Tomasz70 Napisano 7 godzin temu Napisano 7 godzin temu Spojrzenie człowieka z branży na rosyjską armię. Nic dodać, nic ująć... https://www.facebook.com/share/p/14tFsUaKowb/
Czlowieksniegu Napisano 7 godzin temu Autor Napisano 7 godzin temu 7 minut temu, Tomasz70 napisał: Spojrzenie człowieka Kafir standardowo robi b. dobrą robotę. Ale mimo to, przynajmniej, kilka "ale". Niemal od początku wiadomo, że liczba oficjalnych Gruz 200 nijak ma się do realnych strat. Powodów jest sporo, gdzie poza oczywistymi- nie znalezienie ciała/świadków, mamy np... maskowanie dla przełożonych, dalsze pobierania uposażenia, czy racji, aż do blokowania wypłat odszkodowania, czy ukrywanie zabójstw w ramach diedowszczyzny. Niekoniecznie jest tak, że Kremlowi aż tak brakuje ludzi i to wyszkolonych. Ludzi nie brakuje, czego dowodem jest nieustanne, pomijające realne wyszkolenie, uzupełnianie strat. Ale w tle tworzone są kolejne jednostki, które, przynajmniej w części przechodzą prawdziwe, wymagane regulaminami pełne wyszkolenie.
karpik Napisano 6 godzin temu Napisano 6 godzin temu 19 minut temu, Czlowieksniegu napisał: :-) Ja znów z chłopskim rozumem. Jesteś typem, który pod swoim imieniem i nazwiskiem dokonuje regularnie wypowiedzi/wpisy antyukraińskie. Nawet niech większość będzie miała merytoryczną podstawę, to notorycznie pomijasz fakt sytuacji kryzysowej w kraju, który broni się 5 lat przed agresorem i akurat o tym ostatnim, krytycznych wpisów jest wyraźnie mniej. Po co więc pchasz się do Ukrainy? Czy żeby przeprowadzić rzetelny reportaż w niebezpiecznym rejonie? Po co, jeżeli masz już ugruntowaną i nieomylną wiedzę z ciepłej Polski, którą dzielisz się tak szeroko? A może wiesz, że cię nie wpuszczą i jedziesz po to, żeby dokonać kolejnego lansiarskiego wpisu i spłakać się na złych Ukraińców! Przecież to tylko potwierdza twoją narrację. Płyniesz pan w nurcie prawicowego szamba panie Warzęcha.
MarekA Napisano 6 godzin temu Napisano 6 godzin temu "Przypomnę, że Cezar nie pisał o braku wiedzy, lecz o pragnieniu, które wiedzę zastępuje. Gallowie pragnęli odwrotu Rzymian. Jedna część polskiej sceny pragnie dziś dowodu, że rząd odwraca uwagę, druga dowodu, że opozycja osłabia państwo w chwili próby. Rosja nie musi dostarczać żadnego z tych dowodów. Wystarczy, że podsunie sytuację, w której każda ze stron znajdzie swój."
karpik Napisano 6 godzin temu Napisano 6 godzin temu W Samarze nadal czuć klimat. VID_20261103_125847_397.mp4 VID_20261103_125843_647.mp4
pawel_breslau Napisano 26 minut temu Napisano 26 minut temu Wojna w Ukrainie może zakończyć się w najbliższych miesiącach, ponieważ wszystkie strony są nią "zmęczone" — stwierdził prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko. — To moje osobiste zdanie. Nikt nie ma już sił ani zasobów, wszyscy są zmęczeni — powiedział podczas IV Międzynarodowej Konferencji Mińskiej poświęconej bezpieczeństwu euroazjatyckiemu. https://wiadomosci.onet.pl/swiat/aleksander-lukaszenko-wojna-w-ukrainie-zakonczy-sie-w-najblizszych-miesiacach/kdej783
karpik Napisano 7 minut temu Napisano 7 minut temu Wczoraj pod Kijowem, w Petropavlivskiej Borshchahivce, ruszyła historia, która w kilka godzin przeskoczyła z Telegramu prosto do wpisów polskich polityków. Tam był prywatny dom, w którym Gwardia Narodowa (jednostka związana z Azowem) trzymała tymczasowo żołnierzy – głównie tych po SZcz (osoby, które samowolnie opuściły jednostkę) i zmobilizowanych, którzy czekali na skierowanie do jednostek. Koszary dostają Iskandery, więc rozpraszają ludzi. Tyle z faktów. A potem poszło, że to tajna katownia, 40 zakładników, biją, torturują, biorą okupy. No i leci to dalej. Kluczową rolę odegrała Valentyna Moloda – kobieta, która przyjechała w stroju ratowniczki i z karetką, choć sama prowadzi klinikę chirurgii plastycznej, a firma, od której wzięła auto, nie działa już od 2023. Na swoim TikToku regularnie krytykuje TCC (ukraińskie ośrodki mobilizacyjne), a w dzień zajścia sama podawała adres i mówiła o torturach. Potem pojawili się dziennikarze, policja i dowództwo. Czterech żołnierzy z urazami pojechało do szpitala, resztę pokazano. Śledztwo ruszyło i jeszcze trwa. Prokopenko nagrał wideo, że cała ta akcja informacyjna gra na korzyść Rosji. I nikt nie zapytał, kim była ta kobieta, zanim zaczął to puszczać dalej. Do tego doszedł 14-latek. Na nagraniach widać go pod kocem, jak go wyprowadzają – i od razu poszło, że to ofiara wielodniowych tortur z piwnicy. Tymczasem z sekwencji wynika, że chłopak wdrapał się na płot w trakcie protestu, spadł (albo dostał łopatą) i złamał coś w kończynie. Od upadku do nagrania minęło kilka minut. Budanov z nim rozmawiał – chłopak powiedział, że przyszedł z kolegami. Ale materiał i tak leciał dalej jako dowód „prawdziwej twarzy Ukrainy". Potem weszły konta typu Olga Bazova. Ta sama Bazova, która wcześniej puszczała wielokrotnie zdementowane rzeczy o biolabach i o handlu organami dzieci. Pamiętacie „Vera Vayiman, byłą obserwator OBWE", która opowiadała o laboratoriach, w których ukraińskie bataliony zabijały dzieci i pakowały organy do kontenerów? To była Vera Nikulina z Władywostoku. Nigdy nie pracowała dla OBWE. Bazova i tak to puszcza dalej. Leszek Miller (@LeszekMiller ) wziął jej wpis o Azowie i dodał swoje „Azow w akcji". Proste, krótkie, ale rozpowszechnia materiał z tego źródła. No i nikt nie zapytał, skąd to się wzięło. Dalej poszło do Konrada Berkowicza (@KonradBerkowicz ) i Krzysztofa Bosaka (@krzysztofbosak ). Berkowicz napisał wprost, że w tajnym więzieniu pod Kijowem najmłodszy torturowany miał 14 lat i że to prawdziwa twarz dzisiejszej Ukrainy. Bosak, jako wicemarszałek Sejmu, napisał o niejawnych więzieniach prowadzonych przez Korpus Azow, o biciach i możliwych okupach. Bez czekania na wyniki śledztwa, bez odniesienia się do tego, kim była kobieta, która rozkręciła całą akcję, i bez zastrzeżeń co do 14-latka. Jarosław Wolski rozłożył to dość dokładnie i nazwał wprost 1:0 dla rosyjskiej propagandy. Problem nie w tym, że na Ukrainie nie ma problemów z mobilizacją czy traktowaniem dezerterów. Bo są. Problem w tym, że z konkretnego, ograniczonego wydarzenia, z udziałem osoby o konkretnym profilu, zrobiono gotową narrację o systematycznej katowni Azowa z dziećmi. I ta narracja poszła dalej przez konta, które wcześniej puszczały klasyczne rosyjskie fejki, a potem przez polskich polityków, w tym wicemarszałka Sejmu. I nikt po drodze nie zapytał, czy to w ogóle trzyma się kupy.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się