Skocz do zawartości

Gebhardt

Użytkownik forum
  • Zawartość

    3 597
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez Gebhardt

  1. O zywych torpedach nie slyszalem - czy masz Lokomotywa wiecej info? Byly torpedy i lodzie zdalnie kierowane radiem (N1) oraz system alarmujacy przekroczenia linii i automatycznego strzelania ckm uzywajacy promieni podczerwonych.
  2. Aha, mogli tez byc w plutonie pionierow.
  3. Najprawdopodobniej byli w plutonie lacznosci pulku lub dywizjonie.
  4. A w dalszym polu pierwszych 2 zdjec armaty 155mm czy to nie podstawa do armaty plot wz 38 polstalej? Albo polstalej armaty plot 75mm?
  5. Fotka pochodzi z instrukcji tymczasowej (listopad 1938) BBTWL Bagaznik do rozwijania kabla polowego z roweru". Masz oczywista racje ze to nie jest rower wojskowy co latwo poznac chociazby po tym ze nie ma uchwytow na kb. Na razie mam tylko wzglednie OK ksero ktore niestety podle sie skanuje, ale za niedlugo bede robic skan calej instrukcji (sa jeszcze 3 fotki ze zblizeniami bagaznika oraz roweru z zaladowanym zwijakiem do kabla z bebnem). Podaj maila lub adres pocztowy to chetnie sie podziele. Pozdrawiam Krzysztof
  6. Rower wojskowy typu lucznik przerobiony na rower do rozwijania/zwijania linii telefonicznych. Jedyne zmiany dotycza bagaznika.
  7. M-i - czy dane odnosnie plutonu cyklistow WBP-M pochodza z ksiazki Zaleskiego? Niestety na pewno zawiera ona wiele, i to dosc zasadniczych bledow odnosnie organizacji brygady. Niestety rowniez, nie spotakalem sie z innymi relacjami z 1 PSK aby skonfrontowac z zestawieniem Zaleskiego. Nie jest wiec zupelnie niemozliwe se 1PSK mial odmienna organizacje i byl prawie o 1/3 wiekszy niz pozostale 3 pulki motorowe w WP, ale malo prawdopodobne. Za to dosc dobrze znana jest organizacja 1PSP z relacji jego dowodcy oraz oryginalnych raportow stanu pulku podczas kampanii. Wynika z tego ze pluton rowerowy wyszedl na wojne z 2 samochodami ciezarowymi, juz podczas wojny prawdopodobnie dodano mu motor z koszem (w 1PSP byl chroniczny brak motocykli, szczegolnie solowek). Nic w tym nie sugeruje ze bylo tego wiecej niz klasyczny motorowy pluton liniowy tzn dca, zca, goniec/obserwator, 3 sekcje rkm a 6 ludzi, sekcja liniowa a 6 ludzi, 2-potem 3 kierowcow. Czyli razem do walki 1+26 (27 rowerow)2 pistolety, 3 rkm, 22kbk + max 3 kierowcow z kbk.
  8. M-i (2/5/05)Pluton cyklistow w szwadronach ckm pulkow kawalerii to chyba pomylka? Za to warto dodac ze w wiekszosci typow baonow ON byly druzyny cyklistow. Rowniez przewidywano w organizacji ON niezalezne kompanie cyklistow - czy jakies zorganizowano to nie wiem, ale sie z nimi nie spotkalem. Ponadto w pulkach motorowych WBP-M, w szwadronach rozpoznawczych, bylo po plutonie cyklistow zmotoryzowanych tzn rowery i personel byly przewozone samochodami. Na rowery mialy byc specjalne przyczepy ale nie doszly na czas. W rezultacie rowery wrzucano na kupe do ciezarowek gdzie niemilosiernie obtlukiwaly siebie nawzajem i ludzkich pasazerow!
  9. Czy ta przyczepa moze byc kuchnia polowa? Cos jakby sie komin majaczy i korpus kuchni. Ale komin rownie dobrze moze byc drzewem ze szrama od odlamka czy co tam a korpus cieniem na pustej przyczepie benzynowej:)
  10. Pytanie dla Adama. Czy te 'laziki' Policji byly w jakis sposob uterenowione czy byly to zwykle drogowe kabriolety? Moze mi sie majaczy, ale na fotce Pezetelka deblinskiego na watku 'nasze samoloty 2' (chyba z 18/4) na drugim planie pod prawym skrzydlem widac dwa takie 'laziki' a moze lazik i furgon.
  11. Podzielam niecierpliwosc. IPiMS posiada czesc rysunkow fabrycznych taczanki radiowej wz 36. Niestety nie ma rysunku 0-0 wiec czasami trudno jest sie polapac jak obrysowane elementy ze soba graja. Ale majac rysunek podwozia, mozna by je duzo lepiej wykorzystac. Zgaduje ze akurat te rysunki sie uchowaly bo zostaly wyjete z zestawow rysunkow do podrecznego archiwum aby ulatwic dostep przy pracy nad nowym wozem radio N2, ktory mial byc na zunifikowanym podwoziu lacznosci wz 37 zaprojektowanym do wozu telefonicznego druzynowego wz 37L a nie na podwoziu taczanki ckm wz 36 jak poprzednik. To akurat ten woz wz 37L jest na ostatniej fotce ktora podales.
  12. Czy woz lacznosci to druga wersja wozu telefonicznego kawaleryjskiego wz 36K?
  13. Otrzymalem ks gen Nehringa wyd w 1941 czy 42 o niszczeniu czolgow. Nietety z niemieckiego jestem b slaby. Czy bylo tlumaczenie tego na jezyk polski czy angielski, a moze ktorys z kolegow chcialby ksero? Pozdr Krzysztof
  14. DTH wybacz ze tak ostro zareagowalem mimo ze bylem swiadomy ze piszesz gwoli prowokacji:) Tyle sie najadlem w mlodosci bzdurnych teorii w rodzaju 'w calej Polsce przedwojennej wszystko bylo do luftu. Dowod: pan general Pipsztycki (w stanie spoczynku) napisal to a to w Senniku Nowogrodzkim' ze mnie od razu ponosi. Zreszta, niestety, dobrze zakorzenione poglady z owych czasow panosza sie do dzis wiec musimy je tepic. Wracajac do tematu: Wcale te niemieckie sposoby nie byly smieszne. Za kazdy czolg zniszczony w 'bliskiej walce' bohater dostawal odznake, a co duzo wazniejsze, urlop. Mozna przez to wziasc za pewniaka ze duzo skrupulatniej weryfikowano czolgi zniszczone w ten sposob, niz np czolgi zniszczone przez luftwaffe, bron pancerna czy bron ppanc. Nawet jezeli tylko polowa zarejstrowanych zniszczen byla prawdziwa, to niemniej jest to wielo-tysieczna lista (i mowimy tu o powaznych czolgach a nie o gracikach z 1939:). Oczywiscie metody i sprzet 'bliskiej walki ppanc' podlegly bardzo gwaltownej ewolucji, szczegolnie w roku 1942, z calym szeregiem specjalistycznych ladunkow. Ale trzeba miec na uwadze ze dopiero pojawienie sie panzerfausta i pazerschrecka postawilo pluton niemiecki wzgledem czolgow tej samej pozycji co pluton Polski z 1939, tzn wyposazony w skuteczna bron palna do zwalczania czolgow - ale dopiero pod koniec 1944 bron ta weszla w uzycie na szeroka skale (zanim mnie zjecie, chodzi mi tutaj o typosazenie przecietnego/niej plutonu czy kompanii piechoty). Co do instrukcji niemieckich na ten remat to bylo ich pare oraz pamflety dla zolnierzy z ilustracjami i opisami scenariuszy i wisielczym humorem. Widzialem ale niestety nie mam - konia z rzedem temu kto cos takiego moze tu pokazac:))) Instrukcje zalecaly punkt walki ppanc co kilka tysiecy metrow w liniach obrony stalej tzn odpowiednio umocniona od gory nore z zestawem z gory przygotowanych materialow. Dlaczego u nas bylo to malo efektywne (chociaz z relacji wynika ze jednak i u nas wiecej czolgow tak zniszczono niz by sie wydawalo)? a) malo czy wogole bylo mozliwosci aby zolnierze sie otrzaskali z czolgami przed wojna; b) dzialania opozniajace jako podstatwa obrony byla najgorszym mozliwym wyborem pod tym i wieloma innymi wzgledami. Piechur polski przez to czesto spotykal sie z czolgamni w szczerym polu, gdy nawet dobrze skonstruowane umocnienia polowe, mogly zatrzymac owczesne czolgi niemieckie (vide: row ppanc pozycji Mlawskiej). Staje wiec w obronie biednego Sidorskiego ktory (szczegolnie biorac pod uwage okres w ktorym pisze) pisze duzo rozsadnych rzeczy: po trzech latach wojny, Niemcy postawieni w tej samej sytuacji wiele wiecej madrego nie potrafili wymyslic!
  15. Wracajac do DTH, nie chce byc up...liwy i mam nadzieje ze sie nie obrazisz, ale trzeba wziasc pod uwage trzy rzeczy. 1) Prywatne wypowiedzi jednej osoby (obojetnie jak usytuowanej w hierarchii) nie sa dowodem punktu widzenia wielotysiecznej armii. Przypomina sie (glowy nie dam ale moze z pamietnikow Guderiana) jak podczas obrad na najwyzszym szczeblu nad przynaleznoscia organizacyjna dzial szturmowych (do Panzerwaffe czy artylerii) scina sobie poobiednia drzemke wyzszy i starszy general artylerii. Nagle budzi sie i pyta 'no dobrze, ale jak panzerwaffe zalatwi wyzywienie dla koni ktore beda potrzebne jako trakcja do tych dzial szturmowych?'. Czy naprawde wierzymy ze caly Wehrmacht zamierzal produkowac konne opancerzone dziala szturmowe na podstawie tej wypowiedzi? To byla wlasnie ulubiona metoda niektorych 'historykow' poprzedniego ustroju:) 2) Obrona ppanc wewnatrz zgrupowania (o czym pisze nasz Sidorski) to jedno a obrona ppanc na przedpolu (o czym pisza cytowani Niemcy i Rosjanie to cos innego. 3) Tak jak na poczatku, czasami z fatalnymi skutkami, Niemcy neglizowali szermierke bagnetem, tak rowniez neglizowali bliska obrone ppanc. Byl to wyraz zacofania a nie jak DTH uwaza jakiejs nowoczesnosci. Niemiecka doktryna zakladala ze artyleria ppanc bedzie zawsze zdolna zniszczyc bron panc npla zanim ta zdola wedrzec sie wewnatrz wlasnego ugrupowania. Na poczatku, oczywiscie, przy nielicznej broni panc przeciwnikow to jeszcze uchodzi plazem. Ale juz w 1940 w bitwie pod Arras tylko zle skoordynowanie natarcia czolgow z piechota przez aliantow ratuje przyczolek Niemiecki od likwidacji a 57ID z braku odpowiedniego wyszkolenia ponosi niepotrzebnie ciezkie straty. Zimowa kotrofensywa sowiecka 1941/42 z licznym udzialem czolgow calkowicie obnaza brak umiejetnosci piechoty WH w tej dziedzinie. OKH uznaje bliska walke ppanc jako nowa (!!) forme walki i wprowdza na gwalt cwiczenie i nowa instrukcje tymczasowa. Instrukcja ta podkresla: Obrone bierna:- Stala czujnosc na zblizanie sie br panc npla; jak-najwczesniejsze alarmowanie; budowanie przeszkod przeciw czolgowych w terenie; opanowanie strachu przed br panc; Oddzielanie czolgow od wlasnej piechoty; poznanie br panc przeciwnika. Obrone czynna:- Zadymianie terenu przez podpalanie mokrego drzewa gasolina etc; rzucanie podpalonych szmat na burte czolga; strzelanie w szczeliny obserwacyjne z broni malokalibrowej i rakietnic lub oblewanie ich mulem, farba, brudnym olejem itp. W wypadku stojacego czolgu - zakrywanie szczelin obserwacyjnych plaszczmi, palatkami itp; rozbijanie optyki i luf km i nkm metalowi sztabami itp; otwieranie wlazow itp narzedziami saperskimi w celu ostrzelania zalogi z pistoletu lub wrzucenia granatu; wpychanie kamieni, darniny, drzewa itp w lufy armat lub wrzucanie w nie granatow. Czy to wam cos przypomina z poprzednich odpowiedzi na tym watku? Wszystkie te metody uswiecila formalnie wydana 7 Pazdziernika 1942 Instrukcja Bliskiej Walki Ppanc HDv 469/4 NfD. Czyli blisko 10 lat po wprowadzeniu takich instrukcji w WP w Regulaminie Piechoty z 1933!. Pozdr Krzysztof
  16. Wracajac do mojego ulubionego Smolinskiego, to bardzo czesto samorzutnie juz na poziomie pulku kaw czy baonu piech laczono dziala ppanc z kb ppanc w oddzialki ppanc. Kbppanc oslanialy zmiane stanowisk armat, gdy natacie npla podeszedl na zbyt blizka odleglosc. O uzyciu butelek z benzyna czytalem w relacjach szcz kawaleryjskich w ramach wypadow nocnych. Na pewnika instrukcja Rydza byla bez paragrafu o oddzialach dywizyjnych poniewaz pokazany podpisany dokument to jest drukowana kopia jak te co bylo wyslane do oddzialow. W m/s maszynopisie jest on olowkiem skreslony.
  17. No nareszcie....
  18. Mozde tym razem, inaczej bede musial przepisac. Oj z komputerami to ja zawsze mam problemy:(.
  19. Troche wieksze:
  20. Rozkaz L.dz.9/5/III Op sie znalazl w IPiMS (sygn AII 17/1-1). Autorstwa samego Smiglego. Warto dodac ze w pierwszym maszynopisie ostatni punkt mowil: Jezeli dododca dywizji uzna ze jego dowodcy pulkow nie umieja nalezycie wykorzystac broni ppanc., winien stworzyc kosztem pulkow dywizyjny oddzial ppanc. w skladzie 6-9 dzialek ppanc. oraz kilku lub kilkunastu kb. przeciwczolgowych. Oddzial ten przewozony na samochodach pol-ciezarowych moze byc skutecznym i ruchliwym odwodem ppanc. w reku dowodcy dywizji. Nie wiem czemu zaniechano tego ostatniego punktu .. chyba nie dlatego ze pierwsza mysl ktora moze sie nasunac to to ze jezeli to takie oczywiste to czemu nasz genialny wodz o tym nie pomyslal przed wojna. Dziala przeciez byly - brakowalo przodkow i ciagnikow, polciezarowki mozna bylo jakies zarekwirowac. Pewnie robie sie starym cynikiem. Za dosc niebezpieczny pomysl chyba trzeba policzyc polecanie wystawiac grup samobojcow w ubraniach cywilnych do odpalania min (punkt2). Dawaloby to Niemcom carte blanche na represje wzgl ludnosci cywilnej. Rozdzielnik po 10 egzemplarze gen Dab Biernacki, Piskor, Fabrycy, Rommel, Przedrzymirski i Mlot Fijalkowski. Poza tym wyslano 10 egz do GO Narew, 20 do Lublina i 1 pozycja ktorej nie moge odczytac.
  21. Aby nie zagracac forum, podam w sktrocie zasady walki z bronia pancerna wyjete z Regulaminu Piechoty (1934) i Podrecznika Dcy Plut Strz (1938). RP 117 Piechota broni sie przed pancerna bronia przeciwnika przez odpowiednie rozpoznanie i ubezpieczenie, wykorzystanie naturalnych i sztucznych przeszkod terenowych, rozczlonkowanie oraz uzycie srodkow ogniowych. Piechota musi sie liczyc w kazdym dzialaniu bojowym z uzyciem broni pancernej przez przeciwnika i musi byc gotowa do jej odparcia. Dzialania broni pancernej nie nalezy przeceniac. Posiada ona szereg cech ujemnych ktrorych zreczne wykorzystanie pozwoli piechocie na skuteczne jej zwalczanie. (-) PDPS 218 Do ewalki z bronia pancerna wykorzystuje sie - teren i pore dnia - umoznienia - sprzet i amunicje przeciwpancerna Dalej wybieram tylko te elementy okreslajace walke czynna: RP 120 b) Zwalczanie broni pancernej wykonuja najskuteczniej artylerja zapomoca zesrodkowan ognia (glownie na stanowiska wyjsciowe), poszczegolne dziala strzelajace ogniem nawprost (bezposrednim), dzialka piechoty, karabiny maszynowe oraz strzelcy wyborowi strzelajacy pociskami przeciwpancernymi. Ogien karabinow maszynowych skupiony na szczelinach obserwacyjnych oslepia zaloge wozow pancernych. Rzucanie skupionych ladunkow materialow wybuchowych mozna zastosowac z powodzeniem, zwlaszcza kiedy czolgi posuwaja sie we mgle, przez co mozna je zwalczac zbliska. Wlasna bron pancerna jest bardzo skutecznym srodkiem obrony przeciwpancernej. c) O ile za czolgami posuwa sie nieprzyjsacielska piechota, ogien piechoty wlasnej powinien byc skierowany przedewszystkim na nia, by ja zatrzymac i oddzielic od czolgow. Czolgi ostrzeliwuje czesc karabinow maszynowych, strzelcy wyborowi, dzialka i dziala piechoty oraz artyleria. Gdy piechota nieprzyjacielska nie posuwa sie za czolgami, wszystkie karabiny maszynowe oraz strzelcy strzelaja z karabinow pociskami przeciwpancernymi lub zwyklymi, skupiajac swoj ogien na szczeliny obserwacyjne. PDPS 220 W walce z czolgami stosuje sie: - zasieki i zwaly drzew, - barykady na drogach, ulicach i przejsciach - przeszkody ziemne (rowy, skopywanie stokow itp.) - miny przeciwczolgowe - zwoje drutow - zniszczenia przejsc (mostow, grobel ipt.). PDPS 221 Jako sprzetu do zwalczania czolgow uzywa sie: - armat przeciwpancernych - dzial piechoty - karabinow wielkokalibrowych - miotaczy plomieni - bomb i wiazek granatow recznych - amunicji przeciwpancernej broni zwyklej. Te urywki nasuwaja dwa spostrzezenia. 1) Raczej potwierdzaja slusznosc dawania kbppanc strzelcom wyborowym gdzy wlasnie oni z zasady byli przewidziani (i przypuszczalnie mniej lub wiecej szkoleni) w zwalczaniu czolgow karabinem. 2) Uzywajac normalego procederu tzn celowanie w szczeliny obserwacyjne, mozna bylo sie spodziewac odpowiedniego efektu nawet bez wyczerpujacej znajomosci strzelca 'anatomii' roznych czolgow npla. Niestety nie posiadam instrukcji o zwalczaniu broni ppanc wydanych przez Dept Saperow.
  22. Witaj Schrek Wielokrotnie sie powtaza w angielskich pracach ze Sowieci uzywali Rusznic ppanc jako snajpersich do razenie celow zywych przez sciany. W zasadzie na pewno kbppanc wz 35 mozna bylo uzywac w podobny sposob.
  23. Z tym ze proby przeprowadzone w CWPiech w 1939 przez Dept Kawalerii wykazaly ze ladownice RKM nie sa calkowicie odpowiednie i zalecono zaprojektowanie specjalnych. Oczywiscie juz do tego nie doszlo przed wybuchem wojny.
  24. Witak Ubudubu Zapalnik skladal sie z kapiszona rteciowego (piorunian) umieszczonego w rurce mosieznej stanowiacej obsade zaplonnika. Calosc zabezpieczona byla od dostepu wilgoci przy pomocy kapturka gumowego nalozonego na zaplonnik. Zaplonnik po wlozeniu do przepisowej splonki saperskiej (trotylowo rteciowej) satnowil zapalnik. Ta rurka z kapturkiem na ostatniej fotce powyzej (wnetrza gornej wieka miny) to wlasnie ten zapalnik. Srodkowa fotka to wnetrze z zupelnie przepisowym jadowaniem miny na czolgi ponad 18 t. tzn z dodaniem 2 wiecej kostek trotylu przepilowanych na polowe po przekatnej + normalny ladunek 5 standartowych kostek 200g. Miny polskie byly z zalozenia tak zaprojektowane by mozna bylo zastosowac dowolne ladunki tzn jako pusty korpus do ktorego ladowano material zaleznie od potrzeby. Zgaduje ze przewidywano zaprojektowanie w dalszym trybie ladunkow przeciw-piechotnych bo korpus i zaplonnik byly tak zaprojektowane ze miny mogly byc uzyte jako potykaczowe. Regulaminowe rozlozenie min ppanc to 5 min na kwadrat 2m x 2m ulozonych jak kropki na kostce. Kwadraty byly ukladane w pasy z odstepem 5m miedzy kwadratami. Zagroda przeciwczolgowa normalnie skladala sie z 2 pasow tak ulozonych by kwadraty drugiego rzedu pokrywaly odstepy miedzy kwadratami pierwszego rzedu. Odstep miedzy pasami 4m.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie