adm28_2009 Posted October 6, 2019 Posted October 6, 2019 Witam, zostałem poproszony przez znajomego myśliwego o próbę odnalezienia sygnetu, który został zgubiony podczas wyciągania tuszy z upolowanej zwierzyny. Z tego, co się dowiedziałem, to myśliwy był na ambonie myśliwskiej postawionej koło łąki, na której są dokarmiane zwierzęta przez okręg myśliwski. Łąka otoczona z 3 stron lasem. Trawa nigdy niekoszona. Po ustrzeleniu i wyciąganiu tuszy, aby było jak najlżejsze, do przenoszenia, prawdopodobnie z opisu myśliwego to w tym momencie zgubił sygnet, gdy się zorientował, że nie ma na palcu, powrócił i szukał w tym, co wyciągną i leżało na ziemi oraz w tym, co zaniósł na pakę samochodu, lecz nic nie znalazł, po kilku dniach przyjechał z powrotem ze znajomymi, lecz też nie znaleźli (lub ktoś się nie przyznał).Ja myślałem, że albo był za głęboko w trawie lub w międzyczasie mógł przyjść jakiś pies, lub lis i poszedł w las, ale że sygnet był za duży, to pewnie zwrócił to, co zjadł. Sytuacja miała miejsce kilka lat temu to śladu nie widać. Czy koledzy mogliby coś poradzić, czy to już nie do znalezienia?
sqr Posted October 6, 2019 Posted October 6, 2019 Jak łąkę wykosi, to pewnie wykrywacz wywącha. Oczywiście, jeśli tam zgubił i nikt wczesniej go nie znalazł.
jarasek Posted October 6, 2019 Posted October 6, 2019 I to się nazywa POLOWANIE? "... to myśliwy był na ambonie myśliwskiej postawionej koło łąki, na której są dokarmiane zwierzęta przez okręg myśliwski."
czestar Posted October 6, 2019 Posted October 6, 2019 Jak trawa jest wysoka to może zapomnieć o karabinach
adm28_2009 Posted October 6, 2019 Author Posted October 6, 2019 Był niby trzeźwy, ale wiadomo, nikt by się nie przyznał. Łąki z tego, co się dowiedziałem, to nigdy nie koszą, trzeba czekać na śnieg, aż położy trawę.Polowanie takie, że zamiast za zwierzyną chodzić, to się czeka, aż sama przyjdzie.
bjar_1 Posted October 6, 2019 Posted October 6, 2019 Może zastawił w lombardzie, a ściemnia, że zgubił.
vis1939 Posted October 6, 2019 Posted October 6, 2019 Klasyka! - ubój z ambonki do zwierza na bliskim nęcisku.Był już tu kiedyś taki temat, coś tam było o oblizywaniu palców i skonsumowaniu sygnetu.Niech sprawdzi w stolcu.
Czlowieksniegu Posted October 7, 2019 Posted October 7, 2019 Chyba nie- ten z problemami ze wzrokiem, mam nadzieję, że przez kilka kolejnych lat nie będzie miał okazji nic w lesie zgubić. A jak zgubi pod prysznicem, to i tak będzie się bał schylić...
adm28_2009 Posted October 8, 2019 Author Posted October 8, 2019 A jak nie uda się znaleźć na łące sygnetu to, w jakim promieniu od łąki warto byłoby szukać?
vis1939 Posted October 8, 2019 Posted October 8, 2019 Co najmniej do najbliższego sklepu z koncesją na sprzedaż alkoholu.
adm28_2009 Posted November 3, 2019 Author Posted November 3, 2019 Nikt się nie podejmie poszukiwań, bo są teraz, wiadomo jakie prepisy.
vis1939 Posted November 3, 2019 Posted November 3, 2019 Przepisy przepisami, ale ja bym się brzydził.
Recommended Posts
Archived
This topic is now archived and is closed to further replies.