-
Zawartość
11 711 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
33
Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops
-
Miałem jechać do Teksasu i badać dziewięć tamtejszych lotnisk z II wojny, na których szkolono pilotów szybowcowych USAAF i ewentualnie kwity związane z tymi lotniskami, ale pod rządami tej pomarańczowej łachudry kompletnie mi się odechciało. Zobaczymy, kto kogo przeczeka, czy ja tego prymitywa, czy on mnie. Ale za to gratuluję amerykańskiemu społeczeństwu, bo szybko się uczy nowych sytuacji - widzę, że na demonstracje przeciwko siepaczom ICE wyposażają się tak, jak ja na demonstracje antypisowskie z udziałem milicji tej partii. Moje natowskie gogle wojskowe zawsze ze mną były.
-
Takie tam wojenki...
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na bodziu000000 → Aktualności, newsy, wydarzenia
To pozazdrościć, ponieważ trwa batyriada i nikt się nie budzi. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Szokujący sondaż. Tego domagają się Rosjanie ws. Ukrainy -
Takie tam wojenki...
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na bodziu000000 → Aktualności, newsy, wydarzenia
Kulturowe zdziczenie staje się już urzędowe, instytucjonalne w USA, jak widać. -
Defilada w Bydgoszczy, wrzesień 1937
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na pi.ko → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
Forumowicz zrobił frajdę, bo tak od góry (pewnie z balkonu) to fotografowanej tej defilady jeszcze nie było... -
Milicjanci z IQ 20 odłożyli do magazynu dowodów załadowaną broń? Swoją drogą powinien być podany do publicznej wiadomości producent tego wynalazku, który sam wystrzelił dwukrotnie w ciągu tygodnia.
-
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Bo kompletny amator to robił i nerwus. Ruscy nie uczą się od Ukraińców, którzy dronami z TIR-ów zaatakowali lotniska. Tam niejeden operator drona podleciał do bombowca, spokojnie go sobie oglądał oblatując go z różnych stron, a dopiero na finał takiej inspekcji walnął dronem w samolot. A tutaj operator drona walił na hurrraaa... -
Wojenny dramat Polaka z Pomorza w II w.ś. ● Jeden z przykładów
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na IzabelaS → Wojny Światowe
Faktycznie niepojęte. Bo żeby to jeszcze była armia wygrana, powiedzmy armia z 1941 lub 42 roku, gwarantująca wszelkiej maści poszukiwaczom przygód jakieś ekscytacje czymś w innych krajach, to może można by to zrozumieć, ale dołączenie na ochotnika do przegrywów z końca 1944 roku to naprawdę trzeba było wybitnych hobbystów tematu Wehrmachtu. I na dodatek trzeba było nie bać się, że czas rozliczenia za takie posunięcie życiowe nadejdzie prędzej lub później. Może ci ludzie z biedy i głodu dołączyli do WH, bo to może był ten typ ludzki, który właśnie z biedy i głodu dołączyłby do każdej armii dowolnego państwa, jaka przetaczałaby się przez miejsce zamieszkania tych ludzi bez patrzenia na żadne tam „Bóg, Honor, Ojczyzna”? Może liczyli, że nie dość, że w WH będzie co jeść to dodatkowo może coś się gdzieś zrabuje? Widzimy przecież ten typ ludzki w obecnej wojnie na Ukrainie, gdzie walą drzwiami i oknami ochotnicy z Kałmucji, Buriacji, Tuwy, Inguszetii i innych takich, gdzie czas zatrzymał się na przełomie XIX i XX wieku, a wizja miesięcznego żołdu przekracza roczny dochód takich ludzi... -
Niezwykłe, ale od pierwszego trailera tego filmu miałem identyczne wrażenie, że to typowa sowiecka buraczana gęba. A jak ktoś tych gęb nie zna to niech się nie zabiera za robienie filmów wojennych. W byłych demoludach każde dziecko jest jak ktoś z doktoratem w kwestii ruskich gęb. Dzięki, dobrze wiedzieć. Wprawdzie z naszego mieszkania telewizor wyleciał jakieś ~17 lat temu i dziś jest to dla nas sprzęt tak nieznany, jak włócznia z Biskupina, ale w streamingu przez internet/komputer czasami coś jednak oglądamy. Der Tiger nie zarobi na moim domostwie i tak też czułem od początku widząc jakieś urywki tego filmidła.
-
Kubańczyk Rubio najwyraźniej - jak kaczyński - musi mieć internet drukowany przez asystentów i nie dotarły do niego joby polskich generałów oraz innych polskich weteranów Iraku i Afganu. To pomarańczowe chamskie bydlę ma wielkie szczęście, że niedawno zmarł gen. Waldemar Skrzypczak, bo on się nie bawił w dyplomatyczne słówka, tylko ta łachudra posłuchałaby, co Skrzypczak ma mu do powiedzenia o WP rzekomo siedzącym gdzieś na bezpiecznych tyłach podczas misji z Amerykanami. A batyr jak nie bronił polskich żołnierzy tak nie broni. W uznaniu tego faktu podczas uroczystości z udziałem WP żołnierze powinni milczeć, gdy batyr wykrzyczy „Czołem żołnierze!”. Milczeć, nic nie odpowiadać, skoro ma się takiego zwierzchnika sił zbrojnych.
-
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
● Instytut Studiów nad Wojną (ISW): Rosja nie jest w stanie szybko zająć pozostałej części obwodu donieckiego; ustępstwa terytorialne Ukrainy byłyby więc błędem. ● Rosyjskie ministerstwo obrony przecenia postępy swojej armii, chwali się przejęciem małych wiosek, ale nie jest w stanie zdobyć szybko ufortyfikowanych miast. ● Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS): Rosja zdobyła 0,8 proc. terytorium Ukrainy w 2025 r., ponosząc ogromne straty i posuwając się wolniej niż poruszały się armie na froncie I wojny światowej. Więcej tu -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Agresywny PiSowski fanatyk Miłosz Kłeczek - syn agenta SB Krzysztofa Kłeczka, pomagającego finansowo synusiowi. Stary Kłeczek jest powiązany z ruskim biznesmenem Leonidem Niebogatikowem, a w Rosji nikt niepowiązany ze służbami kremlowskimi większych biznesów nie zrobi. Konfident SB Krzysztof Kłeczek - TW „Bożena” - to śmieć miary unikatowej, w ogóle poza skalą. On w 1989 r., już po upadku komuny, narzucał się SB z deklaracją, że będzie dla niej pracował nadal (na kilka tygodni przed likwidacją SB). -
Grenlandia ● Sytuacja jej, Europy i integralności NATO
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Jedburgh_Ops → Aktualności, newsy, wydarzenia
Stany Zjednoczone nie rezygnują z Grenlandii. „Postaramy się to zrobić bez medialnego cyrku” Stany Zjednoczone rozpoczynają "rozmowy techniczne" z przedstawicielami Danii i Grenlandii na temat porozumienia dotyczącego wyspy — poinformował w Senacie sekretarz stanu USA Marco Rubio. Wezwał też do "przemyślenia NATO na nowo", sugerując, że USA nie mają wystarczająco środków, by w równym stopniu poświęcać uwagę Europie i Indo-Pacyfikowi. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Niczego na razie nie komentuję co do samego zestrzelenia - że jak, czym, itp. - ale jeśli to prawda, że ruscy latają w rejonie Wyspy Węży to albo na głowę upadli, albo ostatniej nocy była ostra biba i mieli po 15‰ na twarz. -
Znalezisko pod podłogą willi z międzywojnia ● prośba o komentarz
pytanie odpowiedział Jedburgh_Ops → na Jedburgh_Ops → Identyfikacja (bez numizmatów)
Monika, po prostu nie wiadomo jak Ci dziękować -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Czy wiadomo coś więcej? Zestrzelenie? Wypadek? Trafienie na lotnisku przez dobry dron? Samobój? -
Znalezisko pod podłogą willi z międzywojnia ● prośba o komentarz
pytanie odpowiedział Jedburgh_Ops → na Jedburgh_Ops → Identyfikacja (bez numizmatów)
Rrrrrety, jak te wszystkie rozsypane szkiełka kalejdoskopu nagle układają się w obraz... Byłoby wytłumaczenie tego, skąd się wzięła w skrytce książeczka po niemiecku. A że od razu widać, że Henryk Latour to ówczesna elita to i nic dziwnego, że książeczka poleca moralitet Reineke Fuchs wspomniany przez @BF.Cieszyniok Jeśli kieliszek francuski to kolejne szkiełko kalejdoskopu się układa, bo nazwisko Latour samo mówi o pochodzeniu tej rodziny. A że kieliszek „iluzyjny” vel „oszukany” z tym wypełniaczem szkłem, to sam się zaśmiewałem, bo pomyślałem, ile trzeba by namachać się tym kieliszkiem z tą odrobiną pojemności na wódeczkę, żeby wypić choć ćwiartkę do śledzia, nie mówiąc o innych pełnowymiarowych daniach Monika - stokrotne dzięki! PS Czy dałoby się gdzieś dowiedzieć, w którym pułku służył ów kpt. Henryk Latour i jakie były jego wojenne losy? -
Znalezisko pod podłogą willi z międzywojnia ● prośba o komentarz
pytanie odpowiedział Jedburgh_Ops → na Jedburgh_Ops → Identyfikacja (bez numizmatów)
Moniko, bardzo dziękuję, że Ci się chciało chcieć :-) Zacznę od spolszczonego nazwiska Latour, które de facto jest francuskim nazwiskiem de La Tour. a w linii brytyjskiej wraz z jej pisownią jest nazwiskiem de Latour (np. por. Robert de Latour to pierwszy brytyjski spadochroniarz, jaki wylądował w Normandii w noc inwazji na Francję). Ciekawi mnie, czy w dokumentach, jakie masz na temat Henryka Latoura (zgodnie z zasadami polszczyzny jest obowiązek odmiany tego nazwiska) i jego „drzewa”, widać poszczególne stadia spolszczania tego „de La Tour” aż do postaci „Latour”? Takie rzeczy nie dzieją się szybko i coś o tym wiem. Moje nazwisko też polskie nie jest, bo przodkowie przywędrowali do tutejszej krainy w XVI wieku z państwa dziś będącego naszym sojusznikiem w NATO, ale niegraniczącym z Polską. Mój dziadek miał fajne kwity (niestety przepadły) na temat tego, jak nasze nazwisko się spolszczało przez wieki, ale i tak do dziś występuje ono w dwóch wersjach: z jedną literą więcej i z jedną mniej. Np. zamordowany w Oświęcimiu wuj mojego ojca ma swoją tablicę pamiątkową wraz z dziewięcioma innymi osobami tam zamordowanymi i jego nazwisko zapisano w wersji krótszej o jedną literę, a ja jestem z tej linii bogatszej o jedną literę. I tak zostało do dziś - występujemy pod oboma wersjami nazwiska :-) Dlatego mogę sobie wyobrazić, co przez wieki działo się ze spolszczaniem „de La Tour” do postaci „Latour”. Sympatyczny mecenas Jacek Dubois też mógłby na taki temat napisać spore dzieło etymologiczno-językoznawcze. Teraz kwestia Henryka Latoura z okładki projektu tej willi. Czy dokonałem drobnej nadinterpretacji, że to jej architekt, czy nie? Absolutnie niczego tu nie bronię, a wręcz zakładam, że najprawdopodobniej to Ty masz rację, ponieważ dwóch mocium panów i różnych inżynierów Henryków Latourów to prawdopodobnie w Rzeczpospolitej nie dałoby się spotkać. Ale dlaczego pomyślałem, że Henryk Latour to jednocześnie i architekt, i właściciel? Jeszcze do niedawna był w Polsce ceniony architekt prof. dr hab. Stanisław Latour (de Latour). I była też ś.p. pani architekt Agnieszka Latour. To był pierwszy sygnał, że może architektura to taka rodzinna tradycja „z dziada pradziada”. Drugi sygnał to sposób podpisania się na tym projekcie willi. Bo to jednak jest projekt. Prosty, bo prosty, nie taki, jak dziś, ale jednak oficjalny projekt ostemplowany i zatwierdzony, jak trzeba, o czym poniżej. A na projekcie zawsze musi być podpisany architekt. Ponieważ mam ze wspólnikiem taką specyficzną firmę, przez którą przez ostatnie kilkanaście lat przewinęły się setki projektów budowlanych to widzę, jak one są podpisywane. Nikt przy zdrowych zmysłach nie podpisałby się gołymi personaliami, tylko zawsze jest cała tytulatura w zależności od tego, kto za co odpowiada „prof. dr hab. arch.”, „mgr inż. arch.”, „mgr inż.”, „tech. arch.”. O prywatność moich przyjaciół muszę dbać, więc projektu po otwarciu go nie pokażę, ale zrelacjonuję coś innego. Projekt był zatwierdzony przez cztery organy nadzoru i żaden ich reprezentant nie podpisał się jakimkolwiek tytułem sygnalizującym, że to właśnie on był architektem tej willi. Po otwarciu projektu widzimy, że 2 maja 1932 roku zatwierdził go i swoim stemplem ostemplował wójt gminy Młociny (podpis nieczytelny). Potem jest zatwierdzenie 6 maja 1932 roku przez architekta wydziału powiatowego (podpis nieczytelny). Potem jest spora pieczęć „Komitet...” [dalej nieczytelne] i cztery rzędy nieczytelnego tekstu z dopisanym ręcznie jakimś symbolem literowo-cyfrowym. I na koniec jest odręczny wpis na czerwono: popr. czerw. arch. m. Ł. Rakowski m. B.G.K. 13. 7. 1932 r. I ten ktoś faktycznie porobił drobne poprawki w projekcie na czerwono. Jedyny inżynier z całego tego towarzystwa podpisujący się swoim inżynierstwem, jak na projektanta przystało, to Henryk Latour. I teraz jest oczywiście pytanie, czy kapitan artylerii inżynier chemik Henryk Latour byłby w stanie zaprojektować jednopiętrową drewnianą willę z poddaszem i do urzędów drogą oficjalną wystąpić jako jej architekt? Odpowiedź: Tak, absolutnie tak i to z kilku przyczyn. Po pierwsze - polskie międzywojnie to nie epoka ulewania się nadmiaru ludzi wykształconych w ogóle, a w naukach ścisłych w szczególe. Na pewno nie tylko architekci projektowali proste, drewniane, jednorodzinne wille, a takim domem jest ten omawiany. Po drugie - inżynier, to inżynier i to już jest poziom intelektualny z otwartą głową do różnych działań technicznych. Po trzecie - skoro był kapitanem artylerii to obok wykształcenia inżyniera chemika musiałby choć trochę (albo i nie trochę) dostać od wojska wiedzy o wytrzymałości materiałów, a to do projektowania domu było jak znalazł. Po czwarte - w tamtych czasach budownictwo było niezmiernie proste. To naprawdę nie był high-tech wymagający nie wiem jakich obliczeń. Sam przez 15 pierwszych lat życia mieszkałem w sercu Warszawy w kamienicy Kazimierza Mèyeta przy Nowym Świecie 28. Jakość tej budowli była tragiczna - niewiele części murowanych; ściany typu wiklina ochlapana tynkiem itp. Ta jednopiętrowa drewniana willa moich przyjaciół jest w wielu miejscach o wiele solidniejsza niż ta kamienica mojego dzieciństwa z niby najbardziej prestiżowej części stolicy. Uważam, że nie ma takiego inżyniera, którego nie byłoby stać na zaprojektowanie takiej omawianej tu willi. Myślę że łącznie rozkminiliśmy to, skąd ta willa w ogóle się wzięła. Brawo Monika, olbrzymie podziękowania od moich największych przyjaciół. -
Stoi w Wałbrzychu lokomotywa.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na soldierprzemo → Aktualności, newsy, wydarzenia
Poszukiwania złotego pociągu. Naukowiec mówi, czego się spodziewać Radiesteta, Michał Motak uzyskał pozwolenia na eksplorację lokalizacji przepowiadanej jako miejsce ukrycia złotego pociągu. Naukowcy w tym m.in. dr hab. inż. Sławomir Porzucek, profesor Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie pozostaje sceptyczny wobec szans na odkrycie. _____________________ Mój mały komentarz. Przez pewien przypadek i zbieg okoliczności poznałem w życiu dziewięciu radiestetów; kompletnie nie z mojej inicjatywy, ale właśnie przez chwilę przypadkowo znalazłem się w takim miejscu, w którym oni się przewijali. Kiedyś dawno dla zabawy dałem się „zbadać” jednemu z nich, bo na to nalegał (chyba chciał się popisać swoim darem i talentem). Miałem już wtedy papierek pilota, rokrocznie przechodziłem badania lotniczo-lekarskie z najwyższą kategorią zdrowia. Ale nic nie mówiłem o tym. Radiesteta (swego czasu znany z TVP) „zbadał” mnie swoim różdżkami i wahadełkami. Orzekł, że mam tak ciężką białaczkę, że przede mną jest pół roku życia i żebym natychmiast wziął się za leczenie. Czy pewny swego radiesteta Michał Motak odkrył tunel wraz z pociągiem to czas pokaże. Oby nie było tak, jak z moją „ciężką białaczką” x-dzieści lat temu i z wyrokiem radiestety (naprawdę słynnego swego czasu), że mam przed sobą pół roku życia. -
Zgodnie z tym, co się dzieje na froncie wojny z Ukrainą powinno być pokazane także to, ile razy dziennie pilotki od stopnia podoficerskiego do stopnia majora były gwałcone przez dowódców jednostek i innych oficerów starszych. Wspomnienia ruskiej major (i nie tylko jej) z obecnej Ukrainy są idealnym dowodem zachowań dziczy turańskiej. Majorce rozkazano zamieszkać w przyczepie dowódcy pułku i musiała być do stałej dyspozycji seksualnej dowódcy. Nie wiem kto (a przynajmniej w byłych demoludach) będzie się nabierał na te bohatersko-łzawo-melodramatyczne brednie filmowe o Armii Czerwonej.
-
Targowisko głupoty, narcyzmu, próżności, oszołomienia władzą, po prostu prymitywizmu w pełnym toku. Owoż zrobiono film o Melanii Trump. Budżet filmu wyniósł 40 mln USD, a ogólnoświatowa promocja tego „dzieła” 35 mln USD, razem 75 mln USD. Dla porównania fresk batalistyczny „Przełęcz ocalonych” też miał budżet 40 mln USD. By już nie wspominać, ile dobra społecznego można by wnieść za 75 mln USD w państwie bez ubezpieczeń społecznych oraz w światowym centrum bezdomności i braku bezpłatnego lecznictwa dla niższych i najniższych warstw społecznych.
-
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Ja też. -
Wojna w Ukrainie c.d.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na Czlowieksniegu → Aktualności, newsy, wydarzenia
Chociaż jeden nie certoli się z tym afrykanerskim nazistą wychowanym u boku tatusia chodzącego na zjazdy koleżeńskie „kombatantów” SS i Waffen-SS. -
Znalezisko pod podłogą willi z międzywojnia ● prośba o komentarz
pytanie odpowiedział Jedburgh_Ops → na Jedburgh_Ops → Identyfikacja (bez numizmatów)
Ha! A to siurpryza! Kieliszek „karczemny” Ale fakt, on jest dobry swoją solidnością do „karczemnych manier”. Jest z grubego szkła; ma masę 9,5 dkg; wysokość 9 cm; średnica stopy 49 mm; średnica czaszy 46 mm; grubość czaszy od góry 1,7 mm i zwiększająca się ku dołowi. Moniko, faktycznie nie prosiłem o identyfikację tego kieliszka, ale byłoby kapitalnie, gdyby udało się go zidentyfikować, bo być może mógłby odrobinę więcej powiedzieć o pierwszych właścicielach willi. Nie chciałbym Ci zawracać głowy jakimś kieliszkiem, ale... wiesz, gdyby coś się udało to... :-) Nie za dużo. Dom jest na dużej działce. Od ulicy, przed willą, jest spory stary ogród z kutą metaloplastyką z epoki - pergola, barierki, balustrady itp. Z tyłu domu jest placyk a na nim budyneczek gospodarczy, obecnie garaż. Moi przyjaciele kupili tę nieruchomość, gdy funkcjonował w niej warsztat samochodowy. Wcześniej było tu przedszkole i nic dziwnego, bo zarówno pomieszczenia willi, jak i ten fajny i niemały ogród to ideał na kameralne prywatne przedszkole. Tyle wiem. Jest jednak w Łomiankach pewien starszy pan, który wie o tym domu więcej, zatem mogę dopytać. Olbrzymie podziękowania za Twoje przemyślenia o tym wszystkim! -
Co mówią psychiatrzy i psychologowie dlaczego obowiązuje tzw. reguła Goldwatera jakie sygnały niepokoją specjalistów co ujawnia rodzina Trumpa czy świat ma narzędzia, by powstrzymać nieobliczalnego lidera co mogą zrobić USA i Europa.
