-
Zawartość
12 363 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
33
Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops
-
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Tak tylko by the way... GROM ma nowego dowódcę. Gen Polko: Nie musi udawać twardziela. Nie potrzeba w wojsku ludzi o zachowaniach kibolskich Doskonale wiadomo, do którego męta generał Polko pije... -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
No nie mówię, że widoki, jak z Pearl Harbor? Już chyba raczej nie AI. -
Wojciech Mazur USA: Zakupy i propozycje, cz. 1 Seria wydawnicza – Wielki Leksykon Uzbrojenia, Wrzesień 1939, tom 344 Wydawca – My Hobby Media 4U ISBN 978-83-68424-22-5 Wydanie – marzec 2026 r. Stron 64 Ilustracji 65 Tabel 4 Książka idealnie wpisuje się w tutejsze podforum, ponieważ stanowi jak gdyby jego zasadniczą podstawę. Wszyscy wiemy, w jakim dramatycznym niedostatku znalazło się Wojsko Polskie po 11 listopada 1918 roku. Opowieść o tym, jak z tego nieszczęścia wychodzono, jak sobie z nim radzono oraz kto, jak i czym w tym dziele pomagał już z definicji musi być bardzo ciekawa. I jest w wydaniu autora. Od tutejszego podforum książka różni się kalibrem omawianych spraw. W książce są one fundamentalne, urzędowe, przyporządkowane bardziej do zamiarów, ich realizacji oraz kompetencji i możliwości aparatu państwa. My tutaj zajmujemy się bardziej sprawami kolekcjonerskimi i poradnictwem dla rekonstruktorów historycznych pragnących ubarwienia portretowanej postaci czymś z zasobów amerykańskich pozyskanych przez międzywojenne Wojsko Polskie. Dlatego i ta książka, i tutejsze podforum będą się dobrze uzupełniały. Łączna wiedza historyczna o obu tych „kalibrach” spraw amerykańsko-polskich zawsze jakaś już będzie. W warstwie różnych danych liczbowych książka będzie ważnym sygnałem dla grup rekonstrukcji historycznych odtwarzających międzywojenne WP. Na stronie 8 autor podaje, ile i czego kupiono z zasobów US Army spośród rzeczy należących między innymi do osobistego wyposażenia żołnierskiego (np. 200 tys. zestawów do jedzenia i picia w trakcie bytowania w terenie). Biorąc pod uwagę stany osobowe międzywojennego WP wahające się w zależności od roku i wydarzeń od ok. 250 tys. do ok. 960 tys. ludzi oznacza to, że od ok. 20 do ok. 80 proc. polskich żołnierzy miało na sobie, albo przy sobie, coś amerykańskiego. I były to rzeczy, jakie opisujemy i opisywać będziemy nadal na tym podforum. A zatem w danej GRH międzywojennego WP odsetek nasycenia różnymi amerykańskimi przedmiotami powinien być taki sam. Szczególnie wśród tych GRH, które nie tylko „walczą”, ale podczas imprez rekonstrukcyjnych mają również swoje stanowiska wystawiennicze. Nieraz narzekam, także tutaj, ale też jak wszyscy zainteresowani tym tematem, że nic, albo prawie nic, nie wiadomo o tym, skąd się „to wszystko” w II RP wzięło, bo nie widać dokumentów na takie tematy, tak samo, jak nie ma publikacji na takie tematy. „To wszystko”, czyli to wszystko amerykańskie, czego używali polscy żołnierze okresu międzywojennego i wojny obronnej 1939 roku. Za sprawą autora obecnie mamy i publikację, i pierwsze jakiekolwiek dokumenty, i przynajmniej jakąś wstępną wiedzę o polsko-amerykańskich relacjach handlowych na polu wojskowości w międzywojniu. W dzisiejszej terminologii Wojska Polskiego istnieje pojęcie „wojskowych spraw zagranicznych” i jest za nie odpowiedzialny w MON departament o takiej właśnie nazwie. Rzec by można, że książka podejmuje tematykę wojskowych spraw zagranicznych Drugiej RP z trzema kategoriami amerykańskich podmiotów: • z agendą rządową (United States Liquidation Commission – War Department) • z NGO, jakim jest Amerykański Czerwony Krzyż • z podmiotami komercyjnymi amerykańskiej branży zbrojeniowej Spośród militariów poznajemy w książce historię oferowania Polsce: • kuchni polowych • systemów artyleryjskich opl bazowania lądowego • systemów artyleryjskich opl dla marynarki wojennej • systemów celowniczych słynnej z obu wojen światowych firmy Sperry • urządzeń i know-how do produkcji komponentów artylerii, w tym luf • systemów artyleryjskich dla wojsk lądowych • systemów artyleryjskich dla kawalerii (haubica juczna M1A1, słynna też z II w.ś.) • broni strzeleckiej Książka opowiada oczywiście nie tylko o tym, co Polsce oferowały Stany Zjednoczone, ale także o tym, co realnie pozyskiwano. I ta opowieść toczy się nie tylko w warstwie tekstowej, ale również za pośrednictwem świetnych jakościowo fotografii. Widzimy na nich Harleya-Davidsona polskich lotników oraz ich samochody marek Cadillac, Dodge i Ford, jak również amerykański samochód warsztatowy z napędem 4×4 służący w 12. Eskadrze Wywiadowczej. Teraz coś o pewnej ilustracji, na którą być może uśmiechną się „dzieci PRL” pamiętające, jak w LWP nosiło się pistolety maszynowe PM-63 RAK. To, co wspomnę teraz nie jest wadą książki, ponieważ trudno, żeby wadą była duża ciekawostka. Jest owo coś fascynujące i sam widzę to pierwszy raz, a jedynie odrobinę zabrakło do tego czegoś dopowiedzenia. Wprawdzie w sekundę widać, co to jest oraz spod ręki jakiego ambitnego projektanta i biznesmena to coś wyszło oraz w jakim państwie, tylko właśnie zabrakło małego dopowiedzenia, czy aby na pewno było to coś oferowane Polsce tylko przez Amerykanów, czy może wspólnie w „konsorcjum zadaniowym” przez Amerykanów i Brytyjczyków? Na pewno było to coś oferowane Francji, skoro francuski jest opis tego czegoś z katalogu przygotowanego właśnie na rynek francuski. Tłumaczę o co chodzi. Jedyna rzecz, której nie do końca w tej świetnej książce rozumiem, czy też nie potrafię zdefiniować tego, z oferty jakiego państwa pokazane rzeczy pochodzą, to ilustracja otwierająca tę publikację, czyli rozkładane podwójne skrzydło I strony okładki. Co zatem widzimy na wspomnianej podwójnej ilustracji okładkowej? Zgodnie z tytułem książki głównym bohaterem fotografii jest pistolet maszynowy Thompson, ponieważ były te pm-y Polsce oferowane. Każda broń musi mieć swoje oporządzenie już choćby na magazynki, ładowniki, łódki nabojowe lub inne rozwiązania do noszenia przy sobie amunicji. I to wszystko mamy na tej bardzo ciekawej ilustracji z francuskim opisem. Drobny problem jedynie w tym, że widać tam dzieło amerykańskiego kapitana kawalerii Ansona Millsa, który po rozstaniu z wojskiem stał się biznesmenem branży „webbingu”, czyli wojskowego oporządzenia parcianego. Gentleman ów założył w Stanach Zjednoczonych firmę Mills Equipment Company, ale po jakimś czasie rozstał się ze swoją ojczyzną (ponoć z przyczyn podatkowych) i wyemigrował do Wielkiej Brytanii. Tam założył firmę Mills Equipment Company Ltd. Amerykańska firma-matka zdążyła jeszcze naprodukować sporo oporządzenia parcianego dla pierwszowojennych American Expeditionary Forces, ale potem już Mr Mills rozwijał się wyłącznie w Wielkiej Brytanii. Tam projektował dużo różnych kompletów wojskowego oporządzenia parcianego, które wchodziło, albo nie wchodziło na wyposażenie jakichś sił zbrojnych. No właśnie – wchodziło, albo nie wchodziło. Mills był ambitny, chciał być wizjonerem branży oporządzenia i w pewnym stopniu nim był. Projektował i oferował dużo, robił krótkie serie doświadczalne oporządzenia i organizował im prezentacje, bo był mistrzem marketingu. I na tej właśnie francuskojęzycznej ilustracji widzimy projekty Ansona Millsa wywodzące się już wyłącznie z jego brytyjskiej firmy. Jest to taki niedefiniowalny komplet oporządzenia z jakiejś oferty handlowej firmy Mills – być może dla Francji. Są tam elementy brytyjskiego oporządzenia Pattern 1908, ale ogólnie rzecz biorąc są to „wariacje na temat”. Spośród P1908 tak naprawdę jest tam tylko pas główny, manierka i torba noszona na pasie głównym. Cała reszta pomysłów Millsa to oporządzenie ściśle podporządkowane używaniu przez żołnierza pm-u Thompson. Nic z tych rzeczy nie było używane w jakichś siłach zbrojnych, natomiast kabura na Thompsona bez kolby myślę, że niejednemu czytelnikowi wniesie uśmiech na twarz i skojarzenie z polskim RAK-iem. I dlatego do tej bardzo ciekawej ilustracji miło byłoby wiedzieć, czy oferując Polsce Thompsony Amerykanie próbowali zjednoczyć siły z Ansonem Millsem i jego brytyjskimi zakładami? Wyłącznie tej jednej małej ciekawostki brakuje mi w tej książce, a to dlatego, że chyba nie ma na świecie człowieka, który przy wielu nieustannych projektach Millsa z tamtych czasów znałby wszystkie jego wojskowe „webbingowe” pomysły i co, jeśli w ogóle, na finał z tego wychodziło oraz w jakich państwach? Podsumowując: Jest to książka „na gwarancji”. Historyk dr hab. Wojciech Mazur to właśnie gwarant jakości tej publikacji. Gdzieś tak od ok. 20 lat obserwuję pasję i specjalizację tego historyka w wojskowych sprawach zagranicznych Drugiej RP i w tym zakresie tematycznym historyk ten jest po prostu klasą sam dla siebie. Książka może niewielka, albo bardzo znacząca i dużo wnosząca do podjętego tematu. Gorąco polecam. _____________________________________________________________________________________ „USA: Zakupy i propozycje, cz. 2” - wydawnictwo zapowiada na 14 maja tego roku.
-
Kolejna wojna wygrana (?) Trumpa
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na bodziu000000 → Aktualności, newsy, wydarzenia
Bez wątpienia jego rodzice nosili takie kamizelki, dlatego po napromieniowaniu tatusia i mamusi wyszło z nieboraka, co wyszło. Napawajmy się chwilą - takich imbecyli już nigdy w życiu nie zobaczymy/nie usłyszymy. Nie aż takich, bo to niemożliwe. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Dobre Ten FP-1 faktycznie ma już stałą przepustkę do największych ruskich obiektów strategicznych. -
Kolejna wojna wygrana (?) Trumpa
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na bodziu000000 → Aktualności, newsy, wydarzenia
Upadek wiarygodności biznesowej idzie w parze z upadkiem wiarygodności politycznej i sojuszniczej. Maski opadły i chyba nikt już nie ma złudzeń nie tylko co do tego, że będziemy tutaj zasilani w razie „W” setkami tysięcy amerykańskich rakiet, bo nie będziemy nawet za nasze pieniądze, ale także, że amerykański pies z kulawą nogą przybędzie nam zza oceanu na pomoc. Nic z tych rzeczy się nie wydarzy. -
Kolejna wojna wygrana (?) Trumpa
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na bodziu000000 → Aktualności, newsy, wydarzenia
Bo warto wiedzieć, że ta irańska rakieta wystrzelona na Irlandię to była operacja fałszywej flagi po to, żeby wznowić wojnę pomiędzy Irlandią a Aberbajdżanem. Ten przeklęty Aberbajdżan ciągle bruździ. W ramach ośmiu zakończonych przez Trumpa wojen on już raz zakończył wojnę pomiędzy Armenią a Aberbajdżanem, a ten ostatni nie dość, że atakuje teraz Irlandię to jeszcze wspiera go Iran. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Myślisz? No to Onet dał ciała. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
-
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Odpowiedź jest tylko jedna i jedynie prawdziwa: Ile byśmy nie dostali to biorąc pod uwagę to, jak wyglądają współczesne wojny to dostaniemy może (oby!) 5 proc. tego, co realnie będzie potrzebne w razie „W”. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
A nas to kowboje nie załatwią koncertowo? -
Kolejna wojna wygrana (?) Trumpa
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na bodziu000000 → Aktualności, newsy, wydarzenia
Ludzie - napawajmy się chwilą. Bo takiej komedii nasze pokolenie już nie dożyje; to jest po prostu niemożliwe. Przy tym pajacu wysiadają połączone siły braci Marx. -
Kolejna wojna wygrana (?) Trumpa
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na bodziu000000 → Aktualności, newsy, wydarzenia
Czyli Ajatollah Honoris Causa. -
Kolejna wojna wygrana (?) Trumpa
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na bodziu000000 → Aktualności, newsy, wydarzenia
POTRZEBUJE POMOCY - 16.03.2026 Trump żąda wsparcia od NATO ws cieśniny Ormuz i stawia ultimatum NIE POTRZEBUJE POMOCY - 17.03.2026 „Dzięki temu, że odnieśliśmy tak wielki sukces militarny, nie »potrzebujemy« ani nie pragniemy już pomocy państw NATO — nigdy nie potrzebowaliśmy!” — oświadczył we wtorek prezydent USA Donald Trump POTRZEBUJE POMOCY - 19.03.2026 Donald Trump domaga się, aby sojusznicy udzielili USA wsparcia w kwestii Cieśniny Ormuz, która została zablokowana przez Iran NIE POTRZEBUJE POMOCY - 26.03.2026 Trump: US "needs nothing from NATO" -
Kolejna wojna wygrana (?) Trumpa
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na bodziu000000 → Aktualności, newsy, wydarzenia
Na tabletki to już jest za późno. Zostaje tylko lecznictwo zamknięte. -
Kolejna wojna wygrana (?) Trumpa
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na bodziu000000 → Aktualności, newsy, wydarzenia
Dla towarzyszy KPCh moment idealny. USA zawsze obiecywały, że Tajwan „jak by coś” ma ich wsparcie. A teraz czym? Myszy harcują w przewietrzonych magazynach rakiet. A „pokonany” Iran tylko się śmieje i wali balistykami jak walił. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Czarne dni Kremla. Najlepsza broń Ukrainy daje popalić Rosji Za Ukrainą seria niezwykle skutecznych ataków na rosyjską infrastrukturę w obwodzie leningradzkim. Jak się okazało, odpowiada za nie Fire Point FP-1, w tym momencie najlepsze dalekodystansowe uzbrojenie w arsenale Kijowa. Jeszcze w tym roku firma Fire Point ma wprowadzić do służby dwa nowe pociski balistyczne i jeśli będą to tak udane konstrukcje jak dron FP-1, to Rosjan czekają ogromne problemy. O nieprzeciętnych możliwościach drona FP-1 przekonaliśmy się w ostatnich dniach, bo, jak ujawnił prezes firmy Fire Point, to właśnie "jedynka" była używana w niezwykle skutecznych atakach na rosyjską infrastrukturę w obwodzie leningradzkim, ok. 1000 km od frontu. W ostatnich kilkudziesięciu godzinach Ukraina uderzyła w kluczowy port Rosji w Primorsku, w port w miejscowości Wyborg, a także w infrastrukturę paliwową w miejscowościach Ust-Ługa i Kiriszi. Ta imponująca seria ataków jest niejako kulminacją całej marcowej kampanii Ukrainy, w trakcie której skutecznie atakowała też port w Noworosyjsku, kluczowy element rosyjskiej gospodarki w rejonie Morza Czarnego. Imponujący stosunek ceny do jakości FP-1 to dron kamikadze o zasięgu 1,6 tys. km, przenoszący modularną głowicę bojową o masie od 60 do 120 kg i zbudowany z materiałów pochłaniających promieniowanie radiowe, dzięki czemu jest mniej widoczny dla rosyjskich radarów i może skutecznie atakować wroga głęboko na jego terytorium. Dron został też wyposażony w sprzęt do walki elektronicznej, dzięki któremu jest odporny na zakłócanie ze strony wroga. Jakby tego było mało, wszystkie te możliwości są opłacone bardzo niską ceną. Koszt jednego drona FP-1 szacuje się na ok. 50 tys. dol., co jest wręcz niewielką sumą, biorąc pod uwagę, jak duże zniszczenia może powodować taki sprzęt. Wydaje się, że pod względem ceny do jakości jest to dziś najlepsza broń w arsenale Ukrainy. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Na drugim planie zapewne są pułkownicy, bo inni pagibli za rodinu. -
Kolejna wojna wygrana (?) Trumpa
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na bodziu000000 → Aktualności, newsy, wydarzenia
Ano właśnie, wielka szkoda, że uparciuch Iran nie ma pojęcia, że „został pokonany”. USA mają zapasy zaawansowanej amunicji na mniej niż miesiąc. Analitycy wyliczyli konkretne daty Zapasy pocisków się kurczą. Poważne problemy Izraela i USA -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Gdy idziemy ulicą to - jak widać - ponad połowa mijających nas ludzi albo nie chce, żebyśmy dostali (blokowane przez Węgry) 2 mld zł za pomoc dla Ukrainy, albo im to wisi i powiewa. -
Kolejna wojna wygrana (?) Trumpa
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na bodziu000000 → Aktualności, newsy, wydarzenia
A poczekajmy, jak będzie US szturm na Wyspę Chark za pomocą MV-22 albo śmigłowców. Się spółka autorska Trump-Kushner-Виткофф ździebko zdziwi, ile tam miłych misiów z MANPADSami będzie czekało na ten desant. To samo zresztą w przypadku desantu z morza, tylko kpr będą inne stosowne do tego. -
Z remake'iem „Midway” to szerszy problem, bo to ma być film historyczny, a tam już jest pewna kwestia ahistoryczna i na to są kwity lotnictwa USN, które jak na złość tłumaczyłem. Tak to już jest z filmami.
-
-
„Das Boot” jest oczywiście okay. Widziałem go chyba ze trzy razy i nie mam reklamacji. A „Greyhounda” nic mi nie obrzydzi, nic Jak raz do CGI w „Greyhoundzie” nie mam zastrzeżeń, a raczej jestem wrednym gadem zazwyczaj mającym dużo krytyki do CGI w filmach drugowojennych. Naczytałem się o „Greyhoundzie” recenzji, a naczytałem - między innymi, że malunki na kioskach U-Bootów za duże, za małe, za kolorowe, za słabo kolorowe, za fantazyjne, za mało kreatywne, za bardzo kreatywne, za fajne, za niefajne, za kuźwa co tam jeszcze... Ludzie - to film; aż i tylko film. Jak by było powiedziane, że to film fabularny, ale zarazem historyczny np. o konwoju PQ-17 to się wtedy czepiajta, że coś tam, coś tam, coś tam. „Greyhound” to nie „When Trumpets Fade”, gdzie konsultacja historyczna rekonstruktorów (i ich udział w tym filmie) była taka, że można by uklęknąć przed tym filmem tak on jest zrobiony od samej tylko strony kostiumografii. Tam goście noszą oryginalne hełmy po parę tysięcy baksów. „Greyhound” zresztą też jest zrobiony przyzwoicie od strony konsultacji historycznej. A jak kamera filmowała pod słońce np. „Przełęcz ocalonych” i ubiory polowe HBT okazywały się (bardzo śmiesznie) włochate jak z mohairu to też się czepiać? To tylko taki nic nie znaczący detal i tylko dla maniaków. Te ubiory były sztywne jak blacha i gładkie jak blacha. Ale to tylko film. Lepiej doceniać, że komuś chciało się chcieć zrobić coś do kin i jeszcze pokazać jakąś historię. Jak już się czepiać to koszmarnej czapki Eisenhowera w nadchodzącym „Niebie nad Normandią”, bo to film historyczny, a nie jak „Greyhound” fabularny o II wojnie. Tego nie odpuszczę, bo prawidłową czapkę Eisenhowera kupić (albo zrobić składaka) jest dziś bardzo łatwo, ewentualnie wypożyczyć od kolekcjonerów. Może George Clooney w „Paragrafie 22” mieć rewelacyjną oryginalną (pożyczoną od kolekcjonera) czapkę z otokiem, jaki nieraz mieli USAAFowcy? Może.
-
Z kamerą wśród...
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Brzęczyszczykiewicz → Towarzyskie - Hyde Park
Jakie mało kreatywne te ludzie są. Ile można krzyżować młot z czymś? Był już młot z cyrklem, młot z sierpem, teraz młot z mieczem?
