bjar_1 Napisano 23 Październik 2023 Napisano 23 Październik 2023 https://www.onet.pl/informacje/nowa-technika-wojskowa/atak-pociskami-atacms-byl-rzezia-rosyjskich-smiglowcow/q3rsy41,30bc1058?fbclid=IwAR3RDzQGo2FIkrA83lQGdZj_so1zYkuObhYClGh3Onnx-DMguRvG7qObeNI
Czlowieksniegu Napisano 23 Październik 2023 Autor Napisano 23 Październik 2023 https://wiadomosci.wp.pl/odgryz-i-utrzymaj-czy-przelom-na-ukrainskim-froncie-jest-mozliwy-6954185462585856a
Jedburgh_Ops Napisano 23 Październik 2023 Napisano 23 Październik 2023 Polecam ciekawy artykuł: Gigantyczny problem Rosjan. „Maksymalne oszczędzanie amunicji” Wybrane fragmenty: „Amunicję produkuje się w większości na maszynach pamiętających ZSRR, a można spotkać tokarki wyprodukowane jeszcze w III Rzeszy. Te jednak są już dość mocno zużyte i jakość korpusów pocisków artyleryjskich pozostawia wiele do życzenia. Podobnie dzieje się w przypadku bardziej skomplikowanych urządzeń służących do produkcji spłonek czy zapalników”. […] „Skończyło się jednak na tym, że kupiono chińskie maszyny i po przekroczeniu granicy naklejono własne tabliczki znamionowe. W ten sposób wyposażenie fabryk stawało się rosyjskie. Niskiej jakości sprzęt bardzo szybko się zużył i dziś Rosja ma problem z produkcją amunicji”. Ruskiej dziczy tylko pogratulować „jakości” tego towaru, ponieważ ten artykuł mówi prawdę. Gdzieś tu kiedyś wspominałem, że byłem technologiem od półprzewodników „podwójnego przeznaczenia” mówiąc oględnie i eufemistycznie. Firma była wielka (980 osób), miała trzy różne działy technologiczne i tylko w moim dziale było nas 19 technologów do nadzorowania tylko jednej konkretnej linii produkcyjnej. Mieliśmy maszyny i urządzenia amerykańskie, francuskie, szwajcarskie, RFNowskie i chińskie. W tamtym czasie uprawiałem dwa zawody, jeden lotniczy, drugi ten półprzewodnikowy i w tym ostatnim byłem 5 lat. Podczas mojej tam bytności nigdy nie było serwisantów do maszyn amerykańskich i francuskich, a do szwajcarskich napylarek próżniowych Oerlikon Balzers serwisant był raz. Do maszyny RFNowskiej serwisant też był raz… – po ćwierci wieku pracy tej maszyny. Od maszyn chińskich serwisanci nie odchodzili. Awarie i rozsypywanie się różnych przekładni były średnio co 3 tygodnie. Dlatego artykuł jest świetny i prawdziwy. Jeszcze raz gratulacje dla turańskiej dziczy choćby w kontekście tego fragmentu: „W rosyjskich mediach społecznościowych opublikowano nagranie, na którym żołnierze próbują na siłę wcisnąć pocisk rakietowy do wyrzutni 9K51M Tornado-G. Nie idzie zbyt łatwo, ponieważ pocisk jest nieco spuchnięty i muszą wykorzystać skrzynię transportową jako wielki młot”.
Czlowieksniegu Napisano 23 Październik 2023 Autor Napisano 23 Październik 2023 Odchodzący szef estońskiego wywiadu wojskowego, pułkownik Ants Kiviselg. - Doniesienia mówią o dostarczeniu do Tichoriecka do tysiąca morskich kontenerów. Każdy może pomieścić od 300 do 350 pocisków artyleryjskich. Czyli oznacza to dostawę około 300-350 tysięcy pocisków - mówił na konferencji prasowej, cytowany przez estońskiego nadawcę publicznego ERR. Przy okazji Estończyk w interesujący sposób rozwinął ten wątek. Według oceny jego służby, Rosjanie aktualnie zużywają około 10 tysięcy sztuk amunicji artyleryjskiej dziennie. Co oznacza, że Korea Północna dostarczyła rosyjskiemu wojsku około miesięcznego zapasu. - Według naszych ocen, Rosja nadal ma około czterech milionów sztuk amunicji. To oznacza, że przy aktualnie dość niskim dziennym zużyciu na poziomie 10 tysięcy sztuk, pocisków artyleryjskich wystarczy im na nieco ponad rok - mówił Kiviselg.
beaviso Napisano 23 Październik 2023 Napisano 23 Październik 2023 2 godziny temu, Jedburgh_Ops napisał: Mieliśmy maszyny i urządzenia amerykańskie, francuskie, szwajcarskie, RFNowskie i chińskie. (…) Podczas mojej tam bytności nigdy nie było serwisantów do maszyn amerykańskich i francuskich, a do szwajcarskich napylarek próżniowych Oerlikon Balzers serwisant był raz. Do maszyny RFNowskiej serwisant też był raz… – po ćwierci wieku pracy tej maszyny. Od maszyn chińskich serwisanci nie odchodzili. Awarie i rozsypywanie się różnych przekładni były średnio co 3 tygodnie. Ale kiedy to było? 30 lat temu? Od tamtego czasu produkty niemieckie i amerykańskie mogły stracić na jakości, zwłaszcza w segmencie „commodity use”. Natomiast chińskie - wyłącznie zyskać. 30 lat temu kitajcy latali na klonach MiG-19 i Tu-16, no a dziś? Ojciec mój 25 lat dowodził statkami i na taki produkcji chińskiej nie narzekał. Poza tym, że były na nim przewlekłe problemy z wyposażeniem - dźwigami (Liebherr) i radarem (Sperry)… A w moim aucie, kupionym w salonie, sypnął się po 20 tys. km silnik - wadliwa panewka główna wału korbowego, nadmierny luz na wale i po kolejnych 20 tys. w końcu doszli co z nim nie tak, wymienili cały na gwarancji. Amerykański, produkowany w stanie NY. I nie osprzęt, a wada materiałowa. W innych sztukach często pękały tłoki, przeciążone termicznie. Silnik jednakowo stosowany na rynku EU (import) i w modelach robionych w USA. Tak że tego… :) Dzisiaj te różnice, o których wspominasz, częściowo się zatarły. M.
soldierprzemo Napisano 23 Październik 2023 Napisano 23 Październik 2023 5 godzin temu, bodziu000000 napisał: To się kupy nie trzyma filmy z różnych pór roku i słabo zamontowane
soldierprzemo Napisano 23 Październik 2023 Napisano 23 Październik 2023 3 minuty temu, bodziu000000 napisał: Wódkę pij nie nitroglicerynę
Czlowieksniegu Napisano 23 Październik 2023 Autor Napisano 23 Październik 2023 Soldier... "To się kupy nie trzyma filmy z różnych pór roku i słabo zamontowane " Obawiam się, że "tylko" osoby o IQ równym temperaturze za oknem, nie chcą przyjąć do wiadomości i/lub się pogodzić z faktem, że zarówno wśród "siły żywej", jak i sprzętu, Ukraińcy ponoszą potworne straty... Pewnych "rzeczy" w naturze nie przeskoczysz, a nawet biorąc pod uwagę pewną nonszalancję w działaniach Moskwy, to straty i to okropne, po stronie Kijowa, po prostu muszą być, niestety...
Jedburgh_Ops Napisano 23 Październik 2023 Napisano 23 Październik 2023 42 minuty temu, beaviso napisał: Od tamtego czasu produkty niemieckie i amerykańskie mogły stracić na jakości... Nie dla wojska. Produkcja dla wojska to nie takie jaja, jak np. Western Digital (amerykański producent dysków, kiedyś firma renomowana, a dziś dziadowska po przeniesieniu produkcji do Chin; zgrilowały mi się już 3 dyski tej „renomowanej” firmy), bo dla wojska produkuje się w USA, jak np. u jednego z głównych dostawców NATO, czyli Texas Instruments.
Rekomendowane odpowiedzi