Skocz do zawartości

Jedburgh_Ops

Użytkownik forum.
  • Zawartość

    12 725
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops

  1. W niczym nie broniąc kogokolwiek z ale tak tylko dla jasności, jakie cywilizacje tam walczą i kto z kim tam się okłada bombami i latadłami. Mówi prof. Anna Krasnowolska, kierowniczka Zakładu Iranistyki w Instytucie Filologii Orientalnej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Kara śmierci w Iranie. „Szczególnie drastyczne przypadki młodych”
  2. Może coś się wreszcie odetkało w polskich urzędniczych głowach... „Armada dronów”. Tusk ogłasza projekt
  3. Irańskie ataki na bazy USA. Straty liczone w miliardach W sobotnim raporcie NBC News poinformowano, że amerykańskie bazy wojskowe i sprzęt w regionie poniosły ogromne straty w wyniku irańskich nalotów, pomimo istnienia odpowiedniej obrony powietrznej. Autorzy raportu podają, że Iran użył pocisków rakietowych, dronów, a nawet myśliwców F-5 do atakowania baz amerykańskich w regionie, pomimo wcześniejszych twierdzeń władz USA, że irańskie siły powietrzne nie użyły myśliwców przeciwko amerykańskim celom. Iran zaatakował dziesiątki celów, w tym magazyny, siedziby dowództwa, hangary lotnicze, infrastrukturę łączności satelitarnej, pasy startowe. W wyniku irańskich ataków USA straciły cenny, najnowocześniejszy sprzęt wojskowy, w tym wart miliard dolarów system radarowy w bazie wojskowej Al-Udeid w Katarze. Irańskie ataki spowodowały również utratę przez USA dziesiątek myśliwców, samolotów wojskowych i dronów.
  4. Bomba „A” na tej wojnie zastosowana nie była, niemniej teren wojny jest taki, że trudno uniknąć promieniowania. To miał być koniec zmartwień, ale potem przyleciał rosyjski dron. Rachunek jest astronomiczny
  5. W zasadzie pomarańczowemu idiocie władze brytyjskie powinny podziękować. Kapitalnie zjednoczył społeczeństwo i polityków UK.
  6. Finał tego wszystkiego będzie taki, jak na poniższym zdjęciu, tylko karabiny L1A1 zmienią się na karabinki SA80. I pomarańczowy prymityw powinien o tym wiedzieć.
  7. Ponieważ to wątek (z)rujnowania relacji amerykańsko-brytyjskich to odpowiem w duchu porównań Polski do Wielkiej Brytanii. Pan nikt, czyli pan nikt Bogucki pochodzi z miejsca pracy, w którym – wbrew polskiemu prawu – przyjmuje się w czasie pracy środki psychoaktywne nieznanego pochodzenia, a więc nic nie warte słowa pana nikogo Boguckiego nie powinny nas zajmować. Gdy/jeśli już pan nikt Bogucki kiedyś oprzytomnieje to może się dowie, że 84 proc. Polaków nie wierzy w jakąkolwiek pomoc USA dla Polski w razie „W”. I to jest najlepsza odpowiedź dla tego pana nikt i jemu podobnych odrealnionych pseudopolityków i manipulantów najprostszymi faktami. Polska jest nikim i niczym dla USA, jak wyjaśniłem powyżej. Wszystkie skromne amerykańskie ośrodki bazowania amerykańskiego wojska w Polsce to nie efekt amerykańskich strategicznych przemyśleń, że tak powinno być, ale wyłącznie efekt wieloletnich polskich upokarzających błagań, starań, żebrów, płaszczenia się, politycznego wyznawania miłości wobec USA i groteskowego wmawiania Amerykanom, że bez ośrodków bazowania w Polsce nie poradzą sobie oni na światowej szachownicy gier strategicznych i geopolitycznych. Na tle Wielkiej Brytanii, której poświęcony jest ten wątek, co my możemy USA zaoferować? Nic. Kompletnie nic. Jesteśmy nikim, poza byciem żebrakiem o obecność US Army i USAF nad Wisłą. Czy Amerykanie potrzebują u nas centrali systemu Eszelon? Nie, bo ona jest w Gujanie Francuskiej i pilnowana jest przez francuskie służby i wojsko przy kosmodromie Europejskiej Agencji Kosmicznej. I dalej – co my możemy zaoferować USA? Kompletnie nic. Czy oni z USA potrzebują nad Wisłą biur i centrów operacyjnych służb wywiadowczych CIA, MIC i DIA? Nie, nie potrzebują. Czy my mamy supernowoczesne satelity SARowskie z minimalnym czasem rewizyt nad Indo-Pacyfikiem? Nie, nie mamy. Czy my mamy supernowoczesne satelity SARowskie z minimalnym czasem rewizyt nad Chinami? Nie, nie mamy. Czy my mamy bazy na większości kontynentów, jak Wielka Brytania, gdzie CIA, MIC i DIA mogą mieć swoje subcentra rozpoznania, analizy i przekazu danych? Nie, nie mamy. Czy możemy zaoferować Ameryce ELINT/COMINT/SIGINT z terenu FR? Nie, bo daje to Ukraina, poza tym same sobie to biorą USAFowskie RC-135 i E-3. Jedyne co mamy to tylko ocean wazeliny i czołobitnych politycznych wyznań miłości wobec USA. Spójrzmy na tylko jeden przykład brytyjski związany z wojną o Falklandy – na Wyspę Wniebowstąpienia, czyli też bohaterkę tej wojny z jej bazą RAF. Działa tam też sekcja USAF ds. kontroli wojskowego GPS i na pewno też komórka MIC i/lub DIA. Czy my mamy coś takiego do zaoferowania Stanom Zjednoczonym? Niczego nie ma w polskiej ofercie, bo ona nie istnieje, a dodatkowo pod rządami pomarańczowego obłąkańca współpraca wywiadów USA i reszty NATO zamarła z inicjatywy USA. Dlatego streamingiem oszołomionej, w oparach snusu, albo i czegoś lepszego, świadomości pana nikogo Boguckiego nie należy się zajmować. O wątpliwościach wobec iluzorycznego obecnie sojuszu z USA Donald Tusk wypowiedział się po stokroć łagodniej, niż najwyższe władze państwowe Kanady, Danii, Hiszpanii, Estonii, Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii – skoro o tej ostatniej jest mowa w tym wątku. Bogucki - zamiast wygadywać powyższe brednie o Tusku - powinien zająć się dalszym owocnym rozwojem wojny z Cenckiewiczem, bo nienawiść między tą parką jest legendarna.
  8. Na szczęście nie uważam, że debil = NATO. Przyglądanie się debilowi całkowicie wyzwala od takiego poglądu, a pomagają w tym coraz odważniejsze decyzje europejskie. Uważam identycznie. Po epoce MAGA, gdy demokraci dojdą do władzy będą próby odkręcania, ale też nie wierzę, żeby były stuprocentowe. Poza tym wiesz - jest inne pytanie: Czy reszta członków NATO będzie sobie tego życzyła? Jest idealne bardzo stare holenderskie przysłowie: Zaufanie przychodzi pieszo a odjeżdża konno. Bardzo wątpię, żeby nieamerykańscy członkowie NATO ponownie zaufali Ameryce przez najbliższe dekady po tym, co robi pomarańczowy obłąkaniec. Oczywiście, że będzie lepszym i to posunięcie jest już na szczęście intensywnie dyskutowane w Europie. Czy w Turcji i Kanadzie to jeszcze nie wiadomo, ale w Europie na pewno z tego, co donoszą media, politycy, politolodzy, historycy związani z wojskiem i polityką.
  9. Dla ludzi Zachodu może to i nowina - dla nas nie. Ppłk Korowaj i Marek Meissner mówili o ruskim kanibalizmie już od ok. dwóch lat.
  10. Federacja Rosyjska pije na umór. Takiej skali nie było od lat
  11. Zero, przecinek zero jakichkolwiek szans, aby ten zniewolony naród kiedykolwiek się ocknął.
  12. Trump zaostrza spór ze Starmerem! USA podważają prawa terytorialne Wielkiej Brytanii! Bliska relacja Trumpa i Milei może stać się kluczowym czynnikiem w tym sporze. Argentyna opiera swoje roszczenia na bliskości geograficznej oraz dziedzictwie po koronie hiszpańskiej z początku XIX wieku. Dla rządu w Londynie są to jednak argumenty drugorzędne wobec woli mieszkańców. Warto przypomnieć twarde fakty z ostatniego głosowania ludności.
  13. Oczywiście, że pod publikę. Po wcześniejszym postrzeleniu świra w ucho zaczął przecież opowiadać, jak to on rozmawia z bogiem, że jest przez niego wybrany do naprawy świata, że jest pod ochroną boga i że panowie uzgadniają, co świr ma robić. Teraz kolejny wysyp z Białego Domu grafik z tym obłąkańcem w postaciach świętych, błogosławionych, beatyfikowanych i innych takich gwarantowany.
  14. A wszystko przez obłąkańca Trumpa.
  15. Wiecie, że Was lubię i szanuję, ale w tym przypadku musimy różnić się pięknie, jak to się ładnie mówi. Zrobienie jednego wątku na zdrady Trumpa z kompletnym pomieszaniem różnych, zupełnie nie przystających do siebie zjawisk, z abstrakcyjnym pomieszaniem miejsc na całej kuli ziemskiej, z kompletnym pomieszaniem olbrzymich różnic skali tych zjawisk uważam za nieodpowiednie. Byłoby to porównywanie ze sobą czynników całkowicie nieporównywalnych, a to jest też nietrafione. Karpiku – Iran, Grenlandia, Falklandy, Diego Garcia (z dzisiejszego newsa) na Oceanie Indyjskim i Ukraina jako „wojna na Wschodzie”? Nie rozumiem takiej idei i chyba już nie zrozumiem. To, że Trump zdradził wielu europejskich-kontynentalnych sojuszników NATO; to że ma w nosie Polskę i inne byłe demoludy to jest jak kopnięcie psa przez Trumpa. Te sprawy mało kogo na świecie obchodzą. Ale to, co się dzieje od wczoraj na linii USA-Wielka Brytania to jest jak zdrada własnych rodziców, a raczej jak podanie im herbaty z polonem. Gdzie tu porównywać skalę zdradzenia Polski przez USA, a zdradzenia Wielkiej Brytanii? Co my mamy do zaoferowania Stanom Zjednoczonym i od kiedy? Nic. Jesteśmy sojusznikiem z dziejowego przypadku, bardzo młodym, nie w regionie geopolityki USA i wielkich interesów gospodarczych. Że Amerykanie mają u nas Redzikowo? Zacytuję płk. Lewandowskiego, byłego szefa Redzikowa: Ono nic nie znaczy; jest, bo jest, ale w każdej chwili Amerykanie jak będą chcieli to mogą to zwinąć i wycofać się z Polski bez uszczerbku na ich bezpieczeństwie, bo dadzą sobie radę na inne sposoby bez Redzikowa. Polska jest nikim dla USA. A kim i czym jest Wielka Brytania, której żołnierzy Trump kilka miesięcy temu poniżał, a teraz chce zdradzić już na całego? Jest dla USA wszystkim i od zawsze. Najwierniejszym z najwierniejszych partnerem politycznym, geostrategicznym i wojskowym od zawsze i na całym świecie wraz z brytyjskimi bazami dostępnymi, gdy trzeba, dla USA. Co i z czym mielibyśmy porównywać w jednym wątku-worku zdrad Trumpa? Takie całkowicie nieporównywalne zjawiska wierności wobec USA, jak bazy polskie tylko w nic nie znaczącej dla nich Polsce z bazami brytyjskimi od zawsze dostępnymi dla Amerykanów na całym świecie? No nie, taki wątek udać się nie może. Dlatego jest wątek o – być może nadchodzącym – zdradzeniu Wielkiej Brytanii i o „zapalniku” do tego w postaci Falklandów.
  16. Jeśli to powyższe to prawda (bo aż trudno uwierzyć), to powiedzieć, że Wielka Brytania poszła na grubo to nic nie powiedzieć. Jeśli to wszystko prawda to wygląda niemal jak zerwanie stosunków dyplomatycznych między UK a USA.
  17. Już nie chciałem wspominać o Portugalii, ale mam paskudne podejrzenie, że gdyby Trump w taki sam sposób i ją zaatakował to też usłyszałby - „Róbcie, co chcecie”. A jak sobie przypomnę heroiczny narodowy zryw Portugalii, żeby spośród wszystkich czterech Leopardów względnie na chodzie, jakie mieli, wyremontować trzy z nich, żeby je ofiarować Ukrainie to należałoby mieć takie same oczekiwania wobec tego kraju, jak wobec Hiszpanii, że oni tu nad Wisłę ruszą z odsieczą w razie „W”.
  18. Bardzo dobrze, że padło to hiszpańskie rządowe „Róbcie, co chcecie”. Szczerze i uczciwie o tym, jak Hiszpanii zależy na członkostwie w NATO i o tym, na co można by liczyć ze strony Hiszpanii w razie „W” na wschodniej flance NATO. Na nic nie można by liczyć. Im to wisi i powiewa.
  19. Ma pomarańczowy unikatowy talent do wkurzania ludzi.
  20. A jeszcze poczekajmy, jak Mr Trump zacznie jątrzyć w sprawie Południowej Georgii, czyli też areny walk argentyńsko-brytyjskich sprzed 44 lat. Jeszcze tego nikt z tej białodomowej bałwanerii mu nie doradził. Ale może to tylko kwestia czasu, ponieważ wybitni znawcy tematu, deweloperzy Witkoff i Kushner, być może wiedzą coś więcej, kto tę wyspę odkrył i do kogo ona powinna należeć.
  21. MAGA + Trump nieoczekiwanie stali się wodą na argentyński młyn. Tyle tylko, że to nic nie da i cały argentyński rząd powinien o tym wiedzieć oraz pamiętać lekcję sprzed 44 lat. W roku 1982 też zaczynało się na miękko od apeli o negocjacje pokojowe, a skończyło się na dwóch brytyjskich lotniskowcach i na SAS zakamuflowanym w Chile. Argentyna chyba szuka guza ponownie. Może już zapomnieli, jak Mirage'e IIIEA i Daggery dostały lanie i że teraz byłoby to samo z argentyńskimi F-16A w konfrontacji z brytyjskimi F-35B i z Typhoonami F2. Chyba już zapomnieli także, jak Brytyjczycy rozbudowali lotnisko w Port Stanley (czego przed 1982 rokiem nie było) i co ono może przyjmować. Ale być może agent Krasnow działa nadal tak, i prowokuje spięcie dawnych wrogów, żeby osłabiać Europę, a w ramach tego Wielką Brytanię opróżniać z zasobów wojskowych, żeby tym mniej brytyjskich sił było do ewentualnej obrony ściany wschodniej NATO, bo trzeba by je wyekspediować na Falklandy. I od razu byłoby mniej choćby Typhoonów w polskich bazach na okresowych misjach wsparcia dla SPRP.
  22. Dziękuję. Ciekawy materiał. Dobrze się domyślam, że u Ciebie też jest ten koszmar z dzikami? Sadyba i Wilanów są wieczorem kompletnie sterroryzowane przez dziki. Działa tam stado nawet 40 osobników.
  23. „Izraelczycy” Bagsik i Gąsiorowski zaśmiewają się do rozpuku. Ale też należy im się jakaś nagroda dla „polskich Żydów” za pionierskie przetarcie szlaku dla gangusów - istne „przejście przez Morze Czerwone” z - nomem omen - Księgi Wyjścia. Przemuś Kral sfinansował obecną zawartość pałacu Koniecpolskich i dał kasę na finansowanie snusów, a teraz jest „Izraelczykiem”.
  24. Bodziu, nie tylko wieśniaków. Gdzie jest kasa z groteskowej Rady Pokoju, kto tą kasą obraca i do czego ona służy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie