Skocz do zawartości

Jedburgh_Ops

Użytkownik forum.
  • Zawartość

    12 410
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops

  1. Z dedykacją dla ambasadora Izraela w Polsce Thomasa Rose'a.
  2. Wypowiedział się wściekły ambasador Izraela w Polsce Thomas Rose i powiedział.: „Podkreślił, że USA pomogły, kiedy Wielka Brytania "rozpaczliwie" potrzebowała amerykańskiego wsparcia w odbiciu Falklandów za pomocą rakiet, wywiadu i logistyki” _______________________________________ Dobre sobie. Żebym się długie lata nie zajmował wojną o Falklandy to może bym się nabrał, wzruszył i zachwycił wypowiedzią ambasadora Izraela w Polsce Thomasa Rose'a. 1. Kłamstwo nr 1: Jakimi to „rakietami” USA rzekomo „wsparły” Wielką Brytanię w „odbiciu Falklandów”? Odpowiedź: Żadnymi. Kpr używane przez Brytyjczyków na Falklandach to: ● Amerykańskie AIM-9L* dla samolotów Sea Harrier FRS Mk 1 i Harrier GR Mk 3. Rakiety wyłącznie z zasobów FAA i RAF, kupione na długo przed tą wojną, nie z interwencyjnych, „ratunkowych” dostaw „wsparcia” od USA. ● Brytyjskie Blowpipe ● Amerykańskie Stinger. Na wyposażeniu SAS i SBS przed tą wojną. Ani jedna nie była użyta przez tych spacjalsów podczas tej wojny. Na okoliczność tej wojny nie było potrzeby dostarczania kolejnych Stingerów, bo i po co? ● Brytyjskie Seacat ● Brytyjskie Sea Slug ● Brytyjskie Sea Dart ● Brytyjskie Sea Wolf ● Brytyjskie Rapier ● Brytyjskie Sea Skua ● Amerykańskie Shrike z zasobów RAF. Kupione na długo przed tą wojną bez proszenia się o nie na okoliczność tej wojny. ● Francuskie AS-12 2. Wsparcie US wywiadu: Tylko do zatopienia krążownika General Belgrano. 3. Kłamstwo nr 2: Żadną logistyką Amerykanie nie wspierali Brytyjczyków podczas tej wojny. Tak działa MAGA i jej oszuści. Co gorsza oszuści rozsiani po świecie, jak ambasadorowie tej patologii. * Nieodporne na wysoką wilgotność powietrza, zawodne w związku z tym, kiepsko przystosowane do pracy na lotniskowcach, niezdolne do naprowadzania się na silniki turbośmigłowe i turbowałowe.
  3. O tym samym pomyślałem, tylko już mi się nie chciało pisać. Sama „spadła” z tych schodów, czy z pomocą? Parę lat temu moja koleżanka spadła ze schodów w La Scali i była tylko poobijana i miała skręconą nogę w kostce. Ale jak widać amerykańskie schody od razu zabijają.
  4. Donald Trump postawi na swoim? USA negocjują dostęp do baz na Grenlandii Stany Zjednoczone prowadzą negocjacje z Danią w sprawie dostępu do trzech dodatkowych baz wojskowych na Grenlandii. Waszyngton chce wykorzystać w tym celu pakt obronny podpisany z Kopenhagą w 1951 r.
  5. Wszystko racja, tylko: 1. Znalezisko Bjara nie jest cechowane czymkolwiek. 2. Tu ściśle trzymamy się sprzętu amerykańskiego. 3. Amerykański ruch skautowski używał/używa dwóch typów manierek: eks-wojskowych 1-kwartowych, jak moja poniższa z nowojorskiego oddziału Boy Scouts of America… …oraz 2-kwartowych (zawsze cechowanych), jak te produkowane dla amerykańskich skautów przez dwie amerykańskie firmy. 4. Światowy ruch skautowski faktycznie umówił się swego czasu m.in. na okrągłe manierki 2-kwartowe. Produkowały je firmy azjatyckie i cechowały je napisami Japan, Korea, Taiwan. 5. Takie same okrągłe manierki 2-kwartowe dla Boy Scouts of America zawsze były cechowane co najmniej logiem ich producentów (firm Westinghouse lub Regal Aluminum Company), albo były cechowane z dwóch stron – logiem producenta i logotypem Boy Scouts of America, jak poniżej… 6. Amerykańskie okrągłe 2-kwartowe manierki skautowskie mają inne szyjki i zakrętki niż w znalezisku Bjara. 7. Japońskie, koreańskie i tajwańskie okrągłe 2-kwartowe manierki skautowskie mają szyjki podobne, jak w znalezisku Bjara, tyle tylko, że te manierki są – jak wspomniałem – zawsze cechowane Japan/Korea/Taiwan. Czyli są tak cechowane, jak japońskie kopie amerykańskich aluminiowych manierek M1910 produkowanych w Japonii od 1946 roku dla amerykańskich wojsk okupacyjnych, czyli jak poniżej…
  6. Za przeproszeniem - co o trumpie powiedział francuski generał na telewizyjnym łączeniu live i nie dało się tego wypikać? „Niech wypierdala”. PKB Europy i jej zdolności B+R oraz wytwórcze są w pełni wystarczające, żeby obronić się przed dziczą turańską.
  7. PS We mnie być może kołaczą się jeszcze resztki idealizmu i jestem za bardzo wymagający. Obserwuję zagraniczne aukcje militariów od roku 1994 (odkąd mam internet). Gdy jest aukcja na coś po kimś słynnym, znanym, albo nawet nieznanym, ale wywodzącym się np. z jakiejś legendarnej jednostki wojskowej to na poważnych aukcjach jej opis wygląda mniej więcej tak: „Nazywam się John Smith / Giuseppe Bianchi / Ernst Müller / André Moreau itp. Jestem wnukiem / prawnukiem [tu personalia + ewentualnie stopień wojskowy]. Wystawiam na licytację [nazwa przedmiotu], który należał do mojego dziadka / pradziadka. Gwarantuję autentyczność przedmiotu. Zwycięzcy aukcji proponuję osobisty odbiór przedmiotu ode mnie. Przed zwycięzcą wylegitymuję się, udowodnię historię naszej rodziny, a na przykładzie innych przedmiotów i dokumentów wykażę, iż wylicytowany przedmiot rzeczywiście należał do mojego dziadka / pradziadka”. Itp. Do takiej kultury aukcyjnej jestem przyzwyczajony, gdzie ludzie niejako certyfikują (a czasami wręcz robią to na piśmie) wylicytowany przedmiot po kimś znanym. Aukcja na „papierośnicę Hubala” jest z innej kultury aukcyjnej.
  8. Jeszcze trochę poczekam z tym An-em-26. Gazeta Wyborcza pisze, że ruscy piszą, że zderzył się ze skałą, nie że oberwał czymś od samych ruskich. Może będzie jeszcze coś więcej o tym...
  9. Z przyjemnością dodam, tylko niech się okaże, czy to wypadek, czy samobój, bo zarobił ruską rakietą z ziemi lub z powietrza. Będę wdzięczny za info z ruskich kanałów, lub za coś innego wiarygodnego.
  10. No pięknie. Gratulacje. Kubatura 5 × większa niż Library of Congress zajmującej się 250-letnią historią USA a nie 8-letnią historią jugosłowiańskiej prostytutki i jej amerykańskiego partnera. Bardzo ciekawe, co w The Donald J. Trump Presidential Library będzie? Czy rokroczne obowiązkowe karty zdrowia prostytutki Melaniji Knavs, czy może dokumentacja 34 prawomocnych wyroków kryminalisty trumpa? A może cała dokumentacja MON Aberbajdżanu, w którym trump zakończył wojnę? Ale jeśli w The Donald J. Trump Presidential Library w dziale „Psychedelic” będą archiwa z rozmowy trumpa z Kiichirō Toyodą po 3 latach od jego śmierci to też wspaniale. Bo na pewno będą w tym dziale dokumenty z przelewów pana Toyody na 10 mld USD, 3 lata po jego śmierci, dla trumpa, ponieważ on - trump - o takich przelewach zaświadcza. Oraz bez wątpienia będzie dokumentacja tego, jak został przywódcą Iranu, bo właśnie został przecież o to błagalnie poproszony.
  11. Włochy i Francja odmówiły USA. Trump wściekły na sojuszników. "Nie zapomnimy" Hiszpania - przechlapane Francja - przechlapane Włochy - (o dziwo) przechlapane Polska? - Kormoranów II nie budiet; Patriotow nie budiet
  12. I bardzo słusznie. A w każdym razie realistycznie. Bo po co inaczej? Wsparcie USA dla Ukrainy obecnie = 0. Za całe zewnętrzne wsparcie płaci UE oraz nieamerykańska część NATO. Cały zwiad satelitarny daje Ukrainie też tylko nieamerykańska część NATO, a sama tylko Polska ma w tej chwili więcej satelitów szpiegowskich (w tym SARowskich najwyższej klasy) niż FR. To po co Zełenski ma się płaszczyć przed obłąkańcem, popaprańcem, chorym psychicznie niemowlakiem trumpem? Jak najbardziej słusznie, że obecnie pod ukraiński topór idzie ruska chemia i petrochemia. A że trump jest na to wściekły? Ma do tego prostytutkę z krainy towarzysza Josipa Broz Tity, żeby go uspokajała.
  13. Ale nie wstydźmy się pisać, że mowa jest o krainie „Polend”.
  14. Nareszcie polska opinia publiczna przestaje się certolić z tym skończonym chamem, prostakiem i obłąkańcem. Lawina komentarzy po szokującym wpisie Trumpa o cieśninie Ormuz
  15. Dla przeciwwagi o tych samych sprawach ten, który jest z kraju Poland, nie z kraju „Polend”; ten, który nie ćpa i ma maniery, a nie kastet na chamskiej łapie; ten, który nikogo w nic nie całuje, za to kulturalnie, spokojnie mówi o równości partnerów i wzajemnym szacunku między nimi.
  16. Wyciekły rozmowy szefów MSZ Węgier i Rosji. Szijjarto: Jestem zawsze do waszej dyspozycji Wstrząsające to, no ale cóż, fakty są, jakie są...
  17. Tylko czy to jest sprawdzalne? Na poważnych aukcjach tego typu osoba wystawiająca przedmiot po kimś sławnym, wybitnym, powszechnie znanym albo sama deklaruje, że zwycięzcy aukcji przedstawi się z imienia i nazwiska i wyjaśni, skąd ma licytowany przedmiot wraz z jakimś dowodem jego pochodzenia, albo gwarantuje kontakt z rodziną, do której przedmiot należał i że rodzina wyjaśni, a najlepiej udokumentuje, że jest rodziną byłego właściciela wylicytowanego przedmiotu.
  18. Nie ma ciała Hubala i jego grobu, a jest jego papierośnica? Znaczy - zostawił ją w domu idąc na wojnę? Ofiarował ją któremuś z 24 hubalczyków, którzy przeżyli wojnę? Niemcy ze zwłok Hubala nie zabraliby takiej fajnej papierośnicy? Z czego niby ma wynikać, że to „papierośnica Hubala”? Bo z opisu aukcji wynika wyłącznie to, że to papierośnica Feliksa Gierszt Drużbackiego (jako jej wykonawcy), a potem jego córki. Dopiero co był „pistolet Sucharskiego”. Był już miecz Mieszka I, nosze z Westerplatte, fortepian Paderewskiego... Co następne? Fajka kapitana Jana Grudzińskiego?
  19. Wczoraj była informacja, że zweryfikował te fakty także Czerwony Krzyż. Israeli soldiers torture baby in Gaza to force father’s confession: Report Świadkowie twierdzą, że izraelscy żołnierze zabrali ojca i dziecko na wojskowy punkt kontrolny, rozebrali ich do naga i przesłuchali. Podczas przesłuchania żołnierze mieli gasić papierosy na nodze dziecka, zadawać mu obrażenia ostrymi przedmiotami, a także wbijać gwóźdź w nogę dziecka na oczach ojca. Dziennikarz opublikował materiały wizualne, na których widać obrażenia, jakich doznało dziecko w wyniku domniemanego znęcania się. Jak podano, dziecko zostało wypuszczone na wolność około 10 godzin później i przekazane rodzinie w Al-Maghazi za pośrednictwem Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża. Ojciec nadal przebywa w areszcie izraelskim.
  20. IPNowski mózgowiec. Ale nic to. Grunt, że według IPN „Poland first to figth” - za sterami F-35 na pewno też.
  21. Obiecałem, że coś napiszę o tym przedmiocie, więc piszę. Jeśli amerykańskie militaria z obu wojen światowych czegoś człowieka uczą to uczą gigantycznej ostrożności i pokory wobec własnej niewiedzy, nawet jeśli ktoś zajmuje się takimi militariami pół wieku lub dłużej. I w tym duchu coś napiszę, bo przedmiotu tego nie znam. Jeśli ktoś taki przedmiot zna – mile widziana ekspertyza. Najpierw o tym, że przedmiot nie jest cechowany. Czy to o czymś świadczy? Jeśli chodzi o rzeczy amerykańskie z obu wojen światowych o niczym nie musi to świadczyć. Już na tym podforum nieraz wspominałem, co się dzieje, gdy USA przystępuje do wojny światowej. Jest wtedy dramat z setkami, jeśli nie z tysiącami rzeczy, których brakuje. Niby wszystko powinno być z kontraktów wojskowych i cechowane zgodnie z przepisami, tylko że to teoria. Brało się wszystko, jak leci, nie patrząc, kto i gdzie to zrobił, aby to tylko jakoś wyglądało i miało jakieś cechy użytkowe. Nie takie rzeczy, jak jakieś naczynia, mogły nie być cechowane, bo były niecechowane rzeczy prestiżowe dla każdego producenta w normalnych warunkach, jak czapki oficerskie, odznaki personelu latającego, orły na czapki chorążych i oficerów, gabardynowe kurtki mundurowe i cała masa innych rzeczy. Przedmiot, jaki znalazłeś to bardzo ciekawa rzecz i wpisująca się w to, co pisałem w tym poście informującym, że WP pozyskało od US Army i/lub American Red Cross także termofory. Powiedziałbym tak: Styl, design, materiały, ogólna koncepcja geometryczno-użytkowa, że tak ją nazwę, wskazywałaby (tak na ~50-60 proc. pewności), że to rzecz amerykańska, czyli wygląda to na termofor. Koncepcja szyjki, gwintu i wypustki do mocowania łańcuszka zakrętki wygląda na kopię tego samego z amerykańskich manierek rodziny M1910. Nie jest to kopia superwierna, ale jednak jest bardzo dokładna. Gdyby to było amerykańskie to: ● mógłby to być termofor kupiony dla swoich żołnierzy przez jakiś pułk US Army w miejscu stacjonowania pułku (jeśli jak raz płatnik pułku miał kasę na takie rzeczy) i byłby to termofor produkowany na rynek cywilny. Do Polski mogłoby to zawędrować po I wojnie światowej, ale także z UNRRA po II wojnie; albo… ● mógłby to być termofor kupiony przez American Red Cross, który był i jest NGOsem i tam się nie patrzyło, czy przedmiot ma wybite sakramentalne „U.S.”, czy nie, aby tylko to coś działało. Do Polski mogłoby to zawędrować po I wojnie światowej, ale także z UNRRA po II wojnie. ______________________________________ Kolego @abcd - cierpliwości, dla Ciebie też szykuję post.
  22. Hiszpania potwierdza: przestrzeń powietrzna dla samolotów związanych z wojną z Iranem zamknięta Za to bazy lotnicze Rumunii otwarte dla USAF na wojnę z Iranem. Serwilizm demoludów kultywowany.
  23. Jakim śmieciem trzeba być. Nawet na trupie własnej żony robi się biznes. Pierwsza żona trumpa spadła ze schodów w budynku pola golfowego trumpa i się zabiła. W USA jest przepis, że jeśli ktoś jest pochowany na terenie jakiejś nieruchomości wówczas ta nieruchomość jest zwolniona od podatku, aczkolwiek bardzo trudno jest sobie załatwić pochówek na jakieś działce. Ale trump wywalczył, żeby jego żona została pochowana na tym polu. I nie płaci podatku od jego pola golfowego. Zrelacjonował to dziś ambasador dr Andrzej Byrt.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie