Jump to content

Polskie miny ppanc 1939


Guest iancurtis
 Share

Recommended Posts

To jest dobre pytanie. Jeden egzemplarz takiej miny jest w gablocie w muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Jeśli się nikt nie pomylił co do identyfikacji.... Może ktoś posiada korpus takiej miny w swoich zbiorach ?
Generalnie za minowanie i wykonywanie zawał w pierwszych dniach wojny odpowiedzialna była Straż Graniczna, której plutony etatowo posiadały kilkadziesiąt sztuk min ppanc. Taka sytuacja była w rejonie działania armi Łódź" /Starokrzepice-Panki-Truskolasy/
Znam kilka przypadków potwierdzonych użycia min ppanc. To rejon Mikołowa /relacja niemiecka o uszkodzeniu kilku czołgów, pośrednio potwierdzona przez źródła polskie/, rejon Ciechanów-Przesnysz /pas działania Mazowiekciej Brygady Kawalerii/ oraz na północ od Piotrkowa Trybunalskiego przejazd kolejowy w miejscowści Kosów /potwierdzone zniszczenie 6-7 czołgów/. Niemcy twierdzą, iz wjechali na duże pole minowe na przedpolu Piotrkowa, ale tam z tego, co wiem nic takiego nie było.
Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...
  • Replies 219
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

W książce 77 Pułk Strzelców Kowieńskich w latach 1918-1939" Wojciecha Markerta /Wydawnictwo AJAKS 2003/ na stronie 99 bardzo ważna informacja.

Faktycznie na przedpolu Potrkowa Trybunalskiego /na linii Bujny-Longinówka-Milejowiec/ istniało pole minowe w skład którego wchodziło 400 min. Zamykało ono dostęp do miasta. Istnienie tego pola minowego potwierdzają także relacje niemieckie choć lokalizują je bardziej na południe od tego rejonu.

W Militariach" numer 1/2002 w artykule o sżarży pod Krojantami na stronie 12 zawarta jest informacja o przydzieleniu do każdego szwadronu 18 pułku ułanów 30 min do obrony przeciwpancernej.

Liczbę min użytych pod Piotrkowem traktuję z ostrożnoścą. Do tej pory znalazłem relacje potwierdzajace przydział zazwyczaj 30-40, maksymalne 60 min do jednostek wielkości najczęściej plutonu, rzadziej kompanii. Może chodziło w tym przypadku także o 40 min ???

Link to comment
Share on other sites

W którejs z czesci ygryska" pt szosa piotrkowska" jest
opis jak formacja pzkfw I i II wjechała na pole minowe...
Niemcy byli zdezorientowani...reszty dokonały Boforsy, Ury
i o ile dobrze pamietam 7Tp. Jak zerkne do ksiazki i poszukam to skrobne cos wiecej


Pozdrowienia
Gunship
Link to comment
Share on other sites

Obejrzałem kilka map, gdzie zaznaczono kierunki natarcia oddziałów niemieckich na Piotrków. Wychodzi na to, że Niemcy dysponowali dużą wiedzą na temat tego pola, gdyż po prostu je obeszli od północy.
Jednocześnie zabezpieczali się od południowego wschodu ze strony jak najbardziej spodziewanego i przewidywanego natarcia polskiego.
Skąd oni mieli tak spora wiedzę ?
Gdy atakowali linię Warty w rejonie Sieradza przechwycili nieuszkodzone mosty na tej rzece w miejscowości Warta. A strona polska otrzymała informację, że zostały one wysadzone..
Doskonale też wiedzieli, gdzie istnieją luki w polskiej obronie.
Link to comment
Share on other sites

A dla przypomnienia dodam,że na początku września kolumny pancerne poszły leśnymi i polnymi drogami na północ od Częstochowy. Ich czołówki już 3 września po południu dotarły w rejon Gidle-Pławno.

I jak tu się bronić jak nas ciągle objeżdżają ???
Link to comment
Share on other sites

Co do mostów na Warcie to o ile dobrze pamiętam to w momęcie ataku bronił ich tylko szwadron samochodów pancernych, a wiec siła mniej niż skromna. Było to spowodowane iesubordynacją dowódcy działającej tu Brygady kawalerii która miała bronić rzeki ale zamiast tego nieatakowana odeszła na wschód.

Jeśli chodzi o niemieckiie informacje o liniach naszej obrony to poza szpiegami trzeba pamiętać o rozbudowanych jednostkach rozoznawczych: motocykle, czołgi, samoloty. To powodowało, że niemieckie jednostki były w stanie szybko i precyzyjnie rozpoznac słabe miejsca w polskiej obronie.
Link to comment
Share on other sites

Z tego co wiem to żadnej obrony tych mostów nie przewidywano, gdyż miały być one w momencie nadejścia Niemców wysadzone. Gdy jednak tak się nie stało to pośpiesznie improwizowano obronę i próbowano ściągnąć saperów. Było jednak za późno.
I to jest cała tajemnica: strategiczne mosty obsadzone przez polskich saperów, gotowe do wysadzenia nie wylatują w powietrze,
ale wszyscy Polacy uważaja, iź się tak stało...
Link to comment
Share on other sites

  • 5 months later...
Stary temat, w ramach uzupełnienia.

Szkolenie saperów w zakresie użycia min, i zakładania pól minowych do zwalczania pojazdów pancernych npla rozpoczęto tak mniej więcej od 1934, gdzieś od 1936-1937 roku prowadzone było ono szczególnie intensywnie. Efektem tych prac było wydanie w kwietniu 1939 roku instrukcji dotyczącej zwalczania broni pancernych przez saperów na przewidywanych kierunkach natarcia.

Na szczeblu dywizji saperzy powinni mieć do dyspozycji 800 kadłubów min. Ta informacja, iż musieli oni we własnym zakresie miny przygotowywać bardzo często sie powtarza. Czyżby w Polsce przedwojennej nie produkowano gotowych min?
Link to comment
Share on other sites

I jeszcze o użyciu min z iperytem we wrześniu 1939. Jedyny potwierdzony /także przez stronę niemiecką!/ fakt ich użycia miał miejsce na południu Polski.

8 września w Jaśle i/lub 10 września w Radymnie. Być może relacje te dotyczą tylko jednego wydarzenia gdyż są wyjątkowo zbieżne /zaminowanie mostu, akcja saperów niemieckich, kilkunastu żołnierzy niemieckich zatrutych/.

Może jednak był jakiś tajny rozkaz nakazujący zabezpieczanie w ten sposób szlaków komunikacyjnych ? A może saperzy sie zwyczajnie pomylili tak jak policjanci w Łodzi?
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
Kilka sztuk takich min maja w Muzeum Ziemi Bilgorajskiej w Bilgoraju. Jest na czym oko zawiesic, maja po 70-90 proc. oryginalnej farby. Pochodza z rejonu bitwy pod Tomaszowem Lub.
Moze ktos ma jakies informacje dotyczace stosowanych zapalnikow?
Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...
Witak Ubudubu

Zapalnik skladal sie z kapiszona rteciowego (piorunian) umieszczonego w rurce mosieznej stanowiacej obsade zaplonnika. Calosc zabezpieczona byla od dostepu wilgoci przy pomocy kapturka gumowego nalozonego na zaplonnik. Zaplonnik po wlozeniu do przepisowej splonki saperskiej (trotylowo rteciowej) satnowil zapalnik. Ta rurka z kapturkiem na ostatniej fotce powyzej (wnetrza gornej wieka miny) to wlasnie ten zapalnik.

Srodkowa fotka to wnetrze z zupelnie przepisowym jadowaniem miny na czolgi ponad 18 t. tzn z dodaniem 2 wiecej kostek trotylu przepilowanych na polowe po przekatnej + normalny ladunek 5 standartowych kostek 200g. Miny polskie byly z zalozenia tak zaprojektowane by mozna bylo zastosowac dowolne ladunki tzn jako pusty korpus do ktorego ladowano material zaleznie od potrzeby. Zgaduje ze przewidywano zaprojektowanie w dalszym trybie ladunkow przeciw-piechotnych bo korpus i zaplonnik byly tak zaprojektowane ze miny mogly byc uzyte jako potykaczowe.

Regulaminowe rozlozenie min ppanc to 5 min na kwadrat 2m x 2m ulozonych jak kropki na kostce. Kwadraty byly ukladane w pasy z odstepem 5m miedzy kwadratami. Zagroda przeciwczolgowa normalnie skladala sie z 2 pasow tak ulozonych by kwadraty drugiego rzedu pokrywaly odstepy miedzy kwadratami pierwszego rzedu. Odstep miedzy pasami 4m.
Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...

Important Information