-
Zawartość
30 441 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez Czlowieksniegu
-
Czekaj... To oni nawet do prac fizycznych, zgodnie z ideą, tylko na własnej parafii? A poza kwadratem miętcy w kolanach? Przecież udało się w ubiegłym roku trzy BOT sformować...
-
Przy usuwaniu zniszczeń po ubiegłotygodniowych wichur byli i są członkowie PSP, OSP, PP, ZHP/ZHR, ZZ Chojnice, wolontariusze.. A gdzie WOT?
-
Muzeum Cudu nad Wisłą w Ossowie
temat odpowiedział Czlowieksniegu → na bodziu000000 → Aktualności, newsy, wydarzenia
Tomuś, zlituj się... Jeśli prawdą jest, że: Harmonogram konkursu zakładał iście szturmowe tempo projektowania: 4 sierpnia wybranym architektom wysłano zaproszenia do udziału, 7 sierpnia wysłano im regulamin, termin składania prac wyznaczono na 14 sierpnia, a rozstrzygnięcie zaplanowano na 15 sierpnia." To albo było to z góry ustawione, albo... było z góry ustawione. Nawet jeśli już wcześniej w środowisku krążyły pogłoski. Śp. Kuryłowicz wrocławskie NFM parę miesięcy opracowywał. Co nawet przy całkiem innych wymaganiach* jest zdecydowanie logiczniejszym terminem. Co do kosztów się może nie rozpędzajmy- część poznamy, gdy skończy się przetarg na zaprojektuj i buduj". * dotyczących scen, dźwięku, itp... -
Muzeum Cudu nad Wisłą w Ossowie
temat odpowiedział Czlowieksniegu → na bodziu000000 → Aktualności, newsy, wydarzenia
Ciekawe, czy znaczenie miał właściciel (?) DiM? -
Muzeum Cudu nad Wisłą w Ossowie
temat odpowiedział Czlowieksniegu → na bodziu000000 → Aktualności, newsy, wydarzenia
Les05... a nie czytało się śnurka... Tam pada, że konkurs wygrała pracownia Dom i Miasto". Zapewne gdzieś w necie można znaleźć projekt.. -
Muzeum Cudu nad Wisłą w Ossowie
temat odpowiedział Czlowieksniegu → na bodziu000000 → Aktualności, newsy, wydarzenia
Do 2020 roku powstanie Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 roku. W poniedziałek ogłoszono wyłonienie jego projektu. Przetarg na budowę muzeum ma zostać ogłoszony do października. Start budowy zaplanowano na wiosnę 2018 roku. W poniedziałek w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie odbyła się konferencja prasowa dotycząca prezentacji koncepcji budowy w Ossowie Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 r. Zastępca dyrektora ds. programowych Muzeum Wojska Polskiego Witold Głębowicz ogłosił, że sąd konkursowy powołany przez dyrektora placówki, wyłonił projekt obiektu memorialnego - nie tylko samego muzeum, ale także i swego rodzaju pomnika, który ma się znajdować w Ossowie". Jak dodał, ma on upamiętniać zarówno bitwę, jak i wysiłek całego społeczeństwa w roku 1920. Głębowicz poinformował, że projekt został wyłoniony w wyniku zamkniętego konkursu. - Zostały skierowane zapytania do sześciu pracowni projektowych, otrzymaliśmy jedną pracę, praca ta, wysoko oceniona przez sąd konkursowy, została przygotowana przez pracownię Dom i Miasto" - powiedział http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,powstanie-muzeum-bitwy-warszawskiej-1920-roku,238247.html -
Losy depozytu wrześniowego spod Woli Gułowskiej z 2009r.
temat odpowiedział Czlowieksniegu → na Ostoja → Główne
vis1939 (7684 / 90) 2017-08-14 18:01:29 No można by ich wstępnie poszczuć warsem." Toż już nawet polanie napalmem byłoby bardziej humanitarne... -
Gdzie jest burza - cz. 2
temat odpowiedział Czlowieksniegu → na krecik wz. 65 → Towarzyskie - Hyde Park
2-0 dla burzy... Wiatrołap jutro na ogrodzie znajdę, czyli resztki pozbieram :-( I do kubła wywalę... -
Pięciu na sześciu historyków z Działu Naukowego Muzeum II Wojny Światowej odeszło z pracy. To pokłosie sporu, jaki od miesięcy toczy się wokół placówki. Jej były wicedyrektor mówi wprost: muzeum nie ma już zaplecza naukowego. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,22193641,historycy-odchodza-z-muzeum-ii-wojny-swiatowej-to-sie-skonczy.html#MT
-
Eksploratorzy i badacze historii chcą ostatecznie rozprawić się z jedną z najbardziej znanych skarbowych" legend Dolnego Śląska. Będą szukać podziemi, w których pod koniec II wojny światowej Niemcy mieli ukryć kolumnę ciężarówek. Co jest w środku? Niektórzy uważają, że dzieła sztuki i skarby m.in. słynne jaja Faberge. - Głównym celem prac poszukiwawczych jest zweryfikowanie historii tak zwanej szczeliny jeleniogórskiej", czyli podziemnego pomieszczenia, w którym miała znajdować się ukryta pod koniec II wojny światowej kolumna ciężarówek - zapowiada Łukasz Orlicki, szef Grupy Eksploracyjnej Miesięcznika Odkrywca". Szczelina jeleniogórska" to historia, która już w latach 90. zawładnęła wyobraźnią miłośników historii i poszukiwaczy skarbów. - Stała się jedną z trzech najważniejszych takich legend w regionie. Obok złotego pociągu" i złota Wrocławia" - przypomina Orlicki. I dodaje: wielokrotnie szukano tego miejsca w rejonie Jeleniej Góry, Lubomierza i Wlenia. Bezskutecznie. Przełom przyniosły między innymi informacje do których dotarł Krzysztof Krzyżanowski, autor książki Skarb Generała". Dzięki temu udało się ustalić: miejsce w którym mają znajdować się ciężarówki to Szklarska Poręba. Przemawiają za tym relacje byłego żołnierza Wojsk Ochrony Pogranicza. Ten w swoich wspomnieniach pisał o tym, że był w podziemnym tunelu. Jak twierdził w środku widział ciężarówki. Lokalizację szczeliny wstępnie potwierdziły też badania nieinwazyjne przeprowadzone przez Grupę Eksploracyjną Miesięcznika Odkrywca" w listopadzie 2016 roku i styczniu 2017 roku. Prace wykopaliskowe Teraz z nadzieją i mocnymi przesłankami eksploratorzy przystępują do prac w terenie. Szukać będą poniemieckiego obiektu w rejonie Szklarskiej Poręby Górnej. Sprawdzić chcą trzy miejsca: domniemane wejście główne do sztolni, wejście zapasowe i pozostałości niewielkiego schronu. - W miejscach wytypowanych jako domniemane wloty do podziemi przeprowadzone zostaną prace wykopaliskowe. W rejonie interpretowanym jako pozostałości schronu zostanie założony wykop sondażowy, którego celem będzie ustalenie funkcji obiektu i jego związku z tajemnicą szczeliny" - relacjonuje Orlicki. Dzieła sztuki, depozyty z banku, martwi żołnierze Co może znajdować się w ciężarówkach, które mają być ukryte pod ziemią? Wersji jest kilka. Niektóre z relacji mówią o tym, że transportowano nimi depozyty z banku w Jeleniej Górze. Według innych przewoziły sprzęt wojskowy. Kolejne, że była to kolumna szpitalnych samochodów. - W latach 90-tych sądzono, że tam znajdowały się dzieła sztuki, skarby i jajka Faberge, czyli najcenniejsze przedmioty z kolekcji Romanowów - przypominał kilka miesięcy temu Orlicki. Co, by to nie było jeśli ciężarówki faktycznie zostaną odnalezione będzie miało to wartość. Jeśli nie materialną to historyczną. Do tej pory nie wiadomo w jakich okolicznościach ciężarówki miały wjechać do podziemi. Od lat mówiło się o tym, że w środku znajdowały się ciała martwych niemieckich żołnierzy. Prace prowadzone będą pod nadzorem archeologa. http://www.tvn24.pl/szklarska-poreba-szukaja-ciezarowek-ze-skarbami-prace-wykopaliskowe,756840,s.html
-
Złoty pociąg: zakończyli badania na 65. kilometrze trasy kolejowej Zakończyły się badania na 65. kilometrze trasy kolejowej, gdzie ma być ukryty tzw. złoty pociąg. Wczoraj ekipa zeszła z miejsca, które od trzech tygodni prześwietlała metodami geofizycznymi. – Jeszcze kilka tygodni i będziemy wszystko wiedzieli dokładnie – mówi Piotr Koper, który na placu boju pozostał sam. Jego wspólnik ze spółki „XYZ” Andreas Richter, z którym od początku szukał legendarnego składu, nie bierze udziału w tegorocznych poszukiwaniach. Ekipa weszła na teren 65. kilometra trakcji Jelenia Góra – Wrocław po uzyskaniu odpowiednich pozwoleń w połowie czerwca. Tym razem postanowili teren zbadać dosłownie centymetr po centymetrze. Do badań Piotr Koper najął Przedsiębiorstwo Badań Geodezyjnych z Krakowa, które oddział ma także we Wrocławiu. – Podczas ubiegłorocznych badań mieliśmy zgody na wykonanie wykopów 6 metrów w dół – mówi Koper. – Ale okazało się, że to było za płytko. Dlatego tym razem będą badali teren aż do głębokości 20 metrów. – Badania odpowiedzą nam na pytanie, co tam jest lub czego nie ma – mówi Piotr Koper. W czasie prac wykorzystano, jak mówił nam na początku badań pracownik PBG Marcin Krupa, metodę grawimetryczną, gradient pionowy i sondę elektrooporową. Wyznaczono kilka tysięcy punktów pomiarowych i dzień w dzień systematycznie zbierano dane. Na bieżąco weryfikowano też ich poprawność. Teraz potrzeba 3-4 tygodni, by zebrane pomiary przeanalizować. W miejscach, gdzie wyniki z wykorzystanych metod będą się krzyżowały, wykonane zostaną jeszcze pomiary sejsmiczne lub sondą elektrooporową. Piotr Koper jest przekonany, że rozwiążą one zagadkę 65. kilometra. – Albo coś odkryjemy, albo tam nic nie ma – mówi. Na 65. kilometrze pracował nowoczesny sprzęt wart 2,5 mln zł. http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,22071729,zloty-pociag-zakonczyli-badania-na-65-kilometrze-trasy-kolejowej.html#BoxLokWrocLink
-
bjar_1 (28660 / 838) 2017-07-08 10:25:36 Słuszna koncepcja.. Tylko, czy ci pięknie i młodzi chłopcy z WOT nie dostaną za szybko odcisków od łopat? PS Regulamin mundurowy przepiszemy z RAD?
-
bjar_1 (28659 / 838) 2017-07-08 09:45:41 Jeśli to nie fake... Myślisz, że można jakąś proporcję wyciągnąć- na kotka" tyle, na dzika tyle, co do szerokości i głębokości?
-
Szczelania do dzikich dzików z dziczy nie będzie... Jest za to jeszcze lepszy pomysł: Wiceminister rolnictwa Ewa Lech poinformowała, że Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów wydał rekomendację dla budowy wzdłuż granicy Polski z Białorusią i Ukrainą zabezpieczeń o długości 729 km. Mają one zapobiegać przechodzeniu do Polski z tych krajów dzików zakażonych wirusem ASF.
-
...
-
Odznakę dostają osoby szczególnie zasłużone dla jednostki." Ale to pasuje- w czym problem? Mógł Adrian siąść z AM, pogłaskać kota po grzbiecie i np rozwiązać jednostkę, wcielić do WOT, różne takie.. To jak ze Stalinem- mógł zabić a dał cukierka.
-
Ewakuacja trzech wieżowców w Głogowie. Odkryto bombę lotniczą ważącą 250 kg. Ważący nawet ćwierć tony niewypał z okresu II wojny światowej odkryto na ul. Wojska Polskiego w Głogowie. Robotnicy odnaleźli bombę w wykopie, a natrafił na nią operator koparki. – Pracownik najpierw pomyślał, że to kamień. Gdy zobaczyliśmy, że to bomba, od razu powiadomiliśmy odpowiednie służby. W Głogowie to już czwarty raz, gdy trafiam na podobną sytuację. Mam nadzieję, że na tym się skończy – mówi Jan Strugała z firmy Instal Głogów, kierownik robót. Na czas pracy saperów policja i strażacy ewakuowali mieszkańców okolicznych wieżowców. Na szczęście w godzinach przedpołudniowych w budynkach nie było wielu mieszkańców. W sumie mieszkania musiało opuścić kilkadziesiąt osób. http://www.gazetawroclawska.pl/aktualnosci/a/ewakuacja-trzech-wiezowcow-w-glogowie-odkryto-bombe-lotnicza-wazaca-250-kg,12242518/
-
Uprzejmie informujemy, że Wojska Obrony Terytorialnej nie są organem właściwym do realizacji zadań w zakresie eliminacji populacji dzików" http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,22046142,radny-pis-wzywa-wojska-macierewicza-do-odstrzalu-dzikow-co.html#BoxNewsLink&a=66&c=96
-
Gdzie jest burza - cz. 2
temat odpowiedział Czlowieksniegu → na krecik wz. 65 → Towarzyskie - Hyde Park
1-0 dla burzy... Wiatrołap jutro na ogrodzie znajdę, czyli resztki pozbieram :-( -
Na miejscu myśliwych zaczął bym się bać... Zwłaszcza, że Szyszko też ich kiedyś do WOT przyrównał. I wojna domowa o dzikiego świniaka będzie?
-
Nie wiem, co głupsze- pomysł, do którego WOT ma być zastosowany, czy pomysł samego zastosowania WOT.
-
Idel... Po pierwsze primo, bjar_1 (28614 / 837) 2017-06-23 19:44:18 Po drugie primo klient nie nosi krawata i się nie zorientował, że ten cyrk do sześciany wywołały słowa Kocanowskiego... A po trzecie primo, może Kocanowski wywalił przez przypadek do czego między innymi WOT będzie służył?
-
Katastrofy i wypadki lotnicze
temat odpowiedział Czlowieksniegu → na macvsog → Marynarka, Lotnictwo i okolice
Polski śmigłowiec wojskowy rozbił się we Włoszech. Żołnierze uciekli, zanim eksplodował W okolicy Padwy polski helikopter wojskowy uległ awarii i eksplodował. Sześciu żołnierzom udało się przedtem opuścić pokład. Helikopter wystartował z lotniska wojskowego Rivolto koło miasta Udine. Na pokładzie, oprócz pilota, było czterech żołnierzy polskich i jeden francuski - podaje Il Giornale di Vicenza". Jak informuje serwis reportdifesa.it, chodzi o maszynę typu PZL W-3 Sokół, polski śmigłowiec wielozadaniowy produkowany w PZL Świdnik. W okolicy Padwy polski helikopter wojskowy uległ awarii i eksplodował. Sześciu żołnierzom udało się przedtem opuścić pokład. Helikopter wystartował z lotniska wojskowego Rivolto koło miasta Udine. Na pokładzie, oprócz pilota, było czterech żołnierzy polskich i jeden francuski - podaje Il Giornale di Vicenza". Jak informuje serwis reportdifesa.it, chodzi o maszynę typu PZL W-3 Sokół, polski śmigłowiec wielozadaniowy produkowany w PZL Świdnik. Twarde" lądowanie Po kilkunastu kilometrach lotu maszyna uległa awarii. Pilotowi próbował lądować awaryjnie, ale włoskie media piszą, że było to warde" lądowanie. Doszło do niego na podwórku gospodarstwa rolnego, z dala od zabudowań. Żołnierze i pilot zdołali opuścić helikopter, który w chwilę potem eksplodował i stanął w płomieniach. Na miejsce natychmiast wyruszył helikopter ratunkowy i dwie karetki pogotowia ratunkowego. Pomoc okazała się niepotrzebna. Straż pożarna z pobliskich miejscowości ugasiła płonący wrak śmigłowca. Śmigłowiec wraz z innymi maszynami brał udział w kursie standaryzacyjnym APROC (Air Centric Personnel Recovery Operation Course). Rzecznik prasowy Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych podpułkownik Szczepan Głuszczak powiedział, że pilot był zmuszony do awaryjnego lądowania i postąpił zgodnie z procedurami i posadził maszynę na ziemi. Załoga opuściła pokład śmigłowca, nikomu nic się nie stało. Wszyscy są cali i zdrowi- przekazał podpułkownik Głuszczak. Na razie nie są znane przyczyny wypadku. Będzie je wyjaśniała komisja. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,21996148,polski-smiglowiec-wojskowy-rozbil-sie-we-wloszech-zolnierze.html#MT2
