Skocz do zawartości

Jedburgh_Ops

Użytkownik forum.
  • Zawartość

    11 950
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops

  1. Ah mój boże! Co za dramat! Jaki biedny Stanisław z Podhala! Przecież jako podhalańskiego elektoratu PiS jego nigdy nie dotyczyło to, co jest legalne, a co nie. A tu nagle przyszli siepacze praworządności i pokazali to, co jest legalne. Co za okrutnicy!
  2. Gdy 8 grudnia 1941 roku USA wypowiedziały wojnę Japonii, a 11 grudnia Niemcom i Włochom to natychmiast pomiędzy rodzajami wojsk amerykańskich sił zbrojnych rozegrała się bitwa o pozyskanie instruktorów walki wręcz z rynku cywilnego i z rynku niewojskowych służb mundurowych. A było o co i o kogo się bić, ponieważ uprawianie sztuk walki w okresie międzywojennym nie było czymś rzadkim w USA. Uczono i trenowano m.in. judo, ju-jitsu i savate, o boksie już nawet nie wspominając, bo on był najpopularniejszy. Co ciekawe, mimo segregacji rasowej kolorowi nie byli izolowani od tych nauk, choć być może ich liczebność w tych dyscyplinach była mniejsza niż w przypadku białych. Zachowały się np. setki, jeśli nie tysiące, zdjęć z meczów bokserskich pomiędzy Grupami i Skrzydłami USAAF na wszystkich teatrach działań wojennych. USAAF miały też swoje kursy „commando”, jak je zwano, gdzie instruktorzy różnych sztuk walki uczyli ich lotników. Była na to przeznaczona baza lotnicza Bowman Field. Jak się czyta drugowojenne kwity US Navy/USMC to jednak odnosi się wrażenie, że najwięcej instruktorów różnych sztuk walki pozyskały siły lotnicze obu tych rodzajów wojsk. Albo jeśli było to sterowane odgórnie to tak tych instruktorów tam przydzielono. Będąc już na wojnie Ameryka chyba dość szybko zorientowała się, że w kulturze europejskiej nikt się nie pcha do walki na bagnety, czy do innej walki wręcz i że w cywilizacji łacińskiej jest to ostateczność wypływająca z desperacji albo beznadziejności jakiejś sytuacji frontowej. W związku z tym w US Army/USAAF oczywiście uczono walki na bagnety, ale bez szczególnej intensywności tej nauki. A w przypadku USMC było na odwrót. I dlatego polscy drugowojenni marines też musieli być w tym dobrzy, a polonijnym górnikom krzepy na pewno nie brakowało. W konfrontacji z Japonią USA szybko się zorientowały, że tutaj to nie front afrykański, włoski i zachodnioeuropejski tylko wręcz przeciwnie – tutaj skrajnie fanatyczny żołnierz japoński zindoktrynowany po praniu mózgu wręcz prze do bezpośredniej konfrontacji na bagnety i na cokolwiek innego w bezpośrednim kontakcie z żołnierzem alianckim. To, że tutaj to nie Europa, tylko kompletna dzicz z wieków wczesnych/średnich raczej szybko dotarło do decydentów marines. Dlatego w USMC na walkę wręcz kładziono inny nacisk niż w US Army/USAAF działających w basenie Morza Śródziemnego i w Europie. I nie miała tu już znaczenia segregacja rasowa. Jeśli ktoś był dobry w walce wręcz i mógł być jej instruktorem to już nie patrzono kolorowy-nie kolorowy tylko Korpus brał takich gości i uczyli wojsko czego trzeba. Poniżej wprawdzie nie przykład Polonii amerykańskiej, bo są to czarni marines, niemniej przykład obrazowy i charakterystyczny dla tego, przez co musieli w trakcie szkolenia przejść również polonijni marines. Marzec 1943, Camp Lejeune. Kapral-instruktor walki wręcz – pozyskany z policji, gdzie był trenerem judo – gołymi rękami po kolei kładzie żołnierzy atakujących go karabinami z bagnetami. Polonusi w USMC, jak wszyscy, musieli przechodzić przez to samo.
  3. Wielka szkoda, że przy polskich pensjach na wyższych uczelniach nikogo nie stać na to, aby pojechać do USA na kilka lat, badać takie sprawy i zrelacjonować te badania w formie bardzo dużej książki. A jest co badać. Gdy w wyszukiwarkę Muster Rolli USMC za okres 1 stycznia 1942-31 grudnia 1946 wpisze się nazwisko Kowalski to wyskakuje prawie cztery tysiące rekordów. Nie istnieje taka operacja desantowa na Pacyfiku, taka bitwa, taka walka tamże, w której nie byłoby Kowalskich, Wiśniewskich, Malinowskich, Kamińskich, Nowaków, Lewandowskich itp. Wśród kawalerów najwyższego amerykańskiego odznaczenia wojskowego dla USMC za okres II wojny - Congressional Medal of Honor - też jest nasz starszy szeregowiec Frank Peter Witek z 1. batalionu 9. pułku 3. Dywizji USMC. Uhonorowano go pośmiertnie za odwagę na Guam.
  4. Bardzo dziękuję!
  5. Nie mogę narobić rodzinie problemów, bo oboje pracują dla agendy federalnej. Są nie do usunięcia z USA, bo to nie Polonia i nie jacyś inni imigranci, ale z roboty zawsze można ich wywalić. A po tym, co obserwuję w USA, to na US ambasadę w PL patrzę identycznie, jak na ambasadę FR i jej zadania w tutejszej krainie. To są obecnie wrogie nam ambasady.
  6. Mam to samo, a nawet lepiej, tylko nie mogę się o tym rozpisać, bo ORMO czuwa.
  7. I tak jest z każdą kompanią USMC, batalionem, już nie mówiąc o pułkach i dywizjach Marines. Jakiego Muster Roll by się nie wzięło to wszędzie są polskie nazwiska - zamerykanizowane lub nie. Poniżej fragment Muster Rollu 22. pułku USMC za okres 1-31 października 1945 roku. Major Harry A. Mullarky to prawdopodobnie polonus.
  8. Nieustająco z najlepszymi życzeniami dla ambasadora Thomasa Rose'a. Sondaż sprzed chwili: Ale żeby przypadkiem komuś się nie wydawało, że Polska nie wstąpi do „Rady Pokoju” i nie dołoży się ze swoim miliardem dolarów do funduszu emerytalnego przekręciarskiej rodzinki Trumpów/Kushnerów. Polska wstąpi, bo musi. Taki jest rozkaz. Podczas spotkania w Waszyngtonie przemówienie wygłosił Donald Trump. Prezydent USA powiedział, że "to wielki dzień" dla globalnego bezpieczeństwa. Trump zwrócił się również do państw, które nie zaakceptowały zaproszenia do Rady Pokoju. - Prawie wszyscy przyjęli zaproszenie, a ci, którzy nie przyjęli, zrobią to. Niektórzy próbują ze mną pogrywać. Nie możecie ze mną pogrywać, to się nie uda - podkreślił.
  9. "Der Spiegel" ujawnia sensacyjne informacje w sprawie ataku na Nord Stream. CIA reaguje Czyżby Radek Sikorski miał rację...?
  10. A taka była Wielka Brytania z niego dumna, gdy był na wojnie o Falklandy i był pilotem Sea Kinga. Sam gdzieś mam jego zdjęcie za sterami i na tej wojnie. Udana rodzinka Mountbattenów...
  11. I wcale nie potrzeba było do tego kwitów Epsteina. Drugowojenny dowódca brytyjskich sił specjalnych - lord, wicekról Indii, pedofil Louis Mountbatten - to lepszy?
  12. PZL Mielec jest dziwny na tej mapie, bo niby kto ma na tym zarobić? Znowu biedahawki będą wojsku wciskane? M28 ktoś w tym kraju nagle potrzebuje w większej ilości? Czyli Amerykanie mają na tym zarabiać? Czy może ten zarobek to po prostu utrzymanie polskich miejsc pracy, chociaż u obcego?
  13. W takim razie według rządzących światem przystąpienie Stanów Zjednoczonych do II wojny światowej miało miejsce w roku 5702.
  14. Uprzejma prośba o komentarz, skąd to może pochodzić, co to może być, czy to coś oznacza, coś symbolizuje itp. Z góry dziękuję, gdyby ktoś chciał się wypowiedzieć.
  15. W każdym razie zabawa z numerologią „68” śliską jest. Amerykanie zaczęli II wojnę 7+12+19+41 = 79 Brazylijczycy zaczęli II wojnę 22+8+19+42 = 91
  16. Pilot SP (z zasłoniętą twarzą) opowiada o genialnym zakupie FA-50 https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/ukrainskie-f-16-chwala-sie-nowa-bronia-tego-jeszcze-nie-widzielismy/swzkhml,79cfc278
  17. Początek II w.ś., czyli japoński atak na Most Marco Polo - 7 lipca 1937 7+7+19+37 = 70
  18. Jedburgh_Ops

    Rain

    O żołnierzach Nisei jest jeszcze film „Only the Brave” z roku 2006. On bywa za free i na YT, i na cda, ale jest wyrzynany i ładowany do sekcji płatnej. Trzeba się wstrzelić, kiedy jest za free. BTW - Nisei objęli pozycje po maczkowcach w rejonie Chambois.
  19. Czas na odznaczenia Johna. Najpierw uwaga ogólna. Korpus oczywiście nie mógł ścierpieć, żeby miał takie same wymiary baretek odznaczeń, jak znienawidzona, pogardzana US Army. To kuriozum chyba jedyne w skali świata, żeby wymiary baretek nie były standaryzowane w obrębie jednego państwa i całych jego sił zbrojnych, tylko żeby rodzaje sił zbrojnych jednego państwa wymyślały sobie długość i wysokość baretek według własnego widzimisię. Ale tak właśnie było w USA. Dlatego: • baretka US Army w tamtych czasach miała wysokość ⅜ cala; • baretki USN/USCG/USMC w tamtych czasach miały wysokość ½ cala. Tyle teoria. Potem rozpoczynała się bolesna praktyka wojennej biedy, czyli: a) jakie baretki dowieźli do danej jednostki; b) czy w ogóle je dowieźli; c) jakie baretki dowieźli do wojskowego sklepu Post Exchange (PX) danej jednostki; d) czy w ogóle je dowieźli; e) jakie dowieźli te tzw. devices do baretek; f) czy w ogóle je dowieźli; g) czy może dowieźli mix baretek o wymiarach US Army i USMC i nie wolno było marudzić, tylko brać, jak leci. Wszystkie te warianty - kompletnie od czapy - widać na amerykańskich żołnierzach pod koniec wojny, gdy jedni mieli te tzw. ribbon bars (szyny na trzy baretki) zgodne z własnym rodzajem wojsk, a inni mieli przypięte do munduru pojedyncze baretki (nie na szynie)„krzywo, prosto, aby ostro” i w różnych wymiarach. Ale nasz John jest elegantem pod tym względem Wyraźnie widać, że John ma „ribbon bar” bardzo elegancki i wspólny dla trzech baretek, co więcej szyna jest wysokości ½ cala, czyli jest prawidłowa dla USMC. Jaka była hierarchia drugowojennych odznaczeń USMC? Od najwyższego: Medal of Honor Navy Cross Silver Star Legion of Merit Distinguished Flying Cross Navy and Marine Corps Medal Bronze Star Medal (od 1944 roku) Purple Heart → DOTYCZY JOHNA Air Medal Presidential Unit Citation American Defense Service Medal Asiatic-Pacific Campaign Medal → DOTYCZY JOHNA American Campaign Medal World War II Victory Medal → DOTYCZY JOHNA Marine Corps Expeditionary Medal I John ma idealnie zgodnie z regulaminem i hierarchią ułożone baretki na jego szynie. Na jego zdjęciu baretka Purple Heart jest jedynie zasłonięta kołnierzem kurtki mundurowej. Samo Purple Heart za rany było - ku irytacji USMC - wspólne dla całych amerykańskich sił zbrojnych, chociaż Korpus zabiegał, żeby nieco różniło się od Purple Heart dla US Army i USAAF. Amerykańskie państwo nie dało się w to wrobić i odznaczenie to było takie samo dla wszystkich amerykańskich żołnierzy. Poniżej Purple Heart nie dla Johna, ale autentyczne z II wojny światowej i dla żołnierza USMC. Nadano je 26 grudnia 1943 roku. Takie samo Purple Heart musiał mieć John Joseph Nadlonek. C.d.n.
  20. No i nam przerobili zacnego Lasotę na jakiegoś nie wiadomo kogo z pogranicza światów francuskich i latynoskich Z tym „La” w angielskim amerykańskim to można oszaleć, co oni z tym robią; diabeł za tym nie trafi. Przykład: Latem ub.r. mieliśmy tu w Polsce przez miesiąc nasz amerykański odłam rodzinny z Teksasu i to nie polonijny, tylko taki teksaski z dziada pradziada od czasu lądowania Kolumba w Ameryce, jak ja się śmieję ;-) A ponieważ z pewnych przyczyn chcę jechać do Teksasu, ponieważ potrzebuję kwitów na temat dziewięciu drugowojennych baz lotniczych USAAF na terenie Teksasu (w tym bazy Lamesa Field dziś funkcjonującej jako Lamesa Municipal Airport) to nos mi podpowiadał, że coś tu może być nie halo z wymową tej nazwy i się nie pomyliłem. Pytam moich rodzinnych kowbojów z Teksasu - jak wymawiać „Lamesa” i z głupia frant sam zaproponowałem wymowę A oni na to ze śmiechem coś w tym rodzaju: A w życiu! Nikt w USA nie powie „Lamesa”, a wyłącznie „Mesa”. I nasz zacny Lasota został „La Sotą”.
  21. W Onucolandzie stabilnie. Słowacja wprowadza stan wyjątkowy. Premier Fico grozi Ukrainie
  22. Rosjanie uderzyli w produkcje rakiet Flamingo Informacja przekazana przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego 14 lutego 2026 roku podczas Monachijskiej konferencji bezpieczeństwa może budzić zdziwienie. Wcześniej ani Rosja, ani też Ukraina nie informowały bowiem o skutkach uderzeń na własne obiekty zbrojeniowe. Tymczasem prezydent Zełeński potwierdził, że rosyjski atak rakietowy zniszczył linię produkcyjną ukraińskiego pocisku manewrującego Flaming.
  23. Uwstecznianie cywilizacyjne ruskich w pełnym toku. Już nie "wnioski", tylko "żądania". Putin będzie mógł blokować dostęp do internetu. Komu chce i kiedy chce. Duma daje mu "wolną rękę" Dzięki najnowszym zmianom w przepisach, Putin będzie mógł osobiście decydować o blokadzie dowolnego rodzaju komunikacji przez służby. I to bez udziału rządu, a nawet bez konieczności wykazania związku decyzji z bezpieczeństwem obywateli.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie