Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Napisano %s o %s (edytowane) W dniu 14.06.2026 o 22:17, bjar_1 napisał: Wg. Wiki Broch też w HJ, oni tam dużo dzieciaków szkolili w lataniu. W dniu 15.06.2026 o 13:47, Sedco Express napisał: Dlatego właśnie zapytałem czy to takie ważne. Fakt - chwalimy czasy gdy byliśmy młodzi ale co to mnie w jego przypadku obchodzi ! Jeden z wielu Niemców hitlerowców ! HJ - wystarczająca pralnia dekla. A potem jest się nad grobem, ale nadal przytula się gablotkę z nazistowską falerystyką. Za dobrze znam takie zjawiska w wersji soft, aczkolwiek nie byłbym taki pewny, co do tego softu. Od nastolatka mialem dwóch kumpli, którzy też, jak ja, sklejali. Tylko że ja Hurricane'y, Sptfire'y, Mustangi, Thunderbolty i inne takie - oni wyłącznie Messerschmitty, Focke-Wulfy, Dorniery, Heinkle i inne takie, broń boże nic (tfu!) alianckiego. Dorastaliśmy i nic się nie zmieniało. Dorastaliśmy jeszcze bardziej i zacząłem słuchać, co oni mówią, jak oni mówią i o kim mówią, a skóra mi cierpła coraz bardziej i bardziej. Potem stali się jednymi z najbardziej cenionych w Polsce publicystów od LW, bo zainwestowali w siebie, czyli w dokumenty, w literaturę, w artefakty po LW itp. Dziś to są zwykli naziole, a nasze drogi rozeszły się x-dzieści lat temu. Edytowane %s o %s przez Jedburgh_Ops
bjar_1 Napisano %s o %s Napisano %s o %s No pralnia, pralnia. A że ktoś się z tym utożsamia, cóż... Odznaczenia te są niemieckie, z okresu III Rzeszy. Nie było czegoś takiego jak Naziland czy Nazionia, dlatego nie mogą być tzw. nazistowskie ;)
Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Napisano %s o %s 10 minut temu, bjar_1 napisał: Odznaczenia te są niemieckie, z okresu III Rzeszy. Nie było czegoś takiego jak Naziland czy Nazionia, dlatego nie mogą być tzw. nazistowskie ;) Okay, ja nie spec od Reichu, więc jeśli dokonałem nadużycia to przepraszam, bo nie wiem, co tam w tej gablotce jest sprzed 30 stycznia 1933, a co po.
Sedco Express Napisano %s o %s Napisano %s o %s 59 minut temu, bjar_1 napisał: No pralnia, pralnia. A że ktoś się z tym utożsamia, cóż... Odznaczenia te są niemieckie, z okresu III Rzeszy. Nie było czegoś takiego jak Naziland czy Nazionia, dlatego nie mogą być tzw. nazistowskie ;) Jasne, że nie mogą. Niemiec nazista to członek (lub zwolennik) partii NSDAP. Odznaki są wojskowe(pilota) ustanowione przez i na rozkaz Goeringa dcy lotnictwa wojskowego dla osób, które spełniły odpowiednie wymogi niezależnie czy ci piloci byli członkami partii czy też nie. Nie są to odznaki partyjne (NSDAP). Luftwaffe powstała w 1935 r. i zapewne odznaki zostały utowrzon po (lub) 1935 r. Jak dla mnie to niezależnie czy niemieckie odznaki są cywilne, partyjne czy tez wojskowe ustanowione po dojściu Hitlera do władzy to są odznaki hitlerowskie.
Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Napisano %s o %s 40 minut temu, Sedco Express napisał: Jak dla mnie to niezależnie czy niemieckie odznaki są cywilne, partyjne czy tez wojskowe ustanowione po dojściu Hitlera do władzy to są odznaki hitlerowskie. O to właśnie chodzi. Nikt nikogo nie zmuszał (przynajmniej w lotnictwie), żeby stał się hitlerowcem w sensie organizacyjnym, przynależnościowym, nawet bez członkostwa w NSDAP. Normalni Niemcy, którzy na to się nie godzili to umierali w KL-ach. Dlatego wkurza mnie współczesna fraternizacja z takimi typami, jak ten gablotkowicz i jeszcze wożenie go jak gościa honorowego jakimiś alianckimi samolotami, zapraszanie takich typów do „elitarnych” klubów, popijanie sobie koniaczku z takimi typami itp. Takie typy powinny żyć w ciszy i w atmosferze ostracyzmu do końca ich dni.
bjar_1 Napisano %s o %s Napisano %s o %s Np. w latach 90-tych Skalski fraternizował się z niemieckim pilotem, którego zestrzelił we Wrześniu i nie miał z tym obiekcji ;)
Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Napisano %s o %s (edytowane) Skalski był ciężkim alkoholikiem i fanatycznym antysemitą, więc częściowo było mu „po drodze” ze szkopstwem. Mój ojciec z nim pracował i różne numery Skalskiego są słynne w środowisku lotniczym. Poza tym jak się umawiał na ciężkie picie ze szkopami (i z kilkoma innym naszymi asami) to w paryskiej kawiarence FAI. Bez ostentacji, nikt tego nie widział z wyjątkiem paryskiej policji, bo finały były różne. Edytowane %s o %s przez Jedburgh_Ops
bjar_1 Napisano %s o %s Napisano %s o %s Przypomnieli mi się jeszcze Galland i Bader oraz Brown i Stigler. Też fraternizacja szła i pewnie dziesiątki innych.
Czlowieksniegu Napisano %s o %s Autor Napisano %s o %s 19 minut temu, Jedburgh_Ops napisał: Normalni Niemcy, którzy na to się nie godzili to Ja bym się aż tak bardzo nie rozpędzał. Tym bardziej, im bardziej "wykonywali rozkazy" i "nie mieli świadomości...". "Nie mieli świadomości..." dotyczy i cywili, co na b. mocno upartego można próbować zrozumieć, i żołnierzy, co już jest pełną fikcją. Właśnie sobie z nudów przeczytałem "Pantery nad Wisłą", gdzie autor idzie w narrację, że o ludobójstwie i podobnym, to się przez przypadek, IV-V.1945 od niemieckich cywilów dowiedział, gdy hurtowo byli czy z Kurlandii, czy okolic Gdańska ewakuowani.
Sedco Express Napisano %s o %s Napisano %s o %s Fraternizacja nie ma nic wspólnego z odznaczeniami i służbą owego pilota Luftwaffe i jak sądzę nie można go nazwać mordercą (Luftwaffe nie została uznana w Norymberdze za organizację przestępczą, zbrodniczą). Był po prostu "dobrym" Niemcem, fanatykiem latania ale dla mnie był hitlerowcem - walczył dla poronionych ludobójczych planów Adolfa. Wszystko to kwestia czasu. I WŚ zakończyła się 108 lat temu i tylko niewielu cokolwiek o niej wie (pomijam historyków i amatorów zapaleńców). Po 108 latach od zakończenia II WŚ czyli w roku 2053 podejrzewam, że wiedza o niej będzie taka jak obecnie o I WŚ a po "x" latach to już nikogo to nie będzie interesowało - było, przeszło, minęło.
Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Napisano %s o %s (edytowane) 18 godzin temu, bjar_1 napisał: Hitler? Ja na niego nie głosowałam! Dokładnie według wspomnień mówiących po niemiecku żołnierzy alianckich, którzy wjechali do Reichu w '45. A już szczególnie po operacjach Plunder i Varsity, gdy szkopstwu całe życie się zawaliło, bo dotąd myślało, że jeszcze może Ren ich uratuje i zburzone na nim mosty, jako izolatory od aliantów. Jak nic 29 stycznia 1933 w Reichu wylądowały UFOszczaki, a 30 stycznia von Hindenburg przekazał im władzę. Co do spotkania Skalskiego z Wimmerem - nie przywiązujmy do tego żadnej wagi, bo to była ustawka i propagandówka, jakich mało. Rok 1990 i propagandówka aranżowana przez libków z obu stron Odry. To tak, jak gdyby dziś takie spotkanie aranżowała KO i wszelkiej maści libki okołoKOwskie. Od 12 września 1989 był już rząd Mazowieckiego. 12 listopada była Msza Polsko-Niemieckiego Pojednania w Krzyżowej, jako część wielkiego planu Mazowieckiego na owo pojednanie z RFN. W ramach tych wszystkich planów gen. Skalski i luftwaffowiec płk Wimmer spadli jak z nieba takim planom. Skalski miał porządny paszport, jeździł na Zachód jak chciał, kiedy chciał i gdzie chciał. Tyle razy jeździł do Paryża, żeby w FAI napić się z Zumbachem, że gdyby chciał fraternizować się ze szkopami z LW to na jedno jego skinienie ręką FAI by mu to załatwiła w minutę, bo w tamtych czasach pół FAI to wciąż było eks-hitlerowskie NSFK. Chciał? Nie chciał. A FAI była niemal na klęczkach przed Skalskim, bo dobrze wiedziała, jaka to była postać dla świata lotnictwa. Chyba żaden narodowy aeroklub świata nie miał za szefa tej klasy pilota myśliwskiego. Normalni lotnicy PSP mieli spotkania w kawiarence Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich 280 m w linii powietrznej (mówiąc po lotniczemu) od redakcji Skrzydlatej Polski. Te spotkania to też był niezły cyrk z różnymi finałami, ale przynajmniej bez szkopów. Nikt normalny nie miał ochoty na taką fraternizację. Edytowane %s o %s przez Jedburgh_Ops
bjar_1 Napisano %s o %s Napisano %s o %s 43 minuty temu, Sedco Express napisał: dla mnie był hitlerowcem - walczył dla poronionych ludobójczych planów Adolfa. A jak się to ma to pół miliona Polaków w Wehrmachcie?
Czlowieksniegu Napisano %s o %s Autor Napisano %s o %s 8 minut temu, bjar_1 napisał: A jak się to ma to pół miliona Pomijając, że historia nie jest czarno-biała, to zależy kogo pytasz. I doskonale o tym wiesz.
bjar_1 Napisano %s o %s Napisano %s o %s Pytam czy Polak z Wehrmachtu = hitlerowiec (cokolwiek ma znaczyć ten PRL-owski zwrot).
Czlowieksniegu Napisano %s o %s Autor Napisano %s o %s 8 minut temu, bjar_1 napisał: Pytam czy Polak z Wehrmachtu Był Polakiem z Wehrmachtu... Podobnie, jak Niemiec/Austriak/itp był Niemcem/Austriakiem/itp z Wehrmachtu i/lub nazistą. Ja bym się propagandowego "hitlerowiec" nie czepiał. Mnie, przy takich okazjach, zawsze ciekawi inny fikołek i lubię go przywoływać. Czy np Hiszpanie, Skandynawowie, Litwini, Estończycy, Łotysze*, którzy wstąpili do Wehrmachtu, czy SS-Freiwilligen-Legion byli dobrzy, czy źli, skoro ideą przewodnią była chęć walki ze Stalinem, ZSRR, komunizmem**, a nie ciepłe uczucia wobec Adolfa H.? * wyłączmy, dla uproszczenia i jasności, np Saugumas, Lietuvos savisaugos daliniai, Omakaitse, Sonderkommando Arājs, itp ** dla Bałtów, podobnie jak.... Ukraińców w tle niepodległość
Sedco Express Napisano %s o %s Napisano %s o %s 53 minuty temu, bjar_1 napisał: Pytam czy Polak z Wehrmachtu = hitlerowiec (cokolwiek ma znaczyć ten PRL-owski zwrot). Sam sobie odpowiedz. PS - PRL zwrot ? Ha, ha, dobre :-)
bjar_1 Napisano %s o %s Napisano %s o %s Dobre, dobre. Na każdym PRL-owskim pomniku piszą o jakichś hitlerowcach, co Polaków zamordowali. Jakaś dziwna nacja...
bjar_1 Napisano %s o %s Napisano %s o %s 49 minut temu, Czlowieksniegu napisał: Czy np Hiszpanie, Skandynawowie, Litwini, Estończycy, Łotysze*, którzy wstąpili do Wehrmachtu, czy SS-Freiwilligen-Legion byli dobrzy, czy źli Dobrzy byli ci, którzy nie popełnili zbrodni na Narodzie Polskim.
Sedco Express Napisano %s o %s Napisano %s o %s 4 minuty temu, bjar_1 napisał: Dobre, dobre. Na każdym PRL-owskim pomniku piszą o jakichś hitlerowcach, co Polaków zamordowali. Jakaś dziwna nacja... Lepsze to od rozpowszechnionego obecnie nazisty.
Czlowieksniegu Napisano %s o %s Autor Napisano %s o %s 22 minuty temu, bjar_1 napisał: Dobrzy byli ci, którzy nie popełnili zbrodni na Narodzie Polskim. Czyli wszystkie SS-Freiwilligen-Legion i część żołnierzy Wehrmachtu/Luftwaffe/Kriegsmarine się nie zabierają...
mensguth6 Napisano %s o %s Napisano %s o %s Część tych obcokrajowców służyła na kontraktach za sianko nie składając przysięgi dla AH.
mensguth6 Napisano %s o %s Napisano %s o %s Wystarczy popatrzeć na skład narodościowy w Legii Cudzoziemskiej podczas walk o Indichiny. Niejeden się zdziwi ile niemiaszków tam było :)
abcd Napisano %s o %s Napisano %s o %s (edytowane) Od maja 1945 minęło już 81 lat mam zaszłości historyczne ,gdzie kto wówczas służył w przysłowiowym „miękkim miejscu” mi to zwisa , jakiś czas temu poznałem człowieka który był szychą PRLowskiej SB gdybym go spotkał w poł. lat 80tych ub. wieku miałbym pragnienie żeby unicztożyć obecnie to staruch z demencją którego los jest mi obojętny. Edytowane %s o %s przez abcd 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się