Jedburgh_Ops Napisano wczoraj o 16:44 Napisano wczoraj o 16:44 (edytowane) Czy twój dziadek był w NSDAP? Nowe narzędzie ujawnia mroczną prawdę o przodkach w Niemczech Miliony Niemców z przerażeniem wpisują nazwiska bliskich do wyszukiwarki i odkrywają karty członkowskie NSDAP. To koniec rodzinnych mitów o "niewinnej" przeszłości — narzędzie stworzone przez pracowników Die Zeit właśnie otworzyło puszkę Pandory niemieckiej historii. Nową, opartą na sztucznej inteligencji wyszukiwarkę uruchomiła 2 kwietnia 2026 r. niemiecka gazeta Die Zeit we współpracy z archiwami niemieckimi i amerykańskimi. Dzięki niej każdy (po wykupieniu subskrypcji od 1 euro) może w kilka sekund sprawdzić, czy jego przodkowie należeli do Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników (NSDAP) — partii Adolfa Hitlera. Narzędzie daje dostęp do ponad 12 mln dokumentów, w tym kart członkowskich, które katalogują większość z 10,2 mln Niemców, którzy należeli do partii w latach 1925–1945. Edytowane wczoraj o 16:51 przez Jedburgh_Ops
szutnik Napisano 22 godziny temu Napisano 22 godziny temu 4 godziny temu, Jedburgh_Ops napisał: Czy twój dziadek był w NSDAP? Nowe narzędzie ujawnia mroczną prawdę o przodkach w Niemczech Miliony Niemców z przerażeniem wpisują nazwiska bliskich do wyszukiwarki i odkrywają karty członkowskie NSDAP. To koniec rodzinnych mitów o "niewinnej" przeszłości — narzędzie stworzone przez pracowników Die Zeit właśnie otworzyło puszkę Pandory niemieckiej historii. Nową, opartą na sztucznej inteligencji wyszukiwarkę uruchomiła 2 kwietnia 2026 r. niemiecka gazeta Die Zeit we współpracy z archiwami niemieckimi i amerykańskimi. Dzięki niej każdy (po wykupieniu subskrypcji od 1 euro) może w kilka sekund sprawdzić, czy jego przodkowie należeli do Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników (NSDAP) — partii Adolfa Hitlera. Narzędzie daje dostęp do ponad 12 mln dokumentów, w tym kart członkowskich, które katalogują większość z 10,2 mln Niemców, którzy należeli do partii w latach 1925–1945. Cóż, chyba należałoby pochylić czoło nad tymi prawie 60 mln , którzy nie należeli... 1
Landszaft Napisano 22 godziny temu Napisano 22 godziny temu z tych 60 mln odlicz też tych co należeli do Hitlerjugend a to nie znaczy że należeli do NSDAP tak samo Deutsches Jungvolk , Bund Deutscher Mädel , Deutsche Arbeitsfront , NS-Frauenschaft , NSV (Nationalsozialistische Volkswohlfahrt) , Bund Deutscher Osten , Organisation Schmelt i jeszcze wiele wiele innych popierających faszyzm i Hitlera oraz wojnę. Tak że dolicz jeszcze kilkadziesią milionów , bez takiego poparcia wojna skończyła by się po kilkunastu klęskach i milionach ofiar a nie obrona fanatyczna aż do Berlina i samego Berlina.
fala Napisano 21 godzin temu Napisano 21 godzin temu 16 minut temu, Landszaft napisał: z tych 60 mln odlicz też tych co należeli do Hitlerjugend a to nie znaczy że należeli do NSDAP tak samo Deutsches Jungvolk , Bund Deutscher Mädel , Deutsche Arbeitsfront , NS-Frauenschaft , NSV (Nationalsozialistische Volkswohlfahrt) , Bund Deutscher Osten , Organisation Schmelt i jeszcze wiele wiele innych popierających faszyzm i Hitlera oraz wojnę. Tak że dolicz jeszcze kilkadziesią milionów , bez takiego poparcia wojna skończyła by się po kilkunastu klęskach i milionach ofiar a nie obrona fanatyczna aż do Berlina i samego Berlina. To będzie więcej niż liczba ludności niemiec w tamtym czasie.
Jedburgh_Ops Napisano 21 godzin temu Autor Napisano 21 godzin temu 54 minuty temu, szutnik napisał: Cóż, chyba należałoby pochylić czoło nad tymi prawie 60 mln , którzy nie należeli... Dokładną liczbę nazioli i tych z legitymacjami, i tych „tylko” mentalnych poznać będzie bardzo trudno, jeśli to w ogóle możliwe. Niemniej bardzo mi się podoba bezpardonowa inicjatywa „Die Zeit”. Bo ona jest bezpardonowa. Teraz różne niemieckie rody bez względu na to, czy mają „von” w personaliach, czy też nie, dowiedzą się o sobie różnych rzeczy. To będzie teraz denazyfikacja 4.0 i 5.0. 1.0 – To była (w ruskiej strefie okupacyjnej) kula w potylicę z Naganta lub innego strzeladła w rękach krasnoarmiejców, a dla innych lata obozów i robót przymusowych. 2.0 – To była nielegalna dzika (ale bardzo skuteczna) denzyfikacja bez podstaw prawnych „po kowbojsku” w wykonaniu US Army i afiliowanych przy niej kompanii wartowniczych złożonych z byłych jeńców, więźniów KL-i oraz robotników przymusowych w amerykańskiej strefie okupacyjnej. Opisywałem to już na forum, ale zawsze to przepada, bo wszystko się archiwizuje, jeśli przez trzy lata nikt nie napisze postu w danym wątku. 3.0 – To była ta oficjalna denazyfikacja państw okupacyjnych w ich strefach okupacyjnych. 4.0 – To ta, jaka odbędzie się teraz na organizmach milionów niemieckich rodzin z obecnej inicjatywy „Die Zeit”. 5.0 – Moim zdaniem najważniejsza i tu bardzo liczę na niemieckie społeczeństwo obywatelskie i tamtejszy system demokratyczny. Mam nadzieję, że zbadane zostaną korzenie rodzinne członków AfD i media dokładnie wyliczą, ile u tych szumowin z AfD było nazistów.
Landszaft Napisano 21 godzin temu Napisano 21 godzin temu Nie ma co się dziwić , wreszcie po latach jakieś przypomnienie Niemcom że oni udoskonalili tak faszyzm że ludobójstwo stało sie normą . I Ten naród powinien przypominać wnukom że ich dziadkowie i babcie mieli siano w głowie i krew na rekach. Poczekajmy aż będzie dostęp do wszystkich organizacji popierających faszyzm w Niemczech , Austrii czy Czechach sudeckich tak samo powinno byc w naszym kraju . Ciekawym kiedy będzie dostep do informacji kto u nas współpracował z Faszystami w trakcie II wojny lub wpisało się na folkslistę nie z przymusu a dobrowolnie lub z samej chęci współpracy. Jedno z takich miast w Polsce przez Ślązaków nazywane jest starym Raichem i trzeba mieć ausweis przekraczając Brynicę a nazwę tę dostało po II wojnie właśnie z tego przypadku . 1
szutnik Napisano 21 godzin temu Napisano 21 godzin temu Warto było by też pamiętać o tych ok. 400000 niemiaszków , którzy zasiedlili pierwsze KL jeszcze przed wojną. Całkowita liczba nie jest niestety znana. 15 minut temu, Jedburgh_Ops napisał: 3.0 – To była ta oficjalna denazyfikacja państw okupacyjnych w ich strefach okupacyjnych. żałuję, ale nie mogę znaleźć wspomnień luxsemburskiego (??? lub holenderskiego ) więźnia , który opisywał próbę niemieckiej denazyfikacji , którą skutecznie zablokowali alianci ( głównie amerykanie ) Miała ona tyczyć się głównie urzędników administracji publicznej , którzy posiadali przeogromną władzę , szczególnie pod koniec wojny i odpowiadali za śmierć wielu pobratymców( ale nie tylko ). Podobno Amerykanie przestraszyli się ,że bez starego aparatu administracyjnego nie będą w stanie ogarnąć tematu. ps. Dzisiaj ci sami Amerykanie przodują w tępieniu Antify, ostatniego , oddolnego bastionu walczącego z przejawami odradzającego się faszyzmu
szutnik Napisano 21 godzin temu Napisano 21 godzin temu 30 minut temu, Landszaft napisał: Nie ma co się dziwić , wreszcie po latach jakieś przypomnienie Niemcom że oni udoskonalili tak faszyzm że ludobójstwo stało sie normą . I Ten naród powinien przypominać wnukom że ich dziadkowie i babcie mieli siano w głowie i krew na rekach. Poczekajmy aż będzie dostęp do wszystkich organizacji popierających faszyzm w Niemczech , Austrii czy Czechach sudeckich tak samo powinno byc w naszym kraju . Ciekawym kiedy będzie dostep do informacji kto u nas współpracował z Faszystami w trakcie II wojny lub wpisało się na folkslistę nie z przymusu a dobrowolnie lub z samej chęci współpracy. Jedno z takich miast w Polsce przez Ślązaków nazywane jest starym Raichem i trzeba mieć ausweis przekraczając Brynicę a nazwę tę dostało po II wojnie właśnie z tego przypadku . Wybacz ale rozbawiłeś mnie dość naiwną nadzieją , że ktokolwiek , poza Niemcami przyzna się , że był bydlęciem. Może jeszcze o zbrodniach NSZ popiszemy ?
Landszaft Napisano 20 godzin temu Napisano 20 godzin temu wiem że my lubimy źdźbło u kogoś szukać i je pokazywać a kołek w dupie nam nie przeszkadza ale nie nazywał bym to naiwnością a głupota narodową przez co potem mamy takich władców jakich mamy i takie partie oraz takich a nie innych biskupów i księży, taki naiwny naród . A to wynik zawsze braku rozliczeń których jako naród zawsze się baliśmy i staliśmy okoniem w każdej takiej sytuacji a tego kto chciał wreszcie rozliczeń najchętniej powywieszalibyśmy na drzewach. jako zdrajców bo podnoszą rękę na nimb bohaterskiego polaka.
Jedburgh_Ops Napisano 11 godzin temu Autor Napisano 11 godzin temu 9 godzin temu, szutnik napisał: żałuję, ale nie mogę znaleźć wspomnień luxsemburskiego (??? lub holenderskiego ) więźnia , który opisywał próbę niemieckiej denazyfikacji , którą skutecznie zablokowali alianci ( głównie amerykanie ) Miała ona tyczyć się głównie urzędników administracji publicznej , którzy posiadali przeogromną władzę , szczególnie pod koniec wojny i odpowiadali za śmierć wielu pobratymców( ale nie tylko ). Podobno Amerykanie przestraszyli się ,że bez starego aparatu administracyjnego nie będą w stanie ogarnąć tematu. Tak, to wszystko racja. Takie oblicza denazyfikacji też były i była to denazyfikacja grzęznąca w pewnych niemożnościach, ale też w oportunizmie aliantów zachodnich, którzy na niektóre sprawy machali już ręką, bo nadchodziła era Niemiec jako bardzo ważnego sojusznika. To były mechanizmy, czy epizody, tej denazyfikacji, którą powyżej nazwałem w moim poście 3.0. Niestety idealnych, czy idealistycznych, form denazyfikacji nie było, bo też nie była czymś takim denazyfikacja 2.0, jak ją powyżej nazwałem, czyli rozwałki i samosądy w amerykańskiej strefie okupacyjnej. Było to drastyczne, czasami nie różniło się od zachowań ruskich, mało chwalebne, a i tak niewiele to dawało przy liczebności tych wszystkich nazioli. Za to „Die Zeit” zrobił obecnie rzecz kapitalną. Tak się mawia, że wszyscy są równi wobec śmierci. No to teraz parafrazując to wszyscy w RFN zanim będą równi wobec śmierci to najpierw będą równi wobec zdigitalizowanego archiwum NSDAP. Równi będą i robotnicy i najbardziej arystokratyczne rody tego państwa. „Die Zeit” szybko i sprawnie zamordował Niemcom cały mechanizm wypierania ich historii w ramach hitleryzmu.
abcd Napisano 10 godzin temu Napisano 10 godzin temu (edytowane) Zapewne do NSDAP podobnie jak naszego PZPR mnóstwo osób zapisało się z oportunizmu a nie pobudek ideowych co nie zmienia faktu że chwały im to nie przynosi Edytowane 10 godzin temu przez abcd
Cronos Napisano 10 godzin temu Napisano 10 godzin temu 17 minut temu, abcd napisał: Zapewne do NSDAP podobnie jak naszego PZPR mnóstwo osób zapisało się z oportunizmu a nie pobudek ideowych co nie zmienia faktu że chwały im to nie przynosi Jak mój dziadek, który pluł na komunizm, wyklinał, w pierwszych ławkach w kościele zajmował miejsce, po czym po pracy jako brygadzista w hucie jeździł na zjazd partyjny (jedna z pierwszych legitymacji w zakładzie). Bo dzięki temu był brygadzistą i w rodzinie niczego nie brakowało. A że podczas wojny był najpierw w AK, a jak struktury zamieniły się w BCh to z nimi robił dywersję, to też należał wysoko do ZBoWiD, co także miało swoje plusy:)
Jedburgh_Ops Napisano 9 godzin temu Autor Napisano 9 godzin temu Z tego archiwum NSDAP wyjdzie, co wyjdzie, to już tylko los zdecyduje. W ramach tej akcji „Die Zeit” mnie chyba najbardziej interesuje skala dramatycznego wdrożenia w RFN clintonowskiego „paliłem, ale się nie zaciągałem”. Czyli jaka będzie skala kwiku tych najbardziej snobistycznych niemieckich rodów, gdy zaczną teraz wychodzić nieładne informacje. Jaka będzie skala usprawiedliwiania członków tych rodów, którzy wstąpili do NSDAP? Gdy już waliła się komuna to PZPRowcy mieli taką manierę oświadczania, że oni tam się zapisywali tylko dla reformowania tej bandy od wewnątrz, tylko dla dobra narodu, tylko dla hamowania od wewnątrz niecnych poczynań PZPR. Ciekawi mnie, czy teraz takie same gadki będą w RFN, gdy zacznie wyć prawda o przodkach co lepszych rodzin.
abcd Napisano 7 godzin temu Napisano 7 godzin temu Nie wiem w jakim wieku można było zostać członkiem NSDAP zakładam pełnoletność 18 lat i początek roku 1945 ,ostatni dobiegają 100ki za rok czy 2 nie będzie żadnego , nie ma ludzi nie ma problemu zostaje historia.
Jedburgh_Ops Napisano 7 godzin temu Autor Napisano 7 godzin temu 3 minuty temu, abcd napisał: ...nie ma ludzi nie ma problemu zostaje historia. ...ale zostaje też fetor. Aczkolwiek wszystko jeszcze zależy od ogólnej kultury danego narodu oraz jego kultury medialnej i społeczno-politycznej. U nas idzie chamska, brutalna i świńska do ostateczności napaść na Tuska za to, że miał dziadka w Wehrmachcie - nie idzie żadna, nawet najmniejsza napaść na Jacka Kurskiego za to, że miał dwóch wujów w Wehrmachcie. U nas idzie wyjątkowo podła, agresywna napaść na Ryszarda Schnepfa, jego żonę i ich dziecko(!) za to, że Schnepf miał ojca UBeka - nie idzie żadna napaść na Sławomira Cenckiewicza za to, że miał dziadka UBeka. I tak dalej. Jak zachowa się społeczeństwo niemieckie w połączeniu z tym archiwum NSDAP? Nie wiem, zobaczymy. Dla mnie najważniejsze jest „zlustrowanie” teraz na podstawie tego archiwum neonazioli AfD, żeby wszystko było jasne tak, jak z francuskim Zjednoczeniem Narodowym założonym przez Waffen-SSmana Pierre'a Bousqueta i jego kumpli z W-SS. Niech opinia publiczna (także w Polsce) wie, kto jest kim w AfD i jakie ma „tradycje rodzinne”.
abcd Napisano 4 godziny temu Napisano 4 godziny temu Akurat jeżeli ktoś należy do AfD stanowi małowartościowy egzemplarz ludzki bez względu kim byli jego przodkowie ;) 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się