Skocz do zawartości

beaviso

Użytkownik forum
  • Zawartość

    3 908
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    56

Zawartość dodana przez beaviso

  1. Ale nie wyparował ze zdjęcia na zrzutce Pomagamy.pl (zanim zrzutka nie wyparowała.) Pytanie tylko - czy cruise (zapewne z "równoważnikiem gabarytowo-masowym" zamiast głowicy) spadł ot tak, czy może po jego porażeniu rakietą? W zał. zdjęcie obiektu, który wpadł przez przebity strop, czyli skrzydła tej rakiety (samo go nie przebiło, ale "głowica" o masie 400 kg - jak najbardziej tak - a skrzydło zawisło w wyrwie.) Plus dla porównania zdjęcie Ch-101 zwalonego na Ukrainie. M.
  2. Nic ciekawego z tej wypowiedzi nie wynika. Zwykle leciało tych dronów wiele, zwykle w kierunku zachodnim. Tamtej nocy po prostu część poleciała dalej... Odpowiedzi na to co nas interesuje nie ma. Czyli - #1 Czy te zestrzelone niosły ładunek bojowy? #2 Co i wskutek czego spadło na chałupę w Wyrykach? Parę dni temu rozmawiałem z kimś kto zapewne zna odpowiedź na nr 2, ale nie śmiałem ciągnąć za język. Z udawaną poważną miną odpowiedział, że upadek AMRAMMa to "wariant podany do publicznej wiadomości". Wariant... ;) M.
  3. Ale szeregowe pieski już szczekają. Popatrzyłem po kontach znajomych "forwarderów" i tam już idzie narracja następująca: Antypolski rząd bandy Tuska natychmiast do dymisji! Dywersanci grasują niewykryci, a służby w tym czasie ścigają Kryształowe Zero. M.
  4. Ratunku! Biją (w) nas Niemcy! https://www.o2.pl/informacje/niemcy-pisza-o-pladze-w-polsce-eksperci-ostrzegaja-7222042995620736a Mitteldeutscher Rundfunk (MDR), niemiecki regionalny nadawca publiczny, przygotował artykuł w pełni poświęcony "pladze poszukiwaczy skarbów z Polski" Choć dla wielu to niewinne hobby, eksperci ostrzegają, że niekontrolowana "poszukiwawcza gorączka" prowadzi do niszczenia bezcennych informacji archeologicznych - zaznaczono już na wstępie. Następnie zauważono, że Konrad Wilk, szef Kaliskiej Grupy Eksploracyjnej, należy do nielicznej grupy poszukiwaczy, którzy współpracują z archeologami i działają legalnie. Zwrócono uwagę na to, że podczas jednego z wiosennych wyjazdów w okolice Kalisza natrafił na rzymski denar cesarza Wespazjana. Jego zespół ma na koncie liczne odkrycia, m.in. 6–7 tys. letnią siekierę z młodszej epoki kamienia czy fibulę z późnej epoki brązu. Mamy zaprzyjaźnionych archeologów. Kiedy rok temu odkryliśmy miejsce pochówku, zgodnie z ich instrukcjami je zabezpieczyliśmy i czekamy na profesjonalne badania - wyjaśnił. Według archeologów większość poszukiwaczy nie przestrzega żadnych standardów naukowych, a część działa wbrew prawu. Wiele osób szuka jedynie przygody, ignorując znaczenie kontekstu archeologicznego, który dla naukowców jest kluczowy. W miejscu odkrycia są nie tylko metalowe przedmioty, ale też ceramika, materiały organiczne czy tekstylia. Sam obiekt bez kontekstu traci ogromną część wartości naukowej - wyjaśnił Wilk w rozmowie z niemiecką teleewizją. "Nowicjusze szybko tracą zapał" Dziennikarze z Niemiec zauważają, że Polsce działa co najmniej 35 tys. poszukiwaczy, choć sami twierdzą, że jest ich nawet 250 tys. Pomaga im w tym m.in. Związek Eksploratorów Polskich, który prowadzi kursy i portale dla pasjonatów. Archeolodzy wskazują, że media często przedstawiają poszukiwaczy jako bohaterów w stylu Indiana Jonesa. Popularne programy telewizyjne i kanały YouTube mają przyciągać kolejnych amatorów, którzy wierzą, że na każdych poszukiwaniach czeka spektakularny artefakt. W sieci wygląda to inaczej niż w rzeczywistości. Wiele wypraw kończy się zupełnie bez efektu, a nowicjusze szybko tracą zapał - ocenił tymczasem Wilk. JAKI WILK?! TO RACZEJ WOLF... M.
  5. Samoeliminacja, ale chyba tej „ministry.” M.
  6. Kolejne celne oko i pewna ręka... https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2025-11-12/tragiczny-final-polowania-na-lubelszczyznie-68-latek-smiertelnie-postrzelony/ M.
  7. Młyn na wodę Konfy :D https://www.onet.pl/informacje/miejski-reporter/sportowy-mercedes-za-15-mln-zl-roztrzaskany-na-moscie-swietokrzyskim/p0jhxyz,0666d3f1 Czyli historyjka z cyklu "Kijów w Warszawie". No, nie powiem, sam jak zawitałem tam na weekend w sierpniu przy okazji koncertu Iron Maiden, to spostrzegłem jak to miasto, w którym pomieszkiwałem 10+ lat temu, ukropnie ;) się zmieniło. M.
  8. A masz pewność, że to co spadło w Wyrykach było rakietą p-p? Ja nie. M.
  9. Chyba prędzej w Watykanie. Oh, wait! Oni nie mają lotnictwa, tylko halabardników. M.
  10. * Swojego T-72, próbującego podbić nieswoją ziemię. Teraz pytanie - czy nogi chciały do domu bardziej niż głowa? Czy odwrotnie? M.
  11. Faktycznie, DO RSZ podziękowało Turkom, Norwegom i Hiszpanom za wsparcie. Turek przyleciał z Szawli na Litwie. Tam też stacjonuje obecnie 8 hiszpańskich Eurofighterów w misji BAP, tak że to zapewne one przyleciały. Nie znalazłem wśród nazw kodowych czegokolwiek określenia "windmill", zatem to słowo trzeba brać dosłownie, co by oznaczało, że myśliwce określiły cel podany przez AWACSa jako prawdopodobny... wiatrak, czyli turbinę wiatrową. No cóż, fałszywe echa ;) Ciekawostką jest lokalizacja AWACSa względem wykrywanych celów i ich klasy. Nalot dronów był obserwowany z radaru na wys. 9000 metrów, zlokalizowanego przez większość czasu w odległości od 100 do 150 km od granicy, patrząc w kierunku Lwowa. Do samego Lwowa jest stamtąd jeszcze +60-70 km. Przy podobnych akcjach nasz Saab lata bliżej, tak w połowie tego dystansu, na wys. 6000 m. M.
  12. Dzisiaj operował nad Polską turecki AWACS (Wedgetail) i myśliwce z kodem November Sierra. Akcent raczej południowy, może Hiszpanie? Po 08:30 złapali parę kontaktów radarowych z nisko lecącymi celami. Padały koordynaty i raz określenie celu, że jest to „possible Windmill”. Nie wiem co kryje się pod takim kryptonimem. W tym czasie nad obwodem lwowskim były drony lecące kursem zachodnim, alarm odwołano tuż po godz. 9. M.
  13. Tuman Mazurek nie rozróżnia kolejności trzech kolorów. IQ < 70. M.
  14. https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-inwestycja-za-miliardy-miala-byc-hitem-teraz-polska-probuje,nId,22431948 M.
  15. https://m.facebook.com/watch/?v=1474952373727557&surface_type=vod&referral_source=vod_deeplink_unit Nie wiedziałem, że Now Rocky tak dobrze jednak włada j. angielskim, a przy tym ma tak miły, żeński wręcz, głos. M.
  16. Szczątki niemieckiego żołnierza w gdańskim lesie. https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Szczatki-niemieckiego-zolnierza-w-gdanskim-lesie-Zginal-od-strzalu-w-glowe-n209343.html Poziom durnoty "kamizelek odblaskowych" sięga już zenitu :) Typ pod własnym nazwiskiem chwali się w mediach znalezieniem trupka, opisuje jak go odsłaniał (mimo że już wiedział, że ma do czynienia ze szczątkami) i jeszcze rozbrajająco stwierdza " Ucieszyłem się, bo zaczynając przygodę z wykrywaczem, na liście tego, co chciałbym trafić, był szkielet żołnierza z II wojny światowej." Marcin Wiśniewski - "pasjonat historii i aktywny detektorysta" - czy zwykły matoł ? M.
  17. I myk, w górę. W wojsku opłaca się być posłusznym i nie stawać okoniem. FA-50 niewypał? Nie szkodzi! Pana Inspektora przeniesiemy na stanowisko Z-cy Dowódcy Generalnego RSZ. Zamiast do rezerwy kadrowej… No ale taki MON. M.
  18. Nie myślicie chyba, że to Tusk załatwił u Ursuli?! To Nawrocki zasunął sierpowego, a lud wolski wywarł potworną presję! Narracja w PiS już leci. M.
  19. ^^^ Oni nie mają czasu na takie tam :) Ich interesuje "psi groomer" i co tam nowego w ofercie Tesli. Ale, swoją drogą, mieli rację jak woleli Lidla od Dino. Lidla lubię, a Dino odwiedziłem - dwa różne, na prowincji - doświadczenie beznadziejne. Chyba wolę odkrywców prawd AI z tegoż przysiółka, niż followersów Mateckiego i Czarnka z przysiółka Rachanie, gdzie spędzam do 50% czasu od 3 lat. Mam na wsi paru znajomych, ale na pewne tematy nie wchodzimy, bo byśmy się pozabijali. Co do AI, to w ogóle, ale to w ogóle, nie obchodzi mnie jej istnienie. Nie zamierzam z niej korzystać, nie widzę w niej pomocy, wyczuwam jej niedoskonałość na wiorstę. Kolega napisał tekst przy jej użyciu i dumny dał mi do weryfikacji (pytania do postępowania zakupowego). Jako człowiek (chyba) inteligentny, rozumiejący zdania złożone, oceniłem tekst jako chaotyczny i w praktyce bezużyteczny słowotok... Nie myliłem się, odpowiedzi na pytania nie nadeszły (przetarg nie był publiczny). AI to useless crap. Zapytałem Meta AI o pewną postać, bohatera rozmów na YT, najbardziej znanego pedała w Polsce. Dostałem kwiecistą odpowiedź, zadziwiająco pełną szczegółów. Tak jakby AI przeszukało (prawie) cały internet za ostatnie naście lat i dało mi odpowiedź w pigułce. Tyle że AI napisała o nim w czasie teraźniejszym. A Artur nie zyje od 12 lat. :D Jestem przepełniony obrzydzeniem do AI i, przede wszystkim, polegania na niej, fascynacji nią. Mimo, że jestem informatykiem... M.
  20. Malborasek :) Na 100% jeden z pięciu egzemplarzy jakie Malbork zawczasu przejął z bazy mińskiej: 65, 66, 70, 77, 92. Jak widać na zdjęciu przekazano go nawet bez demontażu zewn. elementów anten systemu IFF Supraśl (otrzymały je mińskie MiGi, a ex-niemieckie "czterocyfrowe" nie.) M.
  21. Tak jak zupełnie nie śledzę "podcastów" itede itepe, tak trafiłem na ten wywiad. I po fragmencie jestem pod wrażeniem gościa. Świetnie powiedziane. od 39:28 do 43:12
  22. Zestrzelenia były co najmniej dwa, bo te zostały zgłoszone otwartym tekstem przez pilotów F-35. 0320 i 0338 czasu lokalnego. M.
  23. Mr. Brylantyna powinien dowodzić armią chińską. Tam wszystko jednorodne i "natywne", więc spodobałoby mu się. Nie wiem do jakich otyłych generałów i admirałów pije ten cowboy, ale akurat amerykańscy wyżsi dowódcy zawsze brylowali dobrą sylwetką. Oczywiście nie można tego powiedzieć o tyłowych szeregowych żołnierzach. Mnie też kłuły w oczy "tłuste murzynki" gdzieś na zapleczu, ale z drugiej strony to jest zaplecze, logistyka, a nie "assault troops". Brylantynowy, wymieniając przymioty correct look amerykańskiego żołnierza, nie zapomniał o włosach, brodach... Ale zapomniał o szpetnych bohomazach zwanych tatuażami. Przypadkowo? Nie sądzę! https://newlinesmag.com/essays/pete-hegseths-tattoos-and-the-crusading-obsession-of-the-far-right/ Do tego Pan w Garniturze Wygłaszający Mowę w Korpostylu powinien udać się do krawca lub sklepu po nowe ubranie :D Za krótkie mankiety, za krótkie nogawki! A te skarpetki to chyba pożyczył od niemęskiego Trudeau? M.
  24. Poprzednia noc była ciekawa, choć u nas spokojna. Zanim udałem się na raczej późny spoczynek, odnotowałem na ukraińskich telegramach informacje zwiastujące przygotowania russkich do nalotu. No i gdy po 4. się przebudziłem, to do 6. nie pospałem. Radyjko wyjątkowo dobrze odbierało gównianą antenką spod dachu, do tego na odległość od Tomaszowa Lub. aż do Radomia! Komitet powitalny składał się z dobrze znanej nam pary Holendrów, November Uniform 0-1 i 0-2, a także pary F-16, która mało się odzywała i chyba występowała jako 1-1 i 1-2. W powietrzu był i odzywał się Australijczyk z Łasku, E-7 Wedgetail. Na radarze pokazał się tylko przez parę minut po starcie, a potem trwale wyłączył „publiczny widok”. Nie było widać naszego Saaba, ale był, bo padł jego callsign - Thunder 1. Samoloty myśliwskie głównie spędziły ten czas na ustawieniu się do tankowania i tankowaniu pojedynczo. Między Radomiem a Puławami latał natowski tanker - MMF 1-7. Panowie prowadzili z nim ożywioną dyskusję i w pewnej chwili priorytet dostał NU02, bo był „low on gas”, prosił o dłuższy kurs tankera na wprost, bez zawracania. Padały hasła „playtime 60 mins, albo 75 mins” - nie wiem czy chodziło o zdolność do lotu patrolowego od zatankowania do bingo, czy o czas do spodziewanego wejścia celów na rubież przechwycenia ? No i ciekawe - ktoś się mylił twierdząc parę dni temu, że w Polsce nie ma nikogo z uprawnieniami do tankowania w nocy. Otóż „F-16s” też ustawiły się do maciory. ;) M.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie