Jump to content

II wojna światowa - wspomnienia prababci


GeneralRemek

Recommended Posts

Witam, odnalazłem wspomnienia mojej babci z drugiej wojny światowej. Przepisałem co mogłem na komputerze. Pisownię zostawiłem oryginalną. Mam nadzieję że wybrałem dobry dział, jeżeli nie, proszę o przeniesienie. Myślę, że jest to jedno z wielu ciekawych, ale jakże ponurych świadectw najstraszniejszego konfliktu w naszych dziejach.
Link to comment
Share on other sites

  • Replies 51
  • Created
  • Last Reply
Była jesień piękna słoneczna 1939r cały wrzesień i październik. Były pogadanki o wojnie z niemcami. Stosunki między Polską a Niemcami się psuły. Niemce chcieli Gdańsk zabrać i dostęp do morza, a i tak mieli polskie ziemie, a Polska miała mały korytarz koło Wisły do morza i tak na to czekali. 20 lat było po 1 wojnie światowej. Polska była w niewoli 123 lata pod zaborem Niemieckim i Ruskim i Austro Węgrami naszą ojczyzną się dzielili. Ludzie powstania robili aż wódz J. Piłsudski wywalczył Polske. Szedł z żołnierzami na czele walczyć. Umarł w '35r. Mówili że wróg może rzucić gaz trujący który nazywał się imperyt. Ludzi nauczali jak się bronić przed nim. Na stacji w Jxxxxu stał wagon, a w nim sztuczne osoby oparzone jak wglądają po oparzeniu. Byłam młoda 20 lat to poszłam też zobaczyć. Wszyscy się bali wojny a ona się zbliżała. W jxxxxu była nauczycielka która mnie uczyła i moje dzieci, ładna, nazywała się Jadwiga Hxxxr a po mężu Lxxxxa. Robiła wykłady przed wojną żeby matki za synami nie płakały gdy pójdą ojczyźnie służyć. sama dzieci nie miała to niewiedziała jaki to ból matek syna pożegnać. Ja byłam młodą mężatką jak wojna wybuchła córka Gxxxxa roku nie miała, a ja niecałe 20 lat. Pod koniec sierpnia była mobilizacja wszystkich chłopów do 50 lat życia. Każdy na punkt zborowy miał się stawić bo karty już mieli do wojska. Późny wieczór każdy odprowadzał na stacje w Jxxxxu na 22 godzinę z płaczem, oni odjeżdżali długim pociągiem do krakowa i dalej żeby opór stawiać Niemcom. Pociąg był załadowany od kxxxxa już. Machali rękami jak pociąg ruszył. Polska była słaba 20 lat po 1 wojnie a Niemce silne bo się bogacili towarami co brali z krajów podbitych. Niemce mieli samolotów dużo wyposażenie wielkie samochody , motory , na koniach uprząż piękną, jednym słowem kraj bogaty. Polske zdobyli za 7 dni. Wróg i do naszej wsi bez rzekę jechał bogaty, ludzie byli bardzo przestraszeni. Z drugi strony od wschodu Stalin był z Hitlerem zmówiony i zabrał wschodnią Polskę ze Sanokiem. Za 2 lata niecałe Niemcy uderzyli na Rosje ranieńko o 2 w nocy. Był to czerwiec. Samoloty gnały na Rosje, ludzie sie obudzili co się dzieje, samoloty z działami gnały jak echo niesie. Gnali rosyjskie wojsko pod Moskwe i Stalingrad tam ich zatrzymali. Tam walki trwaył 3 lata ludzie w Stalingradzie z Głodu marli. Rosja tam niemców pokonała, były mrozy niemce umarzli. Dowódca mówił że niemców było tam 300 tys. wróciło 6 tyś. wszystko zginęło a ładne były chłopaki jak jechało i unas w Mxxxxe stacjonowali po domach nie wiedzieli że idą na śmierć. Poźni gnali ich do niemiec, tam troche niemce resztki oporu stawiały ale na darmo. Hitler chciał zawładnąć całym światem bili się w Angliji, we Francji i Włoszech. na morzu stracili łodzie podwodne. wojna była straszna. ludzi młodych zginęło na tysiące. Żydów w Jxxxxxu było dużo. 1 sklep katolicki reszte z 10 żydowskich. chodziłam z 4 osobami żydowskimi do szkoły w Kxxxxxe i Jxxxxe sklepy centrum żydy miały sklepy, mówili że Polska ich. Potem żydów pozganiali do obozów i wywozili do lasów i tam ich zabijali. Na Dxxxxxxxj bez 3 dni ich strzelali, potem padli dymy do nas szły bo wiatr wiał od zachodu i strzały było słychać dymy czarne. Ludzie byli wystraszeni żydów nie żałowali. W Sxxxxxxh był obóz duży z desek było pare tych tuneli jechałam do Jxxxxxa to widziałam. Nie wolno było patrzyć w tamtą stronę stały z 2 strażnice wysokie przy drodze. na nich po 2 żołnierzy. tylko okiem popatrzyłam. Tam nagnali wojska ruskiego co nabrali do niewoli pomarło wszysko z głodu mówili że na tyfus chłopcy z Mxxxxxxxi i Sxxxxi. ich wozili na wozach wielkich do dołu jak do Jxxxxxa się jedzie jest tam taka nizinka tam chowali. W lesie we Warzycach na skraju są mogiły żydów 5 tys. i pare polaków 2 razy byłam tam po wojnie zobaczyć ze zięciem Jxxxxxm i Gxxxxxą córką. Ludzie teżmajątki co żydzi mieli to brali domy im rozebrali. Skończyło się Żydom, panoszyli się w Polsce.
Link to comment
Share on other sites

Na żydowskich polach teraz stoją bloki. Żydzi trudnili się handlem, umieli. Chowali krowy. W Mxxxxxe była karczma. Mama mówiła, że tam u żyda były wesela mojej mamy z tatą Wxxxxx też mówiła mama że 3 dni grali. Tatuś przyjechał z Ameryki kawaler na dawne czasy wystrojony ożenił się i za rok znów pojechał do Ameryki. Potem mamusi przysł bilet na drogę całą pojechała za 3 lata z małą córką. była w ameryce 10 lat. Wróciła bo zdrowia nie miała tam przyjechałą bo tu pola dużo było po ich ojcach tatuś miał pod gxxxxxi, siotry mamy wszystko pojechało do Ameryki i już do Polski nie wróciły. Pisały do mamy, na święta jej coś przysyłały. 1 siostre mamy gdy szła do pracy zbóje w lasku zabili znaleźli ją za 2 miesiące. Brat mamy sprowadził policje z psem z Nowego Jorku i znaleźli ją. 2 siostra umarła jak miała 29 lat na dyfterję, a na to nie było wtedy lekarstw. epidemia była wtedy wielka. pisali że ludzi dużo wtedy umarło. . Po 1 wojnie towarów było w sklepach na rynkach w Jxxxxxe i Kxxxxxe. Jak wojna wypadła wszystko żydzi pochowali, sklepy stały się puste, nieczynne. tylko wódka za niemców była w sklepie bez 5 lat okupacyji w sklepach ani soli zapałek, śródków do prania ani materjałów. sól zapałki mało kiedy były. Ludzie chodzili boso całe rok, chłopy koszule na codzień nosili same. łaty i nici i igły nie kupił.to była niewola. Odzieży każdy miał mało a za 5 lat wszystko się kończyło. Chłopy po kryjomu skóry robili i z nich drewniaki na nogi. W czasie okupacji która 5 lat była ludzie głodowali bardzo. Niemce brali krowy za pare flaszek wódki nam z małego gospodarstwa. Krówke ładną i jałówke wzięli. przychodziły nakazy i musiałam krówke aż do kxxxxxa zaprowadzić do pociągu tam ładowali. ludziska płakali ja też bo czasy były ciężkie, kto miał krowy to żył. W sklepach chleba nie było, tylko zboże. Kazali dawać wszystko szło do wojska. W żarnach mleć nie wolno było żeby ludzie nie poginęli z głodu. Kazali żarna rozbijać. każdy miał w domu, ukrywał. Gdyby kogo złapali na mieleniu musiał młotem rozbić kamień i ludzi bili policjanci nachajami.
Link to comment
Share on other sites

Ciekawe te wspomnienia,ludzie wtedy biedowali ,zwłaszcza na wsi,słyszałem takie opowieści,że jedzono zgniłe ziemniaki i zabijano psy na mięso,żeby nie zdechnąć z głodu.Dziadek w czasie okupacji został wywieziony wraz z całą rodziną na roboty do Niemiec,opowiadał że nie było tak źle,pracował u Bauera na wsi,orał pole bykami,pracował w gospodarstwie,było co jeść,był chleb,mleko,a nawet cukier,traktowano go jak i innych robotników w miarę przyzwoicie,może dlatego że zbliżał się koniec wojny,Niemcy uciekali na zachód, opowiadał,że jak przyszli ruskie to tylko pytali sznaps majetie" za wódkę można było załatwić wszystko,pieniądze nie miały żadnej wartości,opowiadał,że już po wyzwoleniu",wracając do kraju na polach ,drogach i w rowach walało się sporo sprzętu wojskowego i cywilnego,można było brać co kto chciał,stały samochody,motocykle zapewne z braku paliwa,co utkwiło mu w pamięci,większość tych porzuconych pojazdów nie miało opon?,w każdym razie do domu nie wrócił z pustymi rękoma,przed wojną miał drewnianą chałupę z polepą,po wojnie postawił w tym samym miejscu murowaną.
Link to comment
Share on other sites

***,większość tych porzuconych pojazdów nie miało opon***

opony to wówczas był bardzo chodliwy towar-robiono z nich zelówki do butów i wierzchy do drewniaków. A pewnie i w inny sposób dawały się spożytkować.

C.
Link to comment
Share on other sites

niewniose wiele do tematu ,ale mojej mamy woj wracal z robut przymusowych i diszedl do pily i tam juz sie zostal w kamienicy z resztka niemcow ktozy niechcieli lub niemogli uciekac,opowiadal ze jak dzieci bawili sie na podworku to niemcy pokazali im miejce gdzie byly miny i kazali tym dzieciom je toczyc i bawic sie nimi.
Link to comment
Share on other sites

U mojej babci tez mieszkał bauer. Babcię z rodzina wyrzucono z domu i mieszkali u sąsiadów ale wspaniałomyślnie pozwolono im pracować na ich ziemi dla bauera. Była to rumuńska rodzina, bardzo prymitywna, zrywali deski z podłogi żeby palić w piecu i spali na klepisku. Długo nie pomieszkali ale dom doprowadzili prawie do ruiny.
Link to comment
Share on other sites

Jeżeli chodzi o nasz niechętny stosunek do Żydów, to był dość powszechny - vide link: http://www.niniwa2.cba.pl/POGROMY.HTM

Oczywiście była też i przysłowiowa druga strona medalu, czyli ta część Żydów, która nie była zbyt lojalna wobec Państwa Polskiego, długo by pisać...

A jeżeli chodzi robotników przymusowych, którzy trafili na wieś do bauerów, to też różnie bywało [przeważnie źle], ale były i wyjątki. Mój wujek [przed wojną był jakimś zarządcą we dworze] trafił do gospodarstwa wdowy po poległym pod Stalingradem, no i bardzo szybko został tam gospodarzem całą gębą. Tak że zarówna ta Niemra jak i jej córka na wyścigi co rano przynosiły mu do łóżka śniadanie z obowiązkową śmietanką...
Link to comment
Share on other sites

Balans- może a propos i exilibris wujka o naturę chodziło, ale przy innym rozumieniu?

A serio pisząc, zakładam że niemal w każdej rodzinie pamiętane są szczątki (?) wojennych losów i coś jest przekazywane dalej.
Ja głupi, nie byłem jakoś bardzo zainteresowany słuchaniem ś.p. Dziadka- mimo, że przez naście lat u Niego spędzałem wakacje. Dziś, wraz z Użytkownikami Forum staram się wyjaśnić rzeczy, które jeszcze 10 lat temu mogłem usłyszeć z pierwszej ręki".


Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Czlowieksniegu 17:55 16-05-2010
Link to comment
Share on other sites

moj dziadek podobnie jak i wielu dostal sie do radzieckiej niewoli , ale pozniej zostal wymieniony w Brzesciu i stal sie jencem niemieckim , najpierw trafil do oflagu a pozniej do bauera az pod szwajcarska granice gdzie pracowal cieszko w lesie
gdy wracal z tej niewoli wazyl tylko 30 kilo !!!!!!!! tak mu bylo dobrze na tych robotach
Ci ludzie zyja do dzis i szydza z polakow i chwala Hitlera , to nie sprawiedliwe ....
Link to comment
Share on other sites

o tych grzybach tez babka to samo opowiadala co uzbierali to do gara , gotowali bardzo dlugo i niby to mial byc sekret dlaczego nic im sie nie stalo:) moim zdaniem poprostu ich organizmy byly juz odporne na wszelkie toksyny
Link to comment
Share on other sites

Jeśli chodzi o wspomnienia z okresu wojny i pierwszych lat powojennych,to polecam książkę autorstwa Ryszarda Sługockiego: Na przekór i na bakier".Autor w bardzo podobnej konwencji opisuje swoje losy.W książce wymienia takie miejscowości jak Iwonicz-Zdrój i Krosno(obecnie woj.Podkarpackie),tam to spędził okres wojny.Ciekawostką jest wspomnienie odnośnie próby wysadzenia pomnika na cmentarzu radzieckim w Krośnie w 1946 roku.Po tym incydencie przenosi się w głąb Polski,gdzie uczestniczy w zabezpieczaniu i zakładaniu kilku lotnisk.
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...

Important Information