Skocz do zawartości
Hansdekawka

Chcą odebrania Virtuti Militari

Rekomendowane odpowiedzi

http://fakty.interia.pl/polska/news-nasz-dziennik-czas-zabrac-ordery-virtuti-militari,nId,976866

Nasz Dziennik": Czas zabrać ordery Virtuti Militari

W latach 1943-1989 nadano łącznie 5167 Orderów Virtuti Militari. Wśród odznaczonych były również osoby, które utrwalały władzę komunistyczną, a nawet były skazywane za zbrodnie stalinowskie. Dotąd nie zabrano im tych odznaczeń - informuje Nasz Dziennik".
Order Virtuti Militari /KAROL SEREWIS /East News
Order Virtuti Militari
/KAROL SEREWIS /East News

Gazeta podaje jako przykład żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego i Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, którzy uczestniczyli w 1946 r. w operacji zlikwidowania mjr. Mariana Bernaciaka ps. Orlik". Walczył on najpierw w Armii Krajowej, a następnie z reżimem komunistycznym na czele oddziału WiN. Pięciu żołnierzy i funkcjonariuszy, którzy wzięli udział w akcji likwidacji jego i jego oddziału, otrzymało Krzyże Virtuti Militari V klasy. Do tej pory nikt im tego odznaczenia nie cofnął.

Cytowani przez gazetę historycy są zgodni, że należy przywrócić należną cześć temu orderowi i odebrać osobom, które otrzymały go za takie czyny, jak np. zabicie mjr. Braciaka. Problem powinno się rozwiązać na drodze ustawowej, odbierając, po weryfikacji, Order Virtuti Militari osobom, które na niego nie zasłużyły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Virtuti Militari - z tego co wiem to order nadawany żołnierzom WP za zasługi bojowe, w 1946 roku na ziemiach polskich istniała już jedyna właściwa" władza i jedna armia, której żołnierze byli związani przysięgą i musieli wykonywać rozkazy.

Nie widzę sensu odbierania im (często pośmiertnie) tego orderu, ale nie uważam też, że wszyscy żołnierze dostali go słusznie - patrząc z dzisiejszej perspektywy. Jednak wtedy odznaczenia przyznawała im Polska Rzeczpospolita Ludowa, a nie Rzeczpospolita Polska (I, II czy III). Sądzę, że należało by tylko zaznaczać kiedy i przez kogo został nadany.


PS
A co do gazety to chyba ona z lekka prawicowa...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W polskim prawodawstwie jest określone kiedy i dlaczego można odebrać ordery, tytuły, prawa obywatelskie itp, itd, etc., i nie widzę potrzeby uchwalania jakiś dodatkowych specjalnych ustaw. Ciekawi mnie tylko na kogo zamówienie jakaś marna dziennikarzyna z tego brukowca napisała ten artykuł i czy to nie ma na celu odciągnięcie uwagi przypadkowego społeczeństwa od spraw ważniejszych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W II RP wszystko było jasne, kto miał prawo nadać, a kto odebrać i komu to przeszkadzało? Teraz PAN (Prezydent) jedną ręką nadaje a drugą odbiera.
No cóż, mamy nie tylko dziennikarzy piszących na konkretne zawołanie, ale i takich samych historyków. Chciałbym się od nich dowiedzieć kim był i czym się wsławił mjr. Braciak?
Może doradziliby gazecie, żeby najpierw zajęła się porządkiem na własnym podwórku czyli wśród odznaczonych przez ``władze londyńskie``, a jest co robić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zanim szlachetni Panowie zaplują się jadem proszę jeszcze raz spokojnie przeczytać, o co chodzi.

Po wojnie VM było przyznawane za walkę z Podziemiem Niepodległościowym czyli ludźmi, którzy walczyli z sowieckim okupantem i ich polskimi kolaborantami. Czy takie osoby zasługują na odznaczenie ich orderem, który ustanowiony został podczas wojny z Rosją? Wojny o naszą wolność? Dewizą VM są słowa Honor i Ojczyzna. Pasują do komunistów odznaczonych tym medalem jak świni siodło.

Władza ludowa" wymyśliła wystarczająco dużo własnych odznaczeń i medali i ich nikt odbierać nie powinien. Jednak VM ma szczególną wartość i ustanowiony został na długo przed tym, zanim w ludzkich umysłach zalęgły się chore demony socjalizmu. Z drugiej strony to dość komiczne, że komuchy nadawały sobie tak reakcyjne i burżuazyjne odznaczenie :)

ktos451 napisał:

PS
A co do gazety to chyba ona z lekka prawicowa...

To ma być zarzut? Co z tego, że prawicowa? czy monopol na prawdę mają w tym kraju tylko lewacy i ich media? Argumentacja z poziomu piaskownicy....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nawet nie ma co komentować , tylko zabrać , to tak jakby gestapowców odznaczano VM za zwalczanie polskiego podziemia ..... , co do wykonywania rozkazów , niemcy tak samo się tłumaczyli po wojnie i również dostawali medale za rozstrzeliwania i tortury

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Po wojnie Podziemie Niepodległościowe też bezprawnie nadawało Ordery VM, ustawa z 1933 r. dokładnie określała kto miał prawo.
Zabrać jednym a zostawić drugim, to nie jest wyjście, to głupota.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A komu konkretnie Podziemie Niepodległościowe nadało VM?

Żeby była jasność: nikt nie postukuje odebrania wszystkich VM nadanych po 45r. przez komunistów. Przecież wyróżnionych tym odznaczeniem, również pośmiertnie, zostało wielu uczestników Wojny Obronnej 39r. Chodzi o odebranie VM postaciom takim jak choćby Nikołaj Bułganin, Jan Gerhard, Bolesław Drabik czy Stanisław Popławski.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A komu konkretnie Podziemie Niepodległościowe nadało VM?
Np. Broński Zdzisław ps. Uskok. Nie figuruje w Ewidencji Orderu VM prowadzonego przez londyńską Kapitułę.
Najpierw trzeba zrobić porządek wśród własnych odznaczonych, a dopiero wtedy brać się za drugą stronę, mając już czyste ręce i sumienie. A mamy wśród odznaczonych przez ``obóz londyński`` żołnierza rozstrzelanego za przekręty finansowe, wyrok wydał jeden z Prezesów Okregu WiN.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
he,he..obóz londynski" ..jesli nie pamietasz to obóz londynski" był legalna kontynuacją władz II RP ! Powinno sie zweryfikowac wszystkie nadania VM nadane przez komunistów. Nie mieli prawa ich nadawac !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zaraz pepe zostaniesz zakrzyczany przez naszych forumowych ZBOWID'owców, że obóz londyński" to była grupka nic nie znaczących buldogów gryzących się wzajemnie pod dywanem, a jedyną legalną, prawą i sprawiedliwą władzą była władza ludowa", zainstalowana nam przez bratnią Robotniczo Chłopską Armię Czerwoną. A kto uważa inaczej, ten faszysta i reakcjonista :) Zresztą gdzieś na forum temat był poruszany...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
he,he..obóz londynski" ..jesli nie pamietasz to obóz londynski" był legalna kontynuacją władz II RP

``Zamek`` czy ``Rada Trzech``, była kontynuacją?

A co do legalności nadań z drugiej strony to proszę porównać kontyngenty na odznaczenie Orderami VM jakie otrzymał Komendant Główny ZWZ/Dowódca AK z ilością nadań.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Trudna historia orderu Virtuti Militari

Paradoksem jest, że najbardziej zaszczytny polski order wojskowy Virtuti Militari powołał do życia człowiek, którego nazwisko nie kojarzy się ani z godnością władcy, ani tym bardziej z cnotą wojskową. A jednak to właśnie Stanisław August Poniatowski, idąc za radą bratanka ks. Józefa Poniatowskiego, dowódcy armii polskiej walczącej z najazdem wojsk rosyjskich na południowe rubieże Rzeczypospolitej, ustanowił ów order zasługi wojskowej. Okazją ku temu był sukces wojska polskiego w bitwie pod Zieleńcami.

Wspomniana bitwa nie była wprawdzie wielką rozprawą, która rozstrzygnęłaby losy wojny, jednak stanowiła symboliczny koniec okresu upadku polskiej wojskowości. Bolesnym symbolem zapaści są klęski oddziałów konfederatów barskich w bitwach z o wiele szczuplejszymi oddziałami carycy Katarzyny II.

Cnocie wojskowej

Pierwsze ordery, które Stanisław August Poniatowski przesłał kilka dni po bitwie do obozu w Ostrogu, odbiegały wyglądem od wzoru, z którym odznaczenie kojarzy się nam dzisiaj. Były to po prostu owalne medale. Na awersie pod koroną królewską znajdował się monogram SAR (Stanislaus Augustus Rex) umieszczony ponad gałązkami wawrzynu. Rewers zawierał napis Virtuti Militari („cnocie wojskowej”) umieszczony nad powtórzonym elementem wawrzynu. To pierwsze Virtuti Militari wykonywano w dwóch wersjach: złotej – dla wyższych oficerów, oraz srebrnej – dla niższych szarż.

Wkrótce sformalizowano istnienie orderu, ustanawiając dlań statut. Jednocześnie zmieniono jego wygląd. W nowej wersji przybrał on formę krzyża rycerskiego. Niestety, nowe uregulowania pozostały właściwie tylko na papierze. Zwycięska Targowica nie tylko zlikwidowała odznaczenie, ale nawet wprowadziła formalny zakaz noszenia egzemplarzy już nadanych. Złamanie tego rozporządzenia groziło sankcjami karnymi z degradacją włącznie. Próbę restytucji orderu przez sejm grodzieński zablokowała interwencja Katarzyny II.

Dramatyczny początek zapowiadał trudną historię orderu. Virtuti Militari nie tylko drażnił zdrajców, ale także budził mieszane uczucia wśród rozżalonych postawą króla patriotów. Naczelnik powstania 1794 r. Tadeusz Kościuszko, przesłane mu przez króla ordery częściowo odesłał monarsze (srebrne), częściowo zaś polecił przetopić na złote obrączki z napisem „Ojczyzna obrońcy swemu”, którymi nagradzał zasłużonych insurgentów.

Restytucja odznaczenia
Restytucję Virtuti Militari przyniosło dopiero utworzenie Księstwa Warszawskiego. Zasłużeni w bojach żołnierze byli odznaczani przez naczelnego wodza na wniosek komisji utworzonych w poszczególnych pułkach. Taki system sprzyjał dostrzeżeniu zasług prostych żołnierzy. Niewielka stosunkowo ilość orderów przyznawanych poszczególnym oddziałom sprzyjała zachowaniu rozwagi w szafowaniu nimi. W jednym z pułków zdarzyło się, na przykład, że pominięto zasłużonego podoficera, kawalera Virtuti z 1792 r., tylko dlatego, że dopuścił się przestępstwa sprzedając… swój stary płaszcz wojskowy.

Kolejna wojna o niepodległość 1830-31 pozwoliła także następnemu pokoleniu udowodnić, iż cnota wojskowa nie zaginęła wśród polskich żołnierzy. 19 lutego 1831 r. Sejm podjął decyzję o „uruchomienu” nagrody wojskowej w postaci krzyża wojennego. Wkrótce nastąpiły pierwsze dekoracje. Ogółem w czasie powstania listopadowego piersi żołnierzy polskich ozdobiły 3863 krzyże Polskiego Orderu Wojskowego – jak brzmiała ówczesna oficjalna nazwa Virtuti Militari. Rekordzistami w tej mierze okazali się sławni „czwartacy”, czyli żołnierze 4 pułku piechoty liniowej, nagrodzeni 5 krzyżami kawalerskimi, 55 złotymi i 154 srebrnymi.

Symbol chwały oręża polskiego musiał drażnić carskich czynowników i ich pryncypała. Mikołaj I miał jednak bardziej wyrafinowany pomysł na podrażnienie dumy Polaków niż jego babka Katarzyna II. Tamta zakazywała noszenia orderu, Mikołaj natomiast uczynił z Virtuti Militari swoistą odznakę pamiątkową, rozdawaną wszystkim tym, którzy przyczynili się do likwidacji powstania. Odznaczenie to otrzymało ponad sto tysięcy „wiernych czynnych i sprawnych – jak knut w ręku kata” sołdatów Jego Cesarskiej Mości.

W II RP

Władze powstania styczniowego nie sięgnęły po Krzyż Cnocie Wojskowej, by nagradzać nim męstwo wykazane na polu bitwy. Bohaterowie zrywu 1863 r. zostali nim udekorowani dopiero w wolnej Polsce. Sejm RP już w sierpniu 1919 r. przyjął ustawę wskrzeszającą order Virtuti Militari. Należy podkreślić, że było to pierwsze odznaczenie przywrócone w wolnej Rzeczypospolitej. Wyprzedzający go w godności Order Orła Białego restytuowano jako drugi. Oprócz sędziwych weteranów powstania krzyżem VM zostali udekorowani żołnierze, którzy dokonali czynów męstwa podczas walk o wolność na różnych frontach I wojny światowej oraz w zmaganiach 1918-1920. Virtuti Militari otrzymywały także całe pułki Wojska Polskiego oraz cudzoziemcy (przede wszystkim oficerowie armii państw sojuszniczych).


Nową cezurą w historii Orderu Wojennego Virtuti Militari – taka nazwa obowiązywała od 1933 r. – był wybuch II wojny światowej. Krzyż Virtuti nadal był najbardziej ceniony i najbardziej pożądany. Wielu żołnierzy wyznawało zasadę, że zwieńczeniem trudów wojennych powinno być otrzymanie albo krzyża Virtuti Militari, albo krzyża brzozowego na grobie.

Niestety, po order sięgnęli także kolaboranci Stalina. Już w listopadzie 1943 r. gen. Zygmunt Berling wydał rozkaz odznaczający żołnierzy, którzy wyróżnili się w bitwie pod Lenino, krzyżami srebrnymi tego orderu. Od tej pory było już tylko gorzej. Krzyż dostawały osoby walczące z niepodległościowym podziemiem oraz niosący krajowi niewolę dowódcy sowieccy. Wprawdzie po upadku PRL zostały unieważnione haniebne decyzje władz komunistycznych o odznaczeniu Leonida Breżniewa, Iwana Sierowa i Wincentego Romanowskiego, jednak wiele innych nadal formalnie należy do (nieżyjących już) wrogów Polski pokroju pułkownika NKWD Dmitrija Wozniesienskiego.

Koniec chlubnej tradycji?

Niestety, na udekorowanie Orderem Wojskowym Virtuti Militari nie mogą liczyć polscy żołnierze szafujący krwią w tzw. misjach pokojowych. Bohaterskie czyny Polaków dokonywane pod ogniem nieprzyjaciela nie mogą zostać odpowiednio uhonorowane, gdyż godziłoby to w oficjalną propagandę twierdzącą, iż Wojsko Polskie aktualnie nie bierze udziału w żadnej wojnie. Zamiast odznaczeń posiadających piękną tradycję, jak Virtuti Militari i Krzyż Walecznych, powołano więc Order Krzyża Wojskowego i Krzyż Wojskowy. To wielka szkoda, nie tylko dla dzielnych kombatantów walk na misjach, ale także dla tradycji wspomnianych orderów wojennych. Czy o ich odejściu do lamusa historii mają decydować względy polityczne? Przepraszam, jest jeszcze wzgląd militarny. Państwu, które ma zostać zaatakowane zbrojnie, należy wypowiedzieć wojnę. Bajki o misjach pokojowych pozwalają nad tym trudnym etapem konfliktu zbrojnego przejść do porządku dziennego (chodzi o niezwykle ważny czynnik zaskoczenia) i wszcząć działania pokojowe w powietrzu, na morzu i na lądzie (niepotrzebne skreślić) w dowolnej chwili.

Świat się zmienia i skoro obecnie odchodzi się od cywilizowanych zasad wykształconych pod wpływem etosu rycerskiego i pomija się pierwszy etap prowadzenia wojen, należy z tego wyciągnąć wnioski, przynajmniej w sferze odznaczeń wojskowych.

http://www.pch24.pl/trudna-historia-orderu-virtuti-militari,3637,i.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lipek , pominmy VM, ale cos Ci sie pomerdało z tą legalnoscią,jakoś niemoge znalezć nic w temacie ,aby jakikolwiek rzad, jakiegokolwiek panstwa zawierał jakiekolwiek porozumienia z rzadem londynskim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Order Virtuti Militari posiadał Kapitułę,która zatwierdzała wnioski o nadanie orderu.Po powołaniu Rządu Polskiego i Prezydenta we Francji utworzono też nową Kapitułę Orderu i to był jedyny prawny organ do nadawania Orderu VM.Nadawanie pseudo orderu przez zdrajców kolaborantów sowieckich skazanych wyrokiem sądu jak np.Berling, było bezprawnym działaniem w tym czasie.Inna sytuacja była w momencie uznania przez Zachód rządu komunistycznego.Była to swego rodzaju legitymizacja jego poczynań także w dziedzinie ustanawiania orderów.Dlatego jest tu pewien problem prawny,chociaż ja osobiście skłaniam się do odebrania Orderów nadanych za działania poza wojenne a takimi jest zwalczanie podziemia walczącego z komuną prosowiecką.Ps.dla jasności gazeta zwanaNasz dziennik "to nie moja ajka" ale z tym tematem się zgadzam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No to jak juz tak jedziesz to moze i za jedzenie kaszanki przez obdarowanego w/w orderem.Najpierw musza byc podstawy prawne do jakiegokolwiek dzialania w tym kierunku , samo chciejstwo paru kombatantow z piaskownicy to za malo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
``Po powołaniu Rządu Polskiego i Prezydenta we Francji utworzono też nową Kapitułę Orderu i to był jedyny prawny organ do nadawania Orderu``

We Francji nie powołano do działalności Kapituły VM. W Wielkiej Brytanii uczynił to dopiero NW gen. broni Sosnkowski.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Boer: Lipek , pominmy VM, ale cos Ci sie pomerdało z tą legalnoscią,jakoś niemoge znalezć nic w temacie ,aby jakikolwiek rzad, jakiegokolwiek panstwa zawierał jakiekolwiek porozumienia z rzadem londynskim."

A układ Sikorski-Majski to kto podpisał? Towarzysze z PKWN?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
I jeszcze takie szczególiki jak Deklaracja polsko-czechosłowacka z 11 listopada 1940r. Czy szereg umów podpisanych z Brytyjczykami czy Francuzami (4 styczeń 1940 - polsko francuska umowa wojskowa i lotnicza, polsko - brytyjska umowa wojskowa z 5 sierpnia 1940r. itp.).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jak sie orientuje to piszemy o rzeczywistosci po zakonczeniu wojny, a Ty wciskasz fakty z 1940 roku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Boer ale to są fakty dla tej dyskusji bardzo istotne. Skoro nie nastąpiła kapitulacja rządu polskiego, a wszystkie uprawnienia rządu i Prezydenta przejęły organy powołane we Francji a później działające w Wielkiej Brytanii to ja sobie nie przypominam żeby oddali je rządowi PKWN i Bierutowi. I warto jeszcze przypomnieć, że uprawnienia prezydenckie zostały przekazane przez Ś.P. Prezydenta Kaczorowskiego w latach 90. A to, że zostaliśmy oddani pod opiekę" Związku Radzieckiego w Jałcie, jak się okazało nie jest prawem obowiązującym. My tam nic nie podpisywaliśmy. Na pewno nie oddaliśmy swojej suwerenności a takiej mógłby się zrzec Prezydent urzędujący w Londynie. Moim zdaniem powinno się przeprowadzić weryfikację nadania orderów po zakończeniu II wojny światowej z jednoczesnym potwierdzenie nadań wojennych w tzw. Ludowym Wojsku Polskim. Tu nie powinno być sporu czy to byłby żołnierz AK, Berlinga czy II Korpusu za działania wojenne jak był nadany order to powinien zostać. Natomiast za działalność w aparacie ministerstwa bezpieczeństwa publicznego należy zabrać uprawnienia. Doczekaliśmy takich czasów, że pod płotem szuka się szczątków żołnierzy walczących całą wojnę z Niemcami a ich powojenni oprawcy mają groby w alei zasłużonych na Powązkach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Na pewno nie oddaliśmy swojej suwerenności a takiej mógłby się zrzec Prezydent urzędujący w Londynie. "

Nie, żebym jątrzył, ale mocna teza...

Rozumiem, że zaczynamy od unieważnienia ( skoro nie przez Londyn" podpisane ) wszelkich międzynarodowych traktatów między 45-90?

:-(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ale w rzeczywistości po zakończeniu wojny" aż do czasu odebrania uznania przez większość - bo przecież nie wszystkie! - rządy zachodnie czyli tak samo w 1940r. jak i w 1944 czy 1945 (do pewnego momentu) jedyną legalnie działającą władzą wg Konstytucji RP był Rząd Londyński. Ewentualne kwestie sporne mogłyby chyba dotyczyć tego, jak wyglądała kwestia decyzji Rządu na Uchodźctwie po jego podziale na obozy, a może i ktoś by się przyczepił do konstytucji kwietniowej, tak jak próbowali to robić komuniści, ale to zadanie dla prawnika - ja nie znam się na tym na tyle. A z drugiej strony, chyba nie mą wątpliwości że władza tzw. ludowa była władzą samolegitymizującą się, nie poparta obowiązującym w 1945 w Polsce aktem prawnym - co jak wiemy komuniści obeszli poprzez uznanie za nieważną konstytucję kwietniową.

Powstają pytania prawnicze: czy z punktu widzenia obowiązującego w RP prawa, wszystkie działania władz w okresie 1945-90 nie były nielegalne? I czy legalność władz RP pojawiła się dopiero w momencie przekazania władzy przez prezydenta Kaczorowskiego? I w końcu, czy w momencie gdy uznano iż III RP ma ciągłość prawną z PRL (bo wydaje mi się, że tak jest), to czy nie zalegalizowano tychże rządów?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×

Powiadomienie o plikach cookie