Skocz do zawartości

Jedburgh_Ops

Użytkownik forum.
  • Zawartość

    11 543
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops

  1. Teraz pakiet M1910, w którym noszono tę samą puszkę z opatrunkami. Również w tym przypadku nie można wykluczyć, że jakaś część pasów głównych czy to M1910, M1912, M1914, czy też psów do rkm-u BAR była wyposażona w pokrowce M1910 na opatrunki i że w takiej postaci te zestawy trafiły do WP. Poniżej pokrowiec M1910 z roku budżetowego 1918 z mojej kolekcji. Był blancowany, jak wspominałem w wątku o filmie „Szaleńcy”, zatem nie można wykluczyć, że służył w U.S. Cavalry.
  2. Polski konsulat w Odessie po dzisiejszej nocy.
  3. Teraz kwestia noszenia tych puszek z pakietem pierwszej pomocy. Regulaminowo w rozpatrywanym okresie I wojny światowej w U.S. Army pakiety te noszono na pasie głównym (bez względu na jego wzór) w specjalnych pokrowcach M1904 albo M1910. Jak to mogło być w Wojsku Polskim? Ponieważ polscy historycy nie chcą się dotknąć do tematu dóbr U.S. Army przekazanych w międzywojniu polskiemu wojsku, zatem można tylko się domyślać, jak to było. Jak widać na historycznych zdjęciach polscy żołnierze dostawali amerykańskie pasy główne. Jeśli dana jednostka dostała nie tylko pasy, ale też więcej różnych amerykańskich rzeczy, więc być może wraz z pasami dostała też ten swoisty elementarz pasów, czyli przytroczony z przodu pokrowiec na pakiet pierwszej pomocy. Jeśli dana jednostka tych pokrowców nie otrzymała to... co kto wymyśli, to jego, gdzie żołnierze nosili te małe puszki z opatrunkami. Mieściły się one począwszy od kieszeni a skończywszy na wszystkich innych miejscach, gdzie żołnierze coś przenosili. Poniżej pokrowiec M1904.
  4. Setki rosyjskich statków zagrożonych. Brytyjczycy i NATO planują masowe przejęcia Przełom ws. statków floty cieni? Media: Brytyjczycy znaleźli „furtkę” prawną
  5. Tankowce Delta Harmony i Matilda zostały zaatakowane dronami na Morzu Czarnym, ale Ukraina siedzi cicho i nic nie mówi na ten temat. Czyje to tankowce i kto je zaatakował?
  6. Paru normalnych i odważnych jeszcze tam jest... Mark Ruffalo w czasie Złotych Globów ostro uderzył w Donalda Trumpa. „Najgorszy człowiek” Mark Ruffalo pojawił się na gali Złotych Globów jako nominowany za rolę w serialu „Grupa zadaniowa”. Aktor zdecydował się wykorzystać ten moment, by zwrócić uwagę na sytuację polityczną w Stanach Zjednoczonych i skrytykować prezydenta. — Jest najgorszym człowiekiem — ocenił w wywiadzie dla „USA Today”, nazywając także amerykańskiego przywódcę „pedofilem”.
  7. Ja też, mimo pozornej lekkiej ironii. Obiecuję być najszczęśliwszym pod nadwiślańskim Słońcem, jeśli znajdą ten tunel, a w nim pociąg ze szkieletem z choćby jednym P-38 albo Parabelką w kaburze. A ile knajpiarze i hotelarze na tym zarobią - o ho ho ho! Pół Izraela tam się zjedzie po odbiór „ich własności”, bo już 11 lat temu to zapowiedzieli. ;-)
  8. Gentleman w podkaście mówi: „Moje metody są oficjalnie nie uznane za naukę, chociaż ja wiem doskonale, że jest to fizyka, bo się nią posługuję i rozumiem doskonale to, co robię i to, co odbieram…” Już kocham tego gościa! Moje metody latania też nigdy nie były uznane za naukę - więcej, nie były uznane za fizykę - a jednak żyję i mogę tu pisać A to tylko dzięki naszemu wykładowcy z fizyki, u którego istniały wyłącznie dwa stopnie - 2 lub 5 - nic pośrodku. Nienawidziliśmy go z całego serca i chcieliśmy podpalić jego bolid zacnej marki Zaporożec. ale dziś, z perspektyw czasu, kocham tego gościa, bo jednak czegoś nas nauczył.
  9. No jak to „WTF”? Multispektralnie kamuflowanej Barbapapy nie widział?
  10. Miałem o tym pisać wcześniej, ale co innego mnie tu absorbuje. Czy ktoś sobie wyobraża, że amerykańscy pułkownicy i generałowie od dekad przyjaźniący się z duńskimi pułkownikami i generałami wydadzą rozkaz strzelania do zaprzyjaźnionych duńskich żołnierzy? Jeśli na Grenlandii wylądują kontyngenty brytyjski, niemiecki i francuski (co się szykuje) to ktoś sobie wyobraża, że amerykańscy pułkownicy i generałowie od dekad przyjaźniący się z europejskimi pułkownikami i generałami wydadzą rozkaz strzelania do zaprzyjaźnionych europejskich żołnierzy? Pomarańczowemu dzikusowi, chamowi, prostakowi, czubkowi i prymitywowi doradzałbym poznawanie historii co najmniej jednego buntu w amerykańskich siłach zbrojnych w latach 30. Jak powiedział gen. Bogusław Pacek The US Joint Chiefs of Staff już się temu białodomowemu bydlakowi wypowiedział w sprawie der Anschluss Grenlandii. Najkrócej rzecz ujmując wypowiedział się przy użyciu dłoni, a ściślej jednego konkretnego palca.
  11. Nareszcie. Tylko dlaczego po aż 3 latach i 11 miesiącach?
  12. Tak na marginesie to odrębna ciekawostka na temat służb medycznych sanacyjnego WP. Wprawdzie Amerykanie nie pisali na tych puszkach, jaka jest data przydatności do użycia tych opatrunków, ale jeśli one wypływają na wrześniowych miejscówkach to ćwierćwieczne opatrunki (niegdyś jałowe) z zasadami opatrywania ran miały raczej mało wspólnego. W wątkach wojny na Ukrainie śmialiśmy się z ruskich, że mają opatrunki osobiste z epoki wczesny Breżniew, a tu sanacja niewiele lepsza.
  13. Wspomniana powyżej zawartość puszek wyglądała, jak poniżej. Opakowanie opatrunków i agrafek bywało albo płócienne, albo papierowe.
  14. Tak tylko dla przypomnienia, kto ze strony amerykańskiej „broni” Ukrainy w negocjacjach z dziczą: Jared Kushner – wnuk białoruskich Żydów z Nowogródka Steve Witkoff – członek ruskiej wojskowej rodziny z Samary
  15. Parę dni temu polska psychiatra powiedziała, że trump to klasyka choroby afektywnej dwubiegunowej.
  16. Wielka Brytania chce opracować nowy pocisk balistyczny dalekiego zasięgu, który będzie przeznaczony dla Ukrainy
  17. Dla miłośników zgaduj-zgaduli - kto to może być? Dla ułatwienia dodam, że nie gubernator Gibraltaru oraz nie wicekról Indii, bo oba takie stanowiska były autentyczne.
  18. Śmichy chichy, ale lampy są odporne na WRE i nawet na impuls elektromagnetyczny po wybuchu jądrowym. Od dawna trwają dyskusje w kręgach wojskowych nad powrotem do lamp tylko w wersji jak najbardziej zminiaturyzowanej. W przypadku tego Oresznika to tylko śmiech, że wielkość tej lampy (jeśli to prawda, że ona ocalała) jest taka, jak w ruskich telewizorach z przełomu lat 60./70 XX wieku.
  19. Wiemy. I jeszcze coś z taboru limuzyn pałacowych odwiezie go do domu.
  20. Wątek nie dość, że empiryczny to bardzo profilowy dla magazynu „Odkrywca”, a to dzięki @bjar_1 i jego koledze z wykopków, który udostępnił zdjęcia swojego eksponatu z historii WP II RP. Obu Panom bardzo dziękuję za pomoc w zredagowaniu tego wątku. Wojsko Polskie pozyskało od U.S. Army m.in. dużo rzeczy „socjalno-bytowych” oraz medycznych. Do tych ostatnich należały między innymi pakiety pierwszej pomocy opracowane w Stanach Zjednoczonych w roku 1904 i natychmiast przyjęte na wyposażenie wojska, ponieważ wnosiły nową jakość w higienie pomocy i samopomocy medycznej. Pakiety w mosiężnych puszkach zawierały dwa sterylne opatrunki osobiste i dwie duże, wygodne w użyciu nawet w stresie, agrafki. Całkowitą czystość i sterylność opatrunków zapewniała puszka otwierana dopiero tak, jak konserwa, co gwarantowało szczelność opakowania. Do końca I wojny światowej wyprodukowano kilka milionów tych pakietów i kontrakt na tę produkcję miała chicagowska firma Bauer & Black. Utrzymujące sterylność puszki były produkowane w dwóch wersjach kolorystycznych, jak poniżej. Bardziej charakterystyczna dla użytkowników wojskowych była puszka niemalowana, a tylko z wytłoczonymi napisami. Tu przechodzimy do poniższego eksponatu wykopanego w Polsce. W innym poście tego podforum uczulałem, aby zgodnie z amerykańskimi przepisami rozgraniczać to, czym jest rok kalendarzowy, a czym rok budżetowy. Dotyczy to wyłącznie przedmiotów cechowanych tylko rokiem. W przypadku, gdy mamy cechę (stemplowaną, wybitą lub tłoczoną) z miesiącem i rokiem wówczas mowa jest o roku kalendarzowym. I taki też pakiet z sierpnia 1918 roku mamy wykopany w Polsce na stanowisku jednostki WP. Jest on ciekawy podwójnie. Po pierwsze – jest materialnym dowodem, że WP pakiety takie miało. Po drugie – jest to pakiet, który dotarł do Europy grubo po zakończeniu I wojny światowej, co z kolei dowodzi, że pozyskiwanie przez WP różnych rzeczy od U.S. Army niekoniecznie odbywało się natychmiast po zakończeniu wojny. Dlaczego powyższy pakiet z sierpnia 1918 roku z zasobów WP jest powojenny (w sensie dostawy), mimo że I wojna światowa zakończyła się 11 listopada 1918 roku? Dla obu wojen światowych amerykańscy historycy sformułowali termin „Quartermaster pipeline”, czyli „rurociąg kwatermistrzowski”, a jak dziś powiedzielibyśmy „zdolności logistyczne”. Owoż zmierzono czynnik, ile wynosi czas, od którego amerykański robotnik bierze w dłonie pierwsze narzędzie lub siada przy jakiejś maszynie, aby wytworzyć jakiś przedmiot dla wojska do chwili, gdy ten sam przedmiot docierał do okopu na pierwszej linii frontu. Ze względu na wszystkie środki transportu i wewnątrzwojskową dystrybucję czas taki wynosił minimum 6 miesięcy. Czyli powyższy pakiet polskiego żołnierza mógł dotrzeć z USA do Francji najwcześniej w lutym 1919 roku. Jeszcze raz olbrzymie podziękowania dla @bjar_1 i jego kolegi za pomoc w tym wątku, a jeśli to możliwe to jeszcze prośba o informację, gdzie ten amerykański pakiet WP został znaleziony, to może doszłoby się do tego, który pułk WP dostał takie pakiety.
  21. „Czołem kibice” - rzucił prezydent Karol Nawrocki, witając się w sobotę z uczestnikami Pielgrzymki Kibiców w Częstochowie. I serdecznie uścisnął Tomasza P. ps. „Dragon”, wielokrotnie karanego przywódcę gangu kiboli Jagiellonii Białystok. Obecnie „Dragon” czeka na wyrok sądu drugiej instancji, po tym, jak w 2024 r. został nieprawomocnie skazany na 6 lat więzienia za propagowanie nazizmu, kierowanie gangiem i pobicia.
  22. O najnowszych odkrywcach pociągu ucichło, ale poprzedni odkrywcy nie poddają się. :-) Jest w podcaście poboczny wątek kłamstw i manipulacji mediów oraz kradzieży dokumentów ze zgłoszeniem poszukiwań i wyniesienia ich do mediów. Czyli pierwsi, którzy zarobili na złotym pociągu już są.
  23. Jak napisałeś - po pierwsze, niby co oni mieliby atakować? Po dwa - ten biedak wygląda mi na odurzonego czymś i w ogóle słabo kontaktującego z Ziemianami. Po trzy - śmierdzi mi to takim samym bezsensem, jak Gieranie z R-60 i Igłami.
  24. W tych wszystkich filmikach uderzające jest to, że to są pojedynczy ludzie. Leci dron i po horyzont nie widać ani jednego dzikiego, poza tym, który zaraz będzie przedmiotem ataku. Zawsze mnie ciekawi, kim oni są? Maruderzy, dezerterzy, dekownicy, cwaniacy unikający walki i oddalający się od oddziału? Dlaczego na tych filmach z ataku drona na ruskiego prawie nigdy nie ma jakiegoś oddziału, tylko prawie zawsze pojedynczy sołdaci?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie