Skocz do zawartości

Jedburgh_Ops

Użytkownik forum.
  • Zawartość

    12 056
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops

  1. I to się wpisuje w to, co napisałem trzy posty wyżej o „friendly fire” w lotnictwie tej operacji. Wystarczająco dużo polityków i amerykańskich wojskowych mówi, że operacja została uruchomiona kompletnie na wariata, czyli także bez synchronizacji/aktualizacji systemów IFF pomiędzy USA a ich sojusznikami na Bliskim Wschodzie. Czegoś takiego nie było podczas wojny z Irakiem w 1991 i nikt z 10 państw nie został zestrzelony w czasie całej wojny przez „friendly fire”. Wbrew skrajnym głupotom wypisywanym przez Onet.
  2. Czekałem i się nie zawiodłem. I to bardzo szybko. Rozpoczyna się wypisywanie bredni na temat wczorajszego zestrzelenia trzech F-15E przez kuwejcką opl. Pochód rozpoczyna Onet piórem tamtejszego fachowca wojskowego od wszystkiego, istny doktor wszech nauk wojskowych, jak go czytam; zna się kompletnie na wszystkim. Kuwejt zestrzelił amerykańskie myśliwce. Nie ma w tym nic dziwnego Amerykanie podczas ataku na Iran stracili trzy myśliwce Boeing F-15E Strike Eagle. Wszystkie padły ofiarami kuwejckiej obrony przeciwlotniczej. Nie jest to nic dziwnego, zwłaszcza w przypadku operacji o dużej intensywności. ______________________________ Bardziej kretyńskiego tytułu już wymyślić nie można było, ale też nie odbiega on od poziomu tezy i informacji tego doktora wszech nauk wojskowych. Podczas tzw. Gulf War w 1991 roku w zależności od dnia przeciwko siłom Husajna brało udział w operacjach powietrznych od 2430 do 2780 samolotów; tylko samolotów bez śmigłowców. Systemy IFF (swój-obcy) musiały wtedy bezbłędnie działać nie tylko pomiędzy samolotami i systemami opl NATO, ale także pomiędzy systemami opl i samolotami Arabii Saudyjskiej, Bahrajnu, Kataru, Kuwejtu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Łącznie w operacjach powietrznych sił antyirackich brały udział samoloty 10 państw. I systemy IFF działały bezbłędnie. Nie było ani jednego statku powietrznego zestrzelonego przez czynnik „friendly fire”. Teraz przeciwko Iranowi operuje dziennie tylko kilkaset samolotów z zaledwie dwóch państw i już na dzień dobry są trzy zestrzelenia w ramach czynnika „friendly fire”. A powody tego są znane, tylko: a) trzeba czytać, jak obecna operacja nie została przygotowana; b) trzeba mieć zielone pojęcie, jakie są elementy składowe systemów IFF i jak działają w ramach narzuconych im norm, bo te normy są wspólne dla urządzeń i cywilnych, i wojskowych, a jedynie te drugie mają wyśrubowane parametry tych norm.
  3. Zaczyna być informowane, że ponoć rozpoczyna się z tym dramat...
  4. Trzecia doba, a latadła ajatollahów latają. Jak na moje poglądy o pierwszej armii świata to już prawie kompromitacja. Tyle szpiegowskich satelitów SAR, a miejscówki odpału latadeł wciąż aktywne.
  5. I oczywiście przy akompaniamencie Allāhu Akbar. I kowboje, CIA oraz Mośkosad myślą, że kiedykolwiek z tym wygrają.
  6. Jaki ładny wykres „naszej wojny” według gaśnicowych popaprańców.
  7. Pierwsza armia świata, a irańskie latadła latają trzecią dobę, jak latały.
  8. Owoż zgadza się - ja i papierosek to oksymoron. Taki głupi behawior z latania. :-) Autorstwo mogę rozpoznać - neandertalczyk, któremu przez przypadek wydano badania lekarskie we wrocławskim GOBLL. Mnie też tam wydano, ale nie przez przypadek. A nawet jeśli nie ten neandertalczyk to jego szef. Tutaj to akurat - niestety - zgadzam się. Rzecz jasna tfu, tfu, tfu. Dużo jeżdżę stołecznym metrem, bo to jest 3 × szybciej niż żeby dostać się do wielu miejsc metodami naziemnymi. Skrzywienie mam, jakie mam, więc obserwuję (jeśli w ogóle jest co obserwować!) tych cieciów spod znaku „M”, których zadaniem jest zabezpieczanie przed nieszczęściem. Mam paru takich ulubionych cieciów z takimi kałdunami, że nie mam pojęcia, jak oni sznurują sobie buty i przypuszczam, że albo robią to im dzieci lub żony/partnerki albo nie rozsznurowują butów tylko wkładają je na łyżkę. Taki facet fizycznie nie jest w stanie schylić się pod siedzisko w metrze i sprawdzić, czy tam nie ma niespodzianki i oni tego nie robią, bo ich obserwuję, czy to robią. Nie żebym tu prowadził instruktaż, co i jak to zrobić, żeby był dramat, ale jak na to wszystko ze zgrozą patrzę to przecież już sporo lat temu napisałem na tym forum, że to tylko kwestia czasu, kiedy w stołecznym „M” stanie się coś koszmarnego. Czy to w uznaniu za zaangażowanie polskiej lądówki... wiadomo gdzie, cz to w uznaniu za polskie F-16 w Jordanii, czy nawet za coś wyimaginowanego, a niemającego miejsca. Dla fanatyków - wszystko jedno. W polskim dziadostwie, bylejakości i tumiwisizmie oraz tupolewizmie to się musi stać. Z lat mojej pracy dla British Aerospace Defence i jeżdżenia do Londynu nie zapomnę, jak te sprawy wyglądają w Londynie i ile razy w tamtejszej „tubie”, albo przy niej, widziałem gości w gustownych ciapkowatych ubrankach, ze sprzętem marki SA80 i tylko nigdy nie zdążyłem na ich beretach rozpoznać godła pułku, bo się miłe misie szybko ruszają. I to nie są goście z kałdunem obwodu 200 cm, którzy nigdy niczego w metrze nie sprawdzą, bo a) nie chce im się; b) jest to niemożliwością, jak w obu przypadkach moich ulubieńców z warszawskiego metra.
  9. CBOS popełnił fatalny błąd metodologiczny... ...ponieważ zabrakło powyżej jednej kategorii, jaką reprezentuje ta miła pani sama się z niej wywodząc. Zabrakło kategorii „wykształcenie niepełne podstawowe”, co zresztą słychać w olbrzymim trudzie i znoju budowania zdań przez tę panią.
  10. Dziennikarstwo Gazety Wyborczej: „Myśliwce Sił Powietrznych USA zostały omyłkowo zestrzelone przez kuwejckie systemy obrony powietrznej" – podano. "Wszyscy sześciu członków załogi katapultowali się bezpiecznie, zostali bezpiecznie wywróceni i są w stanie stabilnym. Kuwejt przyznał się do tego incydentu i jesteśmy wdzięczni za wysiłki sił obronnych Kuwejtu oraz ich wsparcie w tej trwającej operacji”. (AP)
  11. Kuwejt ładnie podziękował za uroczysty dzień 28 lutego 1991, czyli za wyzwolenie Kuwejtu przez Amerykanów po Anschlussie Husajna.
  12. Do Iranu powinno się wejść z buta (także z powietrza, czyli 82+101), a potem jak najszybciej wyjść. Wejść nie po to, żeby kogoś obalać, kogoś popierać politycznie, czy wnosić demokrację na bagnetach. Niech tam sobie rządzi kto chce. Ale wejść i do ostatniej śrubki zniszczyć całą irańską zabawę w atom oraz wywieźć stamtąd cały wzbogacony uran. Jak się to załatwi to do widzenia - błyskawiczna ewakuacja. Irracjonalna wiara, że to wszystko da się załatwić samolotami jest dziecinna.
  13. USAFowska baza İncirlik w Turcji zarobiła irańskimi latadłami. 12. kraj zaatakowany przez Iran.
  14. Dzięki! Tu lepiej widać negocjacje. Gaz rurka naszykowana, ale kowbojska klamka nie wyciągnięta. Rokowania pokojowe w toku.
  15. AKTUALIZACJA. W szkole zginęło 165 osób - dzieci i kilka osób personelu.
  16. Jak to ładnie pisał lotnik i pisarz Ernest K. Gann „Los jest myśliwym”.
  17. Kolejny dowód na to, że w użyciu fotela wyrzucanego zawsze małym ludziom lepiej.
  18. Szczególnie rodzice zabitych wczoraj Tomahawkiem w szkole 108 dziewczynek podzielają pogląd tego pomarańczowego popaprańca, że to jest „wspaniałe dla świata”. W 1991 roku musiałem w czasie rzeczywistym obserwować i relacjonować wojnę powietrzną nad Irakiem w ramach tej ówczesnej „Gulf War”. Gdy 13 lutego 1991 roku dwa F-117A zbombardowały przez pomyłkę bagdadzki schron dla rodzin husajnowskiej bezpieki i zginęło wtedy ponad 400 osób to USAF natychmiast publicznie się kajał, przepraszał i składał kondolencje rodzinom zabitych. Tak samo, gdy 13 lutego 1991 roku RAFowskie Tornado GR Mk. 1 miało zadanie zburzenia mostu w Al-Falludży, ale nie trafiło i trafiło bombą w pobliski bazar zabijając ponad 130 osób to rzecznik prasowy RAF płk Niall Irving też natychmiast przepraszał za to w imieniu RAF, królowej i rządu. I Irving wyszedł przed szereg, zaryzykował karierę, powiedział, co powiedział, zanim nadeszły dyspozycje z Londynu, ale autentycznie był wstrząśnięty tym, co się stało. Długo tym rzecznikiem potem już nie pobył, ale zachował się na najwyższym poziomie. Taka wtedy była kultura wojowania, jeśli cokolwiek takiego w ogóle istnieje. A dziś zadowolone z siebie prostackie, narcystyczne, chamskie bydlę wchodzi na mównicę, nikogo nie przeprasza za zabicie 108 dzieci i mówi, że „spodziewa się ofiar śmiertelnych”, ale „koniec końców to będzie wspaniałe rozwiązanie dla świata”.
  19. Będą ofiary, ale to "wspaniałe dla świata" P..........y typ, bo tego ładniej, grzeczniej, estetyczniej nazwać się nie da.
  20. Godzina 19.00 a Iran wciąż strzela latadłami. Jak dla mnie rozczarowujące wobec pierwszej armii świata i jej kumpla znad Basenu Morza Śródziemnego.
  21. Dziś wiadomo już, że żeby go ukatrupić to Mr Ali Chamenei został namierzony przez CIA i Mośkosad. Mnie zawsze fascynuje, ile USD dostają irańscy zdrajcy, albo też jakie są na nich haki, że całe tabuny tych dziwaków u siebie udają islamistycznych fanatyków, a jak nikt nie widzi to... Jakie mogą być haki na takich typów, żeby ich przymusić do zdrady państwa? Może kiedyś bym się dziwił, ale już się nie dziwię. W latach 1994-2003 pracowałem razem z arabistką, Polką. Napisała (w Polsce) pracę magisterską o bliskowschodniej poezji homoseksualnej. Myślałem, że spadnę z krzesła, jak to usłyszałem od niej. Ale jeździła po Bliskim Wschodzie, żyła tam, miała męża z tego regionu, więc jakoś materiały do takiej osobliwej magisterki zdobywała. Sporo o tych sprawach rozmawialiśmy, ponieważ mnie to ciekawiło. Bo przecież w islamie - a już szczególnie tym ortodoksyjno-szariacko-fanatycznym - za homoseksualizm jest kara śmierci. Ale, że tak powiem (i przepraszam) „dostępność” dziewcząt dla chłopców i nieżonatych mężczyzn jest w islamie żadna, więc... CIA i Mośkosad, jeśli się trochę przyłożą do roboty - to naprawdę nie muszą się narobić, żeby mieć haki na całe tabuny irańskich VIP-ów.
  22. Ten PiSowski bałwan w razie „W” powinien dostać wózek widłowy i dowozić nim z Turcji do Polski turecką amunicję do koreańskich działek A-50 w FA-50. Ale i tak nie zrozumiałby, za co go to spotkało.
  23. Pomarańczowy świr może twierdzić, co chce - jak zawsze - ale faktem jest, że bez wejścia z buta do Iranu to te operacje USA i Izraela nigdy się nie skończą i będą pochłaniały setki miliardów bucksów. Wyłącznie wejście i skasowanie całego irańskiego geszeftu uranowego zamknęłoby sprawę.
  24. Z dotychczasowych informacji wynika, że fejk połowiczno-semantyczno-manipulatorski. Że Iran odpalił cztery przeciwokretowe balistyki na Lincolna to prawdopodobnie nie fejk. Tylko odpalić a trafić to dwie różne sprawy. Kowboje twierdzą, że te pociski nawet nie zbliżyły się do Lincolna. Ale nie to jest najważniejsze. Najważniejsze jest wyłącznie to, co to za balistyki przeciwokrętowe Iran odpalił? Bo jeśli te chińskie DF-21D, o których Chiny od lat trąbią, że нет аналогов в мире, to USA, Japonia i Australia otrzymały bardzo dobrą wiadomość. Warto śledzić informację, co Iran odpalił na Lincolna, tym bardziej, że Iran ma chińskie wsparcie w zwiadzie satelitarnym i być może w naprowadzaniu niektórych broni rakietowych.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie