Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

bjar_1

Łódzkie. Rozprza. Znaleźli skarb za domem.

Recommended Posts

http://www.dzienniklodzki.pl/wiadomosci/piotrkow-trybunalski/a/w-okolicach-rozprzy-znalezli-skarb-za-domem-oddali-go-do-muzeum-i-dostana-nagrode,10018826/

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przed przekazaniem skarbów obaj młodzi mieszkańcy gminy Rozprza zaczęli głębiej przekopywać miejsce odkrycia skarbów, ale już niczego więcej nie znaleźli." heh dobrze że nie przyczepili się o niszczenie stanowiska archeo.


...Jak dodaje, odkąd Polacy odkryli, że na ukrytych w ziemi skarbach można zarobić, w kraju pojawiło się bardzo wielu poszukiwaczy z wykrywaczami metalu. - To jest przestępstwo i jesteśmy w czołówce pod względem wykrywalności takich przestępstw - zaznacza Szygendowski. Rynek jednak kwitnie, a dobry poszukiwacz może zarobić, jak dodaje, od 10 do 15 tys. zł miesięcznie..."

Czyli średnio to każdy poszukiwacz to parę złotych rubli ciągnie w miesiącu :) szkoda że nie ja :D aż ciekaw jestem skąd wzięli takie liczby i kto tak napompował średnią :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
@bjar i dlatego są w czołówce... ale warto zastanowić się nad stwierdzeniem, ze dobry poszukiwacz wyciąga takie konkretne kwoty, pytam się z czego. Podobne insynuacje rozpalają wyobraźnię w głowach i powodują powstanie gorączki ale złota" gdzie dobitnym przykładem jest poszukiwanie złotego pociągu". Podobne niefortunne określenia powodują nagonkę medialną na osoby wykorzystujące wykrywacze do poszukiwań niezabytków ruchomych! Obecne zapisy prawne , a w szczególności Ustawy o ochronie zabytków zmuszają pasjonatów wędrówek z wykrywaczem i historii do pozostania w cieniu, oraz odbierają należny głos w dyskusji(obronie) nad środowiskiem poszukiwaczy. Monitorowanie portali aukcyjnych przez archeologów, ogranicza lub wręcz uniemożliwia zbycie artefaktów, więc pytam skąd te kwoty?! Ps. jak archeolodzy i rzeczoznawcy bezwiednie wyceniają garnek na grube tysiące, to pozostaje się tylko roześmiać, z koniem się nie ma co kopać, a z głupim w dyskusję wdawać się nie należy, bo najpierw obniży dyskusję do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem:))

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jemu chodziło raczej o to, że wykrywają najwięcej u nich tzn. w Łódzkiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżeli dobry poszukiwacz zarabia" 10-15 tyś. to średni 6-8 tyś, a zły 2-5 tyś! Oj, jak jakiś kretyn przeczyta ile da się zarobić to poleci moment do biedry po wykrywkę...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fiu, fiu, mają wyobraźnię...:)
Taki poziom jest bardzo trudno osiągnąć w ciągu roku, a nie w miesiącu. Fakt zdarzały się grube trafienia które miałem okazję trzymać w łapskach (trafienia znajomych), ale takie cóś się trafia raz na kilka lat, albo wręcz to są strzały życia.

Ten pajacyk od wyimaginowanych cyfr nie weźmie wykrywkę, wsiądzie w auto i strzeli ze 20 - 30 wyjazdów pod rząd kopiąc druty, fenisie, czy inne śmieci.
Jak przeanalizuje wszystkie koszty (amortyzacja auta, paliwo, czas, kłótnie z babą że znowu się idziemy szlajać) to mu na bank wyjdzie że do tego byznesa będzie musiał dołożyć i to grubo.
Przez 3 lata zajmowałem się wyłącznie odszukiwaniem poniemieckich depozytów. Oczywiście trafiałem, ale prawie wszystko szło w amortyzację auta.
Bentleyem na alusach nie jeździłem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mimir rozwaliłeś cały wąt:)ek. Już wszystko jasne skąd oni biorą taką średnią :)
Jak się podliczy ilość wykrywaczy/poszukiwaczy w naszej socjalistyczne ojczyźnie, to dojdzie do tego że po podliczeniu wyjdzie że produkujemy ze 30-40% PKB naszego kraju :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Abstrahując od bzdurności tego nawsa,co to jest równowartość 10-15 tyś ?,ot zwykła miesięczna pensja osoby z wyższym wykształceniem w krajach tzwn. starej Unii Europejskiej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
zwrócili uwagę, że płaskie tarcze były zaśniedziałe. Pomyśleli, że to mają do czynienia z metalem szlachetnym"

Kto to pisał...

Share this post


Link to post
Share on other sites
ale przeciez to dla muzeum czy konserwy nie jest nic warte,skoro sami to wyciagneli z ziemi i przyniesli to wyrwane jest to z kontekstu czy jakos tak to nazywaja

Share this post


Link to post
Share on other sites
Na polu wykopane,farmazon-przykrywka i juz sensacja jak to szłem panie a tu nagle z ziemi..."nagrody i przeliczanie naszego za***istego hobby na kase.Chyba niektórzy w tym kraju zapomnieli ze nie o to chodzi zeby złapac króliczka,ale by gonić go ;) zdrów!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jakaś tania ściema z tym kopaniem za domem, do tego te patrony napoleońskie.Mogli coś bardziej wiarygodnego wymyśleć:)

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information