotników polskich, którzy na wojnę z bolszewikami (1919-1920) byli za młodzi (Szulczewski to rocznik 1902) a na Drugą Wojnę Światową byli za starzy.
Z tego powodu są najbardziej zapomnianą grupą lotnikow, całkowicie niesłusznie zresztą.
Zamiast w akcjach bojowych wyżywali się (w najbardziej pozytywnym znaczeniu tego słowa) w działalności w klubach lotniczych czy potem w aeroklubach, uczyli młodzież latania, startowali w rajdach lotniczych itp.
Władyslaw Szulczewski był właśnie takim lotnikiem; startował w rajdach, był szybownikiem (startowal w II.konkursie szybowców w 1924 roku), instruktorem w Lubelskim Klubie Lotniczym.
A w czasie wojny działał choć nie w bojowej to w równie niebezpiecznej służbie: w Polskim Oddziale Wydzielonym w Takoradi i przeprowadzał samoloty w poprzek Afryki do Egiptu.
Zmarł w Rzymie w 1948 roku.
A na fotografii Władysław Szulczewski, instruktor pilotażu w Lubelskim Klubie Lotniczym, w Potezie XVA2

Napisano

Ta fotografia był już publikowana na forum zmocno lakonicznym podpisem. Dzisiaj więcej:
Fotografię wykonano we wrześniu 1930 roku. Jest na niej samolot Lublin R-VIIIter i lotnicy 3.Pułku Lotniczego z jego dowódcą, ppłk.pilotem W.Kalkusem (w białym płaszczu, w srodku).
Lotnicy brali udział w Rajdzie Lotniczym Małej Ententy i Polski i są to, od lewej: por.pil.Skrzypiński, por.obs.Jankowski, ppłk.pil.Kalkus, por.pil.Wyrwicki, ppor.obs.Pajer.

Napisano

I znów lotnik bardzo mało znany, a którego można byłoby nazwać znakomitym. Ze wszech miar wartym przypomnienia.
To JAN GAŹDZIK, pilot, oficer w 2.Pułku Lotniczym w Krakowie. Urodzony prawie dokładnie 119 lat temu, 27 grudnia 1899 roku.
Na jego temat można znaleźć fragmentaryczne wiadomości:
w okresie listopad 1930 - marzec 1931 dowodził w stopniu porucznika pilota 22.Eskadrą Lotniczą,
w pierwszej połowie lat 30-tych był komendantem Ośrodka P.W.Lotniczego na lotnisku w Katowicach (delegowany z 2.Pułku) - doskonały instruktor i pilot sportowy.
Od około 1937 roku w 6.Pułku Lotniczym we Lwowie.
Objawił się potem we wrześniu 1939 jako oficer taktyczno-operacyjny w VI.Dywizjonie Bombowym Lekkim.
No i Anglia, tam jako dowódca eskadry B" w 304.Dywizjonie Bombowym.
Zmarł w Anglii równo 53 lata temu; 2 grudnia 1965 roku w stopniu majora pilota.
Może Kolega W3SOKÓŁ (lub inny z Kolegów) będzie miał wiecej informacji na jego temat.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie